elik Posted March 22, 2014 Posted March 22, 2014 Dogo07 napisał(a):Elik a jak tam psiak rezydent na pojawienie się dwuosobowej psiej rodzinki u Was :)? Psiak rezydent na suczki jak zwykle chętny, a rezydentka początkowo uciekała przed maluszkiem, a teraz coraz bardziej pozwala mu się zbliżać, ale cycuszków nie udostępnia :evil_lol: Martika@Aischa napisał(a):już nawet nie skomentuję bo brak mi słów :angryy: Tak potwornych zbrodnie normalny człowiek nie jest w stanie komentować. To tak, jakbym chciała komentować spacer człowieka po księżycu. Oba zdarzenia są dla mnie niepojęte, przy czym spacer po księżycu z przyjemnością oglądnęłabym, w przeciwieństwie do tamtej okropności :( Quote
Panna Marple Posted March 22, 2014 Posted March 22, 2014 elik napisał(a):Psiak rezydent na suczki jak zwykle chętny, a rezydentka początkowo uciekała przed maluszkiem, a teraz coraz bardziej pozwala mu się zbliżać, ale cycuszków nie udostępnia :evil_lol: Tak potwornych zbrodnie normalny człowiek nie jest w stanie komentować. To tak, jakbym chciała komentować spacer człowieka po księżycu. Oba zdarzenia są dla mnie niepojęte, przy czym spacer po księżycu z przyjemnością oglądnęłabym, w przeciwieństwie do tamtej okropności :( A moja Frania udostępniała swe cycuszki koteczce. Ale po paru minutach zrywała się z obrzydzeniem:diabloti: Quote
elik Posted March 22, 2014 Posted March 22, 2014 [quote name='Panna Marple']A moja Frania udostępniała swe cycuszki koteczce. Ale po paru minutach zrywała się z obrzydzeniem:diabloti: Kapitalne. Oczyma wyobraźni widzę te scenkę :roflt: Quote
Panna Marple Posted March 22, 2014 Posted March 22, 2014 Do tej pory pamiętam wyraz pysia Franki i do tej pory mnie to śmieszy:evil_lol: Quote
elik Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Panna Marple napisał(a):Do tej pory pamiętam wyraz pysia Franki i do tej pory mnie to śmieszy:evil_lol: Była pewnie zniesmaczona swoim własnym pomysłem. Mamuśka coraz częściej warczy na malucha. Wczoraj wieczorem dodatkowo, oprócz słownego połajania, dostał lanie i to chyba dość mocne, bo przez kilkanaście sekund głośno płakał. Może to niepedagogiczne, ale utuliłam biedaka, bo tak żałośnie zawodził :( Sprawdziłam czy mu się jakaś krzywda nie stała, bo mamcia mogła niechcący przesadzić, ale na szczęście nic złego nie zauważyłam. Mały jest faktycznie upierdliwy i jak się rozbryka to nie reaguje na ostrzegawcze pomrukiwania, ale czy to nie za wcześnie na takie zdecydowane reakcje ? Wiem, że suki długo pozwalają szczeniakom na wygłupy, a mamuśka to troskliwa matka. Czy jej coś nie dolega i dlatego szybciej traci cierpliwość ? Quote
Ayame Nishijima Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 To jest zupełnie normalne, nie przejmuj się, Elu. I nie tul malucha - manipulanta jednego. Mama wie co robi, a to, że dla nas coś grożnie wygląda, to jeszcze nie znaczy, ze takie jest. Ona mu krzywdy nie zrobi, ale niech mały wie, że nie znaczy nie. W przyszłołści uratuje go to przed kłopotami z innymi psami. Moje suczydło (odbierane od mamy) tez przy nas dostało konkretny "łomot", bo się nie chciało uspokoić. jak mama wzięła cały łepek malucha w zęby, to i ja się wzdrygnęłam ;) Ale tak ma być. Odwaliła dobrą robotę, Kaori nigdy nie miała problemu z psami, zawze umiała się zachować. Quote
Elisabeta Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Cudne zdjęcia na niedzielę. :loveu::loveu: Elik, kiedy ostatnio oglądaliście telewizję? ;) Podejrzewam, że telewizor to teraz zbędne urządzenie w Waszym domu... Quote
ajw Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Śliczne zdjęcia :lol: miło popatrzeć jak sunia sobie leży spokojnie a maluszek biega i rozrabia :evil_lol: Głaski dla psiaków :) Quote
Doda_ Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Przeciez to oczywiste, ze matka uczy swoje dzieci, pokazuje co wolno a czego nie. . . jednak nie znaczy to do końca że uratuje napewno przed klopotami w przyszlosci jak zostanie oddzielony od matki to duzo bedzie zalezalo od ludzi/wlascicieli, jak wychowaja. prosze o podnoszenie bazarku imiennego dla tych pieskow. Quote
salibinka Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Fajny nicpoń :) a jego mama cudna - widać, że spokojna i zrelaksowana. Miały ogromne szczęście. Quote
elik Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 (edited) Ayame Nishijima napisał(a):... Moje suczydło (odbierane od mamy) tez przy nas dostało konkretny "łomot", bo się nie chciało uspokoić. jak mama wzięła cały łepek malucha w zęby, to i ja się wzdrygnęłam ;) ... O rany, chyba wygadałaś. Łebek malucha też dzisiaj był prawie cały w pyszczku mamci i poptem jeszcze go łapkami okładała :crazyeye: Biedak darł się, jakby go ze skóry obdzierali. Nie mogłam nie utulić :( Telewizora faktycznie nie ma kiedy oglądać, a z resztą po co, jak wystarczy na rodzinkę patrzeć i już jest miło :) Na szczęście TZ wrócił dzisiaj z wrocka więc będę miała o połowę mniej spacerków :) Przydałby się link do bazarku imiennego w pierwszym poście. Doda, czy mogłabyś wkleić tu link do tego bazarku. Wiem, że on gdzieś jest, ale nie mogę na niego trafić :( Bardzo pięknie dziękuję Wam za miłe słowa :loveu: Po prostu rodzinka sie nam udała :) Jutro jedziemy z nimi do weta. Mamuśka straciła apetyt i ma suchy nosek. Edited March 23, 2014 by elik Quote
Doda_ Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 [quote name='elik'] Przydałby się link do bazarku imiennego w pierwszym poście. Doda, czy mogłabyś wkleić tu link do tego bazarku. Wiem, że on gdzieś jest, ale nie mogę na niego trafić :( . czyżbyś usunęła z subskrypcji? przecież byłaś już na tym bazarku imiennym :razz: http://www.dogomania.pl/forum/threads/251726-Bezimienna-matka-z-bezimiennym-syneczkiem-BAZAREK-IMIENNY-Z-NAGRODAMI-!!-do-29-03 ewu, masz zapchaną skrzyneczkę.. Quote
elik Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 [quote name='Doda_']czyżbyś usunęła z subskrypcji? przecież byłaś już na tym bazarku imiennym :razz: http://www.dogomania.pl/forum/threads/251726-Bezimienna-matka-z-bezimiennym-syneczkiem-BAZAREK-IMIENNY-Z-NAGRODAMI-!!-do-29-03 ewu, masz zapchaną skrzyneczkę.. Dziękuję. Byłam, ale nie zapisałam w subskrypcjach. Teraz sobie zapiszę :) Quote
kolejna kobietka Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Ahaha no bo tak jest najlepiej https://lh4.googleusercontent.com/-ezKGDqQSKY8/Uy6qWRXI9WI/AAAAAAAAHNM/DUTulnYhuWI/s640/PICT0031.JPG :lol: mały, kochany urwis :) Quote
kolejna kobietka Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 elik napisał(a): Jutro jedziemy z nimi do weta. Mamuśka straciła apetyt i ma suchy nosek. Mam nadzieję, że to nic poważnego, zaciskam za zdrówko :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
elik Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 kolejna kobietka napisał(a):Mam nadzieję, że to nic poważnego, zaciskam za zdrówko :kciuki::kciuki::kciuki: Właśnie ostatni rzut okiem na dogo i jadziem ;) Quote
elik Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Psia kość upisałam się i przypadkowa, a zła kombinacja klawiszy spowodowała, że wywaliło mnie na inną stronę netu wrrrr :angryy: Napiszę w skrócie jeszcze raz. Malec jest zdrowym berbeciem, ma około 5 tygodni i waży 1,65 kg. Dwa tygodnie po ponownym odrobaczeniu dostanie komplet szczepień i z małym tyle roboty. Natomiast jeśli chodzi o mamuśkę, to okazało się, że ma infekcje dróg rodnych. Na moja prośbę o zbadanie krwi przed sterylizacją, wetka powiedziała, że chyba nie ma takiej potrzeby, bo sunia jest młoda - około 2 lata - i po osłuchaniu nie widzi przeciwwskazań. Ale gdy powiedziałam, że od 2 dni jakby spadł jej apetyt, zmierzyła temperaturę i okazało się że mamuśka ma 39 stopni i kilka kresek :( Jaka dzielna. Nie było po niej widać, że coś jej dolega poza tym spadkiem apetytu. Myślałam, że już nie je na zapas, że już jest pewna, że zawsze jest pełna micha i dlatego już nie je takich ilości jak na początku. Dobrze jednak, że podzieliłam się z wetką moim spostrzeżeniem, bo ta wyoglądała mamuśkę bardzo dokładnie. M.in. przyłożyła jej serwetkę do sisinki i na serwetce pojawiła się niewielka plamka. Wetka stwierdziła, że to infekcja dróg rodnych i w tej sytuacji należy przyspieszyć sterylizację, bo nie ma potrzeby, żeby sunia cierpiała. W tej chwili wyciek jest tak niewielki, że nie ma żadnego śladu na kocyku wyścielającym legowisko, a zauważyłabym, bo ma blado niebieski kolor. Infekcja została zauważona we wczesnym stadium. Teraz myślę, że to jej oglądanie się do tyłu, gdy głaskałam ja po pupie, to mógł być sygnał, że ja tam boli, a ja sądziłam, że i obawiała się, żeby jej nie bić :( Maleńka dostała zastrzyk i mam się z nią zgłosić jutro. Pewnie dostanie drugi. Sunia ma już niewiele mleka. Za wizytę nie płaciłam. Dzisiaj uzgodniłam z Basią, że poproszę o fakturę przelewową na OTOZ "ANIMALS" Lubliniec, bo tam mają wpływać pieniądze z f.b. Jeśli okaże się, że nie uzbierała się tam wystarczająca ilość, to Basia przekaże brakującą kwotę na konto OTOZu z tu uzbieranych pieniędzy. Quote
margoth137 Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Trzymaj się mamuniu jesteś cudna i twój łobuz też:loveu: Quote
agat21 Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Jak dobrze, że zaobserwowałaś, że mamusia jest "nieswoja". Teraz przynajmniej wiadomo, co jej jest. A zdjęcia znowu przeurocze. Oboje piękni - i mamusia spokojna i uważna, i wesoły "kluch" :) Quote
elik Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 agat21 napisał(a):Jak dobrze, że zaobserwowałaś, że mamusia jest "nieswoja". Teraz przynajmniej wiadomo, co jej jest. A zdjęcia znowu przeurocze. Oboje piękni - i mamusia spokojna i uważna, i wesoły "kluch" :) Dobrze to ujęłaś - "nie swoja". Brakowało mi takiego właśnie określenia, a ona taka jest od soboty :) Quote
elik Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 (edited) Nowe fotki, cobyście nie zapomnieli o rodzince :) Z piłeczki zostały strzępy. Myślałam, że to malec zrobił i bałam się czy nie połknął kawałek piłki, bo nie wszystkie kawałeczki udało mi się odnaleźć. Tak były rozdrobnione, jakby piłeczkę na tarce ktoś starł. Ale przyłapałam sprawcę, to z mamuśki jest taki szkodnik ;) To zdjęcie jest bardzo nieostre, zbyt się spieszyłam, żeby ująć scenkę :( ale pokazuję go, bo poza jest przednia. Maluch ulokował się i zasnął pomiędzy łapami Binga, a ten bał się ruszyć :evil_lol: Ustawiłam się stabilnie, żeby zrobić drugą fotkę, ale oni zdążyli się przemeblować ;) A to smycz i szeleczki naszej mamuśki. Będzie w nich wyglądała odlotowo :loveu: Faktura ma przyjść do Basi. To po prawej stronie jest to, co udało mi się zebrać po piłeczce. Edited March 24, 2014 by elik Quote
gluchypies Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Hehe, u mnie też tak wyglądają piłeczki po "zabawie" :eviltong: Zdjęcie Binga z maluchem jest urocze!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.