Lilth Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Witam, jakiś czas temu zaadoptowałam psa jest to TTB. Ogólnie gdy w organizacji, "przedstawiano" mi psa wszystko było pięknie ładnie, lecz w praktyce okazało się, że pies ma problemu o których nie wspomniamo. Pracujemy razem, i są efekty, posłuszeństwo, agresja, dominacja... radzimy sobie. I zostaje jeden problem, załatwianie się w domu, regularne spacery nie pomagają, nic po prostu nic. Badania wykluczyły problemy zdrowotne. Przykład: wychodzimy na spacer na pół godzinki, pies się nie załatwia, biega , bawi się ale się nie załatwia. Przychodzi do domu, mija 15min i wykładzina/kafelki/panele zasikane.. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. W niedługim czasie będę wynajmować mieszkanie i się przeprowadzać (mieszkam w domu z rodzicami), i nie mogę sobie na takie coś pozwolić. Aktualnie ojciec miał dość i wydelegował psa na dwór do kojca. Proszę o jakieś rady. Quote
Aśka Belkowska Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Powracający temat. Ostatnio ktoś miał ten sam. Wyglada na to, że pies nie wie dlaczego wychodzi na spacer. Teraz są coraz cieplejsze dni, radziłabym iść na dłuższy spacer. Może nawet z butelką wody dla psa. I jak zwykle!! Radocha jak się załatwi, potem fajna zabawa. Jak ze szczeniakiem, od poczatku. ;) PS. Nowy dom, nowy stres. Quote
Lilth Posted March 12, 2014 Author Posted March 12, 2014 Pies jest u mnie od sierpnia, więc to raczej nie problem z nowym otoczeniem itp. Odnośnie spacerów, właśnie wróciłam z 1.5h spaceru, na którym wybiegał się, wybawił itp.. a potrzeb fizjologicznych zero.. Quote
evel Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Trzeba chodzić, aż się załatwi. Moja Młoda na początku też tak miała, po prostu nie miała czasu na sikanie itd. :) Quote
Lilth Posted March 12, 2014 Author Posted March 12, 2014 Wszystko fajnie, tylko ja chodzę do pracy.. więc rano na prawdę nie mam dużo czasu, 20min - ok, nie ma problemu, ale godzinny spacer niestety nie wchodzi w grę. Codziennie po pracy biorę ją na wybieganie na 1.5h i brak efektu.. Nie mam już pomysłu Quote
evel Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Podejrzewam, że większość ludzi w wieku produkcyjnym chodzi do pracy, ja również ;) I jak chcę wyjść z psami rano to niestety, trzeba się poświęcić i wstać wcześniej. Quote
LadyS Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Ilość czasu rano zależy jedynie od tego, czy chce Ci się wstać wcześniej, czy nie. Jeśli nie - to masz 20 minut i raczej nie masz co mieć pretensji do psa. Ja, podobnie jak evel, chodziłabym z psem do skutku na długim spacerze. Zamiast natomiast dwóch krótkich, zrobiłabym nawet kilkanaście krótkich wyjść, na chwilę - i powrót. Pies w końcu obczai, że spacery są też krótkie i trzeba się streszczać ;) Co więcej - chwal, jeśli tylko załatwi się na dworze, przesuń porę karmienia tak, aby psu się rano chciało załatwić. Obserwuj psa - po psie widać, gdy chce się załatwić, więc wyczuj moment i wychodź wtedy, choćbyś miała wyjść i 10 minut stać z psem na smyczy w miejscu. Quote
Aśka Belkowska Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Byloby dobrze przestawic psu skojarzenie spaceru z zabawa. Skoro masz malo czasu rano, wykorzystaj popoludnie. Ja dzielilam spacer na etapy. Toaleta, obi, zabawa i spokojny powrot. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.