elik Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Dziękuję za wiadomości, Elik. Taryfa ulgowa jest w ogóle niepotrzebna. Dobrze, by zaczęłi z nią ćwiczyc. SIkania poza terenem domu da się oduczyć, u Beaty SIgma spędzała mnóstwo czasu w ogrosdzie (tam tez sikała) więc nie ma się co dziwić. Byle trochę konsekwencji i będzie dobrze. Jak rozumiem demolki nie ma? To super i oby tak dalej. A raczej - nauczyć :P Wiem, przejęzyczenie :) Może podpowiedz jak, bo pani ze smutkiem w głosie mówiła, że sunia wraca ze spacerku, gdzie ani kropelki nie popuści i zaraz siusia w domu, albo w ogródku. Panią martwi i jedno i drugie. Mówiła, że w tym roku już sobie odpuściła robienie czegokolwiek w ogródku, ale w przyszłym roku ma nadzieję na choćby ładna trawę :) Mogłam napisać wieści wcześniej, ale prosiłam o zdjęcia i pani obiecała więc czekałam na zdjęcia, coby wiadomości razem ze zdjęciami były. No niestety jak na razie nie dostałam zdjęć. Może jeszcze przyjdą :) 1 Quote
Ayame Nishijima Posted May 14, 2015 Author Posted May 14, 2015 Jasne. Zaczęłabym od dłuuugiego spaceru. Prawdopodobnie sunie nie nawykła do przebywania poza terenem domu i ogrodu po prostu nie wie czego się od niej oczekuje. Musi ją po prostu przycisnąć i się załatwi. Wtedy chwalimy, nagradzamy i w ogóle (mamy nadzieję, że powtórzy, wtedy znów chwalimy, (entuzjastycznie, żeby nie miała wątpliwości, że tak jest dobrze. Suche "dobry pies" nie załatwi sprawy. Generalnie dobrze jest wybrać takie miejsce, gdzie załatwiają się inne psy. Wtedy suni będzie łatwiej, no zrozumie, ze w tym miejscu się sika. Oczywiście każde załatwienie potrzeby poza domem i ogrodem chwalimy i nagradzamy. W ogrodzie czy w domu przeciwnie, okazujemy niezadowowolenie. Zwykłe "nie" wystarczy. Myślę, że po kilku razach powinna załapać. Żadnych więcej cudów nie potrzeba. Trzeba "tylko", żeby załatwiła się poza domem i ogrodem, żeby ją pochwalić. To jest najtrudniejszy etap :) Ale kiedy to zrobi, to już będzie z górki. Sama przez to przeszłam z Kaori. Kiedy ją zabrałam, zachowywała się dokładnie tak samo. Psy chcą, by państwo się cieszyli. Trzeba im tylko pokazać, co państwa cieszy :) 1 Quote
elik Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 ... W ogrodzie czy w domu przeciwnie, okazujemy niezadowowolenie. Zwykłe "nie" wystarczy. ... Super sposób. Myślę, że sunia szybko pojmie. Gdybyś tylko jeszcze podpowiedziała co oprócz "nie" zastosować. Oczywiście przekaże pani :) Quote
ania68 Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 To czekamy na zdjęcia i trzymam kciuki za wytrwałość i cierpliwość w nauce. Oby było dobrze... Quote
Ayame Nishijima Posted May 15, 2015 Author Posted May 15, 2015 Elik: nic więcej. Szybkie sprzatanie, z detergentem, żeby zapach nei został. Tyle. "Nie" musi być stanbowcze, ale bez krzyku. Bicie czy pakowanie nosa w kałużę, jak czasami ktos podpowiada, jest w ogóle niedozwolone. Można pokazać palcem kałużę, że nam się to nie podoba, ale to tyle. WIecej da pozytywne wzmocnienie na spacerze. Tylko to może być spacer na kilka godzin ;) Ale jeśli zobaczy entuzjazm, radość, zostanie nagrodzona (przysmakiem, słowem, zabawą - wszystko jedno) to powinna załapać, ze to jest ok i że ONI tak chcą. Pomóc może zabieranie na pole zaraz po pobudce, zanim zdąży coś zrobić. Trzymam kciuki. 1 Quote
elik Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 Dzięki, przekażę, a przy okazji przypomnę się o zdjęcia :) Quote
Ayame Nishijima Posted May 16, 2015 Author Posted May 16, 2015 Nie ma za co :) Właśnie wysłałam maila z zapytaniem o zajęcia z behawiorystyki. Może uda mi się wkręcić :) Tymczasem ja sama dostałam maila, że nasz wydział otwiera się na psy pracowników i pod warunkiem pozytywnej oceny przez behawiorystę i opłaty za znaczek potwierdzający ową ocenę, można będzie zabierać psy do pracy. Nie powiem, ciekawe ;) Quote
elik Posted May 16, 2015 Posted May 16, 2015 Nie ma za co :) Właśnie wysłałam maila z zapytaniem o zajęcia z behawiorystyki. Może uda mi się wkręcić :) Tymczasem ja sama dostałam maila, że nasz wydział otwiera się na psy pracowników i pod warunkiem pozytywnej oceny przez behawiorystę i opłaty za znaczek potwierdzający ową ocenę, można będzie zabierać psy do pracy. Nie powiem, ciekawe ;) Ale numer :) Psy razem z pańciostwem w pracy ! Dobre to :) 1 Quote
Mysza2 Posted May 17, 2015 Posted May 17, 2015 Ale numer :) Psy razem z pańciostwem w pracy ! Dobre to :) Fajny pomysł, u nas chyba się nie doczekamy na takie inicjatywy , a szkoda Quote
Ayame Nishijima Posted May 17, 2015 Author Posted May 17, 2015 Może kiedyś. Tu nie jest to totalna rzadkość. A poza tym ja jestem na wydziale weterynarii. I dopiero to wprowadzają. Na innych wydziałach nie ma jeszcze tak dobrze. Tylko, że... Jeśli ktoś jedynie wykłada, to może sobie psa trzymać w gabinecie. Ale jeśli pracuje doświadczalnie to już nie bardzo. Nie wyobrażam sobie biegania pomiędzy gabinetem w którym jest pies a pokojem do hodowli komórkowych, gdzie potrzeba sterylnych warunków. I mój szef pewnie też się na to nie zgodzi. Quote
Ayame Nishijima Posted May 18, 2015 Author Posted May 18, 2015 Tak, ale bez obaw, nie robię doświadczeń na zwierzętach. W sumie to mam więcej z chemią i fizyką do czynienia niż z biologią. Przynajmniej na razie. Quote
elik Posted May 19, 2015 Posted May 19, 2015 Tak, ale bez obaw, nie robię doświadczeń na zwierzętach. W sumie to mam więcej z chemią i fizyką do czynienia niż z biologią. Przynajmniej na razie. No wiesz !!! Nawet mi to do łeba nie przyszło :P A gdyby tak.... To Quote
Ayame Nishijima Posted May 20, 2015 Author Posted May 20, 2015 Ej, ale niektóre doświadczenia, jakie tu robią są fajne. I pomagają zwierzakom poczuć się lepiej. Teraz ruszają jakieś badania w temacie lęku separacyjnego. Kaori jest chora, wiec nie kwalifikuje się na obiekt doświadczalny, bo inaczej bym ją zgłosiła. Cały eksperyment to kilka pobrań krwi po wcześniejszej konsultacji. A w przyszłości wyciąganie na prostą takiej Chani może być dzieki temu łatwiejsze. Quote
elik Posted May 20, 2015 Posted May 20, 2015 Ej, ale niektóre doświadczenia, jakie tu robią są fajne. I pomagają zwierzakom poczuć się lepiej. Teraz ruszają jakieś badania w temacie lęku separacyjnego. Kaori jest chora, wiec nie kwalifikuje się na obiekt doświadczalny, bo inaczej bym ją zgłosiła. Cały eksperyment to kilka pobrań krwi po wcześniejszej konsultacji. A w przyszłości wyciąganie na prostą takiej Chani może być dzieki temu łatwiejsze. Jeśli tylko dałoby się pomóc takim psom farmakologicznie to byłaby super sprawa. Tyle psiaków cierpi z powodu lęku separacyjnego. "Moja" Czikunia też przez to przechodzi, choć a niewielkim stopniu. Quote
Ayame Nishijima Posted May 20, 2015 Author Posted May 20, 2015 Mhmm... Naładowanie uspokajaczami to prosta sprawa. Ważniejszy jest cznnik w mózgu, który wpływa na takie zachowanie. Może dałoby się "wyleczyć" taki stan raz na długi czas. Wszystko przed nami. Tymczasem ja pracuję nad metodą, która pozwoli ocalić życie tysięcy niewinnych... myszy zastępując testy na nich prostym układem mechaniczno - biochemicznym. Oczywiście nie o myszy tu chodzi a o większą precyzję i skrócenie czasu badań. Ale z jakiego powodu by nie przeznaczyć kasy na nowy system, myszy przestaną być potrzebne ;) A na szybszym oznaczeniu skorzystają inne zwierzęta i ludzie. Quote
elik Posted May 21, 2015 Posted May 21, 2015 Nooooo Ayame to praca godne wielkiej pochwały Może będziesz miała udział w uratowaniu życia wielu doświadczalnym zwierzaczkom. Quote
Ayame Nishijima Posted May 21, 2015 Author Posted May 21, 2015 Elik, nie mój projekt, nie mój pomysł. Tak naprawdę, to pochwała nalezy sie raczej mojemu szefowi, że wpadł na pewien pomysł. Ale tez mogę zapewnić, że fakt, że będzie potrzeba mniej myszy ma tu naprawdę marginalne znaczenie. A póki co idę testowac nowy układ ;) Miłego dnia. Mam nadzieję, ze u Chani tez jest miły. 1 Quote
elik Posted May 22, 2015 Posted May 22, 2015 Na konto Chani wpłynęło 25,00 zł od moca35 Bardzo dziękujemy Quote
milagros19853201 Posted May 26, 2015 Posted May 26, 2015 zagladam do chani i o jakie dobre newsy oby tak dalej:-) Quote
elik Posted May 30, 2015 Posted May 30, 2015 Jest dalej :) Wiadomość z DS Kory/Chani/Sigmy Witam Na razie wysyłam jedno zdjęcie pieska. Przepraszam ze tak późno, ale zapomniałam. Dziewczyna na razie uczy się żyć na nowo. Jest szczęśliwa, ale trudna w wychowaniu. Dogaduje się z kotkiem, chodzi na długie spacery i pilnuje nas, jak cień. Pozdrawiam szczęśliwa właścicielka I zdjęcie 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.