Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję za wiadomości, Elik. 

 

Taryfa ulgowa jest w ogóle niepotrzebna. 

Dobrze, by zaczęłi z nią ćwiczyc. SIkania poza terenem domu da się oduczyć, u Beaty SIgma spędzała mnóstwo czasu w ogrosdzie (tam tez sikała) więc nie ma się co dziwić. Byle trochę konsekwencji i będzie dobrze. 

Jak rozumiem demolki nie ma?

 

To super i oby tak dalej. 

A raczej - nauczyć :P Wiem, przejęzyczenie :)

Może podpowiedz jak, bo pani ze smutkiem w głosie mówiła, że sunia wraca ze spacerku, gdzie ani kropelki nie popuści i zaraz siusia w domu, albo w ogródku. Panią martwi i jedno i drugie. Mówiła, że w tym roku już sobie odpuściła robienie czegokolwiek w ogródku, ale w przyszłym roku ma nadzieję na choćby ładna trawę :)

Mogłam napisać wieści wcześniej, ale prosiłam o zdjęcia i pani obiecała więc  czekałam na zdjęcia, coby wiadomości razem ze zdjęciami były. No niestety jak na razie nie dostałam zdjęć. Może jeszcze przyjdą :)

  • Upvote 1
Posted

Jasne. Zaczęłabym od dłuuugiego spaceru. Prawdopodobnie sunie nie nawykła do przebywania poza terenem domu i ogrodu po prostu nie wie czego się od niej oczekuje. Musi ją po prostu przycisnąć i się załatwi. Wtedy chwalimy, nagradzamy i w ogóle (mamy nadzieję, że powtórzy, wtedy znów chwalimy, (entuzjastycznie, żeby nie miała wątpliwości, że tak jest dobrze. Suche "dobry pies" nie załatwi sprawy. Generalnie dobrze jest wybrać takie miejsce, gdzie załatwiają się inne psy. Wtedy suni będzie łatwiej, no zrozumie, ze w tym miejscu się sika.  Oczywiście każde załatwienie potrzeby poza domem i ogrodem chwalimy i nagradzamy.

W ogrodzie czy w domu przeciwnie, okazujemy niezadowowolenie. Zwykłe "nie" wystarczy. 

 

Myślę, że po kilku razach powinna załapać. Żadnych więcej cudów nie potrzeba. Trzeba "tylko", żeby załatwiła się poza domem i ogrodem, żeby ją pochwalić. To jest najtrudniejszy etap :) Ale kiedy to zrobi, to już będzie z górki. 
 

Sama przez to przeszłam z Kaori. Kiedy ją zabrałam, zachowywała się dokładnie tak samo. 

Psy chcą, by państwo się cieszyli. Trzeba im tylko pokazać, co państwa cieszy :)

  • Upvote 1
Posted

...

W ogrodzie czy w domu przeciwnie, okazujemy niezadowowolenie. Zwykłe "nie" wystarczy. 

 

...

Super sposób. Myślę, że sunia szybko pojmie. Gdybyś tylko jeszcze podpowiedziała co oprócz "nie"  zastosować.

Oczywiście przekaże pani :)

Posted

Elik: nic więcej. 

Szybkie sprzatanie, z detergentem, żeby zapach nei został. Tyle. "Nie" musi być stanbowcze, ale bez krzyku. 

Bicie czy pakowanie nosa w kałużę, jak czasami ktos podpowiada, jest w ogóle niedozwolone. Można pokazać palcem kałużę, że nam się to nie podoba, ale to tyle. WIecej da pozytywne wzmocnienie na spacerze. Tylko to może być spacer na kilka godzin ;) Ale jeśli zobaczy entuzjazm, radość, zostanie nagrodzona (przysmakiem, słowem, zabawą - wszystko jedno) to powinna załapać, ze to jest ok i że ONI tak chcą. 

 

Pomóc może zabieranie na pole zaraz po pobudce, zanim zdąży coś zrobić. 

 

 

Trzymam kciuki. 

  • Upvote 1
Posted

Nie ma za co :)

Właśnie wysłałam maila z zapytaniem o zajęcia z behawiorystyki. Może uda mi się wkręcić :)

Tymczasem ja sama dostałam maila, że  nasz wydział otwiera się na psy pracowników i pod warunkiem pozytywnej oceny przez behawiorystę i opłaty za znaczek potwierdzający ową ocenę, można będzie zabierać psy do pracy. Nie powiem, ciekawe ;)

Posted

Nie ma za co :)

Właśnie wysłałam maila z zapytaniem o zajęcia z behawiorystyki. Może uda mi się wkręcić :)

Tymczasem ja sama dostałam maila, że  nasz wydział otwiera się na psy pracowników i pod warunkiem pozytywnej oceny przez behawiorystę i opłaty za znaczek potwierdzający ową ocenę, można będzie zabierać psy do pracy. Nie powiem, ciekawe ;)

Ale numer :) Psy razem z pańciostwem w pracy ! Dobre to :)

  • Upvote 1
Posted

Może kiedyś. Tu nie jest to totalna rzadkość. A poza tym ja jestem na wydziale weterynarii. I dopiero to wprowadzają. Na innych wydziałach nie ma jeszcze tak dobrze. 

Tylko, że... Jeśli ktoś jedynie wykłada, to może sobie psa trzymać w gabinecie. Ale jeśli pracuje doświadczalnie to już nie bardzo. Nie wyobrażam sobie biegania pomiędzy gabinetem w którym jest pies a pokojem do hodowli komórkowych, gdzie potrzeba sterylnych warunków. I mój szef pewnie też się na to nie zgodzi. 

Posted

Tak, ale bez obaw, nie robię doświadczeń na zwierzętach. W sumie to mam więcej z chemią i fizyką do czynienia niż z biologią. Przynajmniej na razie. 

 

No wiesz !!! Nawet mi to do łeba nie przyszło :P  

A gdyby tak....   To  0bicz.gif

Posted

Ej, ale niektóre doświadczenia, jakie tu robią są fajne. I pomagają zwierzakom poczuć się lepiej. Teraz ruszają jakieś badania w temacie lęku separacyjnego. Kaori jest chora, wiec nie kwalifikuje się na obiekt doświadczalny, bo inaczej bym ją zgłosiła. Cały eksperyment to kilka pobrań krwi po wcześniejszej konsultacji. A w przyszłości wyciąganie na prostą takiej Chani może być dzieki temu łatwiejsze. 

Posted

Ej, ale niektóre doświadczenia, jakie tu robią są fajne. I pomagają zwierzakom poczuć się lepiej. Teraz ruszają jakieś badania w temacie lęku separacyjnego. Kaori jest chora, wiec nie kwalifikuje się na obiekt doświadczalny, bo inaczej bym ją zgłosiła. Cały eksperyment to kilka pobrań krwi po wcześniejszej konsultacji. A w przyszłości wyciąganie na prostą takiej Chani może być dzieki temu łatwiejsze. 

Jeśli tylko dałoby się pomóc takim psom farmakologicznie to byłaby super sprawa. Tyle psiaków cierpi z powodu lęku separacyjnego. "Moja" Czikunia też przez to przechodzi, choć a niewielkim stopniu.

Posted

Mhmm... Naładowanie uspokajaczami to prosta sprawa. Ważniejszy jest cznnik w mózgu, który wpływa na takie zachowanie. Może dałoby się "wyleczyć" taki stan raz na długi czas. 

Wszystko przed nami. Tymczasem ja pracuję nad metodą, która pozwoli ocalić życie tysięcy niewinnych... myszy zastępując testy na nich prostym układem mechaniczno - biochemicznym. 

Oczywiście nie o myszy tu chodzi a o większą precyzję i skrócenie czasu badań. Ale z jakiego powodu by nie przeznaczyć kasy na nowy system, myszy przestaną być potrzebne ;)

A na szybszym oznaczeniu skorzystają inne zwierzęta i ludzie. 

Posted

Nooooo Ayame to praca godne wielkiej pochwały  klaszcze.gif   popieraj%2525C4%252585cy.gif   Może będziesz miała udział w uratowaniu życia wielu doświadczalnym zwierzaczkom.

Posted

Elik, nie mój projekt, nie mój pomysł. Tak naprawdę, to pochwała nalezy sie raczej mojemu szefowi, że wpadł na pewien pomysł.

Ale tez mogę zapewnić, że fakt, że będzie potrzeba mniej myszy ma tu naprawdę marginalne znaczenie. 

A póki co idę testowac nowy układ ;) Miłego dnia.

 

Mam nadzieję, ze u Chani tez jest miły. 

  • Upvote 1
Posted

Jest dalej :)

 

Wiadomość z DS Kory/Chani/Sigmy

 

Witam
Na razie wysyłam jedno zdjęcie pieska.
Przepraszam ze tak późno,  ale zapomniałam.
Dziewczyna na razie uczy się żyć na nowo. Jest szczęśliwa,  ale trudna w wychowaniu.
Dogaduje się z kotkiem, chodzi na długie spacery i pilnuje nas, jak cień.

Pozdrawiam szczęśliwa właścicielka

 

 

I zdjęcie

 

IMG_20150527_164906.jpg
  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...