Malgoska Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 to najpierw ustalcie sobie fakty we trzy a potem piszcie. która fundacja Nasza Szkapa - bo znam 6 o tej nazwie. Quote
ania75 Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Nie lubię takich zaczepek i pewnie nie jestem jedyna - myślę, że psy te i inne nie potrzebują złotych klamek i perskich dywanów i nawet, gdyby były w tych boksach to też wielkiej krzywdy by nie miały ........ jeśli ktoś ma wątpliwości proponuję wrócić na początek wątku i zobaczyć ich zdjęcia z O. Nawet jeżeli zdarzają się jakieś błędy (kto ich nie popełnia) to są zaraz naprawiane..... trochę zaufania do opiekunów i osób odpowiedzialnych. Quote
betkak Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Nasza Szkapa w więcławicach, woj świętokrzyskie. Również utworzona na byłym gospodarstwieMalgoska napisał(a):to najpierw ustalcie sobie fakty we trzy a potem piszcie. która fundacja Nasza Szkapa - bo znam 6 o tej nazwie. Quote
betkak Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Dokładnie Aniu, cały czas próbuję to uświadomić, nigdy nie ukrywałam , że mam skromne warunki więc każdy kto przywozi do mnie psa widzi gdzie go zostawia a skoro zostawia tzn, że warunki są wystarczająceania75 napisał(a):Nie lubię takich zaczepek i pewnie nie jestem jedyna - myślę, że psy te i inne nie potrzebują złotych klamek i perskich dywanów i nawet, gdyby były w tych boksach to też wielkiej krzywdy by nie miały ........ jeśli ktoś ma wątpliwości proponuję wrócić na początek wątku i zobaczyć ich zdjęcia z O. Nawet jeżeli zdarzają się jakieś błędy (kto ich nie popełnia) to są zaraz naprawiane..... trochę zaufania do opiekunów i osób odpowiedzialnych. Quote
ania68 Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 ania75 napisał(a):Nie lubię takich zaczepek i pewnie nie jestem jedyna - myślę, że psy te i inne nie potrzebują złotych klamek i perskich dywanów i nawet, gdyby były w tych boksach to też wielkiej krzywdy by nie miały ........ jeśli ktoś ma wątpliwości proponuję wrócić na początek wątku i zobaczyć ich zdjęcia z O. Nawet jeżeli zdarzają się jakieś błędy (kto ich nie popełnia) to są zaraz naprawiane..... trochę zaufania do opiekunów i osób odpowiedzialnych. Wyjęłaś mi to wszystko z ust. Huzar siedział 10 miesięcy w Ol. nikt nie miał czasu, możliwości ani chęci aby mu pomóc. Szczeniaki były tylko dni, ale w ciągu tych kilku dni, nikt nie zdecydował się je zabrać. Betka przejechała kawał drogi po nie. Zastała dwa wygłodzone szczeniaki, jednego już nie było :( Nie chcę nawet myśleć co mu się stało :( Psy nie patrzą na warunki tak jak człowiek. Quote
Malgoska Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 betkak napisał(a):Nasza Szkapa w więcławicach, woj świętokrzyskie. Również utworzona na byłym gospodarstwie nie znam Więcławic w świętokrzyskim może Nasza Szkapa z Wojsławic? Quote
betkak Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 tak o tą chodziło, sory za literówke, ale tutaj miejscowości mają zbliżone nazwy, zresztą ja z krakowa jestem i tu nie bardzo jeszcze wszystko znam dokładnieMalgoska napisał(a):nie znam Więcławic w świętokrzyskim może Nasza Szkapa z Wojsławic? Quote
elik Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Agnieszka103 napisał(a):Pieniądze wpłacone Serdeczne dzięki :loveu: Jak tylko pojawią się na koncie poinformuje tu na wątku i uzupełnię post rozliczeniowy Quote
elik Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Doda, Malgoska zajmijcie się psami, które rzeczywiście żyją w złych warunkach. W Olkuszu jest dużo psów, które żyją w okropnych warunkach. Możecie się wykazać jako obrończynie psów, żądajcie od właściciela poprawy warunków, odpowiedniego żywienia, szczepienia, sterylizacji, wyprowadzania na spacery. Uczepiłyście się tego hotelu, a żadna z Was tam nie była, nie widziała. Robicie krecią robotę i będziecie mieć na sumieniu psy, które mogłyby, a przez Was tu nie trafią. Dziewczyny, bardzo Was proszę, nie reagujcie na te trole. Quote
Ayame Nishijima Posted April 1, 2014 Author Posted April 1, 2014 elik, jeszcze ten jeden raz nie zastosuje się do Twojej prośby, choć jest ona z gruntu słuszna. Jednak: Malgoska napisał(a):to najpierw ustalcie sobie fakty we trzy a potem piszcie. (...) Chcąc utrzymac kulturalny tryb wypowiedzi nie znajduję epitetów nieobraźliwych, które charakteryzowałyby poziom tej wypowiedzi. Wystarczy sie przyglądnąć i pomyśleć co się czyta: wstawiłaś zdjęcie wyremontowanych boksów, a nie boksów gotowych do zamieszkania, wyposażonych choćby w materace i miski, z sugestią, że w takich warunkach przebywają szczeniaki, o których wciąż wszędzie betkak pisze, ze są w domu. A teraz, juz Elu, w 100% przychylam się do Twojej sugestii. Najwyższy czas skończyć z przerzucaniem się i tłumaczeniem na każdym kroku. Jeśli ktoś uważa, że betkak krzywdzi psiaki, niech zgłosi fakt ich krzywdzenia, sa po temu odpowiednie służby. Bo póki co faktycznie wygląda to tak, że musi udwadniać na każdym kroku, że nie jest wielbłądem. Dla mnie EOT Quote
bea100 Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 A ja mam dosyć. Naprawdę. Betkak trzymaj się i rób swoje. Znikam z tematu. Quote
betkak Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Taki mam zamiar:lol:bea100 napisał(a):A ja mam dosyć. Naprawdę. Betkak trzymaj się i rób swoje. Znikam z tematu. Quote
ajw Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Ja nie będę wnikać w dyskusje i spory. Cieszę się, szczeniaki i Huzar są bezpieczne i wierzę, że jest mają w hoteliku dobrze ;) Pozdrawiam Korę i Korka :loveu: oby w końcu zadzwonił ktoś sensowny, bo witki opadają normalnie... takie cuda czekają :) Quote
ania75 Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 bea100 napisał(a):A ja mam dosyć. Naprawdę. Betkak trzymaj się i rób swoje. Znikam z tematu. Bea zostań z nami ...... Quote
MALWA Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Widzę, ze tu podobnie jak na wątku Azira (TM) podważa się kompetencje, zaangażowanie, troskę o zwierzę ze strony prowadzącej hotel.........przykre to............ A teraz spróbuję sobie wyobrazić co codziennie widzi Korek i Kora: Mają swoje miejsce do spania, ogrodzone od innych psów, w zadaszonym, zamkniętym pomieszczeniu, mają wodę, jedzenie, opiekę.......... A pamiętacie co miały szczeniaki w Olkuszu.....spały na betonie, wymiotowały resztkami kości, bo to rzecz jaką były karmione......... Zwierzęta nie oceniają ludzi po tym kim są, co mają, i w jakich luksusach z nimi mieszkają. Zwierzeta chcą mieć jedzenie, wodę, i ciepło ze strony człowieka. Nie jest istotne to czy pies mieszka w kojcu, w zadaszonym pomieszczeniu czy w chlewni, ważne, ze ma miejsce, w którym jest karmione, leczone i jest bezpieczne. Dla psa liczy się to co mu się oferuje, a nie za ile........... Betkak nie ukrywa warunków jakie stworzyła do życia psom..... Chciałabym, by choć tu było spokojnie, by tyle jadu ile pojawiło się na wątku Azira nie znalazło miejsca nigdzie indziej........... Quote
elik Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 bea100 napisał(a):A ja mam dosyć. Naprawdę. Betkak trzymaj się i rób swoje. Znikam z tematu. ania75 napisał(a):Bea zostań z nami ...... Bea100, ja także bardzo Cię proszę zostań z nami i psiakami. Tak wiele pomogłaś, gdy było na prawdę ciężko. Nie daj satysfakcji trolom. Proszę. Quote
Doda_ Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 Ayame Nishijima napisał(a): ilośc spacerów to sprawa dyskusyjna. Nikt normalnie funkcjonujący (praca, rodzina i inne obowiązki) nie wychodzi z psem co 2-3 h. Psiaki w tym wieku powinny juz umieć czekać z potrzebami sikaniowymi kilka godzin. Normalnie psy w tym wieku zosaja już w domu, kiedy państwo wychodzą do pracy. W kącie jest awaryjna szmata i tyle. To nie są 8 tygodniowe maleństwa. Będzie cieplej, będauodpornione, będą biegać więcej. Hotelik to chyba praca betkak. Żeby umiały czekać-trzeba najpierw nauczyć. Trzeba nauczyć, żeby umiały czekać kilka godzin, jak ich nowa Pańcia będzie musiała iść do pracy. Nauczone szczeniaki mają większą szansę na DS. Nie byłoby tu tyle pretensji, gdyby betkak wszędzie nie pisała że ma doświadczenie z szczeniakami. Nie mówi się tego, jesli nie ma. Nie rozumiem jak można przed przyjęciem psiaków mówić, że się ma doświadczenie, a potem zdziwienie, że trzeba robić to tak, tamto inaczej... Malwo-a ja powiem-przykre, że uważasz że na wątku Azira było tyle jadu. Bo ja uważam co innego- w końcu zdecydowano, czy leczyć czy uśpić. Kilka miesięcy nikt nie reagował na jego cierpienie (chodzi mi o odpowiedzialne osoby). To dzięki tej aferze Azir nie cierpi już. A jeśli ty uważasz że lepiej było trzymać miłą atmosferę i dalej trzymać cierpiącego przy zyciu.... przykre. Tak-Ayame- racja, ja nie jestem wielbłądem, dlatego narazie nie będę już tu wypowiadała. :loveu: Życzę psiakom DS ! Quote
zozola77 Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 elik napisał(a): Edit Masz rację 27.03. wpłynęło od Ciebie 15 zł. Bardzo dziękuję za sprawdzanie. Przepraszam, już poprawiam. Bardzo proszę sprawdzajcie zapisy postu rozliczeniowego pod kątem swoich wpłat i raportujcie zauważone błędy. [SIZE=4]Pomyłki niestety są możliwe :oops: o super, że Ty sprawdziałas bo mnie sie wtedy dostęp do banku buntował i dopiero dziś mogłam to zrobić a pomyłki sie zdarzają, wszak jestesmy tylko ludźmi ;) no i ten kto nic nie robi to się nie myli - moja zawodowa dewiza :) Quote
elik Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 zozola77 napisał(a):... a pomyłki sie zdarzają, wszak jestesmy tylko ludźmi ;) no i ten kto nic nie robi to się nie myli - moja zawodowa dewiza :) Bardzo dziękuję za zrozumienie :loveu: Quote
Ayame Nishijima Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 [quote name='Doda_'] Tak-Ayame- racja, ja nie jestem wielbłądem, dlatego narazie [B]nie [/B]będę już tu wypowiadała. :loveu: [/QUOTE] Tak, Doda nie jest wielbłądem. Kilka innych rzeczy Doda tez nie jest... wiemy o tym ;). Ale ostatecznie skoro postanowiła się nie wypowiadać, dziękujemy i życzymy by wytrwała w postanowieniu, ponieważ to naprawdę będzie najzdrowsze rozwiązanie. Dla wszystkich innych w celu wyjaśnienia powstałych wątpliwości chciałam zwrócic uwagę na kilka poruszonych wcześniej spraw. Nauka czystości u psa polega na ćwiczeniu. Na tym, że pies popełnia błedy i słyszy "nie". Metody dydaktyczne mogą być tu różne. To, że ktoś sam wybiera jedną z nich, nie znaczy, że inna nie będzie skuteczna. Pomijając już, ze nie zawsze oddawany do adopcji pies jest nie wymaga nauki takich rzeczy w nowym domu. Nie mnóżmy wymagań ponad miarę. Jej samej zależy na tym, by maluchy nie sikały Jej w domu, więc naturalne, że będzie się starać je nauczyć załatwiania się na zewnątrz. Wiele razy i na różnych wątkach dyskutowane były ceny hoteli oraz wymagania stawiane ich właścicielom. Nie zgadzam się na traktowanie betkak jako przedsiębiorcy, który jedynie zarabia na hotelowaniu psów. Jej działalność jest tak samo charytataywna, jak nasza: Ona daje miejsce do życia, przygotowuje jedzenie, sprząta i zajmuje się psami. Ile liczy za hotelowanie? W przypadku Korka i Kory po 100 zł za sztukę. Jeśli ktoś uważa, że da sie za to utrzymać psa, pokryć koszty działalności i jeszcze [B]zarobić[/B], to ja sugeruję, by założył swoją działalność gospodarczą i spróbował zarobić w ten sposób. Na utrzymanie siebie i rodziny betkak nie ma szans zarobic na hotelu. (Pomijając ile zainwestowała do chwili obecnej, by móc przyjmować psiaki. Te psiaki, którym wszystkie chciałyśmy pomóc, ale których żadna z nas nie mogła wziąć do siebie.) Nie nasza sprawa z czego betkak żyje, ale chyba pora przestać żyć w totalnej nieświadomości, zakładając, ze hotelik w obecnym kształcie jest żródłem utrzymania Jej i Jej rodziny. Dlatego jeszcze raz to napiszę: [B]Betkak jest jedną z nas[/B] - dogomaniaczek - ratujących psy. Wykorzystuje do tego możliwości jakie ma: duży teren, zabudowania gospodarcze. Miejsca które zorganizowała przewyższają standardem niezadaszone kojce obecne w wielu hotelikach. Przy takiej ilości psiaków jakiej może i chce pomóc, jakiej może dać szansę na lepsze życie musi wziąć więcej, niż na jedzenie, bo przecież trzeba naprawiać to, co ulegnie zniszczeniu, wymiebniać zniszczone materiały. Środki czystości, woda... to wszystko kosztuje. Do tego daje swój czas i swoja pracę. Gotowanie dla psów to też praca. Proszę, by następna osoba, która wymyśli, że Jej obowiązkiem jest to, czy tamto, dlatego, że zarabia na psach, zastanowiła się co pisze. Obowiązkiem betkak - który sama na siebie przyjęła - jest opieka nad psiakami, albo przekazanie ich dalej, kiedy stwierdzi, że nie daje rady. W tym względzie Jej obowiązki nie różnią się od tych, które bierze na siebie każda inna Dogomaniaczka przyjmując psa na tymczas. Dlaczego nikt nie podejrzewał o złe intencje mnie, kiedy brałam Nelę? A przecież psica miała problemy, których tez nie umiałam rozwiązac od razu. A jednak nie było zarzutów, że robię badania, by na tym zarobić, że źle wyprowadzam na spacer, że uczę niepotrzebnych rzeczy, albo w zły sposób. Dlaczego betkak ma być traktowana inaczej? Nie zrozumcie mnie źle: Musimy podpowiadać i pomagać Jej, jeśli wiemy cos lepiej, jeśli Ona czegos nie zauważy. Ale komentarze mogą być pomocne a niezłośliwe. Nie musimy od razu oceniać - zwłaszcza, że jakoś skąpo lecą oceny pozytywne, a negatywami tak lubimu szastać. Quote
Ayame Nishijima Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 Dzięki, Sabino, zaraz przypomnę elik o danych. W tym co się dzieje ostatnio mogło Jej umknąć. :( Quote
Sabina02 Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 [quote name='Ayame Nishijima']Dzięki, Sabino, zaraz przypomnę elik o danych. W tym co się dzieje ostatnio mogło Jej umknąć. :([/QUOTE] Dzieki, Ayame. :) Quote
elik Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 [quote name='Sabina02']Dziewczyny, poproszę o dane do przelewów.[/QUOTE] Leci ;) Dziękujemy :loveu: Quote
betkak Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 Dziękuję Ayame za wyjaśnienie. Ja dodam, że nie wiem czy ktoś pamięta ale jest u mnie Lobo, nie pobieram za niego nic, utrzymuję go sama, kiedy ostatnio, któraś z osób pretensjonalnych była u niego na wątku? Za pobyt szczeniaków otrzymałam 129zł, opieka weta 105zł + ostatnia wirusówka 60zł, szelki, miski, przecież ja dokładam do psów taki ze mnie przedsiębiorca. Naprawdę wstyd mi za WAS![quote name='Ayame Nishijima']Tak, Doda nie jest wielbłądem. Kilka innych rzeczy Doda tez nie jest... wiemy o tym ;). Ale ostatecznie skoro postanowiła się nie wypowiadać, dziękujemy i życzymy by wytrwała w postanowieniu, ponieważ to naprawdę będzie najzdrowsze rozwiązanie. Dla wszystkich innych w celu wyjaśnienia powstałych wątpliwości chciałam zwrócic uwagę na kilka poruszonych wcześniej spraw. Nauka czystości u psa polega na ćwiczeniu. Na tym, że pies popełnia błedy i słyszy "nie". Metody dydaktyczne mogą być tu różne. To, że ktoś sam wybiera jedną z nich, nie znaczy, że inna nie będzie skuteczna. Pomijając już, ze nie zawsze oddawany do adopcji pies jest nie wymaga nauki takich rzeczy w nowym domu. Nie mnóżmy wymagań ponad miarę. Jej samej zależy na tym, by maluchy nie sikały Jej w domu, więc naturalne, że będzie się starać je nauczyć załatwiania się na zewnątrz. Wiele razy i na różnych wątkach dyskutowane były ceny hoteli oraz wymagania stawiane ich właścicielom. Nie zgadzam się na traktowanie betkak jako przedsiębiorcy, który jedynie zarabia na hotelowaniu psów. Jej działalność jest tak samo charytataywna, jak nasza: Ona daje miejsce do życia, przygotowuje jedzenie, sprząta i zajmuje się psami. Ile liczy za hotelowanie? W przypadku Korka i Kory po 100 zł za sztukę. Jeśli ktoś uważa, że da sie za to utrzymać psa, pokryć koszty działalności i jeszcze [B]zarobić[/B], to ja sugeruję, by założył swoją działalność gospodarczą i spróbował zarobić w ten sposób. Na utrzymanie siebie i rodziny betkak nie ma szans zarobic na hotelu. (Pomijając ile zainwestowała do chwili obecnej, by móc przyjmować psiaki. Te psiaki, którym wszystkie chciałyśmy pomóc, ale których żadna z nas nie mogła wziąć do siebie.) Nie nasza sprawa z czego betkak żyje, ale chyba pora przestać żyć w totalnej nieświadomości, zakładając, ze hotelik w obecnym kształcie jest żródłem utrzymania Jej i Jej rodziny. Dlatego jeszcze raz to napiszę: [B]Betkak jest jedną z nas[/B] - dogomaniaczek - ratujących psy. Wykorzystuje do tego możliwości jakie ma: duży teren, zabudowania gospodarcze. Miejsca które zorganizowała przewyższają standardem niezadaszone kojce obecne w wielu hotelikach. Przy takiej ilości psiaków jakiej może i chce pomóc, jakiej może dać szansę na lepsze życie musi wziąć więcej, niż na jedzenie, bo przecież trzeba naprawiać to, co ulegnie zniszczeniu, wymiebniać zniszczone materiały. Środki czystości, woda... to wszystko kosztuje. Do tego daje swój czas i swoja pracę. Gotowanie dla psów to też praca. Proszę, by następna osoba, która wymyśli, że Jej obowiązkiem jest to, czy tamto, dlatego, że zarabia na psach, zastanowiła się co pisze. Obowiązkiem betkak - który sama na siebie przyjęła - jest opieka nad psiakami, albo przekazanie ich dalej, kiedy stwierdzi, że nie daje rady. W tym względzie Jej obowiązki nie różnią się od tych, które bierze na siebie każda inna Dogomaniaczka przyjmując psa na tymczas. Dlaczego nikt nie podejrzewał o złe intencje mnie, kiedy brałam Nelę? A przecież psica miała problemy, których tez nie umiałam rozwiązac od razu. A jednak nie było zarzutów, że robię badania, by na tym zarobić, że źle wyprowadzam na spacer, że uczę niepotrzebnych rzeczy, albo w zły sposób. Dlaczego betkak ma być traktowana inaczej? Nie zrozumcie mnie źle: Musimy podpowiadać i pomagać Jej, jeśli wiemy cos lepiej, jeśli Ona czegos nie zauważy. Ale komentarze mogą być pomocne a niezłośliwe. Nie musimy od razu oceniać - zwłaszcza, że jakoś skąpo lecą oceny pozytywne, a negatywami tak lubimu szastać.[/QUOTE] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.