wiq Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 prześledziłam temat i dorzucę swoje 3 grosze;) moja starsza flatka boi się strzału:roll: przeszła kurs dla tropowców i ostrzelanie bdb, petard się nie bała i nadal nie boi. pojechałyśmy na retrievery. zamieszanie, duzo psow, ludzi, strzelania i po psie:shake: raz lepiej było, raz gorzej. po kursie bała się nawet dźwięku pękającego balonu z gumy do żucia:shake: wzięłam ją kiedyś na zawodu na strzelnice (po jakimś roku po kursie) i ćwiczyłam aporty, włóczki, odłożenie. bardzo duża poprawa! teraz kiedy słyszy strzały nie reaguje, nie wiem tylko, jak by zareagowała na dubeltówkę nad uchem:lol: niestety, mimo, że jest przebadaną, zdrową chpl dla mnie odpada jako suka hodowlana:shake: nabyte, wrodzone, nie wiem wole nie sprawdzać na szczeniakach;) Quote
iwonamaria Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Moja suczka beagle została zakupiona z przeznaczeniem do szkolenia na tropowca.Kiedy miała 12 tygodni zabraliśmy ją na doroczne przestrzelanie broni myśliwskiej. Palba była solidna, jak to przy takich okazjach- i dubeltówki i sztucery, co kto chce. Ja w tym czasie bawilam sie z małą ok. 400 m od stanowisk. Po pierwszym strzale na chwilę znieruchomiala, wobec braku reakcji z mojej strony wrócila do zabawy. I tak pomalutku, metr za metrem zbliżałyśmy sie do stanowisk. Skonczyło sie tak, że strzelano dalej a moje zmęczone szczenię poszło spać.W ten sposób przed laty trenowaliśmy też z wyżłem.To chyba naprawdę dobra metoda. Nasze psy (bo jeszcze po drodze był jamnik) strzałów się nie boją a widok strzelby to po prostu zapowiedź wyjazdu do lasu i łowieckie emocje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.