Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gratuluję stypendium :)
 
Marta, na 100% konsultacja z innym wetem.
A nie masz gdzieś w okolicy (20-30km) jakiejś porządnej kliniki dla zwierząt?
Ja bym uderzyła w takie miejsce z wynikami.

Dziękuję :)

No właśnie, muszę poczytać opinie bo wet to jest, ale skreślam przez baaaardzo słabe opinie. Klinika jest w Dąbrowie Górniczej, ale też z opinii znajomych pisarzy słabo. Mam jednego weta na myśli, ale to 50km ponad w jedną stronę i pociąg- a Kajka pociągiem nie potrafi jeździć, znaczy nie miała okazji więcej jechać niż 3 minuty, gdzie się wierciła i chciała wyjść ;) Tak więc tam to bez psa, a jakbym jechała to by pasowało chyba wziąć wyniki krwi od razu (na które czekam do przyszłego tygodnia). Więc w piątek pójdę tu do naszej wetki (kurde, nie wiem czemu, ale mam przeczucie że to zapalenie! Wetem nie jestem, nic nie mam z weterynaria związku, ale po objawach i wyglądzie to wydaje mi się zapalenie). Zobaczę co powie, czy da leki. A jak już się z tym uporamy to powtórzę badanie moczu (bo to wysokie białko mnie niepokoi).
Posted

U nas też tylko kilka misek i zabawki jakieś szmelcowate, nawet ich na tej gazetce nie było. Tych fajnych brak, nie wiem, czy z braku dostawy czy już takie przebrane :/
Gratuluję stypendium! :D

 
Dzięki :)

Ale zawsze to oszczędniej! :D

 

Swego czasu moja znajoma mi podpowiadala co psu może być na podstawie wyników, ale teraz z nią nie utrzymuję kontaktów, a szkoda, bo zawsze okazała jej się diagnoza trafna...
Trzymam kciuki za Kajkową diagnozę.
 
Ja miałam ochotę iśc do biedry, ale stwierdziłam, że bez kasy to nie ma sensu, a teraz mam ważniejsze wydatki, więc nie poszłam - by siebie nie kusić...


No taka znajoma to super sprawa...
Ja też trzymam, sama się waham, i błądzę :/ Tak to jest spoko, biega, bawi się, normalnie je (i dużo sępi, bo zmniejszona porcja do 400-450g plus smaczki). W sumie to nawet trzymam kciuki żeby to było zapalenie, bo by trochę mnie uspokoiło z tym białkiem (podobno jest wtedy podwyższone)- jeśli jednak nie zapalenie, to będzie dylemat co z tym białkiem zrobić (jak zbić)- bo w royala to ja nie wierzę ;)
Posted

Ano fakt, nie wydałyśmy kasy, w sumie możemy być z siebie dumne! :D

Jakby to było zapalenie, to przynajmniej diagnoza i jasne leczenie, a taka niepewność zawsze najgorsza...

Ile Kajka waży i do ilu chcecie zejść?

Widzę na lato każdy kogoś odchudza, ja w tym roku o dziwo nie Miczę, a Poczwara :lol

Posted

Ano fakt, nie wydałyśmy kasy, w sumie możemy być z siebie dumne!
Jakby to było zapalenie, to przynajmniej diagnoza i jasne leczenie, a taka niepewność zawsze najgorsza...
Ile Kajka waży i do ilu chcecie zejść?
Widzę na lato każdy kogoś odchudza, ja w tym roku o dziwo nie Miczę, a Poczwara

  
.... Dlatego można zamawiać przez neta :D Chociaż na razie nic nie potrzebuję :) (Cud! :D)

No właśnie- jak będzie diagnoza to już z górki :) Zobaczymy co powie w piątek :)

Waży obecnie 35kg, a chcemy zejść do 30-32kg :)

Współczuję odchudzać Poczwara :p

Marta, napisz na wątku barfowym.
Może ktoś miał przypadek z podwyższonym białkiem i nadal karmił barfem

Dzięki Madzia, napiszę :) Czekam tylko na wyleczenie tego jej "problemu", bo możliwe że to przez to nam białko skacze :) Ale wielkie dzięki za porady :)
Posted

Madzia no właśnie 5kg chcemy zrzucić ;)

Aga to dużo :O Ale on ładnie wygląda :)

Czytałam o przebiałkowaniu, które jest, i nie ma (zgłupieć można). Faktem jest że ostatnio mało podrobów było (gotowana wątróbka tylko jak mnie w domu nie było), muszę w piątek skoczyć do sklepu po serduszka albo żołądki. Wołowych podrobów nigdy nie miałam... No i pasowałoby te węglowodany wprowadzić, czyli warzywa (matko, i jak to zrobić, jak ona nawet w papkach nie je... Muszę poczytać czym to zastąpić- siemię lniane?). I zwiększyć ilość kości w stosunku do mięsa. Zobaczymy, spróbuje to wprowadzić, zrobię jadłospis na cały tydzień i znowu mocz zbadamy (co prawda nie będę wiedzieć czy to przez zapalenie że ustępuje, czy dieta... No ale zmienię). W niedzielę skocze po koninę i wołowinę, w piątek podroby :)

Posted

Nie mam za bardzo pomysłu, co by tu zamówić przez neta, więc na razie odpuszczam :D W sumie, w Czewie za 2 miesiące wystawa, liczę, że skoro to pierwszy CACIB to się postarają i będą jakieś fajne stoiska, więc kasę trzeba odłożyć :D Jak wtedy nic nie kupię, to będę leczyć rany internetowo :lol

Ano pewnie, diagnoza jaka by nie była, to zawsze jakaś pewność i wiadomo, co robić. A tak gdybać to sobie można :/ Czekamy na info w piątek co i jak.

No Poczwara nie będzie łatwo odchudzić, a waży 44kg... Chcemy zejść chociaż ze 2kg, chociaż moim marzeniem jest, żeby dobić do 40. Ale toto się chyba nie uda :P

Tobie z Kajką łatwiej pójdzie, bo ona jednak bardziej "ruchawa" jest, tu piłeczka, tam rower, zabawy z psami :D

Co do diety, to ja nie pomogę, bo zupełnie się na barfie nie znam...

Posted

Marta a no propos wystawy- da się tam dojechać jakoś z Częstochowy, czy tylko auto? Bo chętnie bym pojechała...

No Kajka potrafi biegać (tylko odkąd jej więcej to jej się nie chce :p), no ale raczej rozrywkowa :) Współczuję wszystkim odcudzać psa mało zabawowego- bo skoro nawet ja mam problem z zabawowym, to z takim mało zabawowym pewnie bym nie dała rady ;)

Dzięki unikatowy :)
Napisałam na wątku barfowym, tak to nie mam kontaktu bo tutaj to nikt surowizny nie daje (ba! Najwięcej to pedigree, chappi).

Posted

Jeśli Cię to pocieszy to moja wredna suka też waży 35kg. i zbić tej wagi nie umiem, także ja wsio rozumiem...

W tamtym roku całe okres wiosenno-letni ją odchudzałam, dumna wprowadziłam psa na wagę u weta i mi wszystko opadło... pół kg mniej... tylko k*** pół kg...

Guest TyŚka
Posted

A czy czasem nie jest tak, że psy BARFowe ważą więcej niż na karmie? Przynajmniej takie mam spostrzeżenia na podstawie północniaków. Oczywiście, że nadwagę trzeba zrzucić, ale tak sobie myślę czy czasem jest sens prównywać wagę psa na karmie do psa na BARFie. ;)
U nas odchudzanie też średnio na jeża idzie, bo kundel jest nieruchliwy, ale u nas dużo daje zmuszanie psa do biegania przy rowerze :). Ma takie ciśnienie, by być pierwszym, że biegnie tak, że aż się za nim kurzy :)

Posted

Z Częstochowy do Konopisk jeżdżą PKSy :) I trochę trzeba przejść od rynku do tego Orlika, najlepiej pytać albo sprawdzić na mapie jezioro Pająk, bo to tuż obok. My to pewnie autem pojedziemy, bo A. by pewnie dostał cholery w tym busie ;)

Im bardziej będzie zrzucać, tym większa będzie ochota na zabawę, więc wszystko idzie w dobrym kierunku! 

Niezabawkowego psa się fatalnie odchudza, bo trzeba się ruszać razem z nim, czy to biegając, czy przy rowerze... Fuj fuj :P

 

Alinka, ja tak miałam na jesień! Miczka taka szczupła, taka fit. Wrzucam ją na wagę, a tam 14,5... Wszystko mi opadło wtedy :P

Posted

Jeśli Cię to pocieszy to moja wredna suka też waży 35kg. i zbić tej wagi nie umiem, także ja wsio rozumiem...
W tamtym roku całe okres wiosenno-letni ją odchudzałam, dumna wprowadziłam psa na wagę u weta i mi wszystko opadło... pół kg mniej... tylko k*** pół kg...

 
Trochę pocieszyłaś :D Ale Sonia to chyba ogólnie wyższa, nie widać po niej :)
 

A czy czasem nie jest tak, że psy BARFowe ważą więcej niż na karmie? Przynajmniej takie mam spostrzeżenia na podstawie północniaków. Oczywiście, że nadwagę trzeba zrzucić, ale tak sobie myślę czy czasem jest sens prównywać wagę psa na karmie do psa na BARFie. ;)
U nas odchudzanie też średnio na jeża idzie, bo kundel jest nieruchliwy, ale u nas dużo daje zmuszanie psa do biegania przy rowerze :). Ma takie ciśnienie, by być pierwszym, że biegnie tak, że aż się za nim kurzy :)

Nie mam pojęcia czy więcej. W sumie może tak, bo przy suchej 27kg to było idealnie, a teraz to chyba by kościotrup został :) Ale do 30 to zejść musimy ;)

No właśnie, u mnie też rower wygrywa :) Chociaż teraz jakoś wolniej jej waga leci (ale cieszę się że w ogóle :))
Posted

Hejo

 
Hejj :)
 

Z Częstochowy do Konopisk jeżdżą PKSy I trochę trzeba przejść od rynku do tego Orlika, najlepiej pytać albo sprawdzić na mapie jezioro Pająk, bo to tuż obok. My to pewnie autem pojedziemy, bo A. by pewnie dostał cholery w tym busie
Im bardziej będzie zrzucać, tym większa będzie ochota na zabawę, więc wszystko idzie w dobrym kierunku! 
Niezabawkowego psa się fatalnie odchudza, bo trzeba się ruszać razem z nim, czy to biegając, czy przy rowerze... Fuj fuj
Alinka, ja tak miałam na jesień! Miczka taka szczupła, taka fit. Wrzucam ją na wagę, a tam 14,5... Wszystko mi opadło wtedy

O, dzięki, czyli się da :) Jak nie to kogoś wyciągnę autem :D

Bieganie... Coś ty, nie dla mnie :p Rower ok :D

No już zauważam coraz większą chęć na zabawy :) Dzisiaj było ciepło,a moja sucz pierwszy raz w życiu sama z siebie weszła do oczka 5 razy! I to pływała!
Tylko, no cóż... Ma to zabronione bo ryby się boją ;) I starała się wyjść po kaskadzie :p
Posted

No ja się musze z Coma ruszać a mi to nie wychodzi. Przy rowerze to nie biega

  
To też współczuję ;)

Ale plus jest- pies zmusza do ruchu :D

Torcę, to wystarczy na kilka dni zmniejszyć dawkę i zaraz waga idzie w dół :)

Ale wam fajnie...
Posted

A czy czasem nie jest tak, że psy BARFowe ważą więcej niż na karmie? Przynajmniej takie mam spostrzeżenia na podstawie północniaków. Oczywiście, że nadwagę trzeba zrzucić, ale tak sobie myślę czy czasem jest sens prównywać wagę psa na karmie do psa na BARFie. ;)

Ej pierwsze o tym słyszę :O

jest jakiś artykuł o tym, czy coś, bo mnie zaciekawiłaś ;)

 

Alinka, ja tak miałam na jesień! Miczka taka szczupła, taka fit. Wrzucam ją na wagę, a tam 14,5... Wszystko mi opadło wtedy :P

toteż Ciap na wagę nie idzie... nie chcę się pogrążyć :P

tym bardziej, że jarałam sie u Sonii bardzo fajnym wcięciem w talii. liczyłam na max 32kg...

Torcę, to wystarczy na kilka dni zmniejszyć dawkę i zaraz waga idzie w dół :)

to jak u Gandzi. Czasem nieświadomie daję mu mniej i gnotki można liczyć. Z jednej strony to fajnie, z drugiej niepokoi mnie, skoro żebra są widoczne mimo zimowej szaty.

Co gorsze, jak byłam na zlocie i oglądałam psy, u których były dość widoczne żebra i je pomacałam to kopara mi opadła. Te psy miały mniej wyczuwalne żebra niż Gandzia, owszem on miał takie grubszą, mocniejszą budowę, a sierść dłuższą.

 

Ogólnie to jak ważyłam me poczwary to miałam załamkę... Sonia i Gandzia ważą tyle samo, tak plus/minus. Do tego Panicz jest o 5cm wyższy i dwa razy szczuplejszy. Kiedyś zrobię zdjęcie z góry, aby porównać... mordę też ma mniejszą. Albo drobny samiec mi się trafił, albo konkret baba :lol:

Soniula ma 60cm w kłębie...

Posted

Ala to też masz ciekawie u swoich :D

My już po wizycie- zatkane gruczoły (Pani chce zabić psa? Kto kości daje!) A tu niby nie ma zapalenia, tylko jakieś bakterie wokół pochwy. Mam jej codziennie to przemywać szamponem Hexoderm. A na pytanie skąd wydzielina z pochwy- niby przez te bakterie. Sama już nie wiem co począć... A badań żadnych dodatkowych nie miała.

Teraz martwi mnie jej dieta- dużo białka, zapchane gruczoły... Fakt że wczoraj pojadła kości wieprzowych, ale... Nie wiem co z tym zrobić, będę na razie przemywać ją tym szamponem, dawać żurawinę, zmniejszenie ilość mięsa (w tym kości) i wprowadzenie raz w tygodniu gotowaną wątróbkę z ryżem. No i zmniejsze ilość smaczków (dzisiaj z ciekawości zważę ile tego właściwie idzie).

Guest TyŚka
Posted

Gruczoły zapychają się przez kości? Pierwsze słyszę, mój jakoś na BARFie nie jest, a czyścić mu musimy non stop.
Co do wagi a diety - nie wiem czy są badania, ale swego czasu czytałam obserwacje różnych ludzi - że ich psy inaczej ważyły, gdy były na suchej, a już więcej na BARFie. Niektórzy z nich barfują psy od nastu lat i ich obserwacje pokrywają się z obserwacjami innymi ;). Jednak w temat się nigdy nie wgłębiałam czy to prawda czy nie, potraktowałam to jako ciekawostkę.

To jak? Wokół pochwy są bakterie czy to przez zatkane gruczoły?

Posted

No właśnie nie słyszałam o zapychających gruczołach przez kości- ale wg wetki tak jest. I niby psa zabijam ;)
A z tego co czytam, żeby się aż tak nie zapychały... Trzeba podawać kości! Oszaleć można...

Co do wagi- nie wypowiadam się ;) Zobaczymy jak schudnie jak będzie wyglądać- na suchej było ok przy 27kg ;)

Niby bakterie są wokół pochwy, ale gruczoły też czyściła bo może przez to się Kajka lizała. Na moje że leci jej jakaś ropa z pochwy stwierdziła "aha, już zobaczę", po czym zakończyła ten temat, a że psy się za nią uganiają... to suka, i zawsze tak będzie (! :O) Tylko że nigdy tak nie było! A jak podsunęłam że może to zapalenie, żeby to zbadać, to stwierdziła że nie bo to na pewno bakterie.

No i za 3 te szamponiki 65zł poszło, ale to już pominę- tylko żeby cokolwiek pomogło :(

Na vetopedii napisali o żurawinie i antybiotyku (i tak mi się wydaje!). Co z tego jak żaden wet tego antybiotyku nie chce podać, bo wg nich to nie zapalenie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...