ewatr Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 a ja go jeszcze wystawiłam na allegro ;) http://www.allegro.pl/item243921181_pies_kangurek_potrzebny_dom_z_ogrodem_i_milosc.html Quote
Irkowa Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 gallegro-dla mnie jest roznica pomiedzy adopcja krajowa a zagraniczna....krajowa-wsiadam w pociag nawet ze swoja corka i jade do psa.do niemiec-nie sadze.Ale nie istotne.Nie przepychajmy sie.Pisze maila do Pani Ilony.Musze sie dowiedziec o plec psow z ktorymi ewentualnie mialby zamieskzac Ares.Jak pamietamy z samcami ma delikatny klopot. Quote
szajbus Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Ja także uważam, że skoro jest zainteresowanie Aresem za granicą i lepsze warunki niż ma w chwili obecniej to należy dać psiakowi szanse. Ile osób tu w kraju było zainteresowane adopcją psiaka? Gallegro ma racje, w Polsce też nie ma gwarancji, ze będziemy mieli informacje o psinie z nowego domku. Nikogo do tego nie zmusimy. W umowie można zaznaczyć, ze w razie czego psiak ma trafić z powrotem do Polski, w czym problem? Quote
gallegro Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Chrupek napisał(a):gallegro-dla mnie jest roznica pomiedzy adopcja krajowa a zagraniczna....krajowa-wsiadam w pociag nawet ze swoja corka i jade do psa.do niemiec-nie sadze.Ale nie istotne.Nie przepychajmy sie.Pisze maila do Pani Ilony.Musze sie dowiedziec o plec psow z ktorymi ewentualnie mialby zamieskzac Ares.Jak pamietamy z samcami ma delikatny klopot. Nie chcę zanudzać, ale lubię kiedy wszystko jest jasne. Odległość nie ma tutaj istotnego znaczenia. Dla przykładu... z Wrocławia do Frankfurtu am Main pewnie nie jest dalej, niż do Białegostoku... Od czasu wstąpienia do strefy Euro, możemy się poruszać bezproblemowo po wszystkich jej krajach. W Niemczech mieszka wiele doświadczonych dogomaniaczek, które w "kryzysowej" sytuacji, z pewnością włączyłyby się do pomocy. Ale to jest tylko moje prywatne zdanie... Nie byłem bezpośrednio zaangażowany w pomoc dla Aresa, dlatego nie będę więcej pisać na ten temat. Decyzja należy do Was. Quote
Irkowa Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 Decyzja należy do Was.decyzja nalezy do mnie.napisze jak otrzymam mail od Pani Iwony. Quote
Irkowa Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 W Niemczech mieszka wiele doświadczonych dogomaniaczek, które w "kryzysowej" sytuacji, z pewnością włączyłyby się do pomocy.gallegro-masz moze namiary do tych dziewczyn? Quote
gallegro Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Chrupek napisał(a):gallegro-masz moze namiary do tych dziewczyn? Jeśli adopcja będzie prawdopodobna, podam Ci kilka z nich. Quote
Neigh Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 [quote name='Neris']Jeśli to organizacja o której myślę, to jest to dobre miejsce. A skąd się dowiedzieli o Aresie? Z Yoną skontaktowała się pani mieszkająca w Niemczech i zajmująca się adopcją psów "nie rokujących adopcyjnie" w Polsce - kalekich, chorych, starych itp. Yona o Aresie dowiedziała się ode mnie. Zawsze jak mi się obija o uszy, że jest jakaś szansa........że ktoś, coś, to mówię. Bo na tym polega szukanie. Ewa musi zdecydować sama........to jej decyzja. Wydaje mi sie jednak, że zagraniczne adopcje kalekich psów są często bardziej przygotowane i przemyślane niż u nas. Ale to naturalnie jedynie spekulacje. Quote
Gugusia7 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Jeżeli jest szansa na kochający dom dla Aresika - to nie można Mu jej odbierać... według mnie powinien jechać... A kontakt zawsze można sobie zastrzec Quote
Irkowa Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 rozmawialamz Pania Iloną - dom do ktorego mialby ewentualnie trafic Ares jest domem zastępczym. Quote
gallegro Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Chrupek napisał(a):rozmawialamz Pania Iloną - dom do ktorego mialby ewentualnie trafic Ares jest domem zastępczym. W kwestii formalnej... Jeśli w adopcji pośredniczy niemiecka organizacja, jest to bardzo często praktykowany wariant. Nie jestem pewien, jak jest w tym konkretnym przypadku, ale z reguły są to DT z nieograniczonym czasem pobytu psiaka, lub do znalezienia odpowiedniego domu docelowego. Nawet gdyby DT z przyczyn losowych, nie miał możliwości sprawowania opieki nad psiakiem, wspomniana organizacja poszukuje nowego domku, we własnym zakresie. Proszę tego nie mylić z naszymi nieoficjalnymi tymczasami... >Chrupek, czy możesz nam podać więcej szczegółów? Dokładnie taki sam status ma obecny DT Milorda, psiaka z niedowładem tylnej części ciała, który szczęśliwie odzyskuje sprawność w łapkach. Quote
Irkowa Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 Wszytsko wskazuje na to iz Ares juz niebawem opusci nasz kraj(miesiac , dwa)...niestety nie bedzie to teraz w sobote.Bedzie mieszkal w domu zastepczym z suczka i buldozkiem.Przed wyjazdem musze pogadac z aresem o grzecznym zachowaniu,gdyz czasem ma z tym klopoty.Jesli przez dluzszy czas nikt sie nie zglosi w sprawie adopcji Aresik zostanie tam na zawsze. Quote
Witokret Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Chyba zaczynam sie cieszyc :multi: Quote
szajbus Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Czyli przed wyjazdem zdąży zrobić prawo jazdy? Quote
Neigh Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 No:-) I bardzo lubię takie historie. Ha:-) Quote
oktawia6 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Chrupek napisał(a): Wszytsko wskazuje na to iz Ares juz niebawem opusci nasz kraj(miesiac , dwa)...niestety nie bedzie to teraz w sobote.Bedzie mieszkal w domu zastepczym z suczka i buldozkiem.Przed wyjazdem musze pogadac z aresem o grzecznym zachowaniu,gdyz czasem ma z tym klopoty.Jesli przez dluzszy czas nikt sie nie zglosi w sprawie adopcji Aresik zostanie tam na zawsze. jak dla mnie bomba!:p Quote
aneta-amicus Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Cieszę się, że Ares znalazł dom, nawet tymczasowy (u mnie tymczas zamienił się na docelowy). Czy mogę dostać na prw gdzie będzie Ares, jestem ostatnio często w okolicach Kolonii, chętnie zobaczyłabym Kangurka. Quote
Neigh Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 aneta-amicus napisał(a):Cieszę się, że Ares znalazł dom, nawet tymczasowy (u mnie tymczas zamienił się na docelowy). Czy mogę dostać na prw gdzie będzie Ares, jestem ostatnio często w okolicach Kolonii, chętnie zobaczyłabym Kangurka. Wprawdzie jeszcze nie jest.........ale pewnie jednak będzie:-) A tak a'propos.........no to mamy pierwszą chętną na wizyty poadopcyjne:-). Jakby się ociągali z info + zdjęcia....... Quote
gallegro Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 aneta-amicus napisał(a):...Czy mogę dostać na prw gdzie będzie Ares, jestem ostatnio często w okolicach Kolonii, chętnie zobaczyłabym Kangurka. W okolicy Frankfurtu nad Menem. Quote
ewatr Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 to ja juz trzymam kciuki zeby sie wszystko udało Areskowi :loveu: / ty bardziej ze cały czas mam go przed oczami jak patrze na naszą Tipi "Sztuka latania " i mysle czy jej sie uda czy bedzie chodziła jak on :-( / Quote
Irkowa Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 Wiec tak .Ares jest wlasnie w lecznicy z kochana Yona.Wyrabia sobie dokumenty potrzebne mu do przekroczenia granicy.Zmiana planow :wyjazd jutro.Ciesze sie i boje.!!!!!musi byc dobrze :) Yoooooona dziekuje Ci bardzo bardzo serdecznie! Quote
gallegro Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Chrupek napisał(a):...wyjazd jutro.Ciesze sie i boje.!!!!!musi byc dobrze :) Musi być dobrze... jeśli nasi sąsiedzi nie chcą powtórki z Grunwaldu :lol:. Quote
Irkowa Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 siedze i placze , nawet sie z nim nie pozegnam :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.