Magda Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 To pozostaje Tobie tylko cierpliwość i nagrody. Ustal sobie plan dnia, np.: 7:00 - wyprowadzanie 7:30 - karmienie, wyprowadzanie 11:30 - karmienie, wyprowadzanie 15:30 - karmienie, wyprowadzanie 19:30 - karmienie, wyprowadzanie 23:00 - wyprowadzanie Kiedy mały załatwi się w domu mów "FE!!", a kiedy załatwi się na dworze chwal go i nagródź smakołykiem. Niech zacznie odróżniać czego od niego oczekujesz. To zajmie trochę czasu, ale w końcu zrozumie:) Quote
madziasto4 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 I jak tam? Są postępy z nauką czystości? ;) Quote
Rorinus Posted July 13, 2007 Author Posted July 13, 2007 zadny :/ tymbardziej ze jak piesek juz 2 kupki zrobil i potem sikną w domu na dywan a moj przewielebny ojciec dał mu mięsko za nic i piesek widzocznie pomyslal ze to nagroda za siusianie w domu :/ no coz wychodze z nim okolo 6 razy dziennie ale niema pogody zeby wyjsc z nim na dlugo :/ bo ciągle Pada :/ Quote
nane Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Rorinus napisał(a):zadny :/ tymbardziej ze jak piesek juz 2 kupki zrobil i potem sikną w domu na dywan a moj przewielebny ojciec dał mu mięsko za nic i piesek widzocznie pomyslal ze to nagroda za siusianie w domu :/ no coz wychodze z nim okolo 6 razy dziennie ale niema pogody zeby wyjsc z nim na dlugo :/ bo ciągle Pada :/ a na co mały był uczony siusiania u hodowcy (gazeta, podkład) ??? Quote
Burchardt Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Rorinus, ja myślę, że podanie mięska ma tutaj niewielkie znaczenie. Jeżeli psiak podsikuje Tobie dywany, to musisz liczyć się z faktem, że zapach jaki zostawiają siuśki jest dość trwały. Nawet po miejscowym zapraniu psiak i tak go wyczuje i następnym razem wysika się w to samo miejsce albo gdzieś obok. Tak już jest. Oczywiście nie można dać się zwariować i na przykład pozwijać dywany. Ja ze swoim Tupkiem wychodziłam co 15 min. Większość czasu spędzał w pokoju gdzie nie było dywanu i wszelkie wpadki natychmiast były usuwane a miejsce dokładnie czyszczone z użyciem nawet spryskiwacza do szyb. Po tygodniu miałam problem z głowy, zdarzały się wpadki ale bardzo sporadycznie. Myślę, że Twój psiak potrzebuje trochę więcej czasu. Zobaczysz, że za jakiś czas będziesz się śmiać z obecnych problemów. Głowa do góry. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek Quote
KARO_SP Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Twój psiak nie kojaży dworu z załatwianiem się i tyle! swoje psy konsekwentnie i w krótkim czasie nauczyłam w następujący sposób: jak dzieci tzn jak się obudzi to pierwszą rzecza którą zrobi jest siusiu! musisz obserwować byc gdzieś blisko, jak tylko wstanie to BEZ SŁOWA!! bo się "podnieci" i zesika... NA RĘCE I CHODU! i jak tylko sie wysika pochwalić ALE NIE BAWIĆ i do DOMKU i znwu i znowu prawdę mówiąc 2-3 dni to polecam klapki albo nie zdejmowac butów ja na 3 piętrze w bloku mieszkałam więc znam ten ból! a najgorsze to jak skojaży dworek z zabawą to stać można nawet i pół dnia i nic on po prostu nie wie za co tam stoi... moja Dobka tak miała udręka i to zimą :shake: Quote
akrim Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 a czy ktoś z Was słyszał o yorkach na umowę hodowlaną? Mam znajomą którą interesuje ta rasa, ale nie stać ją na zakup. Wiem ...zaraz powiecie żeby odkładała, ale faktycznie nie ma z czego. Zawsze miała psy rodowodowe/ale duże,niufki,buviera/- teraz wolałaby małego. Umowy hodowlane stosuje się pewnie przy "mniej chodliwych" rasach, ..ale pytam Was jako znawców rasy. Quote
nane Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 [quote name='akrim']a czy ktoś z Was słyszał o yorkach na umowę hodowlaną? Mam znajomą którą interesuje ta rasa, ale nie stać ją na zakup. Wiem ...zaraz powiecie żeby odkładała, ale faktycznie nie ma z czego. Zawsze miała psy rodowodowe/ale duże,niufki,buviera/- teraz wolałaby małego. Umowy hodowlane stosuje się pewnie przy "mniej chodliwych" rasach, ..ale pytam Was jako znawców rasy. [FONT=Courier New]istnieje taka możliwość [/FONT] [FONT=Courier New]tylko takie procedury są stosowane wobec osób do których hodowca ma zaufanie :roll: [/FONT] Quote
akrim Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 zdaję sobie z tego sprawę. Ale i ja /mam podhalana/ i ona mamy znajomych wśród których nikt nie hoduje yorków. Gdyby ktoś słyszał że hodowca chciałby na taką umowę "sprzedać" suczkę to proszę o kontakt.Może znajdziemy wspólnych znajomych, którzy uwiarygodnią moją znajomą: np. ze związku Olsztyn,pewnego sędziego międzynarod.itp. Quote
anushka Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 myśle,ze powinna znajoma porozmawiać z hodowcami,na stronach internetowych są podane telefony,meile..polecam w 100% kontakt z samym hodowcą i wytłumaczenie o co chodzi ;) stron w necie jest sporo,macie z czego wybrać :p Quote
nane Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 [FONT=Courier New]tutaj[/FONT] [FONT=Courier New]są strony hodowców również wg. województw także będzie łatwiej szukać ;)[/FONT] Quote
nane Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 [quote name='akrim']dzięki:loveu: [FONT=Courier New]tylko niech twoja koleżanka zapamięta, [/FONT] [FONT=Courier New]że jeżeli pójdzie do jakiejkolwiek hodowli [/FONT] [FONT=Courier New]a tam nie będzie jej coś odpowiadało ... [/FONT] [FONT=Courier New]to niech pod żadnym pozorem nie bierze szczeniaka :shake:[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.