Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kobiety też poddaje się aborcji - to lepsze niż dom dziecka prawda? I powiem Ci ze z twoim myśleniem bardzo niedaleko do tego...zaczyna się małymi kroczkami, a kończy na wielkich skokach. Ja nie czuje się powołana do decyzji o cudzej śmierci, nawet jeśli to pies. Uzasadnienie może być tylko medyczne, każde inne to tłumaczenie zabójstwa.

I skończmy już. Nie chce tego dł. ciągnąc. Mała czarna bardzo dobrze to opisała, odwiedźcie jej osiedle, popytajcie ludzi - wyśmieją was. A wiecie czemu, bo oni mają po prostu więcej serca dla tych zwierząt i moze nie chcą zbawić świata ale nie mówią o aborcji zdrowych suk, a o swoje kundelki dbają jak potrafią.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Meiram- znow nie odrozniasz ludzi od psow. Ale to nie pierwszy juz raz

Czlowiek za swoje czyny ponosi odpowiedzialnosc, to przede wszystkim. Wiec nie porownuj ludzi do psow jesli laska.

Posted

aina155 napisał(a):
Meiram- znow nie odrozniasz ludzi od psow. Ale to nie pierwszy juz raz

Czlowiek za swoje czyny ponosi odpowiedzialnosc, to przede wszystkim. Wiec nie porownuj ludzi do psow jesli laska.


Dlatego Ty ponosisz odpowiedzialność jeśli zabijesz, pamiętaj o tym. Jesteś człowiekiem, nie musisz zabijać, są inne wyjścia.

Posted

Człowiek to nie PIES - nie porównuj panno dzieci z domu dziecka do psa ze schroniska, ani sterylki adopcyjnej z aborcją u kobiet, bo zrobisz niepotrzebnie komuś przykrość.Zastanów się co piszesz. :shake::shake::shake:

Posted

Meiram napisał(a):
Kobiety też poddaje się aborcji - to lepsze niż dom dziecka prawda? I powiem Ci ze z twoim myśleniem bardzo niedaleko do tego...zaczyna się małymi kroczkami, a kończy na wielkich skokach. Ja nie czuje się powołana do decyzji o cudzej śmierci, nawet jeśli to pies. Uzasadnienie może być tylko medyczne, każde inne to tłumaczenie zabójstwa.

Co miało znaczyć 'nawet jeśli to pies' ? Uważasz psa za gorszego ?
Mi do dziecka jeszcze bardzo daleko.
Na każdym kroku porównujesz psy do ludzi... O czyżby cudoffna Meiram miała jakieś zboczenie ? :lol:
Powiem Ci tylko, że jakby moją sunie ( której nie mam) zaciążył jakiś pies, to miałabym 2 warianty:
- sterylka aborcyjna
- wykarmienie, odchowanie i opiekowanie się aż do ostatnich chwil x szczeniakami ... Nie oddałabym psa nikomu. Męczyły by mnie po nocach myśli, czy dobrze im z nowym opiekunem, czy nie dzieje się im krzywda ...
Wybrałabym aborcję, bo zamiast tych x urodzonych szczeniąt mogłabym adoptować psa ze schronu

EDIT:
nie porównuj domu dziecka do schronu...
Dzieci nie siedzą w klatkach na dworzu, nie śpią na betonie i nie jedzą pomyj...

Posted

Onomato-Peja jesteś wulgarna i prostą osobą, jeśli przenośnię porównujesz do zboczenia... ja mówię o tym, że zaczyna się od postulatów o aborcji psów a kończy na na postulatach o aborcji kobiet. Jeśli jesteś taką prostaczką że uważasz to za zboczenie to zgłoś sie do psychiatry. Ania 155 już powiedziała ze jest zwolenniczką eutanzji i psów i ludzi...no coments....


Mała czarna - widzisz, bo ich nie interesuje sterylka psa, tylko wojna o zabijanie kundli.

Posted

Meiram napisał(a):
Onomato-Peja jesteś wulgarna i prostą osobą, jeśli przenośnię porównujesz do zboczenia... ja mówię o tym, że zaczyna się od postulatów o aborcji psów a kończy na na postulatach o aborcji kobiet. Jeśli jesteś taką prostaczką że uważasz to za zboczenie to zgłoś sie do psychiatry. Ania 155 już powiedziała ze jest zwolenniczką eutanzji i psów i ludzi...no coments....


Brak mi słów na Ciebie, jesteś niemożliwa :stupid:

mala_czarna - ja bym Ci z chęcią odpowiedziała, ale niestety nie wiem...
Wiem, ze sterylki robi się po osiągnięciu dojrzałości płciowej... to tyle a co do badań - na to jest inny temat i tam na pewno ktoś Ci odpisze

Posted

mala_czarna napisał(a):
No i jak już w temacie jesteśmy to proszę mnie dokształcić. Czy mogę, i kiedy, wysterylizować 6-lenią sunię ze schroniska? Przymierzam się podczas urlopu, ale chciałabym wiedzieć czy potrzebne są najpierw jakieś konkretne badania.

Nie potzreba badań, chyba że sunia ma jakieś poważne problemy ze zdrowiem. Najlepiej jakiś czas (ok. 2-4 tyg, pod warunkiem, że nie wystąpi ciąża urojona, wtedy trzeba poczekać dłużej...) po cieczce. Ogólnie można kiedy się chce, byleby nie w trakcie cieczki/choroby/ciąży urojonej. ;)

Posted

Mala czarna To zalezy kiedy miala cieczke- przewaznie robi sie to jakies 3 m-ce po cieczce.

Meiram- to mi je wskaz. Tylko nie pisz, ze mam te szczyle wsadzic do kojca i trzymac tam przez cale ich zycie.

A poza tym aina155 (a nia Ania 155 ;)), dziwisz sie ze jestem? Przeczytaj moje wczesniejsze posty i znajdz sobie odpowiedz. Wiesz- mowie tu o swoim przypadku- gdyby umierala na raka z przerzutami, wymiotowala po jedzeniu, miala przed soba 3 m-ce cierpien i zero sznas na redukcje bolu to wybacz, ale nie chcialabym zyc. Bo to nie zycie, a meka. I znam przypadek kogos, kto tak sie czul. Ja sobie moge to tylko wyobrazac.

Z reszta nie jechalas z psem nieprzytomnym do weta by prosic o jego smierc, wiec daruj sobie ocene mnie.

Posted

Ja jestem niemożliwa??? To co napisałaś o mnie - ukazało kim jesteś, człowiek na poziomie, kiedy pisze się o aborcji i eutanazji nie nazywa kogoś zboczeńcem, kiedy ten broni życia. Naprawdę żal mi Ciebie. A jesli czujesz się boginią, która może decydować o życiu i śmierci to masz niepokolei w głowie. Wy sie troche otrząśnijcie. "Przyjaciółki zwierząt" a na zimo suke na skrobanke z kundlami. Żałosne i okrutne. I nie mam już ochoty na dalszą rozmowę w takim tonie i z takimi ludźmi. Żegnam.

AINA 155 - jeśli są wskazania natury medycznej to nie oceniam, ile razy mam to powtarzać??

Posted

Meiram napisał(a):
Ja jestem niemożliwa??? To co napisałaś o mnie - ukazało kim jesteś, człowiek na poziomie, kiedy pisze się o aborcji i eutanazji nie nazywa kogoś zboczeńcem, kiedy ten broni życia. Naprawdę żal mi Ciebie. A jesli czujesz się boginią, która może decydować o życiu i śmierci to masz niepokolei w głowie. Wy sie troche otrząśnijcie. "Przyjaciółki zwierząt" a na zimo suke na skrobanke z kundlami. Żałosne i okrutne. I nie mam już ochoty na dalszą rozmowę w takim tonie i z takimi ludźmi. Żegnam.


Nareszcie :loveu:
Nie jestem boginią, więc się nią nie czuję ;)

Nie chcemy na dogo pseudo miłośników psów

Posted

Onomato-Peja - Naprawdę, można zostawic otwarte okna, taka orlica jak Ty nie wyfrunie...

Pewnie ze nie chcecie na dogo odrobiny prawdy - to zawsze uwiera. ;)
P.S. Pozdrawiam mala czarną.

Posted

Meiram napisał(a):

AINA 155 - jeśli są wskazania natury medycznej to nie oceniam, ile razy mam to powtarzać??


A ja powtorze 10 chyba raz- nikt zdrowych zwierzat nie chce zabiajc. Tak samo jak zdrowych ludzi. Eutanazja dotyczy tylko osob (zwierzat) nieuleczalnie chorych. Tyle.

Prawda jest to, ze psy sie zagryzaja w schronach i zdychaja z glodu we wlasnych odchodach. ALe Ty wolisz nie zrobic sterylki aborcyjnej suce.

Posted

kamilka91 napisał(a):
Nie potzreba badań, chyba że sunia ma jakieś poważne problemy ze zdrowiem. Najlepiej jakiś czas (ok. 2-4 tyg, pod warunkiem, że nie wystąpi ciąża urojona, wtedy trzeba poczekać dłużej...) po cieczce. Ogólnie można kiedy się chce, byleby nie w trakcie cieczki/choroby/ciąży urojonej. ;)


Nie wiem kiedy cieczka była :sad:
Frotka jak trafiła do schronu to dłuższy czas leżała (trafiła od weta, bo ktoś ją postrzelił). Później, jak Frocię obcięto, zauważono, że brzuszek okrągły - na sterylkę aborcyjną było za późno.

Posted

mala_czarna, suczkę zasadniczo sterylizuję się jakieś 3 m-ce po cieczce ale skoro nie wiesz kiedy ją miała to zabiarz ją weterynarza, podpowie co zrobić.

Przed sterylizacją suka powinna przejść podstawowe badanie, czyli krew, serce, itd.

Meiram, nie dziw się, że tyle tu emocji.

To właśnie takie beztroskie rozmnażanie psów zapełnia schroniska, w których psy umierają w cierpieniu, bólu, tęsknocie za dotykiem ludzkiej dłoni. Psy umierają w wyniku chorób ale rownież pogryzień.

Piszesz, że chciałaś psa zrónoważonego i dlatego schronisko odpada, bo psy są tam po różnych przejściach i nie wiadomo co z nich wyrośnie.
Dlatego kupiłaś szczeniaka tam gdzie kupiłaś ale...

Twoje założenia są błędne. To właśnie psy z pseudo najczęściej mają zwichrowaną psychikę i to wychodzi, kiedy trochę podrosną.

Przez 3 lata wyprowadzałam z fobii psa, który pochodził z takiej rozmnażalni. Od razu dodam, że to nie mój pies i nie został kupiony przez obecną właścicielką w takim miejscu. Kupił go ktoś, kto szybko uznał, że nie jest mu już potrzebny.

Psiak był szczeniakiem i nic nie zapowiadało, że może mieć takie problemy ale miał. Dokładnie to, czego chciałaś uniknąć.
Teraz w wieku 4 lat mogę powiedzieć, że jest w miarę bezpiecznym psem i nareszcie moze cieszyć się życiem bez strachu.
Jest ukochanym pupilem ale to nie zmienia faktu, że nigdy nie powinien przyjść na świat.

To właśnie dostajesz kupując psa w pseudo, czyli "kota w worku"
A rozmnażane bez sensu psy dostają ból, cierpienie, a jak już nie mogą rodzić sznurek, którym zostaną przywiązane do drzewa.

Posted

Dziewczyno, gadasz jak potłuczona, cały czas w kółko to samo plus podlizywanie się małej czarnej w co drugim poście. Mhm.

[quote name='Meiram']Ty masz poważne problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu...ale statystyki pokazują, że 60% Polaków jak czyta to nie rozumie, stąd nasz kraj wygląda jak wygląda... Można pisać i mówić, a ktoś i tak słyszy co chce usłyszeć.

Nie życzę sobie obrażania mnie ani kogokolwiek innego. Każdy następny post dotyczący umiejętności czy zdrowia psychicznego użytkowników będę osobiście zgłaszać do moderatora.

[quote name='Meiram']Są skrajne sytuacje, ale kiedy suka rasowa ma z innym psem ciąże i wyjdą mixy- to to nie jest sytuacja do aborcji.

Tak, to jest sytuacja do aborcji, bo w Polsce mamy miliony niechcianych zwierząt, mieszańców, w typie, rasowych-rodowodowych i zwykłych kundli też. Tysiące z nich żyją w schronie, brodząc w goownach po pachy, jedząc kaszę z odpadami mięsnymi, umierając na straszliwe choroby. Nie ma potrzeby dokładać do tej puli nowych istnień tylko dlatego, że jakiś bałwan nie dopilnował suki.

[quote name='Meiram']Poza tym wczoraj poruszyłam delikatną kwestię, bo w końcu sama przyznałaś, ze ładnie nazwane uśpienie to zabicie...mimo, że może być uzasadnione, a nie wyższa miłość, jak mi chciałaś to udowodnić. A aborcja to zawsze jest zło, nawet jeśli mniejsze. Kiedy suka nie jest chora i jedynym powodem aborcji jest fakt, że urodzi mixy - to zwykłe zabójstwo, bo nie ma uzasadnień natury medycznej na to.

Aborcja u suki to nie zabójstwo a ratunek dla kolejnych istot, których los może być niepewny w przyszłości. Patrz wyżej.

Poza tym, jeśli dla Ciebie uśpienie psa jest strasznym okrucieństwem i tak dalej to co ja miałam zrobić? Nie jest mi łatwo o tym pisać, ale może Cię przekona. Suka w typie dobermana, jak się to ładnie mówi "rasowa bez rodowodu", lat 7, guzy nowotworowe, nieoperacyjne, brak reakcji na leki. Liczne przerzuty. Pies piszczał z bólu przy każdym ruchu. Chociaż 'piszczał' to nieodpowiednie słowo. Wył, jęczał, skamlał, płakał, po prostu płakał, jak małe dziecko, gdy je coś boli. Łzy jej z oczu leciały. Więc pytam się, kim Ty do cholery jesteś, że uważasz, że takiego psa można skazywać na dalsze cierpienie? W ciągu drugiej nocy takiego ciągłego płaczu decyzja została podjęta - trzeba ją uśpić, to dla niej będzie ulga. Nie możemy jej dłużej trzymać przy sobie, chociaż strata będzie przecież boleć. I to jest przejaw odpowiedzialnej miłości. Wiem, że Ty tego możesz nie zrozumieć, ciągle jest tylko: ja, moje, moja decyzja, mój pies, moje pieniądze, ja, ja, ja. Postaw się w sytuacji przeciętnego dogomaniaka, który sobie flaki wypruwa zabierając takie biedne, nieraz chore psy ze schronisk, w których jest totalny syf, leczy za własne pieniądze, sterylizuje, także aborcyjnie, bo nie ma sensu powoływać na ten straszny świat kolejnych niechcianych istotek, aż w końcu znajduje mu wymarzony domek. Część psów wraca z adopcji. Nie wszystkie domki okazują się być tak cudowne jak się zdają, jak to mawia dr House - wszyscy kłamią. Mniej lub bardziej.

[quote name='Meiram']Ja napisałam że ideologia zabijania mieszańców zdrowych! - zaznaczam idzie pod faszyzm. Nie nazwałam Cię faszystką personalnie. Ale masz problem z niuansami w czytaniu.

Aborcja zdrowych psów to żaden wybór, to zabójstwo. Takie psy mogą jeszcze znaleźć dom. Jesteś Panią życia i śmierci? Za taka się uważasz? Nie boisz się? Podziwiam, naprawdę fascynujące, ze mienisz się "przyjacielem zwierząt".

A obrażasz się sama kiedy piszesz, ze aborcja zdrowej suki to lepsze rozwiązanie. Naprawdę masz tupet aby jeszcze pouczać innych, kiedy sama godzisz się na odbieranie życia.

Ja jedno takie psie życie przygarnęłam do domu za własne pieniądze. A Ty pewnie wysłałabyś je na skrobankę. No bo kundel nie? Naprawdę zero wstydu.

Znowu obrażasz ainę, ale cóż... Najlepszą linią obrony jest atak, nie?

Ja widząc zdjęcia z niektórych schronów czy z ubojni psów (!) z pełną świadomością mówię, że nigdy nie chciałabym jakiegokolwiek zwierzęcia skazywać na takie warunki. To znaczy, że wolę nie dopuszczać do przyjścia na świat tego malucha niż patrzeć, jak później gdzieś zdycha albo do końca jego życia martwić się o jego los.

Chcesz popatrzeć na "szczęśliwe dzieciństwo" takich niechcianych psów?

psy z likwidowanej smalcowni.




szczenię wyrzucone z samochodu.


młodziutka suczka, strasznie pogryziona.

mama z ósemką szczeniaków, cała dziewiątka mieszka pod gołym niebem.


Jeśli dostrzeżesz coś poza czubkiem własnego nosa to odezwij się. Tysiące istnień JUŻ CHODZĄCYCH po tym świecie potrzebują pomocy. Obiektywnie nie mamy prawa produkować kolejnych niechcianych psów ani kotów.

Posted

[quote name='Ania!']mala_czarna, suczkę zasadniczo sterylizuję się jakieś 3 m-ce po cieczce ale skoro nie wiesz kiedy ją miała to zabiarz ją weterynarza, podpowie co zrobić.


Dziękuję.
Ja niby powinnam wiedzieć co i jak, bo miałam suczkę, ale nie miałam czasu na sterylizację. Pochłonięta byłam walką z chłoniakiem.

Posted

[quote name='evl']

Poza tym, jeśli dla Ciebie uśpienie psa jest strasznym okrucieństwem i tak dalej to co ja miałam zrobić? Nie jest mi łatwo o tym pisać, ale może Cię przekona.

Przecież wielokrotnie podkreślała, że uśpienie pieska z powodów medycznych jest dla niej dopuszczalne i zrozumiałe. Uwzięłyście się jakoś na nią? :roll:

Posted

Tak sobie czytam ten temat i pozwolę dodać coś od siebie.
Od jakiegoś czasu jestem na jednym z forów społecznych i dopiero tam zobaczyłam jaka jest skala niewiedzy na temat psów, bo właśnie głównie od tego wszystko się zaczyna. Ludzie wpierw kupują a potem czytają:placz:
Rozmawiałam z wieloma osobami które zakupiły psy z pseudo i każda praktycznie podaje te same powody:cena,zakup nie daleko od domu,nie potrzebne im wystawy. O zdrowiu zero wiedzy jeszcze gorzej z wychowaniem :/
Moim zdaniem jest tyle pseudo i nieuczciwych hodowców pod ZK bo ludzie nie maja wymagań,są strasznie łatwowierni i można im sprzedać z dobra gadką dosłownie wszystko. To łączy się z tą nie wiedzą bo gdyby dla każdego było wiadome że sukę nie trzeba rozmnażać, że rasowe psy powinny być poddane badaniom,testom psychicznym i każdy przeciętny Kowalski ma prawo i wgląd do tych badań przed zakupem szczeniąt, że hodowca powołujący na świat szczeniaki powinien przyjąć pod dach szczenięta które powołał do życia jeśli nabywca stwierdzi że już go nie chce,byłoby mniej tych nieuczciwych bo przestałoby się to porostu opłacać tym oszustom a tak handel kwitnie. I dopóki przyszłym nabywcom będzie tylko zależało na tym żeby pies wyglądał jak rasowy nic pyzatym nic nie zmienimy, no może poza tym że jednak da się kupić taniego psa z rodowodem co niejednokrotnie udowodniłam.

Posted

Wydaje mi się, że można powoli coś zmienić. 1 uświadomiona osoba to już jest coś, to uratowane psie życie, bo ta osoba nie kupi już psa z pseudo. Udało mi się przekonać trochę osób do tego, wiadomo większość się śmieje i nie rozumie, ale po nitce do kłębka Dziewczyny.

Posted

mala_czarna napisał(a):
Dziękuję.
Ja niby powinnam wiedzieć co i jak, bo miałam suczkę, ale nie miałam czasu na sterylizację. Pochłonięta byłam walką z chłoniakiem.


Nie ma za co. Mam nadzieję, ze zabieg minie bez problemów.

A w sprawie chłoniaka, bardzo współczuję.

Posted

Figafiga napisał(a):
Wydaje mi się, że można powoli coś zmienić. 1 uświadomiona osoba to już jest coś, to uratowane psie życie, bo ta osoba nie kupi już psa z pseudo. Udało mi się przekonać trochę osób do tego, wiadomo większość się śmieje i nie rozumie, ale po nitce do kłębka Dziewczyny.


No wszystko pięknie, ale wydaje mi się, że rozpatrywana jest cały czas tylko jedna strona medalu. Uświadomieni chętni na kupno psa przestaną kupować je z pseudohodowli, tym samym spadnie popyt na te psy, a co za tym idzie, ludzie nie będą ich rozmnażać.
A co z tymi szczeniętami z pseudo, które są już na świecie? Gdzie wylądują?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...