Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Myślę, że to dlatego, że niektórym słowo hodowla kojarzy się z hodowlą kennelową lub właśnie z tym co kryje się pod pojęciem pseudohodowla (zwyczajna rozmanażalnia) i dlatego zamiast napisać o hodowli domowej, wolą tego słowa w ogóle nie wykorzystywać.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ania W napisał(a):
Myślę, że to dlatego, że niektórym słowo hodowla kojarzy się z hodowlą kennelową lub właśnie z tym co kryje się pod pojęciem pseudohodowla (zwyczajna rozmanażalnia) i dlatego zamiast napisać o hodowli domowej, wolą tego słowa w ogóle nie wykorzystywać.

Dobrze to ujęłaś ;) Też o tym pomyślałam. Kiedyś koleżanka opowiadała mi sytuację: idzie ze swoim yorkiem chodnikiem, a ktoś spytał czy pies rodowodowy. Odparła: "Tak", po czym facet mówi, że on nie jest za hodowlami, bo tam trzymają psy w klatkach :-o Dodam tylko, że york jest z małej, domowej hodowli...

Posted

Witam! Chcialabym nawiazac kontakt z milosnikami psow, milosnikami tej rasy, wypromowac idee pieknego bialego azjaty z dlugim ogonem i niekopiowanymi uszami, przyjaciela i obroncy domu i rodziny, niestey bez rodowodu (psy rodowodowe musza miec obciete uszy i ogony). W mojej przydomowej hodowli posiadam juz szczenieta tej rasy, ur.30.01.2008r., 3-krotnie szczepione i odrobaczone, karmione karma Royal Canin, sa prawidlowo socjalizowane, przebywaja na duzej posesji, matka i ojciec sa do obejrzenia na miejscu. Moje psy przeznaczone sa do strozowania, lecz powinny miec staly kontakt z ludzmi: w domu milusinskie, na posesji grozne dla intruza. Tylko dla odpowiedzialnych ludzi, najchetniej sprzedaje psy rodzinom, lecz niekoniecznie

cena: 2000 zł.

Posted

Lemoniada napisał(a):
W Polsce wprowadzono zakaz kopiowania ogonów i uszu, od 2003(?) roku bodajże. Chyba, że względy zdrowotne nakazują inaczej.

serio? dzisiaj na agility instruktorka przyprowadziła bulla z zabandażowanymi stojącymi uszami...:roll:

Posted

ale zawsze można powiedzieć "och, bo mojego pieska, dobermanka, pogryzł taki inny piesek, i on musiał mieć obcięte uszka, bo inaczej byłoby z nim licho" itp. :roll: I nikt nie udowodni... a co do

niestey bez rodowodu (psy rodowodowe musza miec obciete uszy i ogony)
to widać, że właściciel bardzo kocha pieska, jeśli nie chce mu wyrobić rodowodu, bo musiałby mieć skopiowane uszka i ogonek(piesek, nie właściciel :eviltong:)... :evil_lol: a już myślałam, że to ja się pomyliłam :oops:

Posted

Ludzie mają posrane w głowach... po co w ogóle te ogony ciąć? Tylko i wyłącznie dla własnego widzimisie. Paranoja... Rozumiem sytuacje, że pies pracujący w terenie może mieć obcięty ogon, ze względu na ryzyko złamania/uszkodzenia, ale to są naprawdę rzadkie sytuacje...
Moja sąsiadka (kretynka, co ma pseudohodowlę) kupiła na bazarku na 200 zł szczeniaka "pinczerka miniaturowego". Szczęśliwa, że wydała tylko 200 zł. No i wyrósł jej... jamnik. Ciekawe co zrobi z tą suczką??? Wyrzuci do worka/śmietnika, utopi?? Muszę ją stamtąd zabrać.... no ale powróćmy do cięcia ogonów. Podobno ten jamnik miał obcięty ogon........ TASAKIEM! :angryy: To jest właśnie bezmyślność, oszczędność i okrucieństwo pseudohodowcy, jako człowieka. :roll:

Posted

Cekinka13* napisał(a):
Rozumiem sytuacje, że pies pracujący w terenie może mieć obcięty ogon, ze względu na ryzyko złamania/uszkodzenia, ale to są naprawdę rzadkie sytuacje...

A ja właśnie tego argumentu nie rozumiem....Setery mają wszystko naturalne (długie uszy, ogon) a wyżłom, które mają właściwie takie samo "zastosowanie" obcina się ogony...Teriery to norowce i dzikarze, i mają cięte ogony a jamniki już nie ( sumie biorąc pod uwagę urazowość to jamnik powinien mieć cięte i uszy i ogon;)), gończe polskie (dzikarze) też nie mają ciętego ogona...Można by mnożyć ale to już inny temat.

Guest Lotty
Posted

Dzisiaj na Allegro znalazłam ciekawą aukcję. Kobitka sprzedaje szczenięta "Japan China" i " Shih tzu". Psy oczywiście są bez rodowodów ( stąd cudzysłów). Za "China" chce 500 a za "shih tzu" 1000 zł:crazyeye:.
A tak na marginesie widziałam kiedyś w zoologiku fajne ogłoszenie sprzedam szi cu :lol: ( to chyba jakaś nowa rasa:evil_lol:

Posted

ja widziałam na razie "shitcu", "rotfailera" :evil_lol: i "sprzedam jajniki rodowodowe" :D ale następnego dnia już było poprawione ładnie pisaczkiem na "jamniki" :evil_lol:

Posted

Na to wygląda...


Ja tylko na aukcjach widziałam szczeniaka jorka, który był "reklamowany" jako, że będzie na pewno dobrym "reproduktorem" po tatusiu bo na takiego się zapowiada...



Normalnie ręce opadają...

Posted

To chyba nie do końca jest tak, bo na allegro są wystawiane setki psów bezdomnych i dzięki temu znajdują dom. Kilku moich tymczasowiczów znalazło dom i to wcale nie znaczy, że wydawałam je za 1 zl. Zawarłam tylko w ogłoszeniu klauzulę, że przed licytyacją proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy. Wycofywałam oferty, które były złożone bez tego kontaktu ale i tak zdarzały się one baaardzo rzadko.
Bo idąc tą drogą to ogłaszanie zwierząt nie powinno mieć miejsca nigdzie, sporwadza je do roli towaru. Moim zdaniem to jest kwestia sensownego sformułowania ogłoszenia(np. precyzyjnego określenia warunku zakupu) i jeżeli nie ma w nim nic co budzi niepokój (np. to , że jest to lewy miot, albo, że ze złych warunków) to niczym nie różni się od innych form ogłaszania w internecie czy w prasie.

Posted

A co ma do tego Związek Kynologiczny? Zwierzę jest zwierzęciem a nie rzeczą bez względu na to czy ma papier na swoje pochodzenie czy nie. Nie widziałam w regulaminie ZK nigdzie zastrzeżenia sprzedaży szczeniąt na allegro czy na innym portalu internetowym. Zakaz sprzedaży szczeniąt obowiązuje na terenie wystawy i od kilku lat obserwuję w tym zakresie postęp.
Usuwanie takiej aukcji może poskutkować tylko tym, że psy zamiast trafić do dobrego domu w wieku , kiedy najlepiej przeprowadzić socjalizację będzie w hodowli czekało dwa lub trzy miesiące dłużej. Podkreślam moje zdanie - jeżeli ogłoszenie jest dobrze sformułowane, zawiera wszystkie ważne informacje o psach oraz o hodowli a także zastrzeżenie kontkatu telefonicznego(w końcu pies może się np.rozchorować i stać się przez to "towarem wadliwym") to nie widzę w tym nic złego.
Czemu lepsze ma być ogłoszenie wywieszone na słupie czy umieszczone w gazecie? Takie czasy, że ludzie szukając psa najpierw siadają do komputera a potem ewentualnie zaglądają do gazet.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...