Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja radzę popstrykac tych fot jak najwięcej... w różnych sytuacjach... to na pewno przyciąga uwagę, przemawia do wyobraźni i zwiększa szanse psa na adopcje... a pani odpiszcie i wyślijcie, ile możecie... To fajnie, że chce pomóc!

Posted

andzia69 napisał(a):
I co tam słychać u Kazia-Leosia????
bo siem zaczynam nerwować!:mad:


:eviltong:

nie nerwuj sie - a co mam pisać ??? jak wszystko bez zmian???
Leoś je, choć mało. Do menu dołączył jabłka, oczywiście prosto z drzewa i niezbyt dojrzałe :roll: Bryka po ogrodzie. Dziś trochę wspólnie z młodszymi białaskami. Nie zjadł ich i one jego też. Przychodzi na zawołanie. Króliki są mu obojętne. Namolnie domaga sie głaskania. Chyba mu dobrze?
W sprawie domu... niestety na razie bez pozytywów :cool1:

Posted

Witam..Znalazlam go w jakims portalu z ogloszeniami-juz nie pamietam jakim,ale bylo bez zdjec:shake:.Teraz juz jak dostalam odpowiedz,to przygnalam tutaj zeby obejrzec psiaka-faktycznie leonowaty a z tego co opisujecie to charakterek ma iscie leoskowy:loveu:.Dzis juz jestem wykonczona po wystawie ,ale jutro go umieszcze na swojej stronie wraz z linkiem do tego topicu:oops:.I trzymam kciuki za szybkie i pomyslne znalezienie mu stalego domku,gdzie bedzie bardzo mocno kochany:loveu:.
Camarra-super ze go wzielas na tymczas:loveu:

Posted

dzięki Daga - a ja już sobie pozwolilam pooglądać te twoje miśki, które pokazywałaś w foto-blogach!:loveu: Fajne - ale wieeelkie!:lol:

Mam nadzieję,ze taki fajny piesio jak nasz Kaziu-Leos nie będzie bardzo długo czekal na domek...choć jak pisałam wyżej - najlepszy by był z dziećmi, ale bez chłopów - bo za nimi nasz misiek raczej nie przepada - pewni go któryś potraktował czymś:angryy:

Posted

to chyba nie byly 4 lapy..to byl jakis do tej pory nieznany mi serwis......ja sledze kazde ogloszenia w poszukiwaniu leoskow bez papierow i trafilam na niego:-(
Z tym nie lubieniem facetow-moj Balootek na poczatku bardzo sie kulil na widok facetow,na niektorych potrafil warknac..teraz juz mu nie robi roznicy czy kobieta czy facet-mysle ze do mezczyzny leos tez by przywykl:lol:-jesli tylko by trafil do kochajacej rodziny..Z tego co opisujecie to naprawde leos z charakteru-wrecz wiecej..idealny leos :loveu:

Posted

No to Leosiu - szukaj, szukaj kochającego serduszka!!!!Taki chudziutki bidulek jest - mimo futra ...można było wyczuć nawet kosci miednicy:-(
Jak przytyje to dopiero będzie kawał byczka!

Posted

Camara pisała, ze Leoś nie bardzo chce jeść. Biedulek jak nie bedzie jadł nie przytyje szybko. Pewnie ma skurczony zołądek, długo musiał stać w tym lesie... Mam nadzieję, ze z tym jego jedzeniemnie będzie wiekszego problemu. :roll:

Posted

uduszę!!!

Leon ma sie w porządku, a ja mam jeszcze niezły psiniec pod opieką :roll: i takie tam różne inne zobowiązania z pracą na chlebuś ;) (a raczej chrupki) na czele :cool3:

No ale... niech i tak będzie :p

Po pierwsze - Leon dostał wielką pakę karmy i witaminki od Pani Joanny - z hodowli leonbergerów z ok. Krakowa.
Dziękuję Pani Joanno :loveu:

Pani cenne uwagi - szczególnie te nt. wit. C zostały już przekazane Kindze i Leon dostał już swoją dawkę.

A teraz z życia Leona:
Biega po ogrodzie z młodymi podhalanicami i Bercikiem. Żyją w zgodzie. Z dorosłymi samcami i matroną nie będzie miał kontaktu. Nie ma takiej potrzeby, więc po co podejmować ryzyko, że go poturbują. Leon jest dość uległym psem, raczej się podporządkowuje.
Śmieszna sytuacja była jak jedna z młodych białasek po raz pierwszy zobaczyła leona. Narobiła takiego pisku i lamentu a potem zamarła... coś takiego dziwnego :crazyeye: niby pies... a rudy :crazyeye: no mówiłam, że białasy to rasisty :evil_lol:
Leon lepiej je - małe porcje, ale dość często. Po prostu zostawia w misce a po pewnym czasie domaga się wpuszczenia do pomieszczenia, gdzie została niedokończona micha.
Wg Kingi to pies wychowany w mieszkaniu. Potrafi otwierać drzwi - kładzie łapę na klamkę i już ;) Nie brudzi, grzecznie czeka aż go wypuszczą. I w ogóle doskonale czuje się w pomieszczeniu.
Z dziećmi - nie ma najmniejszego problemu. Za Olkiem biega. Zagląda do wózka z młodszym synkiem (4-mc) i patrzy, co też małemu sie dzieje, że ryczy :lol: Spokojnie może trafic do domu z maluchami. Bardzo fajny, kontaktowy psiak.
Na razie jest jeden problem - nie lubi zostawać sam. Sam w ogrodzie - tak jest ok. Sam w domu niestety wyje. Nie wiem, może to tylko etap przejściowy... a może to było przyczyną wywalenia Leona z poprzedniego domu??? Na razie problem jest opanowany. Na czas "ogrodowania" matrony i samców zostaje w domu z Bercikiem. Przy drugim zwierzaku jest spokojny.

Jednym słowem - dom z dzieciakami i drugim psem mile widziany ;)

W środę wybieram się w odwiedziny. Jak mój zdezelowany aparat nie odmówi posłuszeństwa to będą fotki.

Posted

Opis charakteru cudo:loveu:...Wlasnie wrzucam stronke na serwer -mam andzieje ze zmiany wejda i ze choc troszke to pomoze w znalezieniu "malemu" nowego domku....Jestem pzrekonana ze jak sie dobrze odzywi to bedzie leos pelna geba -bo na razie to chudzinka:-(

Posted

Kochana pani Ewa :loveu: dobrze, ze Leonek ma na kogo liczyć.

A z tym jego wczesniejszym pobytem w domu to nie wydaje mi się :roll:
Może, nie mam racji bo w sumie tylko sam Leonek to wie. Kilkakrotnie próbowaliśmy go wpakować do mieszkania nie chciał wejść a wręcz zapierał sie wszystkimi nogami. Kiedy wprowadziłam go do mojej babci (bez mała wniosłam go na rekach) wogóle był w takim szoku, tak dziwnie chodził po płytkach-jakby stąpał po szkłach. Na dywaniku jednak od razu się poznał :cool3: Wydaje mi się, że on jest przemadry. Pieronek był u nas 2 godz i juz podpatrzł jak babcia lodówkę otwiera. Dla niego to zaden problema by za pomocą łapy dostać sie do środka samemu. Leoś bardzo szybko się uczy. Wątpię, żeby ktoś kto trzymał psa w mieszkaniu przykuł go bestialko do drzewa łańcuchem. U nas to raczej sprawka "podmiejskiej szlachty" Chociaż kto wie...

Czekamy na jakieś fotki Leosia ;)

Posted

Kiedyś odebrałam ludziom na wsi psa, który przez około dwa miesiące był zamknięty sam w opuszczonym,nieogrzewanym budynku w zimie. Raz na parę dni przychodził właściciel i zostawiał mu coś do jedzenia. W nowym domu piesek przez dłuższy czas jadł bardzo łapczywie, ale zawsze zostawiał coś w misce, jakby się obawiał kiedy dostanie następny raz jeść. Chyba nauczył się sam sobie racjonować jedzenie. Leonek może mieć podobne doświadczenia i dlatego je "na raty" i nie chce zostawać sam w domu.

Posted

:oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops:
nie wiem co powiedzieć..:wallbash:
pozostaje mi bardzo przeprosić :modla:

Panią Ewę, której zmieniłam imię na Joanna :oops:

ale gafa :shake:

PRZEPRASZAM !!!!

ostatni maraton "psów z problemami" zaszkodził mi na :huh:
poproszę o urlop :roll: albo chociaż o to, żeby adopcja Leośka była łatwa, szybka i bez komplikacji :roll:

Posted

Juz nie moge się doczekać :cool3: zżera mnie ciekawość jak tam "nasz" Leoś się miewa Camara postaraj sie o jakies zdjęcia :modla:
A pani EWIE jeszcze raz bardzo dziękujemy za jedzonko dla Leonka :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...