andzia69 Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 no i gdzie te zdjecia????:mad: a propo kudłaczy - jest do oddania lub go uśpią bo ponoć ugryzł pana - hovawart - pies ok. 2 letni z rodowodem - jeśli by ktoś był zainteresowany podam namiary na weta, który miał go uśpić:shake: Quote
saga_86 Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Andzia, a dlaczego:crazyeye: Kolejny wyjazd do Anglii? Quote
Camara Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Nie macie litości - pół godziny temu wróciłam :roll: U Leonka - jak widać w porządku. Zdjęć ze stadem nie udało się zrobić - gość w domu to zbyt duża atrakcja. Wszystko biega, skacze i w takich warunkach nie da się pracować :mad::evil_lol: Trzeba było pozamykać i dopiero wtedy można było cokolwiek ufocić :roll: tylko Bercik na jednej fotce pomyka :lol: Wyoglądałyśmy zęby Leosia - to jest bardzo młody pies. Rok, max 1,5. Nie ma śladu "użytkowania" zębów. Bielutkie, żadnych przytarć. Jakby dopiero po wymianie :cool1: Ma trochę nieproporconalnie duży łeb do klaty. Jakby się jeszcze rozwijał. I z zachowania głupolek :evil_lol: Skacze na ludzi, Kinga oducza go tego zachowania, bo może to być niemile widziane. Świetny stróż - nie wpuści nikogo. Mnie też nie chciał :mad: Potwornie linieje. Po prostu sypie się. Wyczesana reklamówka podszerstka... a i drugą też można by uzbierać. Z czesaniem już trochę lepiej, bo na początku uciekał na widok szczotki. Z jedzeniem bez zmian. Je, ale dzieli na dużo mniejszych porcji. Je chrupy. Naprawdę bardzo fany pies. Ale raczej do domu z ogrodem. Lubi przebywać w domu, ale i tak woli siedzieć w ogrodzie. Quote
andzia69 Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 po prostu to takie duże dzieco!!!!:loveu::loveu::loveu: cudne zdjecia - szczególnie duży Leoś i małe dziecko - cudowne!!!! Ale widac jak odżył, i sierść ładnie uczesana - dzięki!!!!!:loveu: Quote
Jagienka Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Jakby ktoś miał ochotę... na prośbę Pani Ewy :loveu: Plakat... http://upload.miau.pl/3/16360.doc P.S. Nie widziałam nigdzie tak stricte o lesie i sznurze, ale tak między wierszami gdzieś mi przemknęło... Quote
Fiona.22 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: jaki on śliczny, taka zmiana, że przez chwile się zastanawiałam czy to Leoś :evil_lol: Pięknieje z dnia na dzień :loveu: Futerko wyczesane a te oczy, takie szcześliwe widać, że Leosiowi niczego nie brakuje :loveu: Quote
asiak Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 cudowny psiak z tego Leosia... gdybym miała dom z ogrodem na pewno bym się o niego starała...;-) Leosiu domku życzę, tego naj, naj, naj ukochańszego...:-) Quote
agpol Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 :-o Cudowny, cudowny, cuuuuuuuudoooooooownyyyyyy:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: szkoda, że nie mam jesszcze ogrodzenia na działce.....:roll: Quote
samoglow Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 plakacik: pobralam, porozwieszam. Troche to daleko, bo nad morzem w Gdyni, ale probowac warto! Jest przepiekny:crazyeye: :p [quote name='Jagienka']Jakby ktoś miał ochotę... na prośbę Pani Ewy Plakat... http://upload.miau.pl/3/16360.doc P.S. Nie widziałam nigdzie tak stricte o lesie i sznurze, ale tak między wierszami gdzieś mi przemknęło... Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Nie mogę się napatrzeć na tego Leosia on jest taki szczęśliwy :loveu: :loveu: :loveu: Quote
asiak Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 dobrej nocki Leosiu... niech Ci się wymarzony domek przyśni... Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Są jakieś nowe wieści?? Wiem, że marudzę troche :oops: ale nie moge się już doczekać kolejnych opowieści o Leonku. Quote
Camara Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Spokojnie - w łykend miałam transfer podhalanki z Bydgoszczy + promocja. Na promocji dostaliśmy małego czarnego szczyniorka. I trzeba to było gdzieś rozlokować. Sytuacja opanowana :evil_lol: A Leon - szczepienie się odwlekło, bo Leon nadal troszkę pokasłuje. Myślałyśmy, że to od robali. Ale chyba nie, bo jest odrobaczony i nadal kaszle. Nie bardzo, ale musze go zawieźć do weta. I miałam to zrobić jutro po południu. Wieczorem jestem umówiona z ew. nowymi opiekunami Leosia. Nie wiem czy zdążę załatwić weta wcześniej :cool1: A ludzie bardzo fajni - mam nadzieję, że coś dobrego z tego wyjdzie. Trzymać kciuki! a fotek nie będzie :shake: mój aparat poległ :angryy: Quote
Fiona.22 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Camara napisał(a):Spokojnie - w łykend miałam transfer podhalanki z Bydgoszczy + promocja. Na promocji dostaliśmy małego czarnego szczyniorka. I trzeba to było gdzieś rozlokować. Sytuacja opanowana :evil_lol: A Leon - szczepienie się odwlekło, bo Leon nadal troszkę pokasłuje. Myślałyśmy, że to od robali. Ale chyba nie, bo jest odrobaczony i nadal kaszle. Nie bardzo, ale musze go zawieźć do weta. I miałam to zrobić jutro po południu. Wieczorem jestem umówiona z ew. nowymi opiekunami Leosia. Nie wiem czy zdążę załatwić weta wcześniej :cool1: A ludzie bardzo fajni - mam nadzieję, że coś dobrego z tego wyjdzie. Trzymać kciuki! a fotek nie będzie :shake: mój aparat poległ :angryy: Ale szczęście Cię spotkało jeszcze szczenior w pakiecie :evil_lol: Super wieści, oczywiście oprócz tego kaszlu. A co z apetytem, poprawił się choć troszkę? Szkoda, że nie będzie fotek, jakoś to przeżyję. Mam nadzieję, że domek wypali i Leoś będzie już szczęśliwy do końca swoich dni :loveu: Widzę, dziewczyny że działacie w ekspresowym tempie. Gratulacje, u nas adopcje niestety stoją w miejscu :shake: Quote
Camara Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 No to.... Leon (obecnie Leo) spędza pierwszą nockę w swoim nowym domu :p Jestem trochę zaskoczona obrotem sprawy, bo rodzina przyjechała tylko go poznać... i nie chciała jechać bez niego :evil_lol: A ponieważ ludzie bardzo mi się podobali... uległam, choć plany były nieco inne. Jutro Leo idzie do weta - ale już z nową panią. Mieszka w Nowej Hucie. W dużym mieszkaniu ze swoim Państwem i ich 8-letnim synkiem. Przyjechali w komplecie i jeszcze z babcią. Leo pokazał cały repertuar: oszczekał pana, poskakał na powitanie pań a potem zalizał wszystkich na śmierć :evil_lol: Państwo mieli już wcześniej duże psy - dużą rudą sunię, a babcia dobermana. Myślę, że sobie poradzą z Leo, ale na wszelki wypadek nie puszczać kciuków!!! Umowa adopcyjna podpisana. a Kinga przesadza - Leo wyraźnie się zaokrąglił. Wprawdzie kości miednicy nadal sterczą ale brzuch już nie jest zapadnięty. I co najważniejsze - dziś już nie kaszlał. Zaglądałyśmy w gardzioł - wygląda dobrze. Czyli to jednak były robale - wczoraj dostał ponownie tabletki. Pod koniec tygodnia jadę w odwiedziny ;) (i sprawdzenie szczepienia :evil_lol:) Acha - nie macie drugiego Leona? został mi do zagospodarowania bardzo fajny dom w Poznaniu :cool3: Quote
Fiona.22 Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Świetna wiadomość :loveu: :loveu: :loveu: :multi: :multi: :multi: Kochany Leonek, jednak los się do niego uśmiechnął. Mam nadzieję, że będzie szczęśliwy w nowym domku. Camaro czy mogę liczyć na fotki ?? :razz: Może nowy domek zrobi mu jakąś sesję :modla: . Leoś kanapowcem-na proszę. A jak z facetami przekonał się, ze nie wszyscy są potworami ? Wszystko dziewczyny dzięki wam. Gdyby nie wasza pomoc Leonka pewnie już by nie było :-( Czekamy na wieści z nowego domku :cool3: Quote
erka Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Jeszcze raz dziękujemy niezawodnym dziewczynom z Krakowa za pomoc!!!:iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: Drugiego Leosia na razie nie mamy:razz: , chociaż jest troszkę podobny duży pies, ale krótkowłosy i już kilkuletni. Jest napraqwdę duży i w wielkiej potrzebie, bo nowi właściciele hurtowni . na terenie której przebywa, mają przywieźć tam dwa pittbule i nie wiadomo, co się wtedy stanie z tym psiakiem. Jest bardzo łagodny, miły, taka trochę ciapa. Quote
Kasie Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Ale wiadomości! Camara, Ty zdrajczynio! Nic mi nie napisałaś :mad: Quote
asiak Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 :multi: :multi: :multi: świetna wiadomość :multi: :multi: :multi: Leo Tobie życzę szczęścia i ogromu miłości w nowym domku :loveu: dziewczyny-dobra i fachowa robota :loveu: Quote
daga10011 Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Camara napisał(a):No to.... Leon (obecnie Leo) spędza pierwszą nockę w swoim nowym domu :p Jestem trochę zaskoczona obrotem sprawy, bo rodzina przyjechała tylko go poznać... i nie chciała jechać bez niego :evil_lol: A ponieważ ludzie bardzo mi się podobali... uległam, choć plany były nieco inne. Jutro Leo idzie do weta - ale już z nową panią. Mieszka w Nowej Hucie. W dużym mieszkaniu ze swoim Państwem i ich 8-letnim synkiem. Przyjechali w komplecie i jeszcze z babcią. Leo pokazał cały repertuar: oszczekał pana, poskakał na powitanie pań a potem zalizał wszystkich na śmierć :evil_lol: Państwo mieli już wcześniej duże psy - dużą rudą sunię, a babcia dobermana. Myślę, że sobie poradzą z Leo, ale na wszelki wypadek nie puszczać kciuków!!! Umowa adopcyjna podpisana. a Kinga przesadza - Leo wyraźnie się zaokrąglił. Wprawdzie kości miednicy nadal sterczą ale brzuch już nie jest zapadnięty. I co najważniejsze - dziś już nie kaszlał. Zaglądałyśmy w gardzioł - wygląda dobrze. Czyli to jednak były robale - wczoraj dostał ponownie tabletki. Pod koniec tygodnia jadę w odwiedziny ;) (i sprawdzenie szczepienia :evil_lol:) Acha - nie macie drugiego Leona? został mi do zagospodarowania bardzo fajny dom w Poznaniu :cool3: rewelacja:loveu: mamy leona-ale pewnie o niej wiesz..suczka piekna leonkowa z wspanialym charakterem:loveu: A Leo zycze duzo szczescia,ciesze sie ze znalazl domcio:loveu:.Nowi ludzie na pewno dadza mu rade:) Quote
samoglow Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 wiadomosc!:loveu: Ale to szybko poszlo! A kaukazow, to Kasie ma pelno, a i Marta z Suwalk zdaje sie miala jednego w schronie...:-( Quote
beka Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Ale super . Nie dość że łeo w nowym domu to jeszcze wolny domek sie ostał . Chylę czoło.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.