ania91sc Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Ale uśmiechnięty na tych wszystkich zdjęciach :) Quote
Romina_74 Posted March 26, 2014 Posted March 26, 2014 Piękny psiak z niego :) a ze mnie gapa jest okrutna! teraz dopiero się zorientowałam, że atosUFF jest dwóch ;) :oops: Quote
choba Posted March 26, 2014 Author Posted March 26, 2014 Romina_74 napisał(a):a ze mnie gapa jest okrutna! teraz dopiero się zorientowałam, że atosUFF jest dwóch ;) :oops: Lepiej późno niż wcale ;) Quote
choba Posted March 29, 2014 Author Posted March 29, 2014 W czwartek Atos miał dzień na piszczenie i tulenie się... do Klaudii ;) A tak to był grzeczny, chociaż jego ciągnięcie dało trochę w kość. Spacerek w trochę zmienionym towarzystwie - Atosa, Nadii, czarnego juniora i przestraszonej jeszcze Koki. Dzisiaj pogoda nam dopisała, więc razem z Neptunem poszliśmy na Borki. W drodze wzdłuż byłych torów Atos miał okazję trochę pobiegać z puszczoną smyczą. Odbiegał kilka metrów do przodu, a potem czekał na nas :) Co prawda niekoniecznie chciał za każdym wołaniem przychodzić, ale na pewno nie zamierzał uciec ;) Na miejscu okazało się, że Atos lubi wodę. Nawet jak już zaspokoił pragnienie, chętnie wchodził do wody, czasami nawet się w niej bawił i skakał (przez co o mało mnie nie wrzucił :evil_lol:). A przez te zabawy cała smycz był mokra... W drodze powrotnej, żeby nie być ciągniętą, ale już nie brudzić smyczy, całkiem mu ją odpięłam. Na szczęście był grzeczny i nie musiałam go gonić ;) Po powrocie w końcu postanowiliśmy się trochę wyczesać. Atosowi to w ogóle nie przeszkadzało, stał grzecznie cały czas, ale efektu czesania i tak nie widać... Na koniec byliśmy jeszcze na wybiegu z Koką, młodym czarnuszkiem i drugim Atosem. Ale wtedy już chłopak nie czuł się najlepiej - był zmęczony, a poza tym miał problemy żołądkowe - 2 razy dzisiaj zwymiotował... Trochę zdjęć :) Eh, te uszy :loveu: Quote
choba Posted March 29, 2014 Author Posted March 29, 2014 Standardowe w takiej sytuacji - "Ona sobie poszła, puść mnie!" ;) A kto reaguje na imię Atos (patrz lewy dolny róg)? :evil_lol: Quote
Patrycja* Posted March 30, 2014 Posted March 30, 2014 Biedny Atos. Oby te problemy żołądkowe były chwilowe. A co do reagowania Neptuna na imię Atos to od razu mi się skojarzyła Flawia, która reaguje na wszystkie imiona :D Quote
choba Posted April 5, 2014 Author Posted April 5, 2014 W czwartek Atos wyszedł z Klaudią, za co na pewno jest bardzo wdzięczny ;) A dzisiaj zaczęliśmy od wybiegu w towarzystwie Neptuna. Chłopaki się trochę wyszaleli, był nawet moment, kiedy chyba chcieli się trochę pobawić :) Ale wtedy Atos zrobił Neptuna w konia i nagle się zatrzymał, co się niezbyt spodobało Neptunowi - wyraził swoje niezadowolenie warknięciem i tyle było zabawy ;) Ale nie było żadnych spięć, każdy zajmował się sobą albo parówkami, a Neptun też trochę zabawkami. Potem poszliśmy w tym samym towarzystwie na spacer. Chwilę po naszym powrocie schronisko odwiedziła młodzież z jakiejś szkoły. Klaudia z Neptunem wycofała się na bezpieczną odległość, a Atos stał się gwiazdą ;) Co prawda niezbyt był zainteresowany dzieciarnią (w końcu Klaudia gdzieś sobie poszła :p), ale grzecznie dał się głaskać, było spokojny i nawet nie wyglądał na specjalnie zestresowanego tym, że znalazł się w centrum uwagi i każdy chce go dotknąć :lol: W końcu goście nas opuścili, a my w towarzystwie drugiego Atosa poszliśmy jeszcze się przejść. Spotkaliśmy Mortiego i Bulę i razem wróciliśmy do schroniska. Tam trochę posiedzieliśmy w tym samym towarzystwie i Atosy zaliczyły spięcie. Na szczęście nic się nie stało. Kiedy już wszyscy zaczęli się zbierać, zaliczyliśmy jeszcze raz wybieg - tym razem sami. Atos może nie interesuje się zabawkami, ale się trochę pogoniliśmy, pozaczepialiśmy i było fajnie :D Quote
ania91sc Posted April 6, 2014 Posted April 6, 2014 A ja za każdym razem jestem oszczekana przez Atosa jak podchodzę do jego boksu, chyba chłopak za mną nie przepada... :roll: Quote
choba Posted April 6, 2014 Author Posted April 6, 2014 Nie bierz tego do siebie - on w boksie i w ogole w budynku szczeka na prawie wszystkich ;) Quote
choba Posted April 13, 2014 Author Posted April 13, 2014 Co prawda wczoraj wolontariatu nie było, ale w czwartek byłam u Atosa :) Chłopak jest coraz bardziej "szczeniakowaty" :evil_lol: Przy wychodzeniu z boksu, jak tylko go zapnę, ciągle łapie smycz w zęby (przez co czasami obrywa mi się po rękach). Na samym spacerze też ma takie momenty - zwłaszcza przy przechodzeniu przez ulicę :roll: Poza tym piszczy, a czasami szczeka, jak mu się stado rozchodzi ;) W czwartek byliśmy na spacerze z drugim Atosem i Neptunem. Neptun omijał drogę bokiem, więc Klaudia wychodziła poza zasięg mojego rozbójnika - nieźle się z nim wtedy namęczyłam, bo straaasznie ciągnął... Po spacerze poszliśmy jeszcze z Neptunem na wybieg, z którego oboje w pewnym momencie zwiali :mad: I jakoś nie mieli ochoty wrócić. Atos lubi trzymać się w odległości kilku metrów przed człowiekiem, więc co się zbliżałyśmy, to on biegł dalej. Ale w końcu stracił nas z oczu, jak skręcił za róg, więc jednak postanowił wrócić i sprawdzić, czy na pewno idziemy ;) Po tej akcji wyszliśmy z wybiegu i postaliśmy trochę w towarzystwie innych psów, a potem przyszła pora powrotu do boksu. Kasiu, mogłabym prosić o zmianę opisu na stronach? :) Dość duży pies w typie owczarka z zabawnie klapniętymi na bok uszami. Ma ok. 60 cm w kłębie i waży 25,5 kg. Do schroniska trafił po śmierci właściciela. Mimo swojego już nie tak młodego już wieku jest energiczny i czasami zachowuje się jak szczeniak. Do ludzi jest nastawiony pozytywnie, ale potrzebuje trochę czasu, żeby poznać człowieka. W pierwszych kontaktach często bywa nieufny, wystraszony, a w stosunku do niektórych nawet agresywny (zwłaszcza w budynku - na spacerach nie ma takiego problemu). Mimo że większość życia spędził w mieszkaniu, prawdopodobnie sprawdziłby się jako stróż. Jak już kogoś pozna, to lubi być głaskany i czochrany. Chętnie bawi się z człowiekiem, ale raczej nie interesują go zabawki. Woli pobiegać i pozaczepiać opiekuna. Z innymi psami woli pozostawać w dobrych kontaktach - chętnie się wita, raczej unika konfliktów. W przypadku ewentualnej kłótni woli się wycofać albo głośno naszczekać na psiego kolegę niż wchodzić z nim w bójkę. Lubi czasami pobiegać z innymi psami, ale raczej niespecjalnie ma ochotę na szaleństwa z nimi. Na smyczy ciągnie dość mocno, zwłaszcza, kiedy nie idzie pierwszy. Zdarza mu się też łapać smycz zębami i próbować się nią przeciągać. Jest dość gadatliwy, co może zostać przez niektórych niewłaściwie odebrane. Jego głośne szczekanie jest zazwyczaj formą komunikacji z ludźmi i innymi zwierzętami, nie objawem agresji. Nie lubi, kiedy jego "stado" się rozchodzi - wtedy piszczeniem i szczekaniem próbuje połączyć znów grupę. Zna komendy siad, leżeć i podaj łapę. Kontakt: bea993@gmail.com, 506-303-962 Quote
ania91sc Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 Czyli na szczęście już ani śladu nie ma po tym smutnym Atosie??? Z tego co piszesz to widać też, że tylko zabawa mu w głowie :D Quote
choba Posted April 13, 2014 Author Posted April 13, 2014 [quote name='ania91sc']Czyli na szczęście już ani śladu nie ma po tym smutnym Atosie??? [/QUOTE] Zdecydowanie :D Atos chyba na dobre pogodził się z tym, że jego rodzina po niego nie wróci i cieszy się każdym spacerem ;) Quote
choba Posted April 18, 2014 Author Posted April 18, 2014 Dzięki :) A w czwartek byliśmy na spacerze wzdłuż byłych torów razem z Neptunem, Koką i Siwkiem. A że była ładna pogoda, to każda kałuża musiała być zaliczona. Nie ważne, jak brudna, napić się trzeba - a przy okazji i wybrudzić :evil_lol: Po powrocie do schroniska trochę poszwędaliśmy się po terenie i było dużo żebrania, parówek i pieszczot ;) Poznaliśmy też nowego kolegę, który lubił sobie czasami warknąć. W międzyczasie Koka zaczęła zaczepiać Neptuna do zabawy - a jak zaczęli szaleć, to Atos wolał uciekać :eviltong: Co tam maaaasz? ;) Żebranie z nowym kolegą Quote
choba Posted April 19, 2014 Author Posted April 19, 2014 Dzisiaj wybraliśmy się razem z drugim Atosem i Neptunem na Borki. Trochę się chłopak wyszalał - nawet miał okazję chwilę popływać :) Patyki go na szczęście nie interesowały, dzięki czemu unikał spięć z resztą towarzystwa. Niestety zapomniałam na spacer aparatu, więc nie mam udokumentowanych szaleństw chłopaków. Po powrocie do schroniska poszliśmy z całą trójką na wybieg. A tam już każdy zajął się sobą :) Po jakimś czasie dołączyła do nas Koka, z którą na koniec poszliśmy jeszcze na krótki spacer do parku. A Atos jak to Atos - w boksie podobno szczeka na wszystkich, jakby chciał ich zjeść :roll: A po otwarciu boksu naprawdę fajny z niego psiak ;) Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 a no donośny głos chłopak ma, już nie raz z jego boksu mi się "oberwało". A na fotach taki szczęśliwy psiur z niego :loveu: Quote
choba Posted April 26, 2014 Author Posted April 26, 2014 Kolejne spacerki za nami :) W czwartek pochodziliśmy w towarzystwie Koki, białej suni, Zuli i Morisa. Na koniec załapaliśmy się na małą sesyjkę zdjęciową. Ciężko było Atosa zmusić do współpracy, bo musieliśmy opuścić jego stadko. On szukał reszty towarzystwa, ja nie miałam parówek, tylko jakąś suchą karmę - w rezultacie dziewczynę z aparatem zupełnie olewał, a mnie tylko częściowo :evil_lol: Ale może coś wyszło - czekamy na zdjęcia :) Dzisiaj Atos wariował jeszcze bardziej niż zwykle :roll: Samo wyjście na spacer trwa i trwa, bo on ciągle łapie za smycz - a tak to my nigdzie nie pójdziemy. Więc wychodzenie wygląda mniej więcej tak: krok -> Atos łapie smycz -> stop -> Atos puszcza smycz -> krok -> itd. aż w końcu dojdziemy gdzieś do połowy korytarza :p Potem już idziemy w miarę normalnie ;) Jak już nam się udało wyjść, to stoczyliśmy bój z szelkami (swoją drogą tymi samymi, w których wcześniej paradował Karbon). Co prawda regulowanie mokrych szelek na wiercącym się psie nie jet łatwe, ale daliśmy radę :) Potem spacerek z Neptunem, a na koniec jeszcze jeden z Neptunem i Koką. Na tym drugim było dość nieprzyjemne spięcie z Neptunem - Atos został złapany za ucho i nie miał, jak uciec. Na szczęście nic się nie stało, ale panikarz z niego jest niezły :eviltong: Po akcji nie wiedział, gdzie ma się chować, do kogo przytulać ;) Na sam koniec spaceru mało brakowało, żeby Atos pomylił boksy - u jego sąsiadów były otwarte drzwi i chłopak chciał tam wskoczyć :lol: Nigdy mi się nie znudzą te jego latające uszy :loveu: Quote
BlauPanda Posted April 26, 2014 Posted April 26, 2014 Widzę że Atos ładnie prezentuje się w szelkach.:smile: Co do mylenia boksów, Siwek zawsze próbuje wskoczyć do najbliższego otwartego. Quote
choba Posted May 15, 2014 Author Posted May 15, 2014 Po przerwie związanej z majówką, akcją w ikei i uczelnią w końcu dotarłam do chłopaka :) Pogoda nam nie dopisała, ale nikt nie narzekał. Najpierw poszliśmy w 5-osobowo-psim gronie na niezbyt długi spacer, a resztę czasu spędziliśmy na wybiegu. Tam był czas i na naukę agility, i na gonitwy, i na pieszczoty ;) Huśtawkę (którą w końcu wynieśliśmy na zewnątrz) i płotek Atos ma już opanowane. Próbowaliśmy też slalomu, ale to nam na razie marnie wychodzi. Po ćwiczeniach Harremu udało się namówić Atosa do zabawy :razz: Jest pierwszym psem, któremu się to udało ;) Poza tym Atosowi zbyt często włącza się tryb szczeniaka, kiedy łapie za smycz i próbuje się nią przeciągać - zazwyczaj w najmniej odpowiednich momentach, np. przechodzenie przez ulicę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.