choba Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 (edited) [FONT=arial black]Witam u Atosa![/FONT] [FONT=book antiqua]Atos to dość pechowy psiak. Do schroniska trafił już drugi raz w tym roku. Za pierwszym razem powodem była choroba właścicielki. Byłam z nim na dwóch spacerach. Pies był naprawdę podłamany. Niczym się nie interesował, cały czas był zestresowany i smutny. Ale po tygodniu przyjechali ludzie - chyba syn chorej kobiety z żoną - i zabrali psa z powrotem. Radość Atosa była ogromna. Nie wiedział, czy ma szczekać, piszczeć, skakać, przytulać się, czy jeszcze coś innego. Całym sobą pokazywał, jak bardzo mu ich brakowało. Tylko że minęły kolejne 3 tygodnie i nagle zobaczyłam go na stronie schroniska. Miałam nadzieję, że to jednak nie on. Tylko że wszystko wskazywało na to, że ponownie go zostawili - i niestety miałam rację. Tym razem został oddany już po śmierci właścicielki. Nie wiem, czy ci ludzie naprawdę chcieli się nim zająć, ale nie dali rady, czy może wzięli go na te 3 tygodnie po to, żeby nie potowarzyszył umierającej. Faktem jest, że pies po raz drugi wylądował za kratami. Na pewno nie wpłynęło to dobrze na jego psychikę. Schudł, kręgosłup mu już zaczął odstawać, jest jakby nieobecny, rzadko się uśmiecha. Po kilku spacerach doszedł do siebie. Chyba na dobre pogodził się z tym, że dawna rodzina po niego nie wróci. Docenia, co ma, cieszy się z każdego spaceru. Do boksu wraca bez problemu, ale jak go zamykam, zaczyna szczekać, czasami piszczeć. Mam nadzieję, że szybko uda mu się znaleźć domek...[/FONT] Opis: Dość duży pies w typie owczarka z zabawnie klapniętymi na bok uszami. Ma ok. 60 cm w kłębie i waży 26 kg. Do schroniska trafił po śmierci właściciela. Mimo swojego już nie tak młodego już wieku jest bardzo energiczny i czasami zachowuje się jak szczeniak. Do ludzi jest nastawiony pozytywnie, ale potrzebuje trochę czasu, żeby poznać człowieka. W pierwszych kontaktach często bywa nieufny. Do tego jest dość terytorialny i na swoim terenie może negatywnie reagować na obcych. Jak już kogoś pozna, to uwielbia być głaskany, bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Chętnie bawi się z opiekunem, ale nie przepada za zabawkami. Bardzo przywiązuje się do ludzi i nie lubi, kiedy jego " ludzkie stado" się rozchodzi - wtedy piszczeniem i szczekaniem próbuje połączyć znów grupę. Z innymi psami pozostaje w dobrych kontaktach - chętnie się wita, unika konfliktów. W przypadku ewentualnej kłótni woli się wycofać, niż wchodzić z nim w bójkę. Lubi czasami pobiegać z innymi psami, ale niespecjalnie wie, jak się z nimi bawić. Na smyczy trochę ciągnie, zwłaszcza, kiedy nie idzie pierwszy. Zdarza mu się łapać smycz zębami i próbować się nią przeciągać. Jest posłuszny i pojętny, spuszczony ze smyczy trzyma się opiekuna. Zna komendy siad, leżeć i podaj łapę. Trenuje też agility. Kontakt: bea993@gmail.com, 506-303-962 Edited June 22, 2014 by choba Quote
saphira18 Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 szkoda go :( ale dobrze że od razu wychodzi na wolontariat Quote
ania91sc Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 Biedny psiak :( Dzisiaj na mnie tak groźnie szczekał zza kart... Quote
maciaszek Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 Atos powędrował na katowicki wątek i na stronę Fundacji :). Quote
Natka28 Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 Jestem. Szkoda go, naprawdę.. ludzie nie mają wyobraźni :( Quote
kicia1616 Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 a więc to on, szkoda bo świetny z niego psiak Quote
choba Posted February 28, 2014 Author Posted February 28, 2014 ania91sc napisał(a):Dzisiaj na mnie tak groźnie szczekał zza kart... On może brzmieć groźnie, bo faktycznie głos ma niezły, ale groźny nie jest Quote
madzia.uje93 Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Biedny psiak, oby szybko znalazł domek... Quote
choba Posted March 1, 2014 Author Posted March 1, 2014 (edited) Kolejny spacerek za nami. Atos wciąż jeszcze jest zestresowany, ale już jest lepiej. Na spacer poszliśmy w towarzystwie Milo, Werna i Neptuna. Z tym ostatnim na początku było małe spięcie, ale nic poważnego się nie stało. Później poza tym, że psiaki się plątały, to nie było żadnych problemów. Co jakiś czas Atos musiał naszczekać na Klaudię - zwłaszcza jak szła przed nim ;) Ale bez żadnej agresji - po prostu chciał coś jej powiedzieć ;) Nie bardzo wiem, co on do niej ma, bo na innych raczej aż tak nie reaguje :roll: Po powrocie do schroniska poszliśmy razem z Milo na wybieg, potem dołączyła do nas jeszcze Punia. Atos raczej jest mało zainteresowany zabawkami czy gonitwami - raczej woli sobie spokojnie pozwiedzać ;) Jak raz Milo do niego wpadł, to trochę na siebie naszczekali i dalej poszli w swoje strony. Okazało się też, że Atos się już chyba trochę do mnie przywiązał, bo jak go na chwilę zostawiłam na wybiegu i potem do niego wracałam, to cały czas szedł ze mną wzdłuż płotu :) Poza tym wyszło na to, że jego cierpliwość też ma granice i zdecydowanie nie lubi, jak mu ktoś przeszkadza w odpoczynku. Milo chyba ze 3 razy podchodził do leżącego Atosa. Ten za każdym razem gwałtownie wstawał. A ostatnim razem "nawrzeszczał" na kolegę (tym razem chyba akurat na Rogera). Ale wystarczyło 2 razy szczeknąć i już był spokój ;) Oprócz tego chłopak został zważony i zmierzony - ma ok. 60 cm i waży 25,5 kg. Poćwiczyliśmy też troszkę komendy. Siad ma opanowane, leżeć też całkiem dobrze mu wychodzi :) Poprawiony opis: Dość duży pies w typie owczarka z zabawnie klapniętymi na bok uszami. Ma ok. 60 cm w kłębie i waży 25,5 kg. Do schroniska trafił po śmierci właściciela. Jest dość spokojny i zrównoważony. Nie potrzebuje dużej dawki ruchu. Do ludzi początkowo nieufny, wystraszony, ale nastawiony jak najbardziej przyjaźnie. Nie lgnie do obcych, ale jak już kogoś pozna, to lubi być głaskany i czochrany. Z innymi psami woli pozostawać w dobrych kontaktach - chętnie się wita, raczej unika konfliktów. W przypadku ewentualnej kłótni woli się wycofać albo głośno naszczekać na psiego kolegę niż wchodzić z nim w bójkę. Na smyczy trochę ciągnie. Jest dość gadatliwy, co może zostać przez niektórych niewłaściwie odebrane. Jego głośne szczekanie jest formą komunikacji z ludźmi i innymi zwierzętami, nie objawem agresji. Zna komendy siad i leżeć. Kontakt: bea993@gmail.com, 506-303-962 I trochę zdjęć z dzisiaj :) Edited March 1, 2014 by choba Quote
Patrycja* Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 Widać, że chłopak jeszcze zestresowany bo niezbyt odpowiadało mu Mańkowe zachęcani go do zabawy. Ale może kiedyś jeszcze się ze sobą pobawią jak chłopak dojdzie do siebie :) niedługo wrzucę też firmówkę jak znajdę chwilę ;) Quote
choba Posted March 1, 2014 Author Posted March 1, 2014 maciaszek napisał(a):Opis zmieniony :). Super, dzięki :) Quote
choba Posted March 1, 2014 Author Posted March 1, 2014 (edited) Kilka ogłoszeń: 1. http://tablica.pl/oferta/onkowaty-atos-po-7-latach-oddany-pani-umarla-rodzina-nie-chciala-CID103-ID59jZz.html 2. http://alegratka.pl/ogloszenie/onkowaty-atos-po-7-latach-oddany-pani-23771493.html 3. http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/ONkowaty-Atos-po-7-latach-oddany-Pani-umarla-rodzina-nie-chciala,105788 4. http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/katowice/onkowaty-atos-pani-umarla-rodzina-nie-chciala-570970566 5. http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/ONkowaty-Atos---po-7-latach-oddany-Pani-umarla,-rodzina-nie-chciala-id85522.html 6. http://www.morusek.pl/ogloszenie/219403/ONkowaty-Atos---po-7-latach-oddany.-Pani-umarla-rodzina-nie-chciala/ 7. http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/66687/onkowaty-atos---po-7-latach-oddany--pani-umarla--rodzina-nie-chciala/ 8. http://www.kupsprzedaj.pl/o/onkowaty-atos-po-7-latach-oddany-pani-umarla-rodzina-nie-chciala/3161267 9. http://zwierzeta.znajdzto.pl/slaskie/katowice/psy,594/rodzinny-posluszny-energiczny-atos-w-typie-on-szuka,7497639.html Edited June 20, 2014 by choba Quote
ania91sc Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 Widać, że Atos już trochę weselszy na tych zdjęciach :) Quote
choba Posted March 1, 2014 Author Posted March 1, 2014 ania91sc napisał(a):Widać, że Atos już trochę weselszy na tych zdjęciach :) Atos potrafi się ładnie uśmiechać ;) Ale i tak sporą część spaceru miał uszka położone do tyłu... Mam nadzieję, że teraz ze spaceru na spacer będzie tylko lepiej :) Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Chłopak ma praktycznie tak samo klapnięte uszy jak Atris :evil_lol: I faktycznie bardzo donośny szczek ma :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.