Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja wczytując się w 'standardy dogo' też nieraz mam poczucie, że jestem złą właścicielką, ale generalnie dogo mi dużo pomogło (BARDZO dużo) i gdyby nie część rad od 'fanatyczek wychowywania' i psich pasjonatów, to byłoby mi bardzo trudno.

inna bajka, że sama chodzę i pouczam :oops: np. w rodzinie, a sama do niedawna wielu rzeczy nie wiedziałam. to,o czym mówisz (tj. pouczanie, że pies powinien to i tamto) niestety sama uprawiam i tłukę koleżance ile mogę, że pies MUSI umieć wracać na komendę, jeśli się go puszcza wolno zawsze i wszędzie i słyszę podobny tekst, tj. że nie każdy pies musi umieć wszystko na życzenie, blebleble, nie róbmy robotów z psów, to tylko towarzysz a nie cyrkowa zabawka - i strasznie mnie to denerwuje :razz:

  • Replies 516
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

tak pomogło dogo ale Magda uwierz że jest wiele innych forum gdzie ludzie piszą sensowniej od gówniar które mają doświadczenia 2-3 lata wdodatku związane tylko ze swoimi psami . Dla mnie słowo priorytetowe jest od osób które mają wiele,wiele lat doświadczenia z naprawdę trudnymi psami i nie koczy się to na metodach tylko pozytywnych bo są przypadki które mają w dupie cicianie . Ja tu na forum mam kilka mądrych osób apropos pouczania a raczej poprawiania błędów a nie że wszystko robisz źle ;)

Posted

[quote name='agutka']tak pomogło dogo ale Magda uwierz że jest wiele innych forum gdzie ludzie piszą sensowniej od gówniar które mają doświadczenia 2-3 lata wdodatku związane tylko ze swoimi psami . Dla mnie słowo priorytetowe jest od osób które mają wiele,wiele lat doświadczenia z naprawdę trudnymi psami i nie koczy się to na metodach tylko pozytywnych bo są przypadki które mają w dupie cicianie . Ja tu na forum mam kilka mądrych osób apropos pouczania a raczej poprawiania błędów a nie że wszystko robisz źle ;)[/QUOTE]

a ja, o dziwo, nie miałam doświadczeń do tej pory, w których poczułam się bezpośrednio atakowana (tj.nie usłyszałam, że jestem głupia i źle robię, a raczej porady).
nawet krytykę przyjmuję z pokorą,bo mimo wszystko - skorzystałam z wielu rad, a udzielające je osoby to niekoniecznie byli hodowcy z 30-letnim doświadczeniem ;)

Posted

Moj najczesciej nasladuje pajaca :P
Dla mnie cenniejsze są porady osoby, ktora miala styczność z psami wszelakimi, problematycznymi i takimi, które są duże i mogą stanowić powazne zagrozenie. Dziewczyna wychowująca malenkiego szczekacza szkoląca go klikerem, nie jest dla mnie autorytetem w kwestii agresywnego pita. To zupełnie inny "ciężar" gatunkowy :) Teraz też pryszła moda na psy, szkolenia i sporty i każdemu się wydaje,że to jedyne właściwe metody na funkcjonowanie z psem. a każdy kto psa po prostu ma to..ignorant.

Posted

[quote name='Obama']Moj najczesciej nasladuje pajaca :P
Dla mnie cenniejsze są porady osoby, ktora miala styczność z psami wszelakimi, problematycznymi i takimi, które są duże i mogą stanowić powazne zagrozenie. Dziewczyna wychowująca malenkiego szczekacza szkoląca go klikerem, nie jest dla mnie autorytetem w kwestii agresywnego pita. To zupełnie inny "ciężar" gatunkowy :) Teraz też pryszła moda na psy, szkolenia i sporty i każdemu się wydaje,że to jedyne właściwe metody na funkcjonowanie z psem. a każdy kto psa po prostu ma to..ignorant.[/QUOTE]


o właśnie o to mi chodziło ;) uwierz profesorka że osoba z doświadczeniem (nie hodowca) ma dużo lepsze pomoce szkoleniowe. Psie sporty bardzo mnie kręcą bo bardzo lubię przebywać z moimi psami ale młoda osoba która jedzie tylko jednym systemem bo tylko miała jeden rodzaj charakteru zupełnie do mnie nie przemawia. W dodatku trochę mnie to śmieszy jak piszą ludzie jakie to metalowe obroże są złe ;) czy jak teraz afera dogowa pies w kojcu jest smutny... no ja pierdziu wszystko jest dla ludzi tylko z głową.

Posted

[quote name='Obama']Moj najczesciej nasladuje pajaca :P
Dla mnie cenniejsze są porady osoby, ktora miala styczność z psami wszelakimi, problematycznymi i takimi, które są duże i mogą stanowić powazne zagrozenie. Dziewczyna wychowująca malenkiego szczekacza szkoląca go klikerem, nie jest dla mnie autorytetem w kwestii agresywnego pita. To zupełnie inny "ciężar" gatunkowy :) Teraz też pryszła moda na psy, szkolenia i sporty i każdemu się wydaje,że to jedyne właściwe metody na funkcjonowanie z psem. a każdy kto psa po prostu ma to..ignorant.

odnośnie mody to masz rację - ja do niedawna uważałam, że to, co robię z psem (typu szkolenie, ganianie za piłką, uczenie sztuczek) to tylko zabawa/zajęcie, a tu się spotykam z nazewnictwem "praca" - sądziłam, że "pracą" można zwać tylko zajęcia stricte użytkowe, jak wypas owiec, wystawianie na polowaniach itepe :diabloti:

[quote name='agutka']o właśnie o to mi chodziło ;) uwierz profesorka że osoba z doświadczeniem (nie hodowca) ma dużo lepsze pomoce szkoleniowe. Psie sporty bardzo mnie kręcą bo bardzo lubię przebywać z moimi psami ale młoda osoba która jedzie tylko jednym systemem bo tylko miała jeden rodzaj charakteru zupełnie do mnie nie przemawia. W dodatku trochę mnie to śmieszy jak piszą ludzie jakie to metalowe obroże są złe ;) czy jak teraz afera dogowa pies w kojcu jest smutny... no ja pierdziu wszystko jest dla ludzi tylko z głową.

właśnie dlatego czasem mnie dziwią dogo-standardy - nie mówię tutaj o gadaniu "eee, mój pies na wsi jadł gówno ze słomą i żył 20 lat", bo to poniżej jakichkolwiek norm, ale znaczna część rzeczy wydawała mi się normalna przed zalogowaniem na dogo :diabloti: (choć niektóre mity wybito mi ze łba, chwała bogu :cool3:)

Posted

[quote name='Pani Profesor']odnośnie mody to masz rację - ja do niedawna uważałam, że to, co robię z psem (typu szkolenie, ganianie za piłką, uczenie sztuczek) to tylko zabawa/zajęcie, a tu się spotykam z nazewnictwem "praca" - sądziłam, że "pracą" można zwać tylko zajęcia stricte użytkowe, jak wypas owiec, wystawianie na polowaniach itepe :diabloti:



właśnie dlatego czasem mnie dziwią dogo-standardy - nie mówię tutaj o gadaniu "eee, mój pies na wsi jadł gówno ze słomą i żył 20 lat", bo to poniżej jakichkolwiek norm, ale znaczna część rzeczy wydawała mi się normalna przed zalogowaniem na dogo :diabloti: (choć niektóre mity wybito mi ze łba, chwała bogu :cool3:)
Czasy i podejście do psów znacznie się zmieniły.
Kiedyś nie było tylu szkółek, szkoleniowców, znawców, programów, prasy, sprzętów, sklepów, hotelików...i tysiąca innych usług, które wydają nam sie naturalne. Czasem jest to zanadto nadmuchane i wcale niekoniecznie dobre dla psów. I cięzko, niektórym przyjąć,że są tacy co mają cały "psi" biznes w nosie i szczęśliwie zyją ze swoimi psami. Poza forami, pracą itd.
Moje poprzednie psy żyły zupełnie inaczej, czy były mniej szczęśliwe? Nie sądze:lol:
Sama wydaję na psa tyle ile konieczne, bez zbędnych przyjemności i pierdół. Nie zabieram go wszędzie ze sobą, moje życie nie toczy się wokół psa.
Czy jestem złym właścicielem? No cóż, moim zdaniem, jestem całkiem normalnym psim przyjacielem. Po prostu kynologia to nie jest moje życie.

Posted

PP- zabawa-praca dla mnie to samo bo bo tak czy siak piesek pracuje w formie zabawy:cool3: czepiasz się takich słówek jak i tak wszyscy wiemy o co chodzi ;)
a myśliśz że Patyś wykonując twoje polecenia nie pracuje? choćby mózgiem :diabloti: myślę że praca to chyba ogólna nazwa która mnie się bardziej podoba- brzmi to "inteligentnie" ? :D

ja bym zostawiła Ledę chętnie gdy mam wyjazd ale nie robię tego tylko dlatego żeby nie dopuścić do jakiegokolwiek nieszczęśliwego wypadku, Sagat zostaje i nie widzę w tym problemu skoro zostawiam osobie która krzywdy nie zrobi :)

Posted

[quote name='Obama']Dziękujemy za życzenia!
Niestety, pakowanie wydaje się być już porażką. Niby wyrzucam wiele rzeczy,a wciąż chaos, bałagan i brak nadziei na zakończenie tegoż całego procesu przenoszenia.
Mam tyle rzeczy, a co gorsza, wciąż przybywają nowe (na przykład 4 nowe pary butów w tym tygodniu).:shake:
Jestem załamana.[/QUOTE]

wg wszelkich znaków na niebie i na ziemi mnie też czeka przeprowadzka , wcześniej remont łazienki ale już ,,tam ,, ...w moim mieszkaniu na zadupiu zostanie chyba Kuba , ja po spłacie siostry wracam na rodzinne włości do centrum miasta ...trochę mam obawy ale o tyle dobrze , ze pomału będę mogła się przenosić a z czasem zrobię go ,,po swojemu ,, ...na nowo , bo dopiero co zadupiowe zrobiłam i kasa uszła :P
Kuba zostaje bo na 5 lat jeszcze ma pracę a potem , najwyżej sprzeda , bo teraz sprzedawać to szkoda by było
[quote name='Obama']podirytowałam się Dogomanią, chyba mi się odechciało tu wchodzic.
Za duże stęzenie nastoletnich dziewcząt, którym się wydaje,że rozumy zjadły, o życiu wiedzą wszystko a ich prawda jest najlepsza. Buuu[/QUOTE]
dopiero teraz doszłaś do wniosku , ze gimbaza rządzi ?? przecież tak już od dawna było ;)
teraz jesteś fe jak nie szkolisz ,,pozytywnie ,, , jak hukniesz na psa i usłyszy słowo na ,,q,, ...a wdupie to mam ...

Posted

Alicja,
nie zazdroszczę przeprowadzki. Ja miałam teraz mieszkanie tymczasowe, więc też się powstrzymywałam przed gromadzeniem. Ale tego zawsze jest bardzo wiele. Będziesz mieszkać w centrum miasta? Ja teraz odwrotnie, z centrum na obrzeza. Ziemia/dom/mieszkanie to zawsze inwestycja. Co prawda, nie sposób przewidzieć sytuacji rynku nieruchomości, zmienia się chyba dynamicznie, ale to zawsze jakiś kapitał!
Dogo to ja teraz czytam jeden/dwa/trzy tematy. Czasem w chwili nudy coś więcej. Ale jakoś mi się nie chce.:evil_lol:

Posted

[quote name='Obama']Alicja,
nie zazdroszczę przeprowadzki. Ja miałam teraz mieszkanie tymczasowe, więc też się powstrzymywałam przed gromadzeniem. Ale tego zawsze jest bardzo wiele. Będziesz mieszkać w centrum miasta? Ja teraz odwrotnie, z centrum na obrzeza. Ziemia/dom/mieszkanie to zawsze inwestycja. Co prawda, nie sposób przewidzieć sytuacji rynku nieruchomości, zmienia się chyba dynamicznie, ale to zawsze jakiś kapitał!
Dogo to ja teraz czytam jeden/dwa/trzy tematy. Czasem w chwili nudy coś więcej. Ale jakoś mi się nie chce.:evil_lol:[/QUOTE]

no niestety , wracam w samo Centrum , na rybnicki rynek , chyba , że jeszcze coś innego przyjdzie nam do głowy , ale raczej na wynajem tego mieszkania bym się nie porywała ...a co do mieszkania w centrum ...jeden plus dla Ozzy' ego to parter , więc chyba 8 schodów , tutaj 4 piętro .... spacerowo dla psa , tak na szybciora trochę gorzej , ale do lasu 2km a nie 10 ... nie wiem jak będzie ...czy gorzej czy lepiej ...ale inaczej

Dogo , takie jak było kiedyś już nie wróci ....

Posted

[quote name='Obama']eee mysle,ze w centrum to latwo by bylo wynajac!
a jak Ozzy z chodzeniem? tutaj mam takiego asta 15 lat..biedulek ledwo chodzi:/[/QUOTE]

męczą go schody , spacery raczej spokojnie , ale wariactwa tylko w wodzie i w lesie ,spacery są faktycznie spacerkowe , miewa też problem z podnoszeniem się po spaniu , ale to zalezy od pogody . Dawałam ArthroHa ale teraz chyba trzeba coś mocniejszego

Posted

I to jest zawsze wyzwanie jak nam się siersciuchy starzeja, lekkie nie są i co potem?
Jak przyjda prawdziwe problemy ze schodami,a w bloku na przyklad windy nie bedzie? Ja sobie nie wyobrazam znosic i wnosic swojego,ktory wazy niewiele mniej ode mnie:shake:

Posted

[quote name='Obama']I to jest zawsze wyzwanie jak nam się siersciuchy starzeja, lekkie nie są i co potem?
Jak przyjda prawdziwe problemy ze schodami,a w bloku na przyklad windy nie bedzie? Ja sobie nie wyobrazam znosic i wnosic swojego,ktory wazy niewiele mniej ode mnie:shake:[/QUOTE]

no u mnie właśnie 4 piętro bez windy , a u mamy parter ...tylko mi zadupia trochę żal

Posted

[quote name='Pani Profesor']a ja moje 13kg wniosę bez problemu :D :D (tzn. o ile mnie nie pogryzie przy podnoszeniu :cool3:)[/QUOTE]

ty jesteś dobra Profesorka:grin: za to kocham czytać twoje wpisy ;)

Posted

ok 13kg to ja też bez problemu wniosę, bo jednak dżwigam np karmę jak przychodzi.
32kg trochę mi ciężej, bo sama ważę niewiele więcej:diabloti:

Posted

Obuś waży 32:crazyeye:

moja teraz ok 19 kg i już jest ciężka ;) ale szczerze to wolałabym Sagata dżwigać (25-26 kg) niż 19 kg Ledy , jakoś wydaje mi się lżejszy i łatwiejszy w noszeniu

Posted

Obuś to 32 kg, z niewielkimi wahaniami (po weekendzie u rodziców najczęściej oboje ważmy więcej ;P)
Były i czasy,że ważył 42kg!:multi:
No i kundel mój przy podnoszeniu sztywnieje, to znaczy, nie wierci się tylko zamiera. Nie jest więc jakoś specjalnie "wygodny" :P

Posted

A mogłyśmy sobie kupić cziłki i nie narzekać :evil_lol:
TTB nam się zachciało, głupie baby:cool3:

Swoją drogą, moja siostra mi cziłałę, powiem Wam,że wrażenie kolosalne.:crazyeye:
Kiedy obcuję z tym psem to narasta we mnie ogromne zaskoczenie,że pies może być taki malutki, subtelny i delikatny.
To zupełnie inna jakość psa:lol:

Posted

z tym się zgodę bo mój wujas przyjechał do nas z yoraskiem i powiem szczerze że jest niesamowita suka.
Przede wszystkim wszystkie jego psy mają dyscyplinę tzn nie obszczekuje mimo że nie jest towarzyska do psów (Sagata chciała zjeść) potrafi miliony sztuczek , przychodzi jej to z łatwością nie to co większe psy (moje)
Całkiem inaczej człowiek odbiera psa gdy jest z nim bardzo blisko jakiś czas ;)

Posted

ja to bym nawet chciała mieć cziłkę :D
w ogóle lubię mikruski (ze skrajności w skrajność,bo olbrzymy też :loveu:), a trafił mi się średniak w ramach kompromisu z TŻ :diabloti: (z resztą mówiłam, byle co z boksu, a to to moje wredne wylazło, to i zabrałam w cholerę :eviltong:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...