Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Obama, a biały zna kliker?
bo ja nauczyłam swojego zabawy kulą-smakulą klikerem.
jak podchodził - klik i rzucałam smaczek, dotykał łapą, trącał nosem - klik i smaczek (bo to było za mało, żeby sam sobie wyturlał - później jak już zajarzył, że to dobrze, że wchodzi w interakcje z tym czymś, to smaczki wreszcie zaczęły wylatywać - może Obek też tak załapie?)

  • Replies 516
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Mój się bawi i pustym kongiem i napełnionym , bardzo lubi jak kong się odbija w różne strony jak nim rzuce wtedy włącza mu się tryb polowania :)

Posted

[quote name='gops']Mój się bawi i pustym kongiem i napełnionym , bardzo lubi jak kong się odbija w różne strony jak nim rzuce wtedy włącza mu się tryb polowania :)[/QUOTE]
Obek zna kliker, ładnie sobie uderzał łapką, popychał nosem i był fun przez 15min. Potem nic nie pomaga, ani wylatująca szprotka ani wysmarowany pasztecik.
Generalnie, on nie lubi zabawek, na których końcu nie ma człowieka. Uwielbia szarpaki, liny itd.
Wszelkie kongi, kule, piłki. orki ma w nosie. Kupiłam bo myślałam,że może większy rozmiar go podjara.
Niestety, wszelkimi metodami próbowałam go wczoraj zachęcić.

Aaaa, lubi jeszcze piszczałki, ale ich żywot to zwykle 10min.

Nie chce ktoś czarnego konga?

Posted

ha,ha moja białą glizda też ma gdzieś zabawki a w szczególności gdy ktoś z domowników nie trzyma ;)
w domu mamy linę do przeciągania a na dworze wiszący gryzak i jako jedyny gdzie chwilkę się nim poszarpie sama

Posted

Mój lubi każdą zabawke , może się bawić sam nawet godzine (oczywiście w zagryzanie zabawki ) dlatego mam 2 niezniszczalne zabawki które pies dostaje na przemian jak jęczy o spacer a ja nie mam czasu w tej chwili wyjść + dwie piłki do aportowania które służą tylko do aportowania na dworze (żadnego gryzienia) .
Ani jedna zabawka nie leży luzem w domu , bo białasowi nigdy nie jest dosyć , żuł by je całe dnie aż by sobie wszyskie zeby starł .
Do wiszenia ma opone od roweru i gryzak z węża strażackiego , ostatnio kupiłam mu piszczącą świnke , ale tak się nakręcił że nie chcę jej za nic oddawać i ją morduje (dosłownie jakby zabijał inne zwierze) pracujemy nad tym , bo tak nie może być to pewne , nic nie powinno w nim wywoływać aż takiego nakręcenia .

Posted

kiedyś słyszałam że piszczące zabawki przy psie który się ostro nakręca nie są wskazane ponieważ piszczałka wydaje podobny dźwięk do konającego psa czy innego zwierza ;) To ponoć buduje w psa psychice -zabić, zabić a jak przestanie piszczeć pies odchodzi
nie wiem ile w tym prawdy(moje psy nie lubią piszczałek) ale coś ma się na rzeczy

Posted

[quote name='agutka']kiedyś słyszałam że piszczące zabawki przy psie który się ostro nakręca nie są wskazane ponieważ piszczałka wydaje podobny dźwięk do konającego psa czy innego zwierza ;) To ponoć buduje w psa psychice -zabić, zabić a jak przestanie piszczeć pies odchodzi
nie wiem ile w tym prawdy(moje psy nie lubią piszczałek) ale coś ma się na rzeczy[/QUOTE]

a Patryk lubi mordować zwierzątka (słyszałam ten pisk w krzakach...) a od piszczącej piłki zwiewał :diabloti:
w sumie piłka popiszczała przez dzień, później coś tam przeżuł i przestała - po problemie :diabloti:

Posted

To ja mam dziwnego psa. Nigdy w to nie wątpiłam :diabloti: Nie należy do psów zabawowych, generalnie jak czasem podejmie się zabawy pluszakiem to jest cud, ale konga uwielbia. Trochę mnie to nie dziwi, bo on je wszystko, co jest jadalne albo na takie wygląda, więc zabawka, która chowa w sobie jedzenie... hmmm.... :loveu:

Posted

Poddałam się z kongiem,ale za to odkryłam karmę Purizon. Szaleńczo smakuje kundlowi, quuupy ok, bąki nieodczuwalne.
Rano byliśmy na dłuuugim spacerze,ale foto dodam póżniej, bo TZ ma w fonie a poszedł do pracy.

Posted

No cóż, ja jestem organizmem łatowo się przystosowującym i nie potrafiącym się poddawać.
A zatem, nawet jeśli gorzej się układa to prę do przodu.Więc wszystko jest ok.;)

Z foteczek tylko jedno nadaje się do publikacji.

Sztuk jedna zdjęć, rozpusta normalnie:lol:

Posted

No dobra, to jedna pościelówa z dziś :)

Oraz coś z telefonicznych zbiorów TZ z ich wspólnych spacerów. Zdjęcie mało wyjściowe, pies stoi jak łazęga, ale umówmy się...TZ mistrzem fotografii nie jest.:p

Dziś miałam mega ambitne plany długich spacerów z psem, a potem zwiedzania WWA, a tymczasem? Pada:placz:
Nie lubię deszczu, pies również nie chce spacerować kiedy mokro:roll:

Posted

jego nie dusi taka cienka obroża?
moja to nie wspomnę jak ciągnie ale nawet jak by szła spokojnie i gdzieś tak w krzaka przyciśnie to zaczyna chrząkać ;)

piękny :loveu:

Posted

EEE, nie chrząka, nie narzeka :)
A to dzisiejsze foty, jakość komórkowa.
Nietety, zrobiłam błąd bo zapomniałam zabrać parcianą obrożę.




Posted

jaki on jest wielki , kurczę jak będę miała standarda to z miotu wybiorę największego żeby krówsko wielkie urosło ;) narazie czaję się na mini:watpliwy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...