Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 516
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Jestem tu do końca kwietnia. Jeszcze nie wiem jak wszystko zorganizuję, ogarnę i załatwię, skoro ostatniego dnia miesiąca jestem w starej pracy, a z datą 1go Maja startuję już w nowym miejscu:diabloti:
Jednak, 3 lata w Krk to juz za dużo, czas na zmiany:loveu:

Od wczoraj chodzę z lekkim płaczem na końcu nosa, złożyłam wypowiedzenie i przez reakcję ludzi jestem ciągle wzruszona.:placz:

Posted

3 lata to za dużo... :D
ja tam lubię zagrzać dupala na dłużej, a nawet na stałe - póki co jestem zdania, że Kraków mi służy (mieszkam tu 5 lat) i chyba zostanę na amen ;)

a praca w Wawie pewnie Ci się ciekawsza trafiła, że tak wyjeżdżasz...? :cool3:

Posted

Praca ciekawsza,ale chciałam przede wszystkim wyjechac z Krk.
choc teraz, jak tak zaczelam spacerowac po tym miescie to sie zebralo na sentymenty :P

Posted

Nie, to nie Prima Aprilis:loveu: Nawet o nim nie pomyślałam.:evil_lol:
W poniedziałek złożyłam wypowiedzenie w obecnej pracy i muszę zakasać rękawy, aby wszystko jakoś dograć i się przenieść w miarę "łagodnie". Obuś ma bardzo bogate pięcioletnie życie :) Cały czas nowe miejsca:eviltong:

A co do Krakowa, ja wiem,że wielu się dziwi, ale mnie się naprawdę Kraków nie podoba. Oczywiście, daje wiele możliwości, ma swój urok, ale po jakimś czasie nudzą się wielkie Rynkowe eventy a przychodzi szara rzeczywistość. I tu miasto staje się upierdliwe- korki, smog,strefy, dużo chamstwa z UK, syf... można wymieniać wiele.

Pewnie w WWA od tego nie ucieknę, ale mnie się Kraków nigdy nie podobał więc..:diabloti:
I to ego krakusów...:shake:

Posted

Obama to ty jeszcze dobrze Wa-wy nie poznałaś ;) miałam styczność z warszawiakami i wrocławianami i szczerze to najbardziej chamskie mieszczuchy (bez obrazy proszę mieszkańców tych miast ale niestety nie dali mi okazji żeby poznać z łagodnej i kulturalnej strony)

Posted

a ja lubię i Kraków, i Krakusów :D mi odpowiada takie bezczelne podejście, egocentryzm, "co to nie ja" - szczególnie to lubię w naukowym środowisku,u starszych profesorów - to jest po prostu magiczne :D traktuję to jako skansen, tzn. śmieszną ciekawostkę i absolutnie mi to nie przeszkadza.

równolatków - krakusów też uwielbiam, nie trafiłam na żadnego "żyłowatego" (wiecie, o czym mówię;) ) i z grubsza mi się tu podoba, a smog... no smog jest okropny :roll: i to, że świeżo myte włosy cuchną po 14 minutach na zewnątrz... korki są wszędzie, a chamstwo z UK jakoś mnie nie dotyczy, na Rynku sama się nie lepiej czasem zachowuję, więc mnie to nie rusza ;)

odnośnie krakowskiego charakterku to tylko po sąsiadach to zauważyłam - takich wiecie, około 40-tki - wszyscy sobie, niestety - nie ma mowy o żadnej 'komunie' osiedlowej, przynajmniej u mnie. wszyscy mili, ale dystans ma być - a weź o coś poproś :roll:.. jak chcieliśmy się doczepić do czyjejś sieci wifi (oczywiście za opłatą!) to wszyscy sąsiedzi potaknęli, 'odezwą się', nikt się nie odezwał, a jak przycisnęłam po odpowiedź, to wymówki w stylu 'mąż się nie zgadza', 'u nas się nie da', blebleble... niestety, empatii zero.

u mnie w mieście by się zgodzili i jeszcze wpadli na flaszkę w ramach świętowania współpracy ;)

inna bajka, że wśród studentów i ogólnie znajomych znaczna część nie jest krakusami, więc się nie nażarłam stereotypów ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...