Kasia Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Oby dziś udało sie cos dowiedzieć i zobaczyć... Quote
Anashar Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Czekamy na wieści. Mam nadzieję, że ze szczeniakiem też wszystko dobrze... Quote
Fiona.22 Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 Cierpliwości juz wklejam fotki i zaraz będzie relacja. Ale chyba jakieś przeciążene jest bo mi dogo coś kiepsko chodzi. Quote
Fiona.22 Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 Oto Ingrid, według mnie nie wygląda najgorzej. Szczerze mówiąc bałam się, że będzie w znacznie gorszym stanie. Mimo to ciągle smutna, przygnębiona... A oto maluch, którego uratowała jego mama. Dla przypomnienia:chwyciła go w zęby, uciekła i schowała...reszta rodzeństwa nie miała tyle szczęścia:-( Maluch z racji tego, że je za siebie i za piątkę swojego rodzeństwa wygląda jak parówka :evil_lol: Grubas niesamowity. Już dobiera się sam do miski ale niestety matka nie chce go dopuścić. Warczy na niego. Psiaki początkowo były całe czarne, teraz juz pojawiają się te charakterystyczne dla tej rodziny prążki. W obecnej chwili możnaby powiedzieć, że wyrośnie z niego jakiś olbrzym. Jest naprawdę duży. A tu...maluch dobrał się do reklamówki z karmą. Próbował zaciągnąć ja do kojca Oczywiście było też siku na samym środku :evil_lol: Tutaj mamusia opycha się karmą, maluszek niestety nie został dopuszczony do jedzonka. Sunia bardzo dba o niego, mimo wszystko jest troskliwą matką. Była bardzo zdenerwowana,kiedy wyjęłam małego z kojca aby porobić zdjęcia. Na zdjęciu poniżej widać jaki brudas z niego. A to ich willa:crazyeye: Nawet całkiem niezła, ocieplona...fiu fiu. a ganek jaki wypasiony mają :crazyeye: W środku jakaś słoma czy coś takiego :crazyeye: Normalnie w szoku byłam jak to zobaczyłam. Ale żeby nie było zbyt zielono... miski świeciły pustkami. nie miały ani kropelki wody... ...a to...:crazyeye: beż komentarza, niestety to lezało w ich kojcu na dachu budy. (Widać na jednym ze zdjęć powyżej) Mam nadzieje, że nie jedzą tego. Karma którą zaniosłam przed wakacjami jeszcze jest...czyli wniosek z tego że nie karmią jej regularnie. Sunia jednak przytyła nie jest już taka chuda. Biedaczka jak mnie zobaczyła tak się cieszyła a ja się bałam, że mnie nie pozna :lol: Miałam też ogromne szczęście... spotkałam ich właściciela który akurat przyjechał do biura po jakieś papiery. Nie wiem o co chodziło ale coś za milutki był. Nie nawrzeszczał na mnie mimo iz wlazłam przez płot na plac firmy. Był z jakimiś facetami o dziwo nawet potrzymali malucha do zdjeć :crazyeye: i to z własnej woli. Nie wiem co oni kombinują...ale wątpie żeby tak nagle im się odmieniło i zaczeli dbac o psy. Mam wrażenie, ze robią wszystko na pokaz, żebym się odczepiła. Maluch pewnie jest zarobaczony ale jeszcze za wcześnie, żeby mu tabletki podać. Lekarka powiedziała, że takim maluchom trzeba pastę na robale i narazie poradziła, żeby się wstrzymać. Ingrid jakoś tak zmalała, albo mnie już się coś w oczy robi. Dzisiaj jak stanęła koło mnie sięgała mi niewiele ponad kolano. Więc nie jest taka duża. Raczej bym powiedziała, że jest srednio-duza Pomimo tego, że ma fajową budę i juz nie stercza jej żebra ponownie apeluje o pomoc i zabranie jej i dzidziusia od tego strasznego faceta. Ona naprawdę zasłuzyła na jakiś fajny domek na stare lata. Jest taka milusia, biedaczka dziś sie przytulała jakby z rok człowieka nie widziała. Quote
Brucio Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 o kurcze ,no to niby dobrze a niedobrze:shake: . Ale dziwne ze ktos im zrobil taka porzadna bude a nie dal porzadnie jesc :roll: hmmmm to sie troche kupy nie trzyma . A szczeniorek jest przepiekny , taki cudny misiek :loveu: zeby go tylko nie wydali byle gdzie ,na lancuch .......na taka pieknosc zaraz sie jakis chetny palant trafi :-( Jakby trzeba bylo to jak juz mowilam dorzuce sie ,tylko gdzie ich umiescic? Quote
Fiona.22 Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 Tego właśnie się obawiam, że trafi się pierwszy lepszy chetny a oni go bez wachania oddadzą. Chyba bym nie przeżyła jakby na łańcuch trafił :-( Quote
Brucio Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 trzeba go chyba zabrac poki mozna ,potem moze byc za pozno :-( Tylko gdzie:-( On chyba jeszcze z mamusia musi byc co? Nie ma szans na jakis platny tymczas?, ten maluszek napewno skusi jakiegos kretyna, on jest taki slodki :placz: Quote
Brucio Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 w poscie 148 MINOG pisala cos o mozliwosci dla suni ale chodzilo chyba o schronisko ,nie wiem nie chce mieszac a w poscie 122 Macho pisala ze moze moglaby wziasc szczeniorka na tymczas ale od polowy sierpnia. moze to jakies rozwiazanie?Tylko czy aktualne Quote
erka Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Fiona.22 , ile teraz ma ten maluszek? Obawiam się,że teraz jak matka przestanie go karmić i nie będzie go dopuszczać do michy, to on tam zmarnieje. Zresztą nawet jakby mu dali suchej karmy tej co matce, to przeciez nie jest jedzenie dla takiego maluszka. I pewnie nikt tam nie będzie się przejmował czy on cos jadł czy nie.:shake: Co tu robić? Może chociaz tego malucha zabrać, ale czy on nie jest za mały? W hurtowni, gdzi karmiłam suki ze szczeniakami już , jak maluchy miały 5 tygodni, to matki wogóle ich nie karmiły i nie interesowały się nimi. Quote
Fiona.22 Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Maluszek ma 5 tyg. Pewnie jeszcze mamuśka go karmi ale niebawem przestanie i co wtedy... Nikt na pewno nie dopilnuje czy maluszek jadł czy nie. Biedaczek narazie grubiutki ale co bedze za tydzień ? Na pewno jest też zarobaczony. Trzeba mu szybko domek znaleźć zanim zniknie jak poprzebni psiak. Burcio do połowy sierpnia w sumie to jakieś rozwiązanie tylko co jeśli maluch do tego czasu nie znajdzie domu. Ja znów w sobotę wyjeżdżam nawet nie będe miała mozliwości go nawet odebrać z tego tymczasu. On jeszcze musi z mamuśką chociaż tydzień posiedzieć. Zostałby tydzień tymczasu a wątpie, zeby przez tydzień domek się zgłosił :shake: A jak się nie zgłosi to co wtedy ? Znów go odwieźć tam z powrotem. Potrzebny jest tymczas do momentu aż znajdzie się domek stały. Quote
erka Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Podnoszę, pomóżcie uratować chociaż tego malucha!!! Ja mysle,że jak ma 5 tyg, to juz można go zabrać. Pewnie,że byłoby lepiej, gdyby jeszcze został z mama, ale gdy sie go tam zostawi, to może wogole nie przezyć.:shake: Quote
Fiona.22 Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Maluszek potrzebuje tymczasu, kto przyjmie pod swój dach tego grubaska? Quote
Brucio Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Macho napisał(a):kurcze...malego moze dalabym rade na tymczas zabrac ale w polowie sierpnia jesli juz :( Fiona,ja to mysle ze ten tymczas to OD polowy sierpnia:roll: Quote
Fiona.22 Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Brucio napisał(a):Fiona,ja to mysle ze ten tymczas to OD polowy sierpnia:roll: Kurde już mi się w oczach mieni :oops: , rzeczywiście pisze że od połowy sierpnia. Jeśli tak to może warto skorzystać. Ciekawe czy to jeszcze aktualne? Ale... Ja w sobotę już wyjeżdżam i nie będzie miał kto malucha zabrać z tamtąd, ani dotransportować na ten tymczas. Do tego "mój" kiciuch który poszedł wczoraj do DT rozchorował się. Wszystko jest takie skomplikowane. Już mi ręce opadają... Quote
monikusf Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 jesli jest tam jakas przyjazna psu osoba na terenie tej firmy to czy nie mozna wykrasc suki na jeden dzien i wysterylizowac przeciez jest okres urlopowy i ten wlasciciel jedzie chyba na jakis urlop a jesli psem sie nie interesuje to moze znikniecia psa na jeden dzien nie zauwazy.sa szwy rozpuszczalne i nie trzeba nawet jezdzic na zdjecie. Quote
Fiona.22 Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Ze sterylka suki nie będzie chyba problemu. We wrześniu wracam. Lekarka powiedziała, że sunia może mieć zabieg jakieś 3 mies po porodzie. Więc wrzesień/październik bedzie miała zabieg sama tego dopilnuje. Po zabiegu poproszę zaprzyjaźnionego lekarza aby sunia została chociaż jedną dobę w szpitalu bo niestety nie ma jej gdzie przetrzymać. A nie wiem czy tak od razu po sterylce może do kojca wrócić. Jeśli mi suki nie będzie chciał na sterylkę wydać najwyżej ją wykradne. Gorzej jak nio bede miała z nią co zrobić potem ale to jeszcze dwa mies więc moze się jakiś tymczas dla niej znajdzie. Już nie dopuszcze do styuacji, zebym poraz drugi musiała maluszki zanieść do uśpienia. To był najgorszy dzień w moim zyciu :-( Quote
Brucio Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Fiona ,nawet sobie nie chce wyobrazac co czulas zanoszac te maluszki:shake: Kontaktowalas sie moze z Macho, czy sa szanse na tymczas u niej dla szczeniorka ?Mialam jej poslac PW ale nie chcialam sie rzadzic ,ja tylko wirtualnie zagladam tu niestety:oops: Quote
Fiona.22 Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Brucio napisał(a):Fiona ,nawet sobie nie chce wyobrazac co czulas zanoszac te maluszki:shake: Kontaktowalas sie moze z Macho, czy sa szanse na tymczas u niej dla szczeniorka ?Mialam jej poslac PW ale nie chcialam sie rzadzic ,ja tylko wirtualnie zagladam tu niestety:oops: Burcio rządz się. Ja nie mam nbic przeciwko ;) Oczywiście wiedziałam, ze coś jeszcze miałam zrobić :oops: Już piszę.. Quote
Fiona.22 Posted July 27, 2007 Author Posted July 27, 2007 Napisałam do Macho czy ten tymczas dla malucha jest jeszcze aktualny. Czekam jeszcze na odpowiedź. Quote
Brucio Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 wiadomo cos moze? ten biedny maly misio jest naprawde zagrozony :-( Pewnie dadza go kazdemu kto bedzie go chcial .... nie mam pomyslow naprawde:-( moge tylko finansowo pomoc:shake: Quote
erka Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Sunia z maluchem pilnie potrzebują domu, chociaz tymczasowego, chociaz dla malucha:-( . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.