Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oslabia mnie to, ze nawet nie mam kogo przekonywac. Cisza w telefonie. Rozmawiam z ludzmi, odpytuje o jakies domki - ale tylko tych, co ich dopadne :-)
A telefonow ni ma :-(

gdzie jeszcze wstawiamy ogloszenia ????????

Posted

Jayo ja wszystkich prawie odsyłam albo do Potter albo do Fiony a ona podaje numer do Ciebie.Może ja bezpośrednio będę podawać twój numer?bo ja mam sporo telefonów -jeszcze o Dagusię.

Posted

maggiejan napisał(a):
Są telefony w sprawie maluchów...? Dajcie od razu tel. do Jayo, bo ktoś może nie chcieć tyle razy dzwonić coraz to do innej osoby, to zniechęca.

W moim allegro i w ogłoszeniach na portalu adopcje.org podany jest numer do yajo.

Posted

Ona znów ma szczeniaki? Normalnie mi ręce opadają :crazyeye::shake: Czy nikt nie myślał o sterylce? Pokryjemy jej koszty. Tylko błagam... To już jej 3 miot odkąd śledzę wątek :placz:

Posted

Jutro kolejna wizyta u maluchow - podobno rosna jak na drozdzach. Zrobie nowe fotki.
Moze jedna sunia pojdzie do domu, ale ludzie dzwonia tez z ogloszen, w ktorych nie ma informacji o wielkosci psow jak dorosna...:(
Ale telefonow bylo malo :-(

Posted

maggiejan napisał(a):
A takie śliczne maluchy, zdrowe, wesołe...
Może poprawić te ogłoszenia, żeby ludzie którzy szukają dużych piesków odpowiadali...?


Najlepiej, ze owczarkowate - to wtedy sa wieksze szanse, ze sobie wielkosc wyobraza :-)

Posted

Nikt.
Prawie nikt.
Wczoraj dostalam piany z powodu laski, z ktora sie umowilam, ze ja z miasta odbiore i zawioze do obejrzenia szczeniaka. Chciala wziac od zaraz, bo jej sunia umarla.. Najpierw odczekalam 40min pod stacja metra (komorka jej sie "podobno rozladowala", wiec gdzies tam byla, ale mnie nie widziala), potem zalatwialam sprawy z umowa innego psiaka, karma, i takie tam , potem zadzwonila, ze juz sie znalazla, ponownie wiec jechalam na zlamanie karku po nia. A w drodze do szczeniakow sie dowiedzialam : ze jej sunia zeszla bo "miala guza", po wypadku jak byla szczenna... samochod ja potracil jak uciekla za podworka.... po wypadku trafila do schronu na Paluch, odebrali ja stamtad.. i nawet kobita nie potafila powiedziec jaka byla diagnoza, a ze suki nie chciala usypiac - zeszla w domu...
Dojechalam do szczeniakow - bo i tak musialam zawiezc karme, ale co mi sie w srodku robilo, to moje//:angryy:

No i takie domy chetne mam na maluchy.

Posted

maggiejan napisał(a):
Taniej by wyszło dowiedziec się tych szczegółów przez telefon...:roll:
Biedne maluchy, chyba coś lepszego się trafi...


Przez telefon brzmialo inaczej....
Jak sie siedzi w aucie i rozmawia lekko o pogodzie, to i chmury inne :-)

Posted

Ze soba jak najbardziej, ale wydaje mi sie, ze bez tymczasu u ludzi w domu bedzie slabo...
Zreszta przestaje mi sie ten tymczas podobac :(
Glodne nie chodza, ale zainteresowania zero.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...