majqa Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Eruane napisał(a):Trzymam kciuki :p Dołączam i swoje kciuki !!! Oby znalazł się chętny na ofiarowanie domku Ingrid!!! :multi: Quote
Fiona.22 Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 Do góry !!! Przypominam, ze szukamy transportu jak najszybciej z Kielc do Warszawy !!! Quote
majqa Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Pilnie potrzebny transport dla Ingrid! Kielce - Warszawa !!! Quote
Fiona.22 Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Trzymajcie kciuki dziś z Gemem zabieramy Ingrid od właściciela. Mam nadzieję,ze wszystko przebiegnie w miarę sprawnie... Quote
majqa Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Fiona.22 napisał(a):Trzymajcie kciuki dziś z Gemem zabieramy Ingrid od właściciela. Mam nadzieję,ze wszystko przebiegnie w miarę sprawnie... Mam nadzieję, że nie sprawi wam trudności :shake: i wszystko pójdzie sprawnie !!! Oczywiście 3mam kciuki !!! Mam tylko takie obawy, czy lada moment miejsce po Ingrid się nie zapełni kolejnym nieszczęśliwcem :-(... Quote
erka Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Niestety Ingrid się pospieszyła i urodziła:diabloti:. No cóż trzeba będzie zostawić jednego szczeniaka, nie ma wyjścia:-(. Nie wiadomo tylko, czy ona teraz da sie zabrać , czy nie będzie agresywna. Quote
DuDziaczek Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Zrobilam nam na przekor :cool3: A czy hotel ja przyjmie z szczeniaczkiem :roll: Quote
Fiona.22 Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Udało się ale nie nyło prosto. Pojechaliśmy z Gemem, Ewelinka i Anią po sunię... Na miejscu się okazało, ze był ten głupi cieciu i stwierdził, że nie wpuści nas bo nas suka pogryzie a sam się boi ...i gadać tu z takim prymitywem. Pojechaliśmy więc do erki po chwytak i wróciliśmy z powrotem. Ten ... znów nas nie chciał wpuścić i stwierdził, ze sam złapie sunię. Zapytaliśmy czy umie obsługiwać chwytak a ten oczywiście, ze umie... No i tak umiał, ze zacisnął pętle tak mocno, ze sunia zaczęła się dusić...Beznadziejny ten facet... Musieliżmy mu jednak pomóc bo sam nie mógł sobie w końcu poradzić... Na szczęście udało się. Sunia i szczeniaki juz bezpieczne, teraz muszą tylko dotrzeć do Warszawy... Nie mam już dziś sił, żeby opisywac wszystko ze szczegółami. Musze się trochę odstresować... Na koniec jeszcze napiszę, ze Ingrid jest przekochana i strasznie mądra. Aha i oczywiście rzuciła się na michę bo pewnie jej nie nakarmili...!!! Mam nadzieję, ze znajdzie cudowny domek Kilka zdjęć na szybko robionych w nowej budzie, gdzie spędzi kilka dni do czasu transportu. Quote
DuDziaczek Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Fajnie patrzy Ingrid :loveu: Oby tylko sie jej tak w hotelu powiodlo i zadlugo na domek nie czekala :loveu: Quote
kika22 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Tak się cieszę, ze mamuska jest juz bezpieczna! Quote
majqa Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Widać, że w bólach ale...wreszcie !!! Pilnie potrzebny domeczek dla cudnej Ingrid po przejściach !!! Kto odbuduje jej wiarę w człowieka ??? Pokaż się domku !!! Quote
maggiejan Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Dobrze, że pierwszy krok do szczęścia dla Ingrid został zrobiony. Co ze szczeniakami? Chcecia je uśpić jednak? Biedactwa, nie ma szansy na domki dla nich w W-wie? Quote
majqa Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 maggiejan napisał(a):Dobrze, że pierwszy krok do szczęścia dla Ingrid został zrobiony. Co ze szczeniakami? Chcecia je uśpić jednak? Biedactwa, nie ma szansy na domki dla nich w W-wie? Każdy wybór/ decyzja pociąga za sobą jakieś konsekwencje/ cenę. Sądzę, że dziewczyny uczynią wszystko by sprawy przybrały jak najlepszy obrót. Wiadomo jednak, że priorytetem jest dobro suni, przeszła tak wiele i z taką nawiązką, że ona jest tu najważniejsza. Każdego życia szkoda :-( to fakt. Jeśli nie znajdą się domki na pozostałe szczeniaczki, z wyjątkiem jednego, ktory jak czytam ma być zostawiony, to co wtedy??? Usypiać szczenię, które otworzyło oczko i zdążyło zobaczyć ten zarówno piękny jak i okrutny świat? Widzące, a nie uśpione skazać na schronisko, jeśli nie znajdzie się na nie chętny? Wiem, że to dzielenie włosa na czworo ale jestem pewna, że i dziewczyny pilotujące sprawę Ingrid biorą te wszystkie za i przeciw pod uwagę...:-( Quote
maggiejan Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego pytałam co postanowiono. Szkoda, że nie udało się wysterylizować suczki, żeby usypianaie szczeniąt nie było konieczne, bo jednak ich żal... Quote
Fiona.22 Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Do Warszawy jedzie Ingrid i sześć szczeniaków... Sunia juz całkiem inaczej się zachowuje dzisiaj się do mnie przytulała :loveu: Strasznie kochane psisko a i na smyczy jakos szła... poszukamy jej i dzieciakom dobrych domków. Jak tylko bęcą zdjęcia maluchów to ogłaszamy wszędzie gdzie się da !!! Tyle nowosci...ja dzisiaj już odpadam :-( Quote
Od-Nowa Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 6 szczeniaków.... Boziu kochany ile to domków potrzeba.... Do góry do góry!! jak będziesz miała zdjecia to możesz na mnie liczyć. Quote
maggiejan Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Ingrid, biedactwo, trzymaj się. Ciesz sie macierzyństwem, bo to już ostatni raz.:thumbs: Quote
jayo Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Tymczas juz czeka. Co prawda kojec, ale z ciepla buda. Karma juz zamowiona. Quote
KrystynaS Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Fiona.22 napisał(a):Do Warszawy jedzie Ingrid i sześć szczeniaków... Sunia juz całkiem inaczej się zachowuje dzisiaj się do mnie przytulała :loveu: Czyli zbieramy pieniądze na transport, tak??? Ile mamy czasu aby uzbierać i jaka suma będzie potrzebna??? Quote
erka Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Ja wiem,że to są bardzo trudne decyzje, ale to jest znowu kilka domów mniej dla tych ,których już żaden sposób uśpić się nie da.:shake: Mniej domów dla tych, których tysiące gniją w schronach, giną teraz z zimna i głodu, wyrzucane po lasach. A również mniej domów dla tych szczeniaczków, które od tak dawna czekaja już u nas i nikt ich nie chce, a trafiły juz na tyle duże ,że nie można było tego zrobić. Jeżeli nie chcemy powiększać grona tych biedaków, to musimy postepowac odpowiedzialnie, jeżeli już nie udało się zrobic sterylki, to trzeba wybrać mniejsze zło, choć jest to naprawdę bardzo trudne. A jak patrzę , jak na każde ogłoszenie przyjmę psa błyskawicznie umieszczanych jest dziesiątki propozycji tych biedaków, które prawdopodobnie nigdy nie doczekają się swojego domu, umrą gdzies w zimnym betonowym boksie, jak prawie każdego dnia dostaję zgloszenie o psach w tragicznej sytuacji, to naprawdę wolałabym podjąć tak trudną decyzję, aby tylko nie powiększać grona tych nieszczęśników . Quote
majqa Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Niezależnie od tego, że i mnie mrozi wizja uśpienia i cieszę się, że żyją wszystkie maleństwa trudno polemizować z erką...W tym, co pisze jest całkowita racja...Niestety... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.