Fiona.22 Posted June 18, 2007 Author Posted June 18, 2007 [quote name='saga_86']Gdzie ten upragniony domek?[/quote] Ingrid czeka na domek!! Quote
Fiona.22 Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Sunia w futrze tygryska prosi o domek ! Quote
paros Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Sunia czeka na ratunek .......... :-( jej zycie jest zagrożone!!!! Quote
Fiona.22 Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Ona zawsze tak patrzy swoimi smutnymi oczmi...:placz: :placz: :placz: Quote
Fiona.22 Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 [quote name='saga_86']Ingrid wznowiłam aukcję na allegro:razz:[/quote] Saga_86 dziękuję :loveu: :loveu: :loveu: Quote
erka Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Fiona.22 wkrótce wyjeżdża na 2 miesiące, a wtedy juz nikt nie zajmie się sunią.:-( Quote
Fiona.22 Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 Wie ktoś moze jak edytować tytuł :oops: Wyjeżdżam 27/28 to w sumie kilka dni a w wątku ciągle jest napisane, że dwa tygodnie. Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Nitk nie dojrzy w suni tego czegoś. Ona tak bardzo potrzebuje dobrego domku :shake: Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Boże ja myslałam, że sunia przytyła tak ładnie juz wyglądała. Ona była w ciąży, znów ze swoim synem....... Wczoraj się oszczeniła:placz: :placz: :placz: :grab: Widziałam się z zoną tego faceta on jeszcze o niczym nie wie. Chciałyśmy zabrać maluchy do... uśpienia. Nawet nie było mowy, zeby podeść blizej niż 4 metry. Sunia bardzo sie denerwowała, aż się cała spieniła. Nie dziwie sie tej reakcji :-( boi się o dzieci. Po drugie jak oni ja tam traktuja, nie dość ze szczeni się co cieczkę przez 5 lat to jeszcze morduja jej dzieci. Nie wiem kiedy ona dostała tej cieczki, przecież chodziłam do niej najrzadziej co trzy dni, nic nie zauważyłam....:shake: Nawet nie wiadomo ile jest tych maluchów... Jutro ma mieć zmianę portier, któremu sunia pozwoli dochodzić do siebie. Może uda mu się sunię zamknąć na chwilę. Szczeniaki trzeba koniecznie uśpić :placz: zanim znów je zabija w inny sposób lub utapią. One pochodzą ze skojazenia wsobnego :flaming: Dlaczego ludzie sa tacy ... mam ochote :boom: tego idiotę. Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Boże co robić. Nawet jeśli uda nam się odebrać szczeniaki, sunia musi dostawać antybiotyk na zaniknięcie pokarmu. Nikt z nią nie bedzie jeździł do lekarza oni ja mają w .... :snipersm: Ja wyjeżdzam w środę/czwartek. :flaming: :grab: Tymczas bardzo potrzebny, cokolwiek... Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Co robić ?? Co tu robić?? Nikt nawet nie podniesie :flaming: Quote
saga_86 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Już jestem i podnoszę:placz: Jeszcze to cholera:-( Quote
beka Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Nieciekawa sytuacja. Biedna ta sunieczka :( Nie mam jak pomoc, przepraszam Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
erka Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Fiona, my podawałyśmy taki ludzki lek na zahamowanie laktacji. Nie podaje sie go długo, może zdążysz. Nie ma gdzie tej bidulki zabrać:shake: . To ona musi być chudziutka, skoro nie zauważyłaś,że jest w ciąży. Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Jeśli uda nam się zabrać jutro szczeniaki do uśpienia to oczywiście trzeba jej bedzie koniecznie podac ten lek. Mam nadzieję, ze zdąrze przed wyjazdem. Ja ciągle wierze w to, ze ktoś się zlituje nad nią i da jej szanse. Quote
Anashar Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 nieodpowiedzialnosc ludzi poprostu nie zna granic:2gunfire: :angryy: Nic tylko isc i:grab::roll: A o sunie nie bylo zadnych pytan ze strony... Quote
Fiona.22 Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Anashar napisał(a):nieodpowiedzialnosc ludzi poprostu nie zna granic:2gunfire: :angryy: Nic tylko isc i:grab::roll: A o sunie nie bylo zadnych pytan ze strony... Anashar niestety nic... odkad ogłaszamy sunie nikt nawet o nianie zapytał. Ma juz w sumie 5 lat ale o wiele starsze psiaki szły już do adopcji. Brzydka też nie jest. Już nie wiem o co chodzi... czemu nie było zadnego zapytania o sune. Co mozna jeszcze dla niej zrobić ?? Quote
Anashar Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Nie wiem :( Ale nidlugo ruszamy akcje ze smyczami z logo owczarka w potrzebie i adresem do strony. Na poczatku nakad 200 sztuk. Moze ktos kupi smycz, wejdzie na strone i ja wypatrzy? Quote
Fiona.22 Posted June 23, 2007 Author Posted June 23, 2007 Anashar napisał(a):Nie wiem :( Ale nidlugo ruszamy akcje ze smyczami z logo owczarka w potrzebie i adresem do strony. Na poczatku nakad 200 sztuk. Moze ktos kupi smycz, wejdzie na strone i ja wypatrzy? Każda forma reklamy bezdomnieaczków i psów w wielkiej potrzebie jest dobra. Mam nadzieję, ze smycze się szybko sprzedadzą i ruszą adopcje owczarków :cool3: Proszę zarezerwować jedną dla mnie ;) Quote
Fiona.22 Posted June 23, 2007 Author Posted June 23, 2007 Kto ma wolne miejsce, kojec, kawałek podwórka...:placz: Quote
agusiazet Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Ja podawałam mojej tymczasowej Jetce na wstrzymanie laktacji Galastop, preparat dla suczek, bardzo dobry, polecam! Quote
Fiona.22 Posted June 23, 2007 Author Posted June 23, 2007 :grab: :flaming: Ludzie nikomu nawet najgorszemu wrogowi tego nie życzę... Mam nadzieje, ze już nigdy więcej nie będe musiała tego robić... A najgorzej to wszystko sunia przezyła... złapała jedno dziecko i uciekła ... schowała się, nawet nie wiadomo gdzie, poprostu zapadła się pod ziemię. Za chwilę wróciła po kolejne dziecko ale maluchów już nie było...:placz: Szukała, ale nie znalazła... już nigdy nie znajdzie...:flaming: Było sześć szczeniaczków, cztery pieski i dwie sunie. Jeden chłopczyk został. Rozmawiałam z lekarką, powiedziała zeby już tego malucha jej zostawić. Wówczas odpadną problemy z zatrzymaniem laktacji, ropieniami, problemami psychicznymi suni. Akurat jek wrócę z wakacji piesek będzie miał dwa mies i będzie mógł iść do adopcji. Po prostu koszmar... Kolejka w lecznicy ogromna, nikt mnie nie chciał przepuscić. Czekałam ponad godzinę w kolejce, maluchy zgłodniały zaczęły płakać. Wyszłam na zewnątrz zadzwoniłam do lekarki powiedziałam jaka jest sytuacja... Wyszła zawałała mnie przez tylne wejście... inaczej bym tam czekała jeszcze nie wiem jak długo.... Ich mama z jednym dzieckiem czekają !!! Podnoszę apel o domek dla nich !!! Błagam chociaż czasem podnieście wątek :modla: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.