Carey Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 Mój spaniel ma dziewięć miesięcy. Podobno najgorszy miesiąc u psa... Od dwóch tygodni dzieje się z nim coś złego. Od malutkiego szczeniaka zostawał w domu sam. Nie sprawiał problemów. Nigdy nie piszczał, nigdy nie gryzł. A ostatnio coś w niego wstąpiło. Po powrocie do mieszkania jest mały harmider. Postanowiłam zamykać drzwi pokoi ponieważ zjadał książki i płyty. Zostawał więc w przedpokoju i kuchni. Dziś wraca, do domu a tam? Ogryziona tapeta, rozsypana kawa i rozgryzione dwa kartony chusteczek. Niby nie wiele, ale zawsze coś... Boję się, że będzie niszczył coraz więcej i więcej. Dodam też, że gdy wracam nie karcę go i nie witam. Po prostu nie zwracając na niego uwagi sprzątam. Zastanawiałam się nad kupnem klatki i był to pomysł idealny, ale... Mieszkam w bloku i nie mam miejsca na taki sprzęt. Zostawiam mu konga, ale wygląda na to, że on się nim pobawi i zostawia. Kiedy jestem w domu, zjada całego. Moje wymysły doszły aż do tego stopnia, że miałam zamiar kupić kaganiec i zakładać do czasu mojego powrotu, ale przecież go znienawidzi... Pies zostaje sam maksymalnie cztery godziny. Zazwyczaj jednak dwie-trzy. Przecież nie jest to jakiś super długi czas... Nie mam pojęcia co robić... Quote
Handzia55 Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 Mój poprzedni pies [*] bokser tak gdzieś do 2 roku życia był strasznym niszczycielem, gdy zostawał sam w domu. Potrafił pogryżć szafkę w przedpokoju, drzwi:crazyeye: Udało mi się opanować jego niszczycielskie zapędy w natępujący sposób: na grubej, mocnej gumie wieszałam mu kość cielęcą, na takiej wysokości, żeby musiał podskoczyć aby dosięgnąć. Musiał się ciężko napracować aby ją zerwać. Skutek był taki, że że zmordowany pies leżał na posłaniu mamlając ulubionego gnata i żadnych szkód nie robił. Kilkoro moich znajomych wypróbowało ten sposób na swoich psach i byli zachwyceni efektem. Quote
Carey Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 A była powieszona na ścianie czy na suficie? W sumie pomysł wydaje się ciekawy... Quote
Handzia55 Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 Carey napisał(a):A była powieszona na ścianie czy na suficie? W sumie pomysł wydaje się ciekawy... W sufit były wkręcone takie mocne haki do huśtawki dziecięcej. Córka dawno wyrosła z huśtawki, haków nikt nie ruszał i potem było jak znalazł...dla psa:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.