Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słuchajcie, tak się zastanawiam nad jedną rzeczą.
Fredzio jest psem, w którego trzeba włożyć sporo pracy, którego pewnych rzeczy trzeba będzie uczyć od nowa, pewnych odzwyczajać. I na pewno zajmie to troszkę czasu. Czasu, który Fredek będzie spędzał ze swoim nowym przewodnikiem (Ulą) i ćwicząc z nim będzie się nim mocno zżywał... Czyż nie?? A potem przeżyje dramat, gdy powędruje do nowego domu, bo on Ulę uzna za swoją panią (wiem, że to problem wszystkich tymczasów, ale tu szczególnie, bo tu będzie dużo pracy z psem).
Zastanawiałam się nad tym czy nie warto by było już teraz zacząć intensywnie szukać mu domu stałego. Oczywiście domu odpowiedzialnego, świadomego problemów i ilości pracy, jaką będzie musiał włożyć w Fredzia. Po to, żeby to ten domek już wykonał większość pracy z psem, żeby to z tym domkiem i nowym właścicielem kropkowany chłopak zżył się na maxa :)
Co o tym myślicie?

  • Replies 648
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maciaszek napisał(a):
Słuchajcie, tak się zastanawiam nad jedną rzeczą.
Fredzio jest psem, w którego trzeba włożyć sporo pracy, którego pewnych rzeczy trzeba będzie uczyć od nowa, pewnych odzwyczajać. I na pewno zajmie to troszkę czasu. Czasu, który Fredek będzie spędzał ze swoim nowym przewodnikiem (Ulą) i ćwicząc z nim będzie się nim mocno zżywał... Czyż nie?? A potem przeżyje dramat, gdy powędruje do nowego domu, bo on Ulę uzna za swoją panią (wiem, że to problem wszystkich tymczasów, ale tu szczególnie, bo tu będzie dużo pracy z psem).
Zastanawiałam się nad tym czy nie warto by było już teraz zacząć intensywnie szukać mu domu stałego. Oczywiście domu odpowiedzialnego, świadomego problemów i ilości pracy, jaką będzie musiał włożyć w Fredzia. Po to, żeby to ten domek już wykonał większość pracy z psem, żeby to z tym domkiem i nowym właścicielem kropkowany chłopak zżył się na maxa :)
Co o tym myślicie?


Mądrze prawisz. Całkowicie się zgadzam.

Posted

bea_m napisał(a):
Mądrze niby. Ale jak tu domek znaleźć dla takiego ananaska? Ludzie wolą takie cacy pieski. A jednak naszego kropka trzeba wyprostować.

Niby? Niby? :mad: :mad:
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Wiem, że trudno będzie o domek dla takiego nerwusa (i to pewnie mało powiedziane...), ale chodziło mi głównie o to, żeby już zacząć szukać, dawać ogłoszenia, rozpowiadać i w ogóle. Może akurat znajdzie się ktoś odważny i z dużą ilością czasu...

Posted

Pianko, jeśli masz problemy z pomieszczeniem wszystkiego w pierwszym poście, a tym samym zaktualizowaniem go, to przeczytaj proszę post nr 301. Trzeba odświeżyć wieści o Fredziu !!!

Posted

Maciaszek nie można wymagać natentychmiast od ludzi pewnych rzeczy. Są zalatani. KOMP jest dla nich to wymuszona konieczność. J też czekam na pw. Doczekam się mam nadzieje.

Posted

Ulaa napisał(a):

Wieści z apteki i zoologa:
- Hydroxyzyna do 10 zł
- Sinupret ok 30
- Detromyd nie pamiętam ile :splat:
- szampon dr Seidla 15-18 (zależy jaki)


Rachunek u weta nie mam pojęcia ile wyniesie, ale myślę, że jak do tej pory nie więcej niż 50 zł (razem z jutrzejszą wizytą).


Przelałem 200,00 - lepiej mieć w zapasie, niż ma zabraknąć na jakieś lekarstwo.
Ulaa, w wolnej chwili daj znać, jak udały się zakupy ;)

Posted

Maciaszek, masz rację. Choć przyjęłam tą ewentualność i Fredziem zajmuje się dużo osób. Chcę, by nie czul się "czyjś", jak do tej pory, ale żeby zrozumiał, że wszyscy ludzie go kochają i są dla niego dobrzy, że nie musi czuć się uzależniony od jednej.
Są efekty :multi: Nie spodziewałam się, że tak szybko załapie zostawanie samemu. Wczoraj, po mniejszych próbach, zrobiliśmy dużą. Najpierw, gdy poszłąm do prawnika postawnowiłam jednak nie brać go z sobą, tylko zpstawiłam z koleżanką, żeby z nim spacerowała. Był bardzo grzeczny :lol: Później, wieczorem, poszliśmy na spacer z TZem i Abrą (bo wszystkie psy już wcześniej były, a ona bardzo źle reaguje na upał, więc musiała poczekać). Mama zgodziła się (raczej sama zaproponowała :cool3:), że zostanie z Fredziem. Przez cały spacer czekałam na telefon "wracaj szybko, bo wyje/szczeka". A tu nic. Chyba z 2 godziny nas nie było. Pod domem nastawiliśmy uszy. Nic, cisza. Wchdzimy do domu - a Fredzio zaspany nas wita :multi: Mama już u siebie na górze. Podobno poleżała z nim trochę na łóżku u mnie, potem on sobie poszedł do drugiego pokoju i na balkon, poszczekał trochę i poszedł spać grzecznie :multi:
Lizanie i gwałcenie też nieco się zmniejszyło.

Uczymy się wracać na zawołanie na spacerach, bo widać, że miał z tym problemy i nie kojarzy mu się dobrze - muszę się nagimnastykować, by wrócił, gdy widzi psa (udaje się :multi:), ale nie podchodzi blisko do człowieka tylko na odległość 1,5-2 m taki bezpieczny dystans, jakby bał się ukarania albo zapięcia na smycz. Ale to szczegół, szybko naprawimy. Na spacerach bardzo przyjazny do ludzi, także dzieci. Do innych psów super, o ile pamięta się o kilku rzeczach (nie napinanie smyczy, a najlepiej wogóle bez smyczy i żeby tamten drugi też był luzem, bo jak nie to warkoty murowane, chwalenie za ładne zachowanie, ale raczej skupianie uwagi na sobie - już zaczyna wybierać człowieka, a nie innego psa :cool3:).
Gerneralnie - szukamy domku na całego. To świetny pies i napewno ktoś będzie z niego zadowolony. Do wydania będzie napewno na koniec miesiąca, po leczeniu i kastracji. Myślę, też, że trochę zdąży się ucywilizować - zaczyna się otwierać, jak szczeniak, który poznaje świat. W najbliższym czasie zabiorę go do miasta i do autobusu. To też musi poznać.

Kasa jeszcze nie doszła na moje konto, ale kiedy dojdzie, lecimy na zakupy i rachunki Wam zeskanuję oczywiście.
Pozdrawiamy :bye::bluepaw:

Posted

[quote name='bea_m']Maciaszek nie można wymagać natentychmiast od ludzi pewnych rzeczy. Są zalatani. KOMP jest dla nich to wymuszona konieczność. J też czekam na pw. Doczekam się mam nadzieje.
Bea, nie denerwuj się. Nie jestem aż tak w gorącej wodzie kąpana ;) Widziałam po prostu, że Pianka była w międzyczasie na dogo, chciałam tylko przypomnieć o tej ważnej rzeczy. A jeśli wyszło jak nagana i ponaglanie, to przepraszam :oops:
I dziękuję za aktualizację :)
[quote name='Ulaa']Są efekty :multi:

Generalnie - szukamy domku na całego. To świetny pies i na pewno ktoś będzie z niego zadowolony. Do wydania będzie na pewno na koniec miesiąca, po leczeniu i kastracji.

Super wieści !!!! :multi: :multi: :multi:
Ogłoszenia "rozwieszać" czas zacząć !!! Kto może pomóc? Kto jest zarejestrowany na jakich stronach ogłoszeniowych?
Ja mogę zrobić Allegro, tylko jutro/pojutrze (jako kontakt rozumiem, że podać Twój telefon Ulu, tak?).
Trzeba też ułożyć jakiś fajny tekst.

Posted

Tak, podawajcie w ogłoszeniach mr mojej komórki, gg i meila też, jeśli chcecie. Ja również zrobię mu ogłoszenie i powieszę na razie tylko w lecznicy w najlepszym sklepie zoologicznym. Większą "kampanię reklamową" zaczniemy po kastracji. Strasznie bym chciała, żeby znalazł domek gdzieś blisko, by mieć oko na wszystko i ewentualnie pomoc w czymś (czy zabrać chłopczyka od razu, jakby mu źle było, ale tfu tfu tego nie przewidujemy, prawda?)

Posted

[quote name='Ulaa']Tak, podawajcie w ogłoszeniach mr mojej komórki, gg i meila też, jeśli chcecie.
A jaki jest Twój mail?

Potrzebujemy chętnych do pomocy w wystawianiu ogłoszeń !!!

Posted

Maciaszek ty się mną nie przejmuj :eviltong: . Czasem pisze żeby coś napisać. W końcu kropka trzeba HOPAĆ. A że nic mądrego nie napisałam - tak ze mną czasami jest :razz: .

Posted

Jestem, tylko nie chciałam ładować kolejnego posta pod rząd ;)
No więc - wetka bardzo zadowolona, od razu zauważyła poprawę. Zwłaszcza w stanie skóry. Dostał kolejny antybiotyk.
Przestraszył mnie trochę, bo wczoraj po południu zaczął kuleć. Dzisiaj mu się to utrzymało. Najpierw na przednią prawą, później na obydwie przednie. Myślałam, że coś z barkami , ale kiedy doszły tylne, wyglądał jakby chodził po rozgrzanej blasze. Wiecie co się okazało? Że ten pies tak mało chodził w swoim życiu, że ma poduszeczki miękkie i delikatne jak kilkutygodniowy szczeniak! Musimy smarować Linomagiem.
Poza tym założyliśmy książeczkę.
Byłam w aptece, wykupiłam wszystko co trzeba (oprócz Linomagu, bo jeszcze nie wiedziałam). Zaraz zeskanuję rachunek z apteki.

Mam pytanie, chyba do MichałMi: w jakiej formie ma być ten rachunek, który mam wziąć od wetki? Jakaś faktura, na fundację (jaką?) czy wystarczy jakiś zwykły potwierdzający koszta? Bo u nas nie dają takich rachunków jak w dużych klinikach z dużych miast i pani Lucynka kazała mi się dokładnie dowiedzieć co to ma być, żeby nie popełnić błędu.

Posted

A kiedy nas odwiedzi jakaś cioteczka? :cool3:
Bo nam łapek do głaskania trochę brakuje, a synek potrzebuje socjalizacji :roll:

PS. Burza się zaczyna. Zobaczymy czy się boi...

Posted

Myślę że zwykła karteczka z wyszczególnieniem i pieczątką weta wystarczy. Ma to być tylko informacja na co kasa poszła. Żadnej księgowości się nie prowadzi. Nie dajmy się zwariować ;)

A co do łapek! Może jakieś gustowne buciki zakupić ;)

Posted

no bardzo fajnie ze clopak takie postepy robi, zapewne duza twa zasluga w tym;)
psy po schroniskach przewaznie maja miekkie poduszeczki, rozowe i piegowate jak po narodzinach, jest to wina tego ze czesto stojaa w wodzie we wlasnych siuskach, sa odparzone i bardzo delikatne,:-(
a jak jego ranki? lize dalej?rob cioteczko foteczki bo skoro my go narazie nie mozemy odwiedzic to niech on nas odwiedzi!;)
Michał jutro jade do orzesza to wezme ten rachunek.

Posted

Cieszę, że jest postęp, dobre zmiany i że ogólnie idzie ku lepszemu !!! :multi: :multi: :multi:
Zgadzam się z przedmówczynią :) w spr. psich poduszek po schronisku. Pies moich rodziców (ze schroniska w Zabrzu) miał to samo. Linomag pomógł. Tylko sprawdź jak będzie na niego reagował, bo być może będziesz musiała po smarowaniu go pilnować ;). Mój Bazyl i Gucio moich rodziców Linomag uwielbiają..... zjadać :)

Ulu dziękujemy za pracę i czas poświęcany Fredziowi :loveu: - postępy widać :multi:.
Co do odwiedzin - to jeśli chodzi o mnie to... nieprędko. Zaraz zaczynam mamraton pracowy, koleżanka wyjeżdża na urlop i czeka mnie siedzenie codziennie. Może potem. Choć mam nadzieję, że potem to Fredzio będzie już grzał dupkę w nowym domu :)

Posted

Ja po prostu słów nie znajduje :razz: Ula przez 4 dni zrobiła więcej niż ja przez 3 lata z moim kropkiem :angryy: . Ulu czy jakoś na szkolenie można się do ciebie dostać? My jesteśmy strasznie niegrzeczni. Ale jacy kochani :loveu: . Domek będzie na pewno zadowolony z postępów. Tylko żeby zdrówko dopisowało.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...