maciaszek Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 [quote name='Ambra']Wy tu gadu gadu na temat imiona a jak on sie zaaklimatyzował w nowym tymczasie?[/quote] No właśnie... Ulu opowiadaj, opowiadaj. Miały być opowieści, miały być zdjęcia, a nie ma nic... :( Quote
Akitka Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 [quote name='Ambra']Wy tu gadu gadu na temat imiona a jak on sie zaaklimatyzował w nowym tymczasie? jak go suczki powitały i ...Mama Uli;) Akitka mialas sie odezwać na gg! no napiszcie cos o konowej przygodzie dnia dzisiejszego! czekam!:mad: [quote name='maciaszek']No właśnie... Ulu opowiadaj, opowiadaj. Miały być opowieści, miały być zdjęcia, a nie ma nic... :( Zacytuję smsa od Uli, bo widzę, że się niepokoicie: "Nie ma dogo, a na pewno nie możesz się doczekać wieści ;) Niestety chłopak na maxa znerwicowany, potrzebuje BARDZO dużo pracy przez cały czas, bo w zasadzie wszystko stanowi problem. Poćwiczę z nim na kliker, bo tylko to może dać efekty. Waży 20 kg i wczoraj dostał przeciw robalom. Dzisiaj idziemy do weta". Ambra, zaraz Ci piszę PW. Quote
Ulaa Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 No, wreszcie robotnicy sobie poszli. Koniec na dzisiaj (mamy remont) i mogę coś napisać. Imię - bo widzę, że niezła dyskusja sie rozwinęła :evil_lol: Na Czesia on jest zdecydowanie zbyt energiczny i roztrzepany, więc - choć to iumię mu się podoba, niech będzie Fredi, tak jak któraś ciocia proponowała. Freddy Kruger... :eviltong: Biedactwo z niego straszne. Ma tak silny lęk separacyjny, jakiego jeszcze nie widziałam. Z nerwów maltretuje ludzi. Lizanie, drapanie i próby gwałtu, do tego, gdy tylko chce się zostawić go samego momentalnie wyje i piszczy. Z tym będzie ciężko. Bo już wie, że wyżej wymienione interakcje z człowiekiem nie są mile widziane i stara się nad sobą panować - mądry chłopak. Inne problemy, jak ciągnięcie na smyczy i kradzież jedzenia pójdą szybciej, tak myślę. Wczoraj i dzisiaj zaczęłam z nim ćwiczyć - klikerowo - bo innej opcji nie widzę. Wbrew pozorom to bardzo wycofany pies, on po prostu nie wie, jakie zachowanie jest właściwe i to odbiera mu pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa :-( Ktoś go bardzo, ale to bardzo zaniedbał pod względem zachowania (za to łóżko zna świetnie i wie do czego służy :lol: Jednak nie pozwalam ze względu na pozostałe problemy - on powinien zrozumieć, że wcale aż tak bardzo nie potrzebuje bliskości człowieka i że może być bardziej samodzielny). Potrafi "siad" i cieszy się na spacer. Gdy podaje mu się miskę, skacze i chce ukraść, poza tym skacze gdy ma się cokolwiek w ręce. Wczoraj na wieczornym spacerku chciał mi błyskawicznie ukraść loda, trochę się zdziwił, że ludzie też moga mieć refleks :evil_lol: jeśli są przygotowani na taki odruch u psa. Plan działań na wychowanie jest taki (zgadzacie się ze mną?): najpierw budujemy mu świadomość zdrowej więzi z człowiekiem, bo bez tego ani rusz. On nie potrafi się bawić, nie skupia się na człowieku - jego jedyny sposób wchodzenia w interakcje polega na lizaniu i drapaniu, albo dopominaniu się czegoś, czego sam nie może zdobyć (a jest pod tym względem bardzo pomysłowy - kiedy wczoraj siedzieliśmy przed domem z Akitką i Damianem (tak? przepraszam nie pamiętam imienia :oops: ) od razu poleciał na górę i wykradł 1/3 mięsa :razz: ). W tym samym czasie właściwe nawyki - nie rzucanie się na jedzenie, czekanie na zapięcie smyczy, a nie nerwowe gonienie tam i spowrotem (nakręca się). Ogólnie musi nauczyć się relaksu i odprężenia. Wiele ostatnio przeszedł, a widać, że to bardzo uczuciowy i wrażliwy pies, szkoda mi go strasznie :-( gdyby ludzie wcześniej nie popełnili tak ogromnej ilości błędów w wychowaniu, lepiej zniósłby to wszystko (nie radzi sobie ze stresem). Bardzo dobre w nim jest to, że wogóle nie jest agresywny (choć do małych dzieci lepiej go nie dawać - wykazuje coś w rodzaju nadwrażliwości dotykowej, choć może to przejściowe). Nie broni jedzenia, nie jest zazdrosny o moje sunie ani o miejsce, zabawki go nie interesują (co zresztą trzeba będzie zmienić :cool3:). Ogólnie ma fajny charakter, tylko wymaga naprawdę wiele pracy i doświadczonego, cierpliwego człowieka z równie cierpliwymi sąsiadami (moi niestety do takich nie należą... :shake:). Wstawię fotki bo pewnie już nie możecie się doczekać i za chwilę napiszę więcej. ------------------- Wczoraj wieczorem, po spacerku i kolacji (mięcho z makaronem i marchewką + fenbenat na odrobaczanie). Ale jestem zmęczony...Zasypiam... (na Abry łóżeczku :cool3:) Śpię i jestem taaaki słodki :loveu: Przeniosłem się na fotel Soni :cool3: Quote
maciaszek Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Mądrze piszesz :) Widzę, że szkolenie Alteri zrobiło swoje :) Myślę, że Twój plan jest słuszny. Wdrażaj go zatem teraz w życie!!! O drapaniu Frediego coś wiem - po jeździe z nim w samochodzie mam eleganckie sińce. Ale on mi w ten sposób okazywał uczucie, znerwicowany biedak :) Ulu, musisz jeszcze troszkę zmniejszać zdjęcia... Quote
Akitka Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 [quote name='Ulaa'] kiedy wczoraj siedzieliśmy przed domem z Akitką i Damianem (tak? przepraszam nie pamiętam imienia :oops: ) od razu poleciał na górę i wykradł 1/3 mięsa :razz: ). [/quote] Z Danielem. ;) Fajnie, że masz już plan... Powodzenia w jego realizacji. :kciuki: Quote
Paola06 Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Fredi trafil w dobre rece:cool2: Trzeba dac mu troche czasu -przeszedl przeciez przez pieklo:( I pewnie kastracja tez troszke ochlodzi kawalera:evil_lol: Quote
Ulaa Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Trener... ale praktyczny :eviltong: Teoria poległa, zgodnie z tym czego się spodziewałam :roll: Kucie definicji, nazwisk i praw u mnie leży i kwiczy. Fredi (może być? :icon_roc:) wczoraj wieczorem bardzo kaszlał. Dzisiaj też ma takie napady, jakby chciał odkaszlnąć lub zwymiotować - nie podoba mi się to, Sonia też tak miała. Dzisiaj przyłapałam go też z glutem u nosa. Pije jak smok wawelski i to mi się podoba, apetycik też (nie wybrzydza wcale :cool3: ). Goni koty. Koty w nowym domu odpadają. Jurne psy samce raczej też, on szuka zaczepki (wyleciał nam z bramki do psa sąsiadów i żarł się z nim przez płot), może po kastracji będzie lepiej. Za to bardzo chętnie widziałby jakąś zdecydowaną, pewną siebie suczkę (mniej pewną mógłby terroryzować, jeśli by mu ustępowała, a to on raczej powinien naśladować jakieś dobrze wychowane, spokojne psy). Dobrze odnajduje się w grupie :happy1: także do obcych jest przyjazny/obojętny. Na remont, wiercenie i takie tam nie zwraca uwagi. Amelia z forum kropek przyjedzie dzisiaj go zobaczyć i karmę dla niego. Ja załatwiam kurczaki i indyki. Co jeszcze... Aha spotkanie z mamą spoko :kciuki: myślałam, że gorzej to zniesie. Poza standardowym "pakuję się i wynoszę z tego domu" oraz obowiązkowej pogadanki przy Akitce (która udobruchała mamę reklamówką z jedzonkiem - dla pieska ofkors :lol:) stwierdziła, że psiak jest "wyzwaniem szkoleniowym" :roll: No tak. W sumie jest w tym trochę racji :eviltong:. Wieczorem przyszła, porozczulała się nad nim, że taki biedny, a w dodatku bez imienia... Nawet też się wciągnęła w wymyślanie, ale tych propozycji może nie będę cytować :evil_lol: Quote
Ulaa Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Fotki z dzisiaj. Sonia pogodziła się już z obecnością Fredka. Dziś rano jej zachowanie było szokujące. Wczoraj jak mama wjeżdżała do garażu, to Sonia uciekła za ogrodzenie i nie chciała wrócić, była jakby zdezorientowana. A rano rano jak poszłam na góre po kabel do aparatu, to ona nawet się nie przywitała ze mną, pytam mame co jej jest. A mama na to, że zapach Fredka chyba jej przypomniał schronisko, bo cały czas jest jakaś wystraszona. Zawołałam ją - i faktycznie - kikucik podkulony, zaczęła się nieśmiało przytulać do mnie, w taki charakterystyczny "przepraszający" sposób... Pobawiłam się z nią chwilę, wytłumczyłam, że to nie ona jest w schronisku, tylko kawałek schroniska przyjechał do niej (do JEJ WŁASNEGO domku) i chyba zrozumiała, bo już później była normalna :roll: Nie sądziłam, że ona jeszcze będzie pamiętać :-( Myślałam, że zrobiłam wszystko aby zapomniała, ale to jednak straszna trauma dla psa :placz: Tutaj widać, że Fredzio już nie powoduje u niej żadnej reakcji :lol: A on ją lubi. Abra także raczej nie zwraca uwagi na kropka (tutaj właśnie zastanawia się, czy iśc się położyć na trawniku, czy tam gdzie stoi. Wybrała trawnik). Sonia może byś mnie tak oprowadziła co? No nie bądź taka... Jak nie to nie. Sam sobie pozwiedzam. Znalazłem coś! A w tym czymś jest coś dobrego :lol: Podstołowy uśmiech dla ciotek :loveu: Quote
Pianka Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Śliczny chłopak:loveu: Później uzupelnie info o Fredku na pierwszej stronie:cool3: Quote
Ulaa Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Przepraszam, że tak 3 posty pod rząd. Idziemy zaraz do weta. Ja mam 30zł, a trzeba wykupić receptę i chłopak ma kurację antybiotykową do skończenia. Jutro wystawię jakieś bazarki, ale zanim będzie z nich jakaś kasiorka, narobimy długu w lecznicy... Rozumiem, że jest sporo do zapłacenia w hoteliku, ale czy moge prosić o pomoc? :oops: Sama nie dam rady... Quote
Ulaa Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 :Help_2: Pilnie potrzebuję nr tel do weta, który zajmowal się Fredkiem, nasza wetka może chcieć z nim rozmawiać. Proszę na smska, bo idziemy już. Trzymajcie kciuki Quote
bea_m Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Kaska na koncie Łaciatym jest dla Fredka. Można powiedzieć na dzień dzisiejszy że Fredek jest troche bogaty. Ulaa na razie nie martw się o pieniądze. Trzeba go wyleczyć i zrobić wszystko coby było dobrze :) Widze że i tak Fredem ma szkolenie gratis ;) Quote
maciaszek Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 [quote name='Ulaa']Przepraszam, że tak 3 posty pod rząd. Idziemy zaraz do weta. Ja mam 30zł, a trzeba wykupić receptę i chłopak ma kurację antybiotykową do skończenia. Jutro wystawię jakieś bazarki, ale zanim będzie z nich jakaś kasiorka, narobimy długu w lecznicy... Rozumiem, że jest sporo do zapłacenia w hoteliku, ale czy moge prosić o pomoc? :oops: Sama nie dam rady...[/quote] Ach jaki ten Fredek jest ładny :) Będą z niego ludzie ;) W sprawie przelewu kasy kontaktuj się z MichałemMi. On zawiaduje kropkowym kontem. I oczywiście (bez urazy :shake:) prosimy o ujawnianie wszelkich rozliczeń :). Quote
Ulaa Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Muszę się martwić, bo ja w kieszeni mam 30 zł jak już wspomniałam, a na koncie 2,49 :roll: Powinno wystarczyć na dzisiaj. Papa, lecimy do weta. Maciaszek - jasne, tylko gdzie? Tutaj na ogólnym czy wysyłać do kogoś? Od razu mówię, że z rachunkami za mięcho może być problem, bo ono jest hmm wiecie... taniej, dużo taniej. Quote
MichalMi Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Ulaa, daj znać ile wyłożyłaś na Fredka to też odpowiednio zadziałamy - nie martw się :D Z mojej strony rozliczenie jest tu: http://www.dalmatynczyki.fora.pl/watek-rozliczeniowy-t175.html i na chwilę obecną mamy bardzo ładną sumę 641,28 PLN :multi: Quote
bea_m Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 :laola: No mówilam że Fredek prawie bogaty jest. Tak dużo to jeszcze na żadnego kropka nie zebraliśmy.Tylko bardzo proszę o szacunek do tych pieniążków. Bez żadnych takich :drink1: ani :BIG: . Bardzo trudno jest zebrać pieniążki. Co prawda na Łaciatym Fporum jest dożo użytkowników ale większość z nich potrafi tylko pisać "jaki on biedny". Jak przychodzi co do czego to forum zamiera (jak i teraaz). Ludziska tylko zaglądają żeby przeczytać ile zebraliśmy albo co się dalej dzieje. Nawet nie piszą nowych postów żeby nikt nie zauważył że forum odwiedzili. Krzykacze i tyle :mad: . Dobrze że jest choć garstka ludków którym na prawde zależy na losie futrzaków. I tym bardzo dziękuje :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Quote
:: FiGa :: Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 bea nie wszyscy są w na tyle dobrej sytuacju by wspomóc, więc czytają, bo co innego? :niewiem: Ja sama długo czekałam na sposobnośc by wyslac choć troszkę, bo każda złotówczka sie przyda.. A ja wątek sledzę, mocno zaciskam kciuki :kciuki: za Frediego i wielkie brawa dla Was dziewczyny :klacz: :Rose: Fredzio to rewelacyny chłopak, Ula nad nim popracuje i bedzie cud :loveu: Quote
Diana S Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Fredzio jestesmy z toba i Ulu wspieramy Cie duchowo.... Quote
bea_m Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 [quote name=':: FiGa ::']bea nie wszyscy są w na tyle dobrej sytuacju by wspomóc, więc czytają, bo co innego? :niewiem: Ja sama długo czekałam na sposobnośc by wyslac choć troszkę, bo każda złotówczka sie przyda.. A ja wątek sledzę, mocno zaciskam kciuki :kciuki: za Frediego i wielkie brawa dla Was dziewczyny :klacz: :Rose: Fredzio to rewelacyny chłopak, Ula nad nim popracuje i bedzie cud :loveu: Figa ja wiem że nikt nie ma aż tyle żeby na wszystko starczyło. Ale "choć troszkę" większość mogła wpłacić. Zresztą wiadomo że najczęściej dzieli się ten kto nie ma za dużo. W tej sytuacji znowu powiedzenie się potwierdziło. Quote
Ambra Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 i jak tam na froncie? jak sie zachowuje Fredo? oo Fredo ładnie brzmi!:cool3: dajesz rade Ulaa? czekamy na wiesci, co u weta? dzwonilas do orzesza? Michale czekam na rozliczenie z Orzesza jak tylko mi napisze dr to Ci podam, pozdr Quote
Paola06 Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Ambra-Michal wysłał na konto lecznicy 200zł:) Tak zrozumiałam:) Quote
Ambra Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Paola06 napisał(a):Ambra-Michal wysłał na konto lecznicy 200zł:) Tak zrozumiałam:) tak Oleńko wiem ale na pw mu obiecalam;) Quote
maciaszek Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Ulaa napisał(a): Papa, lecimy do weta. Maciaszek - jasne, tylko gdzie? Tutaj na ogólnym czy wysyłać do kogoś? Od razu mówię, że z rachunkami za mięcho może być problem, bo ono jest hmm wiecie... taniej, dużo taniej. Jakie wieści? Co powiedział, zaordynował wet? Jak sprawuje się chłopaczyna? A jeśli chodzi o rozliczenia, to myślę, że tu, na ogólnym. Wszyscy, którzy wpłacili i interesują się losem Fredzia będą mieli wgląd w finanse :) MichalMi napisał(a):200,00 zł na weta wysłane :) Dziękujemy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.