Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest Mrzewinska
Posted

Jesli dzis jest 14 czerwca, to trzy lata temu tez byl 14:diabloti:
A nie poczatek lipca:evil_lol:
A goldeny takie podobne do siebie wszystkie, jak zapamietac ktorą trawke chetniej gryzie jedna owieczka, gdy jednoczesnie pasie sie cale stado:evil_lol:

No ale tak na serio - przez obserwowanie psa przy pracy rozumiem spotkania z nastawieniem sie na konkretny problem, obserwacje wielokrotne jednego psa w roznych sytuacjach. Z opracowaniem, wspolnie z przewodnikiem, planu treningowego lacznie.
A w takim sensie, to ja Twojej suczenki w pracy nie ogladalam na pewno.
I moge tylko sugerowac jakies rozwiazanie. Ciekawam, czy utrafie.

Zofia

Posted

[quote name='Mrzewinska']A goldeny takie podobne do siebie wszystkie


Goldeny ? POdobne ? :megagrin:



No ale tak na serio - przez obserwowanie psa przy pracy rozumiem spotkania z nastawieniem sie na konkretny problem, obserwacje wielokrotne jednego psa w roznych sytuacjach. Z opracowaniem, wspolnie z przewodnikiem, planu treningowego lacznie.



Skoro tak sie czepiasz slowek, to ja tez sie przyczepie :diabloti: - nie napisalas "nie obserwowalam", a "nie widzialam" :diabloti:



A w takim sensie, to ja Twojej suczenki w pracy nie ogladalam na pewno.



Zgadza sie, w takim nie ogladalas



I moge tylko sugerowac jakies rozwiazanie. Ciekawam, czy utrafie.



I bardzom wdzieczna za sugestie ! Mam nadzieje, ze trafilas :-)

Guest Mrzewinska
Posted

Alter Idem napisał(a):
Goldeny ? POdobne ? :megagrin:


Owca rozroznia inne owce, pasterz zapewne tez... a akurat ja zeby wiedziec gdzie Mitzi wsrod innych suniek - czekalabym az wlasciciel zawola... No bo od Tostera odroznilabym...zajrzec pod brzuch mozna:multi:

Jaka jest mozliwosc doczepienia dummy do prawdziwego krolika?
Wyobrazam sobie w ten sposob - 1. rozpruc material z ktorego zrobiony ukochany dummy. 2. obwinac krolika tak, by wystawala odrobina - i zabawa w aportowanie. 3. Zmniejszac - gdy bedzie radosc i bezbledne aportowanie w zabawie - wielkosc obwiniecia. 4. gdy wystarczy materialu wielkosci cm kwadrat przylepionego do krolika w miejscu, gdzie pies powinien chwytac, powtorzyc wszystko poczynajac od pkt 1 , ale przy pracy juz na wloczce...

Zofia

Posted

[quote name='Mrzewinska']Owca rozroznia inne owce, pasterz zapewne tez... a akurat ja zeby wiedziec gdzie Mitzi wsrod innych suniek - czekalabym az wlasciciel zawola...


Ja sie rozroznia po urodzie :cool3:


Jaka jest mozliwosc doczepienia dummy do prawdziwego krolika?
Wyobrazam sobie w ten sposob - 1. rozpruc material z ktorego zrobiony ukochany dummy. 2. obwinac krolika tak, by wystawala odrobina - i zabawa w aportowanie. 3. Zmniejszac - gdy bedzie radosc i bezbledne aportowanie w zabawie - wielkosc obwiniecia. 4. gdy wystarczy materialu wielkosci cm kwadrat przylepionego do krolika w miejscu, gdzie pies powinien chwytac, powtorzyc wszystko poczynajac od pkt 1 , ale przy pracy juz na wloczce...



Az takich wielkich dummy to ja nie mam ;-). Ale serio- Zosiu, chyba rozumiem o co Ci chodzi, ale, moim zdaniem, problemem lezy nie tyle w materiale, co w "konsystencji". Jak juz pisalam malego krolika nosila z radoscia, koziolka z naciagnieta nas swieza skora z krolika tosila z zapalem. Ale to sie jakby latwiej niesie. 3 kg dummy z krolicza skora tez slicznie nosi ( zaznaczam, ze to dummy sklada sie z 3 czesci - nie umiem wstawic zdjecia ;-( - srodkowa jest z futra, boczne z materialu "dummikowatego" i Mitzi chwyta za czesc futrzasta), ale czesc za ktora chwyta, jest sztywna, wiec latwo w dziob wziac. Osobiscie krolika w paszczeke nie bralam, ale wystarczy go wziac do reki- skora chodzi osobno, a cialko osobno. I jej sie najwyrazniej to nie podoba. Wiecej, mam wrazenie, ze ja to deprymuje ( moze glupio pisze, ale takie wlasnie mam skojarzenia )
Ale , oczywiscie, nie szkodzi mi poowijac krolika, niczym mumie i sprobowac, choc ja sie raczej zastanawialam, jak usztywnic mu kawalek karku. Bo sam krolik ja nakreca, jednak nie az tak, aby miala ochote go nosic - niesie, bo ja kaze ( chyba , ze wlasnie zaczyna dyskusje ).

Guest Mrzewinska
Posted

To jest ciekawe, co piszesz - ze skora osobno, cialko osobno. I ze to psice deprymuje. To dobra obserwacja, zawahanie sie jest mozliwe, bo sytuacja inna niz w zabawce, inne odczucia.
To moze sprobowac odwrotnie - zrobic tego typu zabawke?
Zeby opakowanie bylo niejako osobno, a wypelnienie sie "przelewalo"?
Zeby ta zabawka super imitowala martwe krolicze cialko??? I na tym cwiczyc?
Rozwiazania czasem moga byc zaskakujace...

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
To moze sprobowac odwrotnie - zrobic tego typu zabawke?
Zeby opakowanie bylo niejako osobno, a wypelnienie sie "przelewalo"?
Zeby ta zabawka super imitowala martwe krolicze cialko??? I na tym cwiczyc?
Rozwiazania czasem moga byc zaskakujace...



A, o takim rekodziele nie pomyslalam ! Cos pokombinuje :-)

Posted

No to się dołączamy do goldenowych problemów.

Aport na lądzie? Cudo ;-) Siedzi jak aniołek, jak dostanie komende to pobiegnie, poszuka, znajdzie w metrowej trawie, przyjadzie bez kłótni, usiądzie, odda i popatrzy na mnie z miną "No, Pańcia, powtarzamy to?".

Mieliśmy duży problem z oddawaniem aportu w siadzie (dla niego siadz było równoznacze z "siad i puść", ale poradziliśmy sobie z tym, teraz oddanie aportu nam supep wychodzi.

Teraz problemy zaczynają się z wodą :( Jest to pies który ma szajbe na punkcie wody, pływania itp. Za aportem szaleje również. Razem daje nam to dośc nieciekawe połączenie. Po pierwsze - drań jest jak po kilku dawnach silnego środka pobudzającego, wręcz szaleje jak widzi aport i niekoniecznie chce przy tym siedzieć na miejscu. W tym roku jedziemy nad morze, więc wymęcze go i to - jestem pewna - opanujemy.

Gorzej z przyniesieniem aportu. Pies wychodzi z wody, na brzegu puszcza aport, otrzepuje się, zaczyna go podrzucać, 'tańczyć z aportem' (nad wodą miał do czyniania z 'normalnym' aportem - nie imitującym zwierzyny). I jak tutaj, to to nauczyć, żeby pracowało tak jak i na lądzie? B nam na tym zależy (retrievery....).

Dodam też, że jest to pies o m.mocnej psychice, dominant (nademną nie, ale nad większością psów i owszem), ma duży zapał i chęć do aportowania.

Ktoś ma rady?

Posted

Tak jak pisałam wcześniej ćwicz z psem w wodzi ena lince.
Pozwole sobie przekleić z galeri mojego psa zdjęcia ze zlotu. Na zlocie mieliśmy warsztaty w tym jeden dzień dotyczył pracy i aportu z wody. Szkolenie w naszej grupie prowadziła Darek Spisak zajmujący sie na codzień skzoleniem psów (mąż hodowczyni mojego psa)

Darek Spisak ćwiczył chwile z każdym psem a to zdjęcia Fortka (niektore nie ciekawej jakości)
Zakochany pies:loveu: Zakochany w:evil_lol: ... aporcie:diabloti:







Tak jak widac na ostatnim zdjęciu pies jest przytrzymany aby sie nie otrzepał zanim nie odda aportu. Podobno z czasem pies juz sam łapie, że otrzepac się może dopiero po oddaniu aportu.

Późnym wieczorkiem wkleje zdjęcia, na których widac jak uczy psa podejmować aport z wody.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...