Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękujemy za odwiedziny jak nas nie było...:multi:

Wieczorem postaram się opisać jak przebiegła opieka nad psami podczas naszej nieobecności, jakie są straty w ludziach, meblach i innych rzeczach:cool3:A są:P

Teraz tylko na szybko opiszę czym dziś ( przed 15 minutami) uraczyła mnie Pandusia:mad: Mój słodki, słodki piesek...:shake:

Wszystko zaczęła się wczoraj...Panda wyjątkowo dostąpiła zaszczytu siedzenia ze mną w komputerowym pokoju, gdzie swoje miski i całą resztę mają koty. Jakiś czas później Rademenes przyszedł się napić, niestety woda w misce okazała się być niewłaściwej jakości...Kotem więc jak zawsze zaczął łapkami wytrząsać niewidzialne przeszkadzacze i wreszcie się napił. I tutaj Panda jak zafascynowana patrzyła na kotka machającego łapką w wodzie. Słodkie.

Jak się możecie już domyślić dziś potwór w psiej skórze postanowił też ponarzekać na jakość wody. Siedziałam sobie na Dogo podrzucając bazarek kiedy usłyszała rytmiczne ŁUP ŁUP Zignorowałam, bo Panda często wydaje takie dźwięki miską pijąc wodę. Ale ów dźwięk nadal się pojawiał na nawet nasilał. Poszłam więc do kuchni-salonu chociaż może powinnam nazwać ten pokój "pływalnią":angryy: Pandusia siedząc z całej siły waliła łapą w wodę. A raczej w to co zostało z niej w misce. Powstrzymując gulę na widok pozalewanych paneli i ogólnego syfu wzięłam rzeczoną miskę i patrzę. Pływa. Rzeczywiście. Kawałek mięska, może nanometrowy. Albo panience zaczął przeszkadzać, albo co bardziej prawdopodobne chciała go zjeść do barfowego śniadania. OK.

Miska do zlewu, szmaty (4 duże) w rękę. Posprzątałam. Dała świeżej wody do 2 misek - do pokoju.

ŁUP ŁUP ŁUP! Już zaalarmowana biegnę ( całe 4 kroki) znów #$%^&*() siedzi i rozlewa z anielskim uśmiechem na pysku, a Sadza ta mała zdrajczyni cieszy się i tarza w wodzie. Ryknęłam (:oops:) obie przez chwilę wydawały się zdziwione a potem PANDA zrobiła minę w styłu: jak to? to kot może a ja nie???

Znów bez słowa sprzątnełam, zużyłam 4 czyste ręczniki. nalałam mniej wody postawiłam na ziemi. Pandusia szczęśliwie podchodzi, siada przy miseczce, patrzy na mnie i...Podnosi łapę...:-(:shake::thinkerg:AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!! Jak ona mnie nienawidzi :((((

Wzięłam więc miski do zlewu, trudno, nie będą piły (;)) i poszłam się wyżalić tu...

Współczucie potrzebne od zaraz...

(A Panda to głupia Pinda, o!)

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jeju.. psy są jak dzieci, tak samo jak one podpatrzą i potem na złość to robią :D spokojnie, stój przy nich i jak bd chciały znów to zrobić, to powiedz ostre "Nie", schowaj miske z wodą, wyjdz do innego pokoju i nie zwracaj na nie uwagi. Po 30 minutach podaj im znowu, jak znow bd to robic, to kolejne powtorzenie, a jak przestana, to schowaj sie i podpatruj, bo nie wiadomo, czy czasem nie bd chcialy tego zrobic pod twoja nieobecnosc.
Nie denerwuj sie, bedzie dobrze :D :)

  • 3 weeks later...
Posted

Warzywny wieczór

[IMG]http://i59.tinypic.com/14smm2w.jpg[/IMG]


[IMG]http://i59.tinypic.com/wco0vp.jpg[/IMG]

Trochę niewyraźne, ale ciężko się robi zdjęcia gdy dwie krowy przeciągają się jedna marchewka:)

[IMG]http://i62.tinypic.com/2rrugdk.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='Ty$ka']Cóż, psy uwielbiają naśladować. Mnie tylko zastanawia dlaczego zawsze naśladują te złe rzeczy :D

Ale grubiutki kotek.[/QUOTE]

Tez się nad tym zastanawiam, dlaczego nigdy co miłe i dobre ich nie rajcuje ;) tylko np podkopy ogródkowe, wycie pod drzwiami skakanie po siatkach z zakupami :mad: pojedynczo nigdy w trójkę zawsze :diabloti:

A co to za 3 krówka do marchewki ???

Posted

[quote name='Rudzia-Bianca']Tez się nad tym zastanawiam, dlaczego nigdy co miłe i dobre ich nie rajcuje ;) tylko np podkopy ogródkowe, wycie pod drzwiami skakanie po siatkach z zakupami :mad: pojedynczo nigdy w trójkę zawsze :diabloti:

A co to za 3 krówka do marchewki ???[/QUOTE]
W sumie to tak jak z dziećmi. Też zawsze naśladowałam rówieśników w tym, co złe, a już, że np. ktoś tam gotuje rodzicom, sprząta w domu mnie nie ciekawiło i udawałam, że nie widzę :p

Ich tymczasik, Madie prowadzi DT :)

  • 4 weeks later...
Posted

Mu z doskoku, postaram się jutro fotencje pokazać, bo do tej pory mamy w domu szpital:(

 

Panda, kłopoty z oddychaniem, Sadza - ciąża urojona, tymczasiki - kokcydia, nasze koty - kokcydia a dziś doszedł Radek z wszytym cewnikiem, bo sie strasznie zatkał. Czasami łapki opadają. Podliczyliśmy też nasze wydatki za ostatni miesiąc (równo 30 dni) i na zwierzaki wszystkie wyszło nam w zaokragleniu 2200zł...Nie jest to bynajmniej chwalenie się tylko szok T_T. Większość z tego na wetów poszła...

  • 1 year later...
Posted

Dawno nas nie było :) 

 

Dziś jednak wielki dla nas dzień. Obie psice pojechały na sterylizację. Wiem, że są już wybudzone i będę je odbierała za godzinę. 

Całość zabiegu zajęła łącznie 2h na obie, a z tego co mówił lekarz to blizny sa wielkości 3cm:) Jestem zadowolona, mam nadzieję, że nasze szczęścia szybko wrócą do siebie. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...