Perełka1 Posted September 9, 2014 Posted September 9, 2014 marra napisał(a):Niewydolność nerek, znowu wszystko wrócilo. Dynio karmy nie je, w ogóle mało je. Muszę cudować. Prawdę mówiąc nie będę wstrzykiwać Dyniakowi takiej ilości płynu strzykawą do pyszczka, taką metodę można stosować przy małych dawkach leków a i tak nienawidzę tego psom robić...wolę spuścić mu kroplówkę. marra, ja wybieram mniej inwazyjne metody w ciągu dnia możesz wielokrotnie wstrzykiwać powoli strzykawkę 10 Quote
marra Posted September 9, 2014 Author Posted September 9, 2014 Katarzyna Starkiewicz napisał(a):marra, ja wybieram mniej inwazyjne metody w ciągu dnia możesz wielokrotnie wstrzykiwać powoli strzykawkę 10 Katarzyna nie dam rady, z pracy wracam około 16 30, czasowo nie wyrabiam. Poza tym ryzykujemy w tym momencie zwymiotowaniem. Quote
jotpeg Posted September 9, 2014 Posted September 9, 2014 Dyniu, musisz jeść i pić! Ach, te nery... groźna sprawa :shake: Quote
marra Posted September 15, 2014 Author Posted September 15, 2014 Ale piękne dogo !!!! :) bardzo mi się podoba a Wam ? Dynio póki co bez zmian, czemay jeszcze na wyniki ostatnich babań krwi. Jeśli będą gorsze nie będzie niestety kolorowo :( Quote
marra Posted September 18, 2014 Author Posted September 18, 2014 Dynio robi nas w balona! Kiedy wyniki jego badań są złe i decydujemy się dać mu szansę to on zwykle z tej szansy korzysta i wychodzi na prostą :) Znowu mu się polepszyło, ah ten Dyniak nasz, kudłaty kłopotek ;) Quote
sleepingbyday Posted September 19, 2014 Posted September 19, 2014 taka jest starość, raz jest lepiej, raz jest gorzej. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 21, 2014 Posted September 21, 2014 Dynio robi nas w balona! Kiedy wyniki jego badań są złe i decydujemy się dać mu szansę to on zwykle z tej szansy korzysta i wychodzi na prostą :) Znowu mu się polepszyło, ah ten Dyniak nasz, kudłaty kłopotek ;) Dyniu kochany, tak właśnie ma być, masz być w dobrej formie :thumbs:. Quote
marra Posted September 29, 2014 Author Posted September 29, 2014 Witajcie, Dyniak póki co bez zmian. przyjmuje codziennie kroplówki, na szczęście je w miarę normalnie 2x dziennie no i śpi :) Wczoraj była piękna pogoda to wyszedł sobie na trawkę i zmorzył go sen po drodze więc wygrzewał dupsko pół dnia na słoneczku, było mu absolutnie bardzo dobrze :) Nikt go nie rusza, nawet omijamy go na podwórku autami żeby nie musieć Dynia przenosić :) kto by pomyślał że taki Dyń zawładnie podwórkiem ;) Quote
jotpeg Posted September 29, 2014 Posted September 29, 2014 w jego wieku i stanie informacja, że nie jest gorzej jest dobrą wiadomością. Quote
Gosiapk Posted October 4, 2014 Posted October 4, 2014 Witajcie, Dyniak póki co bez zmian. przyjmuje codziennie kroplówki, na szczęście je w miarę normalnie 2x dziennie no i śpi :) Wczoraj była piękna pogoda to wyszedł sobie na trawkę i zmorzył go sen po drodze więc wygrzewał dupsko pół dnia na słoneczku, było mu absolutnie bardzo dobrze :) Nikt go nie rusza, nawet omijamy go na podwórku autami żeby nie musieć Dynia przenosić :) kto by pomyślał że taki Dyń zawładnie podwórkiem ;) Król Podwórka Dyńczysław I :) Quote
marra Posted October 6, 2014 Author Posted October 6, 2014 Dynio znowu osłabł nieco, marudzi przy jedzeniu ale jakoś ciągnie to swoje życie na tych kościstych pleckach. Coraz częściej zastanawiam się czy ma to wszystko sens i czy nie powinnam już zakończyć jego cierpienia - bo myślę, że nie ma już radości z życia. Nie macha ogonkiem do nikogo tylko oczkami śledzi jak ktoś się zbliża. Na noc zabieram już go do domu bo jest bardzo zimno, a stare kosteczki nie lubią zimna ;) przesypia całe noce bez problemu, nad ranem woła już o siku i trzeba szybko się zrywać, żeby zdąrzyć przetransportować go na podwórko ;) Quote
Gosiapk Posted October 6, 2014 Posted October 6, 2014 Sam wychodzi z domu na podwórko? Czy trzeba go wynosić? Quote
marra Posted October 7, 2014 Author Posted October 7, 2014 Sam wychodzi z domu na podwórko? Czy trzeba go wynosić? Trzeba go wynosić dlatego, że nie wie gdzie jest, nie wie którędy do drzwi i jak się z domu wydostać. Wiem o co pytasz ale spokojnie, jak wyniosę go na podwórko automatycznie się odnajduje i porusza się sam. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 8, 2014 Posted October 8, 2014 Dyniaczku malutki, trzymaj się kochany :). Marra, pozdrawiam :). Quote
jotpeg Posted October 9, 2014 Posted October 9, 2014 Coraz częściej zastanawiam się czy ma to wszystko sens i czy nie powinnam już zakończyć jego cierpienia - bo myślę, że nie ma już radości z życia. marra, wspieram duchowo, jakąkolwiek podejmiesz decyzję. żeby Dynio jako tako się toczył i nie cierpiał. Quote
marra Posted October 10, 2014 Author Posted October 10, 2014 Cieszę się, że jesteście tutaj ze mną i przede wszystkim nie krytykujecie a wspieracie. To na prawdę bardzo ważne. Quote
rozi Posted October 10, 2014 Posted October 10, 2014 Jesteśmy jesteśmy. Nie odzywam się, bo co tu pisać, sama wiesz najlepiej jak postępować, masz Dyńskiego na codzień. Quote
Gosiapk Posted October 10, 2014 Posted October 10, 2014 Dyńku ładna pogoda jest, poleż sobie na słoneczku. Quote
Gosiapk Posted October 10, 2014 Posted October 10, 2014 Cieszę się, że jesteście tutaj ze mną i przede wszystkim nie krytykujecie a wspieracie. To na prawdę bardzo ważne. Ale za co można tu krytykować? :hmmmm: Tylko pokłony bić i dziękować. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 11, 2014 Posted October 11, 2014 Ale za co można tu krytykować? :hmmmm: Tylko pokłony bić i dziękować. Gosia ma rację :). Możemy Ci Marra tylko dziękować za Dyniaka :). Za to, że nie zostawiłaś chłopaka w potrzebie, że dbasz, pielęgnujesz, leczysz :). Dyniu, kochany śpiewający psiaku, trzymaj się dzielnie :thumbs:. Quote
marra Posted October 13, 2014 Author Posted October 13, 2014 Ale za co można tu krytykować? :hmmmm: Tylko pokłony bić i dziękować. Sami wiecie jak bywa na dogo. Dziękuję Wam :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.