Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='marra']
Dziękuję :) Również chciałabym Wam życzyć wszystkiego najwspanialszego, pogody ducha i tej za oknem ;) żebyście spędzili święta w gronie rodziny oraz przyjaciół :) Tego życzę ja, oraz moje 15 łapek ;)
Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt :lol:. Dyniu, zdrówka :lol:.

Posted

Życzenia zdrówka Dyniowi się przydadzą z pewnością. Nie ma zdjęć ponieważ maleństwo miało złe dni i robienie zdjęć nie wchodziło w rachubę. Dynio dużo odpoczywał, w sobotę był w domku i spał w koszyczku ponieważ chciałam go mieć na oku. Dyniowe Ciotki, nasz maluszek jest mega dziadziem i jest coraz słabszy. Dotarło to do mnie przez te dni, smutna prawda.

Posted

[quote name='marra']Życzenia zdrówka Dyniowi się przydadzą z pewnością. Nie ma zdjęć ponieważ maleństwo miało złe dni i robienie zdjęć nie wchodziło w rachubę. Dynio dużo odpoczywał, w sobotę był w domku i spał w koszyczku ponieważ chciałam go mieć na oku. Dyniowe Ciotki, nasz maluszek jest mega dziadziem i jest coraz słabszy. Dotarło to do mnie przez te dni, smutna prawda.
Dyniu, Ty musisz się trzymać :thumbs:. Śpiewający psiaku, kochany Dyniu, będzie cieplej, zdrówko się na pewno poprawi :lol:.
Marra, dzięki za wszystko, co robisz dla Dynia :Rose:.

Posted

[quote name='dana']Dyniu, Ty musisz się trzymać :thumbs:. Śpiewający psiaku, kochany Dyniu, będzie cieplej, zdrówko się na pewno poprawi :lol:.
Marra, dzięki za wszystko, co robisz dla Dynia :Rose:.

Dziękuje za miłe słowa. Dynio już tak ładnie mi nie śpiewa, od czasu do czasu się zdarzy że cichutko pomruczy.

[quote name='Ajula']A nie potrzeba jakiegoś wsparcia na weta albo leki?

Jesteśmy z wetem w stałym kontakcie, tylko że na starość niestety jeszcze nie wymyślili lekarstwa. Dynio stale przyjmuje Cimalgex oraz Karsivan i dzięki temu jeszcze potrafi sprawnie się poruszać. No dziadzio jak nic. W najbliższych dniach zrobimy mu jeszcze badania krwi.

Posted

[quote name='Gosiapk']marra, a jak on się dzisiaj czuje?[/QUOTE]

Przepraszam wczoraj już nie miałam możliwości odpisać. Dziś Dynio przywitał mnie siedząc przed budą w słoneczku :) i znowu sympatycznie do mnie mruczał :) zjadł śniadanko, z tym akurat nie ma problemów, wcina zawsze każdy posiłek. Dziś jedziemy się pokazać lekarzowi.

Posted

[quote name='marra']Przepraszam wczoraj już nie miałam możliwości odpisać. Dziś Dynio przywitał mnie siedząc przed budą w słoneczku :) i znowu sympatycznie do mnie mruczał :) zjadł śniadanko, z tym akurat nie ma problemów, wcina zawsze każdy posiłek. Dziś jedziemy się pokazać lekarzowi.[/QUOTE] Wróciliście już? :)

Posted

[quote name='Gosiapk']Wróciliście już? :)[/QUOTE]

Tak wróciliśmy ale w zasadzie nic nowego nie wiemy, mamy zapas leków a dolegliwości Dyniowe to po prostu starość, bardziej go bolało z powodu chwilowej zmiany leków. Były po prostu zbyt słabe, teraz powróciliśmy do poprzednich i mam nadzieje, że znowu się ożywi dziadzio. Już był pogodniejszy kiedy wyszedł z auta, wręcz pobiegł do budy z merdającą antenką :) W przyszłym tygodniu będą badania krwi.

Posted

[quote name='marra']Tak wróciliśmy ale w zasadzie nic nowego nie wiemy, mamy zapas leków a dolegliwości Dyniowe to po prostu starość, bardziej go bolało z powodu chwilowej zmiany leków. Były po prostu zbyt słabe, teraz powróciliśmy do poprzednich i mam nadzieje, że znowu się ożywi dziadzio. Już był pogodniejszy kiedy wyszedł z auta, wręcz pobiegł do budy z merdającą antenką :) W przyszłym tygodniu będą badania krwi.[/QUOTE]

Juz lepsze wiesci :) niestety na starosc nie ma leków... :(
choc.. mówi sie ze najleszym lekiem na wszystko jest miłość, ciepło...:)

Posted

Dzień dobry, tu Dynio do Was pisze :)

Nie wiem czy ktoś tu za mną tęsknił, w każdym razie miałem okropnie dłuuuuugi weekend i razem z moją panią oraz tymi innymi kudłaczami spędzałem go na błogim lenistwie, w sumie podobnie spędzam każdy inny dzień ale coś tam mówili, że wszyscy mają wolne czy jakoś tak, dokładnie to nie wiem w każdym razie było nawet fajnie. Ogólnie to trochę polegiwałem przy ładnej pogodzie, oglądałem sobie kurki, koniki i jakieś inne stworki:






Trochę lewitowałem...:




Musiałem też znosić okropne przytulasy, za którymi nie przepadam, dajcie spokój kto to widział ??



Posted










Spałem nawet w domu jakiś czas w deszczowe zimne popołudnie, żeby mi podobno dupa nie zmarzła ale powiem Wam, że ogromnie się ucieszyłem jak w końcu mnie wypuścili, niby fajnie bo ciepło i miły koszyczek od tego dziwnego kundla co mi ostatnio manto spuścił w samochodzie bo podobno nie będzie ze mną siedziała na jednym siedzeniu ksieżniczka od siedmiu boleści...coś było robić, pani obok czytała książkę a ja sobie w tym nieszczęsnym koszyku spałem:

Posted

Obżerałem się także w weekend :)




COOO ?? MAM COŚ NA NOSIE ?? EE TAM!





Pychotki, mówię Wam. Spróbujcie sobie !




A to ja na spacerku :)


Posted

Będę kończył już opowieści weekendowe, nie krzyczcie na Marrę, że się nie odzywała bo ma dla Was jeszcze niespodziewajkę ;)

Pozdrawiam
Wasz Dynio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...