Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aszek jest już w nowym domku, w Krakowie. Domek jest wspaniały i na pewno będzie miał tam dobre życie :) :multi: :multi:


A ciekawych jak było zapraszam do lektury:

W katowickim schronisku przebywa taki oto pies-cudo:



Nowe fotki w postach: 23, 24, 25, 40 i 59.

Jest nieduży, sięga najwyżej do półłydki. W przeważającej części (w zasadzie poza głową) jest biało-kremowego umaszczenia. Napisałam, że jest mixem welsh corgi bo coś ma w pycholu z tej rasy :) Ma około 18-24 miesięcy. Jest dość spokojny, zrównoważony i jeszcze (... :( ) pełen życia. Z psami w boksie nie wchodzi w konflikty. Agresji w nim zero!!!(również w stosunku do człowieka) Bał się złapania na smycz, ale ani razu nie warknął, nie próbował ugryźć czy postraszyć. Po wyjściu z boksu troszkę zestresowany. Zwłaszcza jak podchodzi do człowieka. Kuli się troszkę, kładzie uszy po sobie, a jak się go głaszcze, to widać, że troszkę się boi (jakby miał złe skojarzenia z ludzką ręką nad sobą... :-( ). Ale po chwili głaskania sam podsuwa łebek i prosi o jeszcze. Nawet zaczyna się kłaść na boku i jeszcze chwila moment a wystawi brzuszek.:)
Jego schroniskowy numer to 301/06.

Proszę, dajmy mu szansę !!! Szukam dla niego domku stałego albo tymczasu. Spójrzcie w te przepiękne brązowe oczy, w to głębokie spojrzenie, które tak mnie urzekło. Ten pies nie spuszczał mnie z oka. Nie szczekał, nie kręcił się, nie skakał na kraty - po prostu stał i patrzył... :(

  • Replies 144
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego nie mogę edytować pierwszego postu??? I dlaczego nie mogę wykasować ostatniego (teraz przedostatniego)? Czyżby dogo znów wariowało?

Posted

Nie wiem jaki jest jego numer, bo żeby go zobaczyć to trzeba by go wyciągnąć z klatki, a tego pani zrobić nie chciała, bo twierdzi, że pies jest agresywny. Ja w to nie wierzę, bo w ogóle na agresywnego nie wygląda. Zresztą pani sama stwierdziła, że agresywny jest tylko wtedy, gdy podchodzi się do niego ze smyczą i próbuje złapać, a na przykład kiedy się wchodzi do boksu albo daje jedzenie to nie ma problemu. Może zatem miał jakieś złe dowświadczenia??? Bo NAPRAWDĘ nie uwierzę w to, że to jest agresor. I nie tylko dlatego, że zapadł mi w serce, ale dlatego, że kilka razy widziałam go w tym schronie, podchodziłam do niego, itd. itp...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...