pinczerka_i_Gizmo Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Jak cudownie czytać takie miłe wieści :) Z Twoich słów bije to szczęście, które musi promieniować z całego Adagirka :) Nie mam wątpliwości, że to najlepszy dom pod słońcem, jaki mógł mu się trafić :loveu: Czekamy na zdjęcia :) Quote
Reno2001 Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 Kasiu-Zamość. My bardzo dobrze wiemy, że nie każdy ma czas na bieżąco informować co się dzieje w nowym domku psiaka. Musisz nam jednak wybaczyć naszą niecierpliwość. Tak to juz jest przy adopcjach, w które zaangażowane było pół Polski ;). Adagir ma wielu kibiców, którz o nim cały czas pamietają. Dziękujemy Ci za relacje i (niestety muszę to napisać :evil_lol: )...czekamy na fotki . Quote
Reno2001 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Dzięki, dzięki za fotki:Rose:. Takie zdjęcia to alsam na nasze połamane, dogomaniackie serducha. Dziękuję bardzo, bardzo mocno :loveu:. I ten roześmiany pysio Adagisia...:iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
Czaka Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Roześmiany pycho i już nie ten sam ogonek :loveu: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Proszę bardzo, :loveu: ogonisko tam gdzie być powinno, wysooookkkooo w górze :loveu::loveu: Quote
quasimodo Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Bardzo dziękujemy za zdjęcia szczęśliwego Adagirka. Zawsze będziemy czekali na relacje z jego życia i fotki. Pozdrawiamy kasia i krzysiek Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Jaki roześmiany pychol :loveu: Aż łzy radości stają w oczach, po oglądnięciu tych wszystkich zdjęć :) Adagirku, Ty szczęściarzu! :loveu: Quote
Kasia-Zamość Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 A czemu ja miałam taki różowieńki post ??? Oczywiście dziękujemy Asi za wklejenie zdjęć. Tak, Adagir ostatnio chodzi bardzo roześmiany. Śmieje się tak na widok swojej najlepszej kumpeli: lodówki:) Trzeba pochwalić psiaka za wyjątkową inteligencję. W ciągu niespełna dwóch tygodni nauczył się niemal wszystkich zachowań , które przystoją psu domowemu: żebrania przy stole, przybiegania na dźwięk otwieranej lodówki, wylegiwania się na środku każdego z pomieszczeń, w którym aktualnie się znajdujemy. Chciał nawet opracować system układania się na łóżku w sypialni, jednak w porę zareagowałam. Jednym słowem to już psiak, który coraz mniej pamięta z poprzedniego życia. Zaczyna powoli reagować na obcych, najeży się i przygląda spode łba. A jeszcze tydzień temu każdy mógł wejść do domu i nie ruszało go to.I nie daje się już niecnie wykorzystywać Młodej. Jak każdy mały psiak starała się z nim bawić. Zabawa polegała na ciągnięciu go za uszy, łapaniu za nos i wskakiwaniu na grzbiet. Adagir długo znosił to ze spokojem, aż w końcu powiedział dość i złapał Młodą za tyłek. Mimo to nie była to dla niej żadna nauczka i nadal go męczy. Teraz jednak , gdy Adagir ma jej dość, warknie i Młoda zmienia obiekt , nad którym się znęca. Zdarza się, że jestem czymś zajęta a Amelka leży w wózku i gada coś sobie. Jednak gdy zacznie marudzić albo wiercić się, Adagir podchodzi do mnie i trąca mnie w nogę pokazując na wózek, żebym coś zrobiła. W ogóle jest bardzo zainteresowany swoją małą panienką, podchodzi co chwilę i sprawdza czy nadal jest, i czy tak samo pachnie. Nie sądzę, żeby miał kiedyś kontakt z tak małym dzieckiem więc może to instynkt? Na razie nie zostawiam psów samych z dzieckiem bo boję się, ale myślę, że Amelka będzie miała kilku obrońców. Najbardziej lubię sytuację, gdy usypiam małą w wózku wożąc Ją, Adagir chodzi w przód i tył , równolegle do wózka. Pomaga mi:)No i oczywiście ciągle mu mało spacerów, nawet teraz gdy na dworze mróz. W domu bywa mu za gorąco i chce, żeby wpuścić go do kotłowni gdzie jest chłodniej, tam odsapnie i wraca „ na salony” . Pozdrawiam , Kasia. Quote
quasimodo Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Strasznie się cieszymy, że psina trafiła do Waszego domu. Mamy nadzieję, że już zawsze będzie czuł się kochany, potrzebny i czyjś! Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Kasia-Zamość napisał(a): przybiegania na dźwięk otwieranej lodówki A śmiałyście go oskarżać o głuchotę... ;) Rozczulił mnie fragment o opiece nad małą Amelką :) Widzę, że Adagir to prawdziwe złotko, tak bardzo cieszę się, że pośród tylu cierpiących duszyczek, akurat jemu się udało! :loveu: Quote
Czaka Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Kasia-Zamość napisał(a): Oczywiście dziękujemy Asi za wklejenie zdjęć. Oczywiście polecam się na przyszłość :eviltong: Quote
Bonsai Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 Piękne zdjęcia, piękny opowiadanie o piesku, pięknie dziękuję! Cudowny jest jego podniesiony ogonek i uśmiechnięta buźka, jest to najlepsza nagroda dla nas wszystkich zaangażowanych w sprawę Adagira. :loveu: Ponadto cieszy mnie, iż staruszek tak wspaniale reaguje na Waszą córeczkę. Mam nadzieję, że będzie jej największym obrońcą. :) Quote
Reno2001 Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Nieczęsto odzywa się we mnie ta romantyczna nuta, ale przy czytaniu tekstu Kasi...po prostu sie popłakałam. Ze szczęścia oczywiście. W takich chwilach wiem, ze to co robię ma niesamowity sens. Dziękuję za opiekę nad Adagirem po raz kolejny. Quote
Bonsai Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Z pewnością dobrze skoro nie jest już w tym gettcie: http://ww6.tvp.pl/780,20071120604665.strona http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=84641 Quote
Czaka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 quasimodo napisał(a):Co tam u Adagirka? Widziałam gościa w niedzielę, wyglądał na zadowolonego :loveu: Quote
quasimodo Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Romek-Zamość napisał(a):Widziałam gościa w niedzielę, wyglądał na zadowolonego :loveu: Mówił coś, pozdrawiał kogoś?:evil_lol: Quote
Bonsai Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Romek-Zamość napisał(a):Widziałam gościa w niedzielę, wyglądał na zadowolonego :loveu: A może przypadkiem zrobiłaś zdjęcia zadowolonemu obiektowi? :cool3: Bo my to zawsze jesteśmy głodni nowych zdjęć. :cool3: Quote
Reno2001 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Zobaczcie, my w Łodzi też mamy takiego (ciut młodszego) Adagira: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100316 Charakter wypisz wymaluj ten sam. Gdy go po raz pierwszy zobaczyłam od razu stanął mi przed oczami Adagiś. Takie kochane, wielkie miśki. Quote
Czaka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 quasimodo napisał(a):Mówił coś, pozdrawiał kogoś?:evil_lol: Przepraszam zapomniałam napisać :oops:, bardzo pozdrawiał wszystkich , którzy pomogli mu wyrwać się ze schronu. :loveu: Quote
Czaka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Bonsai napisał(a):A może przypadkiem zrobiłaś zdjęcia zadowolonemu obiektowi? :cool3: Bo my to zawsze jesteśmy głodni nowych zdjęć. :cool3: Zapomniałam aparatu, ale zaraz będę męczyć Kasię :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.