Kasia-Zamość Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Witam, wysłałam zdjęcia do Asi, gdy znajdzie chwilkę z pewnością je wklei. U Adagira wszystko w porządku. Trzeba przyznać, że równy z niego gość i uczy naszą „ dzicz” szacunku dla starszych :) Dziewczyny bywają nieznośne i potrafią go zdenerwować ,na co psiak nauczył reagować się warknięciami i pokazywaniem zębów. W ogóle stał się znacznie żywszy i pokazuje, że ma sporo sił. Któregoś dnia wzięła go na spacer 13- sto letnia panienka. Julka uznała, że skoro pies Jej nie zna, weźmie go na smycz , żeby było bezpieczniej. Biegali tak sobie do chwili, gdy Adagir uznał, że jak zabawa to tylko na całego :). I tak skutecznie pociągnął Julkę, że wylądowała na ziemi. Nie dość tego. Adagir stwierdził , że fajna zabawa dopiero się zaczyna i ciągnął dalej:). I tym sposobem Julka przejechała przez połowę długości działki – a jest to około 150 metrów- na brzuchu. Gdy już udało Jej się wrócić do pionu zaczęli tarzać się po śniegu. Patrzyłam na to wszystko z niedowierzaniem , bo to przecież taki stary pies. Do domu wrócili utytłani w śniegu i cali szczęśliwi:). Ten pies zaczyna na dworze żyć. W domu jest naturalnie bardzo grzeczny i dobrze ułożony, a na dworze wychodzi z niego natura wilka. Uwielbia ganiać bażanty, których w okolicy jest sporo. No i muszę przyznać, że imponuje mi jeśli chodzi o podejście do jedzenia. Nasze panny pochłaniają wszystko, co im przygotuję z prędkością światła. A Adagir nie. On zje tylko tyle, żeby się najeść. I choćby w misce zostało jeszcze dużo nie będzie jadł , aż ponownie zgłodnieje. Najbardziej lubię chwile, gdy wracam do domu po dłuższej nieobecności. Tak było w sobotę. Byłam na uczelni a w domu został Krzysiek. Gdy wróciłam miałam Adagira wszędzie. Na głowie, kolanach i plecach. Psina pokazywała, jak bardzo się cieszy, że już jestem. Nietrudno się domyślić, że nasze panny też się stęskniły, więc łatwo sobie wyobrazić jak to musiało wyglądać :) Pozdrawiam wszystkich i ... nie wiem kiedy teraz się odezwę bo sesja się zbliża a przede mną 4 poważne egzaminy. Obiecuję jednak, że w miarę możliwości będę pisać. Quote
Reno2001 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Takie wiadomości czyta się z zapartym tchem. Serce rośnie...:loveu: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Kasiu, czytając Twój post mam uśmiech od ucha do ucha :) Gdybym nie znała historii Adagirka, pomyślałabym, że chodzi o jakiegoś kilkuletniego psiaka, który pierwszy raz widzi śnieg na oczy... :) Te szaleństwa :loveu: Ta mądrość :loveu: Ta radość na widok człowieka :loveu: Adagir przeszedł niesamowitą metamorfozę :) To cud, że spośród tylu tysięcy psich biednych serc, akurat jemu się udało :) Quote
quasimodo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Oj jak miło sie czyta takie wiadomości. Ma chłopak jak u Pana Boga za piecem, a i chyba Wam z nim dobrze... Jak to dobrze, że udało sie go Bonsai wyrwać ze schronu i przed zimą trafił do takiego wspaniałego domu. Szkoda, że nie wszytkie psiaki maja tyle szczęścia... A w praniu wyszło, że to super psiak o świetnym charakterze i z tego szczęścia odmłodniał o kilka lat. Quote
Bonsai Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Cieszę się, że Adagir odzyskuje radość życia - pamiętam, gdy przyszłam po niego do schroniska - leżący w rogu boksu, zawinięty w kulkę psiak ze smutkiem w oczach... A teraz: jak widać ten 'starszy smutas' jest niczym szczeniak. :cool3: Quote
quasimodo Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 No właśnie z Kasią obejrzeliśmy i Ona mówi - to nie ten pies, którego wieźliśmy... Uśmiech od ucha do ucha... Odmłodniał, odżył - po prostu rewelacja!!! Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Zdjęcia są niesamowite! Ten uśmiech... :) Quote
Bonsai Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Dobrze, że Adagira już tam nie ma.... :shake: http://dogomania.pl/forum/showpost.php?p=8984961&postcount=105 Quote
Ulaa Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Jesteście pewne, że on ma 10 lat? Ząbki jak młodzieniaszek :cool3: No i ten zniewalając uśmiech :loveu: Uwaga bo jeszcze trochę i będziecie musieli go kastrować gdy rozkocha wszystkie suczki w okolicy :evil_lol: Quote
Kasia-Zamość Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Witam wszystkich. Korzystając z tego , że jestem chora siadam i piszę. Macie rację z tą jego odmianą. Ja też odnoszę wrażenie, że to zupełnie inny psiak, niż ten który do nas przyjechał. To, że zmienił kolor to zrozumiałe. Przy okazji kąpieli, kolor również zmieniłam ja i nasza łazienka :) Najważniejsza jednak jest zmiana w zachowaniu. To już nie jest zdezorientowany, wystraszony staruszek, który w ramach protestu i rozpaczy postanowił zamknąć się w sobie i nie słyszeć. Bo tak sobie myślę, że ta jego głuchota to wynik depresji. Skoro ludzie tak mają to i psy pewnie też mogą. Nie wiem , to tylko moje domysły. Bywają jeszcze momenty, w których czuje się niepewnie, ale który psiak ich nie ma? Jeśli chodzi o te ząbki to pozory:) Te po bokach ma troszkę wyczyszczone i wyglądają OK. Natomiast cały przód to porażka. Zostało ich niewiele. Dlatego pozujemy bokiem :). A z rozkochiwania suczek to raczej nic nie wyjdzie. No, chyba że miłością platoniczną. Bo Adagir jest już wykastrowany. Uśmiech ma rzeczywiście powalający. Teraz jednak musimy popracować nad jego uszami. Nie podoba mi się to, że są takie klapnięte. Są zdrowe, bo lekarz zaglądał mu wszędzie więc o uszach nie zapomniał:).Może to jego uroda ale są chwile, gdy stawia te swoje uszyska i dumnie nosi podniesione. Jakoś sobie i z tym poradzimy tylko trzeba nam dobrej rady, jak to zrobić :) Pozdrawiamy serdecznie, Kasia i Krzysiek. Quote
Ulaa Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 To efekt długotrwałego braku skł. mineralnych albo odmrożenie... Powinno pomóc to, co daje się szczeniętom dużych ras, gdy rosną: fosforan wapnia, glukozaminę i siarczan chondroityny, galaretkę z kurzych łapek. Wszystko, co dobrze robi na chrząstkę :cool3: Quote
Bonsai Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Jeszcze kilka lat temu uszka miał postawione. Mam nadzieję, że i w tej kwestii wszystko się ułoży - choć ważne, że uszy są zdrowe. Pozdrowienia dla Adagira i dla Was! :loveu: Quote
patch75 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 przepraszam za offa, ale.. zapraszam na moj bazarek dla burrito ze schroniska w Olsztynie; ma szanse na dom, ale pieniedzy brak na transport-zostalo jeszcze cos do spzredania i dorzucilam cos nowego;-) http://www.dogomania.pl/forum/showth...69#post9027469 Quote
Bonsai Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i zbliżającego się Nowego Roku życzę Wam - wspaniałym właścicielom Adagira oraz jemu samemu ;) - pięknych, pełnych uśmiechu i radości chwil w rodzinnym gronie! I jeszcze raz dziękuję za to, że daliście staruszkowi piękny dom, gdzie spędzi swoją pierwszą prawdziwą Wigilię. :) Oraz wszystkim tym, którzy tak wspaniale angażowali się w sprawę Adagira (bez Was nic by się nie udało! :loveu: ), aby Wasza pomoc zwierzętom przynosiła zawsze szczęśliwe zakończenia i dawała motywację do dalszych działań. Quote
quasimodo Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 I my przyłączymy sią do życzeń - oby przyszły rok był szczęśliwy, pełen miłych chwil, oby spełniały się marzenia i jak najmniej piesków potrzebowało naszej pomocy... A co słychac u naszego Adagirka? Quote
Czaka Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Byliśmy u niego w niedzielę :lol:! Wygląda pięknie, przytył i ma lśniące futerko, pyszczek też zrobił mu się jakiś taki śmiejący. :loveu: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Nie dziwię się, szczęście zawitało w jego serduchu na dobre :loveu: Jak minęła noc sylwestrowa? Quote
volontariuszka Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 jeju, a obawiałam sie, że on nie słyszy. a tu takie miłe zaskoczenie :multi: dobrze, że są jeszcze tacy dobrzy ludzie. :klacz: Quote
Bonsai Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Zobaczcie jaki podobny do Adagira! http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9300199 Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Oby i jemu się poszczęściło... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.