Bonsai Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Adagir to kochany, bardzo przyjazny staruszek wyglądem zbliżony troszkę do owczarka niemieckiego. Do schroniska trafił mając zaledwie 7 miesięcy, a teraz ma już ok. 8-9 lat! Gdy go poznałam był chudy - przeraźliwie chudy - i bardzo smutny. Nie miał w sobie w ogóle życia ani nadziei. Przebywał przez pewien czas w boksie, ale nie radził sobie wśród innych psów i został przeniesiony do budy, gdzie zdecydowanie odżył. Teraz jest bardzo radosnym, spokojnym i grzecznym emerytem. ;) Uwielbia towarzystwo ludzi, jak tylko kogoś widzi podskakuje z iście szczenięcą radością, kręci piruety i cudownie macha ogonkiem. Teraz, gdy odżył, mimo wieku jest zdrowy i całkiem żywy. Byłoby wspaniale, gdyby mógł spędzić swoją psią starość we własnym ogródku, u boku człowieka, którego tak bardzo kocha. Wyglądem i szczekaniem odstraszy intruzów, a dla swoich ludzi będzie przekochaną maskotką! Oto Adagir dawniej i aktualnie Ogłoszenia: http://ale.gratka.pl/ogloszenie/6135...ez_cale.htm l http://www.kupsprzedaj.pl/secure/sho...699447&cid=170 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=14962 Quote
agusiazet Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Boże jest strasznie chudy, jak można mu pomóc!? Quote
Bonsai Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 Jeszcze kontakt do mnie: 609 896 660 olaa-s@wp.pl bądź PW. Quote
Bonsai Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 Te pierwsze zdjęcia są z zeszłego roku z lipca, gdy był przeniesiony z boksu do budy. Nie radzi sobie w boksie z pami silniejszymi od niego... Wczoraj powrócił znów do boksu po roku czasu. :( Na jego miejsce weszła wyeksploatowana amstaffka... Boję się, że znów nie dopcha się do michy, on już nie ma tej siły... :( Quote
Bonsai Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 Przydałoby się go wykąpać, uczesać - a z pewnością nigdy nie był poddawany tym zabiegom pielęgnacyjnym. Poza tym przy budzie był bezpieczny: zarówno przed psami jak i przed chorobami. Aż boję się jak będzie wyglądał, gdy odwiedzę go w sobotę... Jest zaszczepiony tylko przeciw wściekliźnie! A nosówka, parwowiroza... Plaga psów zdycha na te choroby. Quote
ala35 Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 wirtualy spacer,....tylko tyle, z psem który pod okiem swojego pana powinien biegać po łące Quote
ala35 Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Bonsai, i przez te koszmarnie długie lata nikt nawet o niego nie zapytał? nikt nie zainteresował się? Quote
Patia Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Czy zrobić mu Allegro ? Strasznie mnie chwycił za serce :placz: Gdyby nie moja ogromna gromadka ... Quote
ala35 Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Patia, byłoby super, przecież chyba nie będziemy umiały zyć normalnie dalej , wiedząc ze on .....tam Quote
BasiaD Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Niuniu do góry na 1 stronkę, już najwyższa pora zobaczyć świat z innej perspektywy niż schron! Quote
Zalosia Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 człowieka dreszcze przechodzą gdy pomyśli, że takie cudo życie spędza w schronie, podejrzewam, że dla niego domek, tam gdzie psiaka nie ma, tylko wtedy mógłby nabrać radości i pewności siebie, u mnie psów siedem, mogłoby być mu trudno, w góre, wysoko hopaj słoneczko, domku przybywaj Quote
Zalosia Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Bonsai, byłaś u Adagira? Kurcze, u mnie buda jedna stoi bezużutecznie, bo i tak wszystkie niunie śpią ze mną, ale jak dowieść i czy w ogóle potrzebna, nie wiem, dla niego boks to jak wyrok Quote
Bonsai Posted June 9, 2007 Author Posted June 9, 2007 ala35 - może się interesowali gdy był młodszy, nie wiem - jestem wolontariuszką dopiero od 4 lat. Przez ten czas nikt nawet obok niego nie spojrzał, przechodzili obok niego jakby go nie było. A on się łasi, macha ogonem, cieszy gdy kogoś widzi... :( Patia - byłabym baaaardzo wdzięczna za Allegro. To chyba jedyna szansa... Zalosia a skąd jesteś? Choć transport to problem na każdą odległość. Będę u niego za tydzień - dziś w schronisku nie byłam. Spróbuję wykombinować coś dla niego... Quote
Zalosia Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 z Wawy ale obecnie 40km pod, bliżej Mińska Mazowieckiego Quote
ala35 Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 nie , nie , nie spadamy , wspinamy się w górę , może ktos dostrzeże naszego faworyta? Może uda mu się godnie przeżyć jesień życia? Na dogo zdarzyło się już tyle cudów,może ...będzie kolejny? Quote
Bonsai Posted June 9, 2007 Author Posted June 9, 2007 On nawet nie wie jak to jest być kochanym... Mimo, iż sam kocha cały świat. Quote
ala35 Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 nasz weteran się nie poddaje, do walki o nowy domek staje Quote
Zalosia Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 jak kochać uczy nas Adagir, mimo życia w schronie on nadal kocha człowieka, ludziska, przecież tylko 50%rodzin ma psa, gdzie druga połowa? domek czeka, gdzieś, w górę! Quote
Patia Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Bonsai , czyje numery telefonu podać w ogłoszeniu? Quote
aldona_b Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 dajcie znac dla Anashara , prowadzi forum owczarkowe moze cos pomoze Quote
Bonsai Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 Anashar już o nim wie, ale dzięki za informację. ;) Quote
Zalosia Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 kładę sie Adagirku, przed snem myślę o tobie, zarażam mentalnie nadzieją, wierzę, wciąż jeszcze, nie wiem sama czemu, w ludzi co tylko czekają na ciebie, choć może jeszcze o tym nie wiedzą Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.