choba Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 (edited) Witamy u Jaspera! Jasper został znaleziony 09.01 na Brynowie i od tego czasu mieszka w schronisku. Niestety pobyt za kratami źle na niego wpływa. Jest smutny, przestraszony, traci na wadze :( W momencie znalezienia był radosnym, pełnym energii psem: Niestety po trzech tygodniach mieszkania w schroniskowym boksie Jasper mocno zmizerniał... Można policzyć mu kostki... :( W boksie stoi cicho, spokojnie, nie stara się nawet zwrócić na siebie uwagi. Jakby już tracił nadzieję... Oby te dwa spacery w tygodniu, które jestem w stanie mu zapewnić, pomogły mu odzyskać wiarę w lepsze jutro. I oby jak najszybciej udało mu się znaleźć kochający dom. A przecież tak niewiele potrzeba do szczęścia... Opis: Jasper to młody, ok. roczny, bardzo sympatyczny psiak. Jest średniej wielkości - mierzy ok. 55 cm w kłębie. Do świata jest nastawiony pozytywnie, w ogóle nie ma w nim agresji. Uwielbia towarzystwo innych psów, wszystkich kolegów zaprasza do wspólnej zabawy. W razie napotkania agresji ze strony psiego kolegi, wycofuje się. W stosunku do ludzi jest raczej delikatny, chociaż zdarzy mu się czasem skoczyć. Nie jest nachalny, za to posłuszny i bardzo szybko się uczy. Na pierwszych spacerach poznał już komendy "siad" i "łapa". Reaguje też na imię. Lubi biegać razem z innymi psami, a także bawić się patykami. Do piłek i innych zabawek jeszcze się nie przekonał. Na smyczy troszkę ciągnie, ale nie jest to uciążliwe - ładnie reaguje na korekty. Ma krótką, ale gęstą sierść, która będzie wymagała wyszczotkowania od czasu do czasu. Kontakt do opiekuna: bea993@gmail.com 506-303-962 Edited February 15, 2014 by choba Quote
choba Posted January 30, 2014 Author Posted January 30, 2014 Dzisiaj był nasz pierwszy spacer. Na początku Jasper był dość mocno zdezorientowany. Prawie w ogóle nie zwracał na mnie uwagi. Otwierał się dopiero w towarzystwie innych psów. Zachęcał je do zabawy, z jednym nawet chwilę się pozaczepiali :) Na spacer poszliśmy z Nugatem i Czarkiem. A że Czarek to rozbójnik, to musiał parę razy naskoczyć na nowego kolegę... Jasper zdecydowanie nie miał ochoty na kłótnie i uciekał - byle dalej od agresora. Raz zdarzyło mu się szczeknąć, ale to bardziej w formie próby uspokojenia Czarka. Po jakimś czasie Jasper zaczął już bardziej zwracać uwagę na ludzi - przychodził po parówkę, pieszczoty ;) Niestety Jasper ma zamówioną na jutro wizytę u weterynarza (oby do niej doszło), bo na jego szyi są znaczne ubytki sierści. Nie wiem, czy on ją sobie wydrapuje, czy to jakieś zmiany chorobowe, ale nie wygląda do ładnie... Niewiele widać na zdjęciach, ale może da to pewien obraz: A teraz kilka bardziej pozytywnych zdjęć Z kolegą Nugatem :) Oczka :loveu: Eh, ten smutny wzrok... Mam nadzieję, że chłopak się choć trochę rozweseli... Quote
Natka28 Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 (edited) Jestem u biedaka! Szkoda go, wyjątkowo źle reaguje na schronisko.. :( Szyja faktycznie nie wygląda dobrze, to może być choroba skóry. Miejmy nadzieję, że jak będzie weterynarz to go obejrzy.. Oby szybko znalazł dom! Napisz do mnie w sprawie wizytówki, jeśli będziesz pewna opisu. Jasper pewnie będzie się zmieniał, ale warto podać podstawowe informacje dla odwiedzających schronisko ludzi :) Edited January 30, 2014 by Natka28 Quote
ewakrakow Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 ja też jestem, zapiszę sobie wątek, biedny psiaczek ciekawe co weterynarz powie od 9 stycznia zmiany są gigantyczne w wyglądzie:( schronisko to nie miejsce dla niego Quote
saphira18 Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 schronisko to nie miejsce dla żadnego psa, każdy zasługuje na fajny dom;) zapisuję Quote
maciaszek Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 Jestem i ja. To ja go znalazłam i na schron skazałam :(. I serce mi pęka za każdym razem jak na niego teraz patrzę. To nie ten sam pies :shake:. Nie tylko masakrycznie schudł i zmizerniał, ale posmutniał okropnie. Rzeczywiście w boksie stoi i smutno patrzy przed siebie, w ogóle nie nawiązuje kontaktu. A gdy włoży się rękę żeby go pogłaskać to przysuwa się lekko, ale dalej stoi smutny, nieobecny :(. Te zmiany na szyi nie wyglądają ciekawie. Na pewno nic takiego nie miał, gdy go znalazłam. Zobaczymy co powie wet, ale nie wiem czy do tych wetów mieć zaufanie... Zaraz dodam biedaka na stronę Fundacji i katowicki wątek. Quote
BlauPanda Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 jestem u Jaspera. Oby szybko mu się poprawiło.:-( Quote
Perełka1 Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 jestem i ja. Czekam na informacje po wizycie u weterynarza. Zobaczymy, co dalej Quote
Patrycja* Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 Jestem u biedaka. Jak w sobotę zaktualizujesz jego opis to obiecuje firmówkę ;) A co do schroniskowych wetów to ja już zaufania nie mam w ogóle przez sytuacje z Frędzlem... No ale lepsze to niż nic. Quote
Perełka1 Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='Patrycja*']Jestem u biedaka. Jak w sobotę zaktualizujesz jego opis to obiecuje firmówkę ;) A co do schroniskowych wetów to ja już zaufania nie mam w ogóle przez sytuacje z Frędzlem... No ale lepsze to niż nic.[/QUOTE] a może być wydany na badania poza schronisko? Quote
choba Posted January 30, 2014 Author Posted January 30, 2014 [quote name='Katarzyna Starkiewicz']a może być wydany na badania poza schronisko?[/QUOTE] Z tym niestety są zazwyczaj problemy... Quote
Perełka1 Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='choba']Z tym niestety są zazwyczaj problemy...[/QUOTE] na razie trzeba czekać na wstępne wyniki badania. Czy może dostać "lepszą karmę", czy skazany jest na jedzenie tego, co wszyscy Jest sam w boksie? Quote
choba Posted January 30, 2014 Author Posted January 30, 2014 Tak, w boksie jest sam. Co do karmy to dopytam jeszcze p. Ani jak wygląda sytuacja. Quote
Perełka1 Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='choba']Tak, w boksie jest sam. Co do karmy to dopytam jeszcze p. Ani jak wygląda sytuacja.[/QUOTE] Dzięki:lol: Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 Jestem u bidulka. A ta łysina na szyi... masakra ;( w niecałe dwa tygodnie musiało się to zrobić, bo jak go wyprowadzałam na zdjęcia 18.01 to jeszcze tego nie było. Mam nadzieję, że chociaż trochę psisko odżyje na wolontariacie. Quote
Perełka1 Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 (edited) podobny? W dniu 10.01.2014 r. około godz. 18 w miejscowości Świerklaniec zaginął pies w typie labradora (maść owczarka niemieckiego). Pies wabi się Mops, Mopsik (reaguje również na imię Ciapek – z racji tego, że mamy w domu kota o tym imieniu). Jest to 10-cio miesięczny, duży pies ważący około 40 kg. W dniu zaginięcia miał na szyi czerwoną, skórzaną obrożę z niebieską adresówką. Cechy charakterystyczne to duże potężne łapy, duże klapnięte uszy, krótka sierść, długi a zarazem cieńki ogon. Jest to pies żywiołowy, radosny, chętnie wita się z każdym skacząc i liżąc. Reaguje na komendę: siad, podaj łapę, podaj drugą łapę, poproś. Osoby mogące udzielić jakichkolwiek informacji na jego temat proszone są o kontakt pod nr tel: 668-969-662, 694 365 166 lub 795 255 692. Edited January 31, 2014 by Katarzyna Starkiewicz Quote
Hmmm Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 Jestem, biedny widać że taki smutny na zdjęciach :( Quote
ania91sc Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 Jak dla mnie podobny ale czy ten sam to nie wiem... na pewno warto zadzwonić i poinformować właścicieli, żeby przyjechali do schroniska sprawdzić, czy to nie ich Mops... Quote
choba Posted January 31, 2014 Author Posted January 31, 2014 (edited) Sama nie wiem... Coś te uszy chyba jakieś inne... No i ta data - Kasia go znalazła 09.01 chyba rano (?), a oni piszą, że zaginął 10.01 ok. 18. Dość duża rozbieżność. Jutro zrobimy test i zobaczymy, czy zareaguje na Ciapka albo Mopsika. Edited January 31, 2014 by choba Quote
choba Posted January 31, 2014 Author Posted January 31, 2014 Rozmawiałam z panią, która wystawiała tamto ogłoszenie. Mówi, że jest pewna tej daty, więc wygląda na to, że to nie jest ten psiak. Być może jednak mimo wszystko jutro przyjadą go zobaczyć. Quote
Perełka1 Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='choba']Rozmawiałam z panią, która wystawiała tamto ogłoszenie. Mówi, że jest pewna tej daty, więc wygląda na to, że to nie jest ten psiak. Być może jednak mimo wszystko jutro przyjadą go zobaczyć.[/QUOTE] wiem, że jest dzień rozbieżności. Ale jak to z właścicielami bywa ... Quote
choba Posted January 31, 2014 Author Posted January 31, 2014 No nie wiem, pani była pewna, że to był piątek, 10 stycznia. Zobaczymy, czy przyjadą do schroniska Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.