Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Witamy u Jaspera!




Jasper został znaleziony 09.01 na Brynowie i od tego czasu mieszka w schronisku. Niestety pobyt za kratami źle na niego wpływa. Jest smutny, przestraszony, traci na wadze :(

W momencie znalezienia był radosnym, pełnym energii psem:



Niestety po trzech tygodniach mieszkania w schroniskowym boksie Jasper mocno zmizerniał... Można policzyć mu kostki... :(


W boksie stoi cicho, spokojnie, nie stara się nawet zwrócić na siebie uwagi. Jakby już tracił nadzieję... Oby te dwa spacery w tygodniu, które jestem w stanie mu zapewnić, pomogły mu odzyskać wiarę w lepsze jutro. I oby jak najszybciej udało mu się znaleźć kochający dom.


A przecież tak niewiele potrzeba do szczęścia...




Opis:

Jasper to młody, ok. roczny, bardzo sympatyczny psiak. Jest średniej wielkości - mierzy ok. 55 cm w kłębie. Do świata jest nastawiony pozytywnie, w ogóle nie ma w nim agresji. Uwielbia towarzystwo innych psów, wszystkich kolegów zaprasza do wspólnej zabawy. W razie napotkania agresji ze strony psiego kolegi, wycofuje się. W stosunku do ludzi jest raczej delikatny, chociaż zdarzy mu się czasem skoczyć. Nie jest nachalny, za to posłuszny i bardzo szybko się uczy. Na pierwszych spacerach poznał już komendy "siad" i "łapa". Reaguje też na imię. Lubi biegać razem z innymi psami, a także bawić się patykami. Do piłek i innych zabawek jeszcze się nie przekonał. Na smyczy troszkę ciągnie, ale nie jest to uciążliwe - ładnie reaguje na korekty. Ma krótką, ale gęstą sierść, która będzie wymagała wyszczotkowania od czasu do czasu.

Kontakt do opiekuna:
bea993@gmail.com
506-303-962

Edited by choba
Posted

Dzisiaj był nasz pierwszy spacer. Na początku Jasper był dość mocno zdezorientowany. Prawie w ogóle nie zwracał na mnie uwagi. Otwierał się dopiero w towarzystwie innych psów. Zachęcał je do zabawy, z jednym nawet chwilę się pozaczepiali :) Na spacer poszliśmy z Nugatem i Czarkiem. A że Czarek to rozbójnik, to musiał parę razy naskoczyć na nowego kolegę... Jasper zdecydowanie nie miał ochoty na kłótnie i uciekał - byle dalej od agresora. Raz zdarzyło mu się szczeknąć, ale to bardziej w formie próby uspokojenia Czarka. Po jakimś czasie Jasper zaczął już bardziej zwracać uwagę na ludzi - przychodził po parówkę, pieszczoty ;)

Niestety Jasper ma zamówioną na jutro wizytę u weterynarza (oby do niej doszło), bo na jego szyi są znaczne ubytki sierści. Nie wiem, czy on ją sobie wydrapuje, czy to jakieś zmiany chorobowe, ale nie wygląda do ładnie... Niewiele widać na zdjęciach, ale może da to pewien obraz:





A teraz kilka bardziej pozytywnych zdjęć
Z kolegą Nugatem :)


Oczka :loveu:


Eh, ten smutny wzrok... Mam nadzieję, że chłopak się choć trochę rozweseli...

Posted (edited)

Jestem u biedaka! Szkoda go, wyjątkowo źle reaguje na schronisko.. :( Szyja faktycznie nie wygląda dobrze, to może być choroba skóry. Miejmy nadzieję, że jak będzie weterynarz to go obejrzy..
Oby szybko znalazł dom!

Napisz do mnie w sprawie wizytówki, jeśli będziesz pewna opisu. Jasper pewnie będzie się zmieniał, ale warto podać podstawowe informacje dla odwiedzających schronisko ludzi :)

Edited by Natka28
Posted

Jestem i ja.
To ja go znalazłam i na schron skazałam :(.
I serce mi pęka za każdym razem jak na niego teraz patrzę. To nie ten sam pies :shake:.
Nie tylko masakrycznie schudł i zmizerniał, ale posmutniał okropnie. Rzeczywiście w boksie stoi i smutno patrzy przed siebie, w ogóle nie nawiązuje kontaktu. A gdy włoży się rękę żeby go pogłaskać to przysuwa się lekko, ale dalej stoi smutny, nieobecny :(.

Te zmiany na szyi nie wyglądają ciekawie.
Na pewno nic takiego nie miał, gdy go znalazłam.
Zobaczymy co powie wet, ale nie wiem czy do tych wetów mieć zaufanie...

Zaraz dodam biedaka na stronę Fundacji i katowicki wątek.

Posted

Jestem u biedaka. Jak w sobotę zaktualizujesz jego opis to obiecuje firmówkę ;)
A co do schroniskowych wetów to ja już zaufania nie mam w ogóle przez sytuacje z Frędzlem... No ale lepsze to niż nic.

Posted

[quote name='Patrycja*']Jestem u biedaka. Jak w sobotę zaktualizujesz jego opis to obiecuje firmówkę ;)
A co do schroniskowych wetów to ja już zaufania nie mam w ogóle przez sytuacje z Frędzlem... No ale lepsze to niż nic.[/QUOTE]

a może być wydany na badania poza schronisko?

Posted

[quote name='Katarzyna Starkiewicz']a może być wydany na badania poza schronisko?[/QUOTE]

Z tym niestety są zazwyczaj problemy...

Posted

[quote name='choba']Z tym niestety są zazwyczaj problemy...[/QUOTE]

na razie trzeba czekać na wstępne wyniki badania.
Czy może dostać "lepszą karmę", czy skazany jest na jedzenie tego, co wszyscy
Jest sam w boksie?

Posted

Jestem u bidulka.
A ta łysina na szyi... masakra ;( w niecałe dwa tygodnie musiało się to zrobić, bo jak go wyprowadzałam na zdjęcia 18.01 to jeszcze tego nie było.
Mam nadzieję, że chociaż trochę psisko odżyje na wolontariacie.

Posted (edited)



podobny?
W dniu 10.01.2014 r. około godz. 18 w miejscowości Świerklaniec zaginął pies w typie labradora (maść owczarka niemieckiego). Pies wabi się Mops, Mopsik (reaguje również na imię Ciapek – z racji tego, że mamy w domu kota o tym imieniu). Jest to 10-cio miesięczny, duży pies ważący około 40 kg. W dniu zaginięcia miał na szyi czerwoną, skórzaną obrożę z niebieską adresówką. Cechy charakterystyczne to duże potężne łapy, duże klapnięte uszy, krótka sierść, długi a zarazem cieńki ogon. Jest to pies żywiołowy, radosny, chętnie wita się z każdym skacząc i liżąc. Reaguje na komendę: siad, podaj łapę, podaj drugą łapę, poproś. Osoby mogące udzielić jakichkolwiek informacji na jego temat proszone są o kontakt pod nr tel: 668-969-662, 694 365 166 lub 795 255 692.

Edited by Katarzyna Starkiewicz
Posted (edited)

Sama nie wiem... Coś te uszy chyba jakieś inne... No i ta data - Kasia go znalazła 09.01 chyba rano (?), a oni piszą, że zaginął 10.01 ok. 18. Dość duża rozbieżność. Jutro zrobimy test i zobaczymy, czy zareaguje na Ciapka albo Mopsika.

Edited by choba
Posted

Rozmawiałam z panią, która wystawiała tamto ogłoszenie. Mówi, że jest pewna tej daty, więc wygląda na to, że to nie jest ten psiak. Być może jednak mimo wszystko jutro przyjadą go zobaczyć.

Posted

[quote name='choba']Rozmawiałam z panią, która wystawiała tamto ogłoszenie. Mówi, że jest pewna tej daty, więc wygląda na to, że to nie jest ten psiak. Być może jednak mimo wszystko jutro przyjadą go zobaczyć.[/QUOTE]

wiem, że jest dzień rozbieżności. Ale jak to z właścicielami bywa ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...