Neris Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Ciężko jest porównywać te dwa schroniska- to są zupełnie dwa różne światy... Paluch jest utrzymywany przez miasto, a Józefów chyba musi się sam finansować. Sądzę, że w żadnym w tych schronisk wolontariusze nie mają wpływu na to, czy dany pies jest sterylizowany w tym czy w tamtym momencie. Więc mówienie do wolontariuszki o tym, że należy zadbać o przygotowanie psa do adopcji w zasadzie jest tylko mówieniem o rzeczach, które powinny być oczywiste. Ale to zadanie kierownictwa, nie wolontariuszy, którzy żadnych uprawnień nie mają... Pewnie, że na Paluchu psy mają sterylki, krople, szczepienia, ale schronisko to ma niewspółmiernie większe fundusze. Quote
marta925 Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 [quote name='Neris']Ciężko jest porównywać te dwa schroniska- to są zupełnie dwa różne światy... Paluch jest utrzymywany przez miasto, a Józefów chyba musi się sam finansować. Sądzę, że w żadnym w tych schronisk wolontariusze nie mają wpływu na to, czy dany pies jest sterylizowany w tym czy w tamtym momencie. Więc mówienie do wolontariuszki o tym, że należy zadbać o przygotowanie psa do adopcji w zasadzie jest tylko mówieniem o rzeczach, które powinny być oczywiste. Ale to zadanie kierownictwa, nie wolontariuszy, którzy żadnych uprawnień nie mają... Pewnie, że na Paluchu psy mają sterylki, krople, szczepienia, ale schronisko to ma niewspółmiernie większe fundusze. Jasne. Ale w Józefowie są psy i suki już PO zabiegach; może wystarczy zaczac szukac domy i promowac te wlasnie psy. OD NICH ZACZAC, BO SĄ JUŻ PRZYGOTOWANE. Psy oczekujące na zabieg, przy tak ‘operatywnej’ załodze z Jozefowa i chorych zasadach adopcyjnych nie powinny być komunikowane jako psy do adopcji. W ten sposób naprawde można uniknąc rozczarowan i zwyczajnej straty czasu. Quote
Neris Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Ja szczerze mówiąc nie jestem wolontariuszką, chociaż miałam okazję kilka psów z Józefowa wyciągać na leczenie i ja akurat probemów nie miałam. Niestety w lwiej części polskich schronisk jest tak, że wolontariusze i ludzie najbardziej psom oddani mają mocno pod górkę. "Przepychanie" się z kierownictwem jest na porządku dziennym. Myślę, że ciężko jest nakazać wolontariuszom, żeby zapomnieli o uczuciach i swoich sympatiach i zaprzestali promowania psów, które im zapadają w serce. Osobiście znam osobę, która znalazła domy 120 psom. Czy można było przewidzieć cyrk, jaki zrobiło z adopcji tej suni kierownictwo? Nie wiem, ciężko mi oceniać... pozostaje mieć nadzieję, że nie jest to NORMA w tym miejscu. Quote
Neigh Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Na wstępie się przyznam, że wolontariuszką nie jestem, ale schronisko w Józefowie znam. Na tyle na ile poznać je można. Prawda jak zwykle leży gdzieś po środku. Marta ma sporo racji z pozycji osoby, która chce wziąć psa - schroniskowych zależności i obłędu znać nie musi. Rację ma Neris - z punktu widzenia osoby, która mówi o rzeczach, które zna od podszewki. Można przerzucać się argumentami, pytanie po co? Realia w Józefowie są, jakie są. Prawda jest taka, że jest tam 700 psów, niektóre z nich, jak widać, chore. Po schronisku biegają szczury, unosi się zapach przyprawiający wrażliwszych o zawrót głowy. Pracują tam ludzie, i jak to ludzie jedni lepsi, inni gorsi. Bywają tam wolontariusze, bywają by pomóc. Robią to tak, jak umieją. Nie mialam zielonego pojęcia, że "Nietoperz" ma podejrzenie nosówki. Naistotniejszy w tym wszystkim jest fakt, że jest to prawdopodbnie wyrok.........dla niej Quote
marta925 Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Witam moj komentarz - 'punkt widzenia' i wyjasnienie dlaczego psa nie zabralam umiescilam jako odpowiedz na zarzut Reno, ze jestem nieodpowiedzialna. nie bylo moim zamiarem wywolywanie dyskusji, ktore tak naprawde niczego nie wnoszą. pozdr Quote
Reno2001 Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 marta925 napisał(a):Witam moj komentarz - 'punkt widzenia' i wyjasnienie dlaczego psa nie zabralam umiescilam jako odpowiedz na zarzut Reno, ze jestem nieodpowiedzialna. nie bylo moim zamiarem wywolywanie dyskusji, ktore tak naprawde niczego nie wnoszą. pozdr Marto, mój zarzut był byc może pochopny. Nie znałam do końca sprawy. Tego samego dnia (tak jak pisałam wcześniej) nie pojawiła się u mnie pani zainteresowana sunią w mnie na DT. Nawet nie zadzwoniła, że nie przyjdzie pomimo, że sama wyznaczyła dzień i godz. Stąd moje zdenerwownie. Ty opisałaś całą sprawę i, jeśli to Ci pomoże, moge Cie przeprosić oficjalnie. Ja sama mam sunię z Józefowa i mogę tylko dziękować Bogu, że Dotts została mi wydana bez większych problemów. Na całe szczęście ona była juz wysterylizowana dużo wcześniej przed adopcją. Prosze tylko nie miej pretensji do Kasi (schroniskoJózefów), że promuje psy, które są bliskie jej sercu a niekoniecznie do adopcji są przygotowane. Niestety sytuacja psów w schroniskach zmienia się z dnia na dzień. Jednego dnia są zdrowe a na drugi może już ich nie być, bo odchodzą z powodu chorób, zagryzień itp. Na całe nieszczęście Kasia była wtedy na wyjeździe i nie mogła popilotować sprawy adopcji Negrity. Co mnie bardzo zdziwiło przy adopcji mojej suni to fakt, że kazano mi zapłacić za sterylkę (150zł). Nie dyskutowałam jednak z tym faktem, bo zależało mi na suni, ale... kilka miesięcy wcześniej adoptowałam sunię z Mielca i to ubogie schronisko wysterylizowało mi suke za darmo. Tak samo jest u nas w Łodzi. Zacząłam się wtedy zastanawiać, jak to józefowskie schronisko chce wyadoptowywać psiaki, skoro na samym wstępie każe sobie płaćić za psa taka kasę? Tym bardziej, że dla wielu ludzi sterylizacja to zabieg zbędny albo wręcz niepożądany. Jak więc zmusić ludzi do zapłacenia za sterylizacje takiej sumy??? Przecież w tym momencie wielu ludzi zrezygnuje i pójdzie po psa na bazarek. Ja mam tylko nadzieję, że Negrita wyjdzie z choróbska. Niestety mam świadomść, że cała ta sytuacja nieczego nie nauczy pracowników schroniska. Zawsze jest tak samo. Quote
Neris Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Jeśli macie możliwość podjechania i podania, ja sfinansuję dawkę surowicy przeciwnosówkowej dla Negrity i psa z jej boksu. Quote
schroniskoJozefow Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 ja rozumiem cale zamieszanioe wokol negritki- nigdy sie nie zdarzalo, zeby to wszytsko musialo tyle trwac, rozumiem marty rozdraznienie. coz nie bylo mnie wtedy na miejscu, nie moglam nic wiecej zrobic. co do sterylizacji- Dotty chyba akurat zostala wysterlizowana jeszcze u poprzedniego wlasciciela albo od razu po przyjezdzie, zdaje sie. U nas jest tak, ze rzadko kiedy tak "po prostu" sterylizuje sie suki. najczesciej dopeiro wtedy, gdy na 'oku" jest jakis dom albo gdy suka lata luzem/jest w ciazy. Schroniska nie stac, by sterylizowac "na bierzaco", wiec sterylizuje 'na potrzebe". znow wszytsko rozbija sie o kase. to, ze nie wydaja niewysterylizowanych suk uwazam za sensowne- pewnosc, to pewnosc. to ze kaza sobie za zabieg placic- znow kasa, kasa, kasa... jasne, ze cena moze zniechecac, tworzy sie bledne kolo, ale coz- ja na to wplywu nie mam. z tego co wiem schronisko finansuje sie samo, a przy 700 psach latwe to nie jest. to, ze mala akurat sie rozchorowala to niefart i tyle. zawsze bylo tak, ze szukalam domu dla psa i dopeiro jak go znajdywalam, sunia byla sterylizowana, po mniej wiecej tygodniu odbieral ja wlasciciel i wszytsko bylo ok. coz tym razem nie wyszlo- mam nadzieje,ze mala nie ma nosowki i ze zostanie wysterlizowana mimo wszytsko... teraz znow wyjezdzam, wiec moge miec tylko nadzieje, ze jak wroce wszytsko bedzie ladnie zalatwione. nie naskakujcie prosze na nas, bo i my juz ledwociagniemy.no ale jak sie widzi takiego psa, po prostu nie mozna przejsc obojetnie... jedyne co mozemy, to wyprowadzac, uczcyc, szukac domkow i starac sie wszytsko ogarnac. reszta juz od nas nie zalezy. i mam nadzieje, ze to rozumiecie. mysle, ze dalsza debata i tak nie przyniesie zadnych rezulatatow. pozdrawiam wszytskich, zycze wiele radosci z nowymi pieskami. jade w swiat ;o) Kasia Quote
Reno2001 Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Kasiu, nikt juz nie będzie tu na siebie naskakiwał. Zbieg niefartownych okoliczności i tyle. W każdym schronisku są wpadki różnej maści. I nawet Paluch nie będzie pod tym względem doskonały. Poprostu raz idzie gładko a raz pod górkę. Chyba wszyscy muszą chwilkę odpocząć, by z nową siłą zabrać się za adopcje. Jedź, wypocznij i daj znać po powrocie. Ja tu na Ciebie czekam :p ! Quote
anilla Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 trzymaj się Kasiu - nie zawsze jest tak jakbyśmy sobie tego życzyli odpoczywaj a czy jest szansa na jakieś info o Neritce jak Ciebie nie będzie?? bo to podejrzenie nosówki bardzo mnie zmartwiło :( trzymam cały czas za sunie kciuki Quote
Neris Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Ja już chyba jestem spalona w schronie Chciałabym jakoś uratować Negritę, mam wrażenie że to JEST nosówka. Nie znam nowej wetki, która tam od piątku pracuje, więc będzie ciężko... Sfinansowałabym antybiotyk, ale co zrobić żeby go dostawała? Quote
schroniskoJozefow Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Wyslalam smsa do Agnieszki, zeby mi powiedziala co z mala. MiK Jozefow (Marta) niestetey tez juz wyjechala.... j no ale dobrze, ze przynajmniej ktos zwrocil na mala uwage- skoro wiedza, ze jest chora, to pewnie beda ja leczyc... najgorzej jak w ogole nie wiadomo o chorobie... jak bede cos wiedziec to moze jeszcze jutrro rano cos napisze... Quote
schroniskoJozefow Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 dzownilam przed chwila do Agnieszki. Szczesliwie nie jest to raczej nosowka, mala dostaja antybiotyki. Jak tylko sie wzmocni, idzie pod noz :evil_lol: W zaleznosci od tempa kuracji mala powinna byc ":gotowa" jak wroce... Ech, zeby tym razem poszlo gladko... Quote
Neris Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 A kto postawił diagnozę? No nic, pozostaje nam wierzyć że mała da radę. Quote
Reno2001 Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Negrita trzymaj się. Zdrowiej a domek ci znajdziemy. Quote
MiK-Jozefow Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 No to w takim razie Negritka znów szuka domku, trzymamy za Ciebie kciuki mala :) Quote
MiK-Jozefow Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Nie wiem niestety bo jestem poza domem i dopiero po 10 sierpnia bede mogła jechać do schronu, Kasia chyba będzie wcześniej... Quote
marta925 Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 pojawil sie nowy wątek o suni http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75955 Quote
Reno2001 Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 marta925 - dobrze, że zobaczyłaś, bo nie ma sensu ciągnąć dwóch wątków jednego psa. Quote
fizia Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Wkleję może zdjęcia z temtego watku, bo ich tu nie widzę. Malutka jest cudna i mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia!!! Quote
GrubbaRybba Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Przepraszam, to ja założyłam drugi wątek. Nie wiedziałam, ze sunia ma już jeden. Czy sunia jest już w 100% zdrowa? Jak mogę pomóc? Czy sunia ma już jakieś ogłoszenia? Może allegro? Quote
MiK-Jozefow Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 GrubbaRybba napisał(a):Przepraszam, to ja założyłam drugi wątek. Nie wiedziałam, ze sunia ma już jeden. Czy sunia jest już w 100% zdrowa? Jak mogę pomóc? Czy sunia ma już jakieś ogłoszenia? Może allegro? Allegro myślę ze może być, ogłoszeń nie ma wiec też poprosze :) A co do zdrowia nie wiem bo jestem na wakacjach, na pewno bedzie coś wiadomo na początku sierpnia.... Quote
anilla Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 mały dubelek ;) ale w sumie im większe zainteresowanie tym lepiej dla niej... nikt nie bywa w tamtym schronie prócz MiK?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.