Hope2 Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 [quote name='malagos']Bardzo dobra decyzja, ze i guzy, i sterylka za jednym zamachem. Będzie dobrze! Koszty operacji będę też o wiele niższe, niż za dwie.[/QUOTE] No i będzie operowana w zaprzyjaźnionym gabinecie wet ;) Kurczę...do czwartku chyba jajo zniosę...a w czwartek będe siedzieć jak na szpilkach...i zapewne nie wytrzymam i będę dzwonić i dopytywać o malutką... Quote
szyszunia557 Posted February 1, 2014 Author Posted February 1, 2014 I opiekę pooperacyjną będzie mieć najlepszą na świecie, bo zajmie się nią nasz Arek :lol: -Pan Prezes :cool3: Quote
Hope2 Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 [quote name='szyszunia557']I opiekę pooperacyjną będzie mieć najlepszą na świecie, bo zajmie się nią nasz Arek :lol: -Pan Prezes :cool3:[/QUOTE] hihihi-to już wiem do kogo dzwonić...bo sie zastanawiałam, czy do niego, czy do gabinetu...czy do Lucynki... A, Lucynkę muszę zmolestować o zdjęcia Nemi ;) Quote
Secia Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 no to czekamy na koszty i dobre wieści no i tak jak obiecałam dokładam się Quote
Norkowa Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 Niestety nie mam jak pomóc ale mocno trzeymam kciuki!:) Quote
mama_Alfika Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 Czy ktoś może robi bazarek na sunieczkę ? Uszyłam dwie torebeczki, chętnie dorzucę. Quote
Hope2 Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 [quote name='Secia']no to czekamy na koszty i dobre wieści no i tak jak obiecałam dokładam się[/QUOTE] Seciu kochana-dokładne koszy będa zapewne dopiero w czwartek... Quote
Hope2 Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 [quote name='Norkowa']Niestety nie mam jak pomóc ale mocno trzeymam kciuki!:)[/QUOTE] Kciuki i dobre myśli bardzo potrzebne-bardzo o nie prosimy :) Quote
Hope2 Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 [quote name='mama_Alfika']Czy ktoś może robi bazarek na sunieczkę ? Uszyłam dwie torebeczki, chętnie dorzucę.[/QUOTE] jeszcze nie ma bazarku...ale zapamiętam sobie te torebeczki-dobrze? Quote
mama_Alfika Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 [quote name='Hope2']jeszcze nie ma bazarku...ale zapamiętam sobie te torebeczki-dobrze? Już skleciłam naprędce :) Zapraszam :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/250753-Na-operację-suni-z-Kluczborka-do-soboty-08-lutego-godzina-21 Quote
Hope2 Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 [quote name='mama_Alfika']Już skleciłam naprędce :) Zapraszam :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/250753-Na-operację-suni-z-Kluczborka-do-soboty-08-lutego-godzina-21 Już byłam-zaglądajcie-cudeńka prześliczne są:loveu: Quote
Hope2 Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 [quote name='haliza']wyślę 10 zł..[/QUOTE] witam i pięknie dziękuję:loveu: szyszunia jak przyjdzie pw wyśle Quote
agat21 Posted February 3, 2014 Posted February 3, 2014 Śliczna sunieczka, trzymam kciuki za operację. I czekam na podliczenie kosztów, może uda mi się też coś wysupłać.. Quote
b-b Posted February 3, 2014 Posted February 3, 2014 [quote name='agat21']Śliczna sunieczka, trzymam kciuki za operację. I czekam na podliczenie kosztów, może uda mi się też coś wysupłać..[/QUOTE] no to teraz wszyscy czekamy na czwartek... Quote
szyszunia557 Posted February 3, 2014 Author Posted February 3, 2014 [FONT=comic sans ms]Moi drodzy ! Mam strasznie smutną wiadomość ! Nasza Malutka odeszła dzisiaj w nocy, o 1 godz.44... Mimo Waszej dobrej woli i naszych chęci, nie odczekała operacji. [/FONT] Quote
margoth137 Posted February 3, 2014 Posted February 3, 2014 bądź szczęśliwa maluniu tam po drugiej stronie:( (*) Quote
szyszunia557 Posted February 3, 2014 Author Posted February 3, 2014 [FONT=comic sans ms]Dla Tych, które przeszły za Tęczowy Most - do tej specjalnej części nieba - " Są tam łąki i wzgórza na których Wszyscy nasi mali Przyjaciele mogą się bawić i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie. Bo kiedy odchodzi zwierzę, które ... było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie.[/FONT] [FONT=comic sans ms]Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej.[/FONT] [FONT=comic sans ms]To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy Przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca. A potem przekraczacie Tęczowy Most – już razem…” [/FONT] Quote
b-b Posted February 3, 2014 Posted February 3, 2014 Szkoda, że dla niej na pomoc było już za późno.... Biegaj szczęśliwa za TM [*] Quote
szyszunia557 Posted February 3, 2014 Author Posted February 3, 2014 Napiszę jeszcze trochę szczegółów, bo na pewno nasuwają się pytania, co się stało ? Wczoraj koło południa opiekunowie zauważyli zaburzenia równowagi u suni, ale samo jakoś przeszło. Niestety o północy dostała drgawek, szczękościsk, pianę na pysku - objawy padaczkowe. Udano się z nią do weta, który podał jej relanium i napad ustał. Niestety nie dożyła rana... Weterynarz stwierdził jako przyczynę najprawdopodobniej guza mózgu. Sunia niestety nie miała wcześniej robionego rentgena głowy. Natomiast przy ostatnim badaniu znaleziono u niej stare, nierozpuszczalne szwy, które nie zostały ściągnięte i wrosły się. Być może było to szycie po jakimś silniejszym urazie głowy ? Być może to było powodem guza ? Muszę tutaj podziękować wszystkim, którym los Malutkiej nie został obojętny, zarówno Wam - Dogomaniacy, jak i realnym opiekunom, którzy dali jej ciepło na ostanie dni życia oraz gabinetom weterynaryjnym z Kluczborka / nie wiem, czy można je wymienić z nazwy ?/które nie wzięły pieniędzy za badania. Quote
margoth137 Posted February 3, 2014 Posted February 3, 2014 och biedna ta maleńka, ale ile jeszcze czeka na pomoc.....:( Quote
Hope2 Posted February 3, 2014 Posted February 3, 2014 Chodziłam długo wokół komputera...nie wiem co napisać :( ciągle tłucze mi sie po głowie pytanie "dlaczego???"...i choć wiem,że nie była już młoda, że była chora,że wet i opiekunowie dokonywali cudów ,żeby ją ratować, że walczyli do samego końca....mam żal...i nie do ludzi-bo nie zawiedli...tylko do Tego Na Górze-za to,że ją zabrał do siebie... I bardzo współczuję opiekunom suni...byli z nia do samego końca...wiem,że po cichu zastanawiali się nad adopcją suni, że pokochali ją całym sercem...przytulam ich mocno do siebie... Quote
Hope2 Posted February 3, 2014 Posted February 3, 2014 Proszę Anonimowa Ciocię o pw z decyzją na jaki cel przelać Jej darowiznę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.