Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem u Neluni. :smile:
Ayame, należało się, ale Sabinie... :diabloti: Dlatego czekałam na Twoją reakcję. ;)
A kudełki już ciut dłuższe... Rosną dalej...
I dobrze, bo co to za wiewiórka golona... :evil_lol:
A tak poważnie, to podziwiam, Sabina. Moja sunia nie byłaby taka cierpliwa. Nie dałabym rady z maszynką. ;)

Posted (edited)

Nelka byla bardzo grzeczna podczas strzyzenia. :loveu: Trzymalam ja delikatnie i nawet sie nie ruszyla. Nie wygladala na zbyt zestresowana, choc gdy na chwile zabralam reke to mi czmychnela. ;)

Ayame, czy jak Nelka przyjechala do Ciebie to miala duzo koltunow? Mam nadzieje ze nie nameczylas sie przy ich wycinaniu. Odwalilas kawal roboty, bo Nela miala cudna, pachnaca siersc gdy przyjechala. :loveu: Gdyby nie to ze nagle zaczely jej wlosy wypadac jak szalone, to nigdy nie wygolilabym ich jej.

Nowe fotki Neli. Nelka bardzo lubi jazde samochodem. :) Moja schroniskowa bida tak cieszy sie kazda chwila swojego zycia na wolnosci. :loveu:





Edited by Sabina02
Posted

Zaglądam do Nelki w niedzielę. :)
Teraz widac, jaka z niej zgrabna dziewczyna. :loveu:
W swoim żywiole nie tylko w lesie, ale i w samochodzie. Super.
Sabina, chodzicie do lasu, czy to jest park?
Bardzo tam fajnie macie... :-)

Posted (edited)

Nela przyjechala z dredami i kołtunami ale to nic. Najgorszy był ekhem... zapach. Mam wrazliwy węch i trudno było mi ją głaskać. ;) Czesanie na początku ją trochę przerażało, ale szybko pokazałam jej, że to nic złego. Dzieki za dobrą opinię o jej sierści. ;) Miałam dużo czasu, żeby się nią zająć. Fajnie było patrzeć jak pięknieje. Z resztą z każdym kolejnym zdjęciem i radosnym uśmiechem Neli przepelnia mnie duma, że miałam w jej szczesciu malutki udział.
Poproszę u przytulasa ode mnie dla ostrzyzonej Wiewiórki. :)

Edited by Ayame Nishijima
Posted

[quote name='Sabina02']Z ogromna radością muszę Wam powiedzieć ze stan oczek Neluni sie bardzo poprawił. :) Gdy przyjechała do mnie to miała zniszczone rogowki, tak jakby ktos porysował je cyrklem. Ayame chyba tez o tym kiedyś wspominała. Byłam pewna ze to zniszczenie stałe, a nagle znikneło! Nela ma teraz piękne i zdrowe rogowki, ani śladu po żadnych zarysach. Mało tego, zacma na oczkach tez sie cofa. Jeszcze ją ma, ale już nie taką jak miesiąc temu. Czy to medycznie możliwe zeby sie cofnęła? Ja nic szczególnego z jej oczkami nie robiłam. Jedyne co zrobilam to pare razy zakroplilam jej oczka kroplami nawilzajacymi do oczu, bo miała przypuchniete od wiosennych pyłków. Ale czy to możliwe zeby zwykle krople tak poprawiły stan oczu? Chyba nie. :niewiem: w każdym razie ja sie cieszę z takiego obrotu sprawy. :)



[quote name='Sabina02']Ciesze sie ze Ecia sie rozkreca. :) Moze nie pisze zbyt wiele na jej watku, ale zagladam tam i czytam. :)

Nelunia wczoraj, moja mordeczka kochana: :loveu:



[quote name='Sabina02']Nelka byla bardzo grzeczna podczas strzyzenia. :loveu: Trzymalam ja delikatnie i nawet sie nie ruszyla. Nie wygladala na zbyt zestresowana, choc gdy na chwile zabralam reke to mi czmychnela. ;)

Ayame, czy jak Nelka przyjechala do Ciebie to miala duzo koltunow? Mam nadzieje ze nie nameczylas sie przy ich wycinaniu. Odwalilas kawal roboty, bo Nela miala cudna, pachnaca siersc gdy przyjechala. :loveu: Gdyby nie to ze nagle zaczely jej wlosy wypadac jak szalone, to nigdy nie wygolilabym ich jej.

Nowe fotki Neli. Nelka bardzo lubi jazde samochodem. :) Moja schroniskowa bida tak cieszy sie kazda chwila swojego zycia na wolnosci. :loveu:







[quote name='Sabina02']A tu foteczki ze spacerku: :)













Sabina kawał wspaniałej roboty;
To nie ten pies!
Śliczna, szczęśliwa, zadowolona, tyle czekała - a teraz może na prawdę żyć!

Posted (edited)

Elisabeta, to jest wielki park z laskiem, stawem i rzeczka. :) Jest takich kilka u mnie w okolicy, wiec chodzimy na zmiane raz tu, raz tam. Fotki ponizej z niedzielnego spacerku sa robione w innym parku niz te poprzednie. :)

Ayame, sorki ze musialas sie nawachac smierdzacej Neli. :oops: Panie w schronisku mialy ja doprowadzic do porzadku przed odjazdem, ale Pan ktory bral Nele zjawil sie po nia dzien wczesniej niz bylo ustalone i bez uprzedzenia, wiec nie bylo nawet czasu zeby choc troche ja ogarnac. :niewiem:

Przytulas od tymczasowej Panci oczywiscie byl, dziekuje w imieniu Neli. :loveu::calus:

Malgoska, na szczescie Nelka jest sunia bardzo ufna i szybciutko sie przyzwyczaila do nowej sytuacji. :) Nie znam jej historii, ale z pewnoscia byl to pies kochany zanim trafil do schroniska. Jest bardzo ufna, zna dobrze zycie domowe, wie do czego sluzy lozko. :cool3: Nie wiem... moze jej poprzedni wlasciciel zmarl i rodzina ja oddala do schronu? Ona nawet nigdy szczeniat nie miala (tak stwierdzil wet po jej sterylce), choc zostala wysterylizowana dopiero u mnie. Poprzedni wlasciciel musial ja pilnowac. Jestem pewna ze Nela byla czyims pupilem, a nie biegajacym samopas bezdomniakiem zanim trafila do schronu. Z moja poprzednia sunia Kasia bylo inaczej. Nie bylo tragedii, ale widac bylo po jej zachowaniu ze w przeszlosci nie doswiadczyla od ludzi zbyt wiele dobrego.

A oto fotki z niedzieli:









Edited by Sabina02
Posted

Wystrzyżona tez piękna :)Etka w aucie tak samo...od okna do okna :)Z tym,ze ona nie była przez nikogo kochana,co widac do dzis,ale boje sie okien otwierac.Teraz rozpakowywałam torbe i klapa stukneła o parkiet...Ecia prawie wywróciła sie ze strachu i długo szukałam jej na ogrodzie,schowała sie pod niskiego jałowca (:

Posted

[quote name='halcia']Wystrzyżona tez piękna :)Etka w aucie tak samo...od okna do okna :)Z tym,ze ona nie była przez nikogo kochana,co widac do dzis,ale boje sie okien otwierac.Teraz rozpakowywałam torbe i klapa stukneła o parkiet...Ecia prawie wywróciła sie ze strachu i długo szukałam jej na ogrodzie,schowała sie pod niskiego jałowca (:[/QUOTE]

Za to teraz Etka jest kochana przez najlepsza osobe, na jaka mogla natrafić. :loveu: Z moja Kasia było podobnie jak z Etka. Nigdy nie zaufala w 100%. Bała sie nagłych ruchów i pewnych sytuacji. Wiem ze zaufala mi na tyle na ile mogła i byłam z niej dumna, bo sie bardzo starała otworzyć na nas. Zrobiła wielkie postępy, ale nigdy całkiem nie zapomniała o złej przeszłości. Mam nadzieje jednak ze Etka z czasem zapomni.

Posted

Napisałam niezbyt logicznie o tych oknach,nie do tego zdania co trzeba dodałam.Ale padam na dziób :)Wstałam o 3 rano,a Krakowa pociagiem jechałam 4,5 godziny,tak usprawniają nasze koleje.Łacznie byłam po 16 w domu.
Wszystkie napotkane psy w Hiszpani wygłaskałam,a tam prawie kazda rodzina ma po 2 duze.Hiszpanie przyjazni,psy takie same i wyczuwały psiarę :)I na plaży i na spacerach szły do mnie.Jak patrze na ich podejscie do psów,to az serce rosnie,a z drugiej strony tez czytałam co sie dzieje z bezdomnymi (:Choc tam w miasteczku bezdomnych nie widac.

Posted

Usciski dla waszej gromadki cuuudnej :buzi::buzi:
jaka Neluia boskaaaa :buzi::iloveyou:
szczesciaszczescia i zdrowenka stokroć :iloveyou:
choć mnie tu nie witaja , ale ja czytam i z radoscia zaglądam

Posted

Halciu, nie martw sie, i tak zrozumiałam co napisałaś. Czasem w pośpiechu sie coś pokręci. :) Mam nadzieje ze dobrze sie bawiłas w Hiszpani i wróciłas wypoczęta. :)

Ewa Gonzales, ja Cię witam z całego serca i dziękuje ze do nas zagladasz! :loveu:

Posted

Jestem, Nelko. :-)
Ewa, też Cię witam, choć nie jestem tu gospodynią. ;)
Już kiedyś pisałam, że zawsze mi się ciepło na sercu robi, gdy widzę gdzieś Twój post. :loveu:

Posted

:-):-):-)
Fajna fotka. :loveu:
Witamy Sabinowego TŻ-a na wątku Neluni. :multi:
Nelcia jest malutka.... To Ty, Sabina się jeszcze zmieścisz "na trzeciego"... ;)
Są jeszcze dwie sunie... :mdrmed:

Posted

Ewa Gonzalez, my rowniez Was serdecznie pozdrawiamy. :) Tak te tereny sa fajne i spokojne, lubimy tam chodzic, bo jest malo ludzi. :)

Elisabeta, spokojnie sie zmieszcze na trzeciego. :) Przed adopcja mojej Kasi (jako trzeciego psa) wymienilismy lozko na wieksze. :)

Halciu, masz racje, moj TZ nie ma pojecia ze mu zrobilam ta fotke, a tymbardziej ze ja dalam na dogo. :evil_lol:

Ayame, dlaczego nie do pomyslenia? Bo Nela nie chciala czy Wy?

Posted (edited)

[quote name='Sabina02']

Ayame, dlaczego nie do pomyslenia? Bo Nela nie chciala czy Wy?[/QUOTE]

Bo TŻ nie uznaje spania z psem - to raz. Ale Kaori go skutecznie nauczyła. Ona jest ja gas: zajmuje cała wolna przestrzeń. I jeśli na moment sie przesuniesz, to już nie wrócisz na wcześniejsza pozycję. I kiedy TŻ omal nie spadl w nocy z łóżka, dał psu bana na spanie z nami. :)

Mniee zdarzało się spać z dziewczynami samej, ale tu problemem była Kaori, która uznała łóżko za własne i za nic nie chciała w nim Nelki. ( z reszta tak samo nie zgadza się na żadnego innego psa na łóżku). Musiałam stanowczo Nelę zaprosić i pokazać Kaori że JA tak chcę. Ale i tak Maluch wiedział że nie jest mie widziany, więc po chwili schodził. A zaraz później schodziła Kaori, która tez nie uznaje nadmiaru pieszczot.
Pies ogrodnika...


I jak tam Mała Manifestacja Chaosu? Odrasta? (Sabino proszę, napisz, że tak ;))
Pozdrawiamy z cudownie deszczowego Krakowa :)

Edited by Ayame Nishijima
bo się na nowe wieści doczekać nie mogę, no....
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...