BożenaG Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Dziś dzwoniłam i rozmawiałam z pania Luki.Ponoć wstosunku do dziecka zachowuje sie ok.Ale jest inny problem. Nie chce jeść.:shake:I ponoć bardzo schudła.Myśle ,ze trzeba tam pojechać i zobaczyć co sie dzieje.Ja nie moge tego zrobić bo ona najbardziej była do mnie przywiązana.To znaczy ja moge jechać ,ale nie będe sie jej pokazywała.Muszę kogoś poprosić o pomoc.Moze ktoś ze mna pojedzie i sprawdzi co sie u niej dzieje. Quote
mrs.ka Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 jakieś wieści? jeżeli będzie potrzeba to mogę jechać z kimś Quote
klusek04 Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Czy coś wiadomo o losach Luki? Może ma tylko depresje jesienną? Quote
KamaG Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Rozmawiałam z Rajkiem, byli z Mają odrobaczyć Lukę chyba wczoraj lub przedwczoraj i jego zdaniem wszystko jest w porządku. Luka nie bardzo je ale też bojkotowała michę jak Bożena pojechała na urlop, czyli raczej wynika to ze zmian w jej życiu. A zresztą to już jej przechodzi to niejedzenie. dobrze będzie,. Quote
Majaa Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Kamkam napisał(a):Rozmawiałam z Rajkiem, byli z Mają odrobaczyć Lukę chyba wczoraj lub przedwczoraj i jego zdaniem wszystko jest w porządku. Luka nie bardzo je ale też bojkotowała michę jak Bożena pojechała na urlop, czyli raczej wynika to ze zmian w jej życiu. A zresztą to już jej przechodzi to niejedzenie. dobrze będzie,. Zgadza się ... byliśmy tam i tak jak przypuszczaliśmy od początku .... niejedzeniem Luki bardzo się nie należy przejmować. Wygląda dobrze, nie chudnie. I w sumie dobrze, że nie je za wiele przynajmniej narazie dopóki hormony po sterylce się nie ustabilizują ! Kiełbasę z tabletkami wchłonęła w sekundzie :cool3: Bardziej mnie martwi to, ze ile razy tam przyjechaliśmy, siedziała uwiązana na smyczy :-( Ale generalnie jest bardzo radosną suczką Widać, ze nowa "Pani" sie jej bardzo spodobała Quote
KamaG Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 jakoś tak się stało że nikt tu jeszcze nie napisał: NIESTETY LUKA WRÓCIŁA DO KOJCA :(, podobno pani została sama z dziećmi bo mąż wyjechał i nie jest w stanie zająć się jeszcze psem, Majaa niestety miałaś rację, intuicja to podstawa, a tacy byli Luką zachwyceni...szok... Quote
Majaa Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 No cóż .... nikt nie napisał, bo dogo nie działało :shake: Możemy tylko szukać Luce domu ..... Jakoś to, że od początku mówiłam że ja psa bym tam nie oddała, nie mając żadnych racjonalnych argumentów, które nie spotkałyby się z racjonalną odpowiedzią, nie przynosi mi żadnej satysfakcji Wręcz przeciwnie! :placz: Zaczynam się bać własnych myśli! Quote
mrs.ka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 intuicja jest najważniejsza,a zapewnienia ludzi o dobrych intencjach można wsadzić w ....,i w połączeniu z brakiem odpowiedzialności i świadomości u ludzi trzeba chyba ostrzej korygować decyzje o wydaniu psa,wiadomo wszystkim zależy na adopcji,ale ilość kompletnie nie ma przełożenia na jakość. Quote
BożenaG Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Nie mogę przezyć ,ze nie udało się Luce.Ona jest mi szczególnie bliska.A dlatego ,że wiem jak ona potrafi kochać.To niesprawiedliwe,że nikt nie chce pokochać jej:-( Quote
mrs.ka Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 wyobrażam sobie co przeżywasz,tego nie da się zrozumieć,traci się wiarę w ludzi i jeszcze bardziej kocha się tego czworonoga,ale trzeba próbować dalej,może nie wszyscy mają kamienne serca Quote
BożenaG Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Lukuś kochanie moje, kiedy ty wreszcze zaznasz szczęścia. Quote
BożenaG Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Mam teraz tyle psóww ,że nawet nie mogę przyprowadzić do siebie na podwórko Luki i Lulka żeby sobie pobiegały.Ciągle tylko siedzą wtej klatce. Jak w więzieniu.Wiem ,ze inne psy mają dużo gorzej..... to niesprawiedliwe :-(:-(:-(.A czasu ,żeby je wziążć na spacer WCALE Quote
KamaG Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 może wreszcie ktoś pokocha te skrzywdzone przez los zwierzaki... Quote
KamaG Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 OPIEKUNIE, PRZYJACIELU, WYBAWCO!!! CZEKAM, JAK DŁUGO JESZCZE? Quote
mrs.ka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 przeciez to serce pęka!!! mnie na pewno kiedyś pęknie i rozleci się w kawałki Quote
klusek04 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Zapsione Starachowice błagają o pomoc. Te psy przeżyły Białkę. Czy wszyscy już zapomnieli??? Quote
BożenaG Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 GDYBYM TYLKO MOGŁA WZIĘŁABYM JA DO SIEBIE NIE ZASTANAWIAJĄC SIĘ ANI SEKUNDY .ONA MA WSPANIALY CHARAKTER,JEST CUDOWNA,KOCHANA........ CZEMU NIKT JEJ NIE CHCE:-( Quote
mrs.ka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 [quote name='klusek04']Zapsione Starachowice błagają o pomoc. Te psy przeżyły Białkę. Czy wszyscy już zapomnieli??? :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
KamaG Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Piękna i przemiła, czego chcieć więcej... a ona tylko domu pragnie i miłości człowieka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.