Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich serdecznie :)
z przyjaciółką adoptowałyśmy miesiąc temu psa ze schroniska. 8-latek, mały, krótkie łapki, długi, ubarwienie trochę "reksiowate". Wszystko z nim w porządku, jest łagodny, grzeczny, nic nie niszczy, cichutki... no właśnie... taki grzeczny, że aż do przesady.
W ogóle nie ma w nim życia :( jest ciągle, ale o ciągle śpiący, spałby dniami i nocami. A najgorzej to go wziąć na spacer... on po prostu nie znosi chodzić na spacery. Staramy się je urozmaicać, brać przysmaki, ciągle go chwalimy, ale on jak widzi smycz i jak go wołamy - to owszem przychodzi - ale jak na ścięcie! Łeb spuszczony, powoli, po drodze sto razy się przeciągając i spoglądając tęsknie na swoje legowisko.

Na spacerze? O matko... wlecze się, nic go praktycznie nie ciekawi. AŻ TU NAGLE POJAWIA SIĘ ENERGIA! MOC ENERGI! Kiedy? Jak się orientuje, że wracamy do mieszkania! Zaczyna szaleć cieszyć się. Po schodach kamienicy biegnie z 100% przyśpieszeniem aż na samą górę. Jak tylko wraca do mieszkania to biegiem na swoje legowisko i spanie.

Nie wiem co robić. Czy po prostu zaakceptować to, że nie lubi spacerów? Jednak ruch to zdrowie i nie wydaje mi się, że pies, który śpi 90% doby będzie w dobrej kondycji :(

Poradzicie coś? Ktoś ma podobną sytuację?

Posted

Ooo, czyli istnieje jeszcze jeden pies, który nie lubi spacerów :cool3:
Witaj w klubie, ja tak żyję z moją suką ponad 6 lat. Jej hobby to spanie i jedzenie, oczywiście tylko w domu. Spacery traktuje, jak karę - nie biega, nie wącha, a o zabawie mogę tylko pomarzyć.

W związku z tym, razem z Tobą zaczekam na jakąś radę, choć ja już się przestałam łudzić :shake:

Posted

Dokładnie! Jak kara... żadne smakołyki i próba rozbudzenia nie pomaga. Pies jest zupełnie zdrowy, był u weta i wszystko jest OK. Tylko to spanie, spanie, spanie... ożywia się tylko na jedzenie, albo jak pozwolę mu pooglądać co robi królik w klatce (mógłby go obserwować godzinami). A tak to non-stop ciężkie powieki, ziewa, zasypia bardzo mocno (czasem chrapie :D!)

Posted

O ile KAT2707 już ma swoją sukę od lat i wie, że tak się jej pies zachowuje, tak u Mikserpanny nie przesądzałabym sprawy ;). Pies był adoptowany ze schroniska dopiero miesiąc temu. Pamiętam czas po adopcji mojej suki ze schroniska. Przez parę miesięcy od adopcji pies był smutny, leżał godzinami w jednym miejscu i spał, nie reagował praktycznie na nic i na nikogo. Zostawiona w jednym miejscu była zastawana w tym samym miejscu w tej samej pozycji po wielu godzinach. Niechętnie chodziła na spacery. Trzeba było ją wyciągać na siłę. Sytuacja stopniowo się zmieniała. Choć i teraz mój pies nie należy do najaktywniejszych i ma raczej flegmatyczny charakter, to jednak chętnie chodzi na spacery, cieszy się na nie i zachowuje zupełnie inaczej, niż z początku.
Nie znamy przeszłości adoptowanego psa. Dodatkowo jeśli przebywał on długo w schronisku, zdążył się do niego przyzwyczaić. Nie ulega wątpliwości, że zmiana otoczenia, adopcja są dla psa dużym przeżyciem, stresem i zwierzę może mieć problemy (różnie wyrażone) z adaptacją. Psy mogą różnie reagować, niektóre nawet apatią czy depresją. Trzeba dać psu czas, czasami bardzo dużo czasu. Jeśli nic się nie zmieni, a zachowanie psa będzie ciągle wydawało ci się podejrzanie wygaszone, możesz zastanowić się nad lekami stosowanymi w depresji i zaburzeniach behawioralnych, chociaż to raczej powinno być ostatecznością.
A czy psiak wykazuje inne niepokojące zachowania, np. brak apetytu itd.?

Posted

Ma apetyt, nie ma żadnych niepokojących zachowań. W mieszkaniu śpi, śpi, ale też jak go zachęcę głaskami lub smakołykiem, chętnie się uczy nowych komend (wtedy wstępuję w niego energia), umie już po miesiącu (nie umiał nic jak go adoptowałyśmy) siad, poproś (niemal z cyrkowym wdziękiem :D), łapa, przybij piątkę, uczy się teraz leżeć... ale od razu jak kończymy naukę pędzi na legowisko i spanie. Co za psiak :D

Posted

Jeśli ze zdrowiem wszystko OK (btw, robiłaś mu badania krwi, moczu, kału? - nie wszystko widać "gołym okiem"), to po prostu daj mu czas. Aleola ma rację. Miałaś możliwość sprawdzić jak Twój piesek reaguje na inne psy? Może jakiś 4-łapny "kolega", czy "koleżanka" pomogliby mu się rozruszać ? Tylko 1 b. istotna uwaga: decydując się na kontakt Twojego psa z innym psem, musisz być pewna, że ten drugi nie zrobi mu krzywdy. Ja uważam, że czasem lepiej zrezygnować i poczekać na odpowiednie towarzystwo, niż narazić swojego na niepotrzebny stres.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...