Romka Posted June 30, 2014 Author Posted June 30, 2014 Ochroniarze-rezydenci,zdecydowali,że pozwolą staremu Marcinowi,położyć się na dywaniku:lol: Obyś Marcinku, korzystał jak najdłużej z takiego leniuchowania... Quote
docha Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 świetne zdjęcia, trzymam kciuki za pomyślność Waszą. Marcin ma piękne malowane oczy:) Quote
.Karolina. Posted July 2, 2014 Posted July 2, 2014 U Marcinka wszystko w porządku ;) Przedwczoraj wieczorem kiedy zobaczyl, ze rodzice wjeżdżają na podwórko, to z radosci ruszyl galopem po schodach :D Niestety bylo ślisko i sie przewrocil. Ale nic mu sie nie stalo, podniósł sie i pobiegl dalej ;) Wczoraj natomiast tak szczeknął na Atosa, ze uciekl. Jednak po chwili przypomnial sobie kto tu rządzi, dumnie wrocil i polozyl sie na tarasie ;) Pozdrawiamy! ;) Quote
Romka Posted July 2, 2014 Author Posted July 2, 2014 Bardzo się cieszę,że u Marcinka wszystko ok.Właśnie miałam pytać jak zawsze telefonicznie,kiedy zobaczyłam Twój wpis.:lol: Quote
ANETTTA Posted July 2, 2014 Posted July 2, 2014 [quote name='Romka']Ochroniarze-rezydenci,zdecydowali,że pozwolą staremu Marcinowi,położyć się na dywaniku:lol: Obyś Marcinku, korzystał jak najdłużej z takiego leniuchowania... kochane bzidale Quote
Romka Posted July 6, 2014 Author Posted July 6, 2014 Marcinek po kolejnej wizycie lekarskiej i...nie jest dobrze,płyn nadal mu się zbiera w jamie brzusznej.W następnym tygodniu,będzie miał ten płyn usuwany...Trzymaj się mały... Quote
Jara Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 Niestety, dlatego pytałam czy będzie nadal diagnozowany, bo płyn w brzuchu to nie "docelowa" choroba, a objaw problemów nerkowych lub wątrobowych albo sercowych. Quote
.Karolina. Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 Jara napisał(a):Niestety, dlatego pytałam czy będzie nadal diagnozowany, bo płyn w brzuchu to nie "docelowa" choroba, a objaw problemów nerkowych lub wątrobowych albo sercowych. Znaczy lekarz, który prowadzi go obecnie stwierdził , że jest to skutek niewydolności serca. Jednak planujemy zabrać Marcinka na konsultacje do Zgierza, może zaleci bardziej skuteczne leki, wykona dodatkowe badania. Trzeba próbować :) Quote
Jara Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 Strasznie się cieszę, że trafił się Marcinowi taki domek. Inny by go zostawili ... adopcja psa, a tu taka choroba :( Quote
Romka Posted July 7, 2014 Author Posted July 7, 2014 Ja też Jaro,ja też... A to dzisiejsze zdjęcia Marcina: ...najchłodniej jest w garażu ,pod domem:lol: Quote
.Karolina. Posted July 9, 2014 Posted July 9, 2014 Marcinek czuje się dobrze. Jest tak mega gorąco, że leży sobie w garażu. Dzisiaj chciał tam również wejść Atos, ale Marcinek stwierdził że jest to tylko i wyłącznie jego miejsce i postraszył zębami swojego kolegę. Dobrze, że akurat byłam bo robiło się gorąco, że tak powiem, i wcale nie chodzi tu o pogodę :D Marcinek ostatnio próbuje trochę ustawiać swoich kolegów, ale się nie dają. P.S My też się bardzo cieszymy, że wypatrzyłam Marcinka i może być teraz członkiem rodziny ;) Gorąco pozdrawiamy! ;) Quote
Romka Posted July 11, 2014 Author Posted July 11, 2014 A żebyś wiedziała Madie...miał szczęście:lol: Quote
.Karolina. Posted July 13, 2014 Posted July 13, 2014 Marcinek ostatnio bardzo się rozkokosił i terroryzuje swoich kolegów. Szczeka na nich i ich zaczepia. I szczęście, że są one w miare cierpliwe bo dla Marcinka może się to źle skończyć. Chociaż dzisiaj zczapił się z Elvisem. Teraz kiedy Marcinek leży na tarasie, Atos i Elvisek czmychają pod schody. Mamy nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys w ich przyjaźni ;) Jutro idziemy umówić się z weterynarzem na ściąganie płynów, bo już mu się całkiem sporo nazbierało. Pozdrawiamy! ;) Quote
docha Posted July 13, 2014 Posted July 13, 2014 musicie go zawczasu utemperować, bo się za bardzo rozzuchwali. Pewnie ze względu na jego dolegliwość traktujecie go pobłażliwie względem pozostałej dwójki, a to nie jest dobrze. Quote
Romka Posted July 15, 2014 Author Posted July 15, 2014 .Karolina. napisał(a):Marcinek ostatnio bardzo się rozkokosił i terroryzuje swoich kolegów. Szczeka na nich i ich zaczepia. I szczęście, że są one w miare cierpliwe bo dla Marcinka może się to źle skończyć. Chociaż dzisiaj zczapił się z Elvisem. Teraz kiedy Marcinek leży na tarasie, Atos i Elvisek czmychają pod schody. Mamy nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys w ich przyjaźni ;) Jutro idziemy umówić się z weterynarzem na ściąganie płynów, bo już mu się całkiem sporo nazbierało. Pozdrawiamy! ;) A ja dziś już wiem,że nie było tak źle...wody z brzucha Marcinowi nie ściągano.Dostał nowe leki i jest całkiem dobrze.BARDZO SIĘ CIESZĘ!!!:lol: Quote
Romka Posted August 22, 2014 Author Posted August 22, 2014 A ja znów dostałam zdjęcia z domu Marcinka i dobre wieści o jego zdrowiu.:lol: Ale Marcin zaczął ustawić Atosa,tak,że czasami Atos ucieka do garażu...Marcin bądź grzeczny i wdzięczny:lol: [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/71eae766065eea6592f96ed75706b981,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/664ac085ad8e43f8f1da1627e6ee7e3a,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/a44abd87f0605a1e7827b3ac34776c5a,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/ba528b69a81e50cb32556a6e9dbd9bdb,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/22123181d42294ac8d01b501b49363e6,10,19,0.jpg[/IMG] Quote
Romka Posted August 22, 2014 Author Posted August 22, 2014 [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/d641a191706a0090c9b0183935fd699f,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/c26561d3c71b3b7f4a96dd1e5219e739,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/18417a0a2b19b5480639b3190d1b8cbe,10,19,0.jpg[/IMG] A na tych ostatnich ma śmiejący pychol: [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/e3db6bbb4da249c471ddab0f97f253bd,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/0cad2e2394bb1499aa38bf3c2e9ed269,10,19,0.jpg[/IMG] Chłopaku,ale ty miałeś szczęście...:lol::lol::lol: Quote
Romka Posted September 23, 2015 Author Posted September 23, 2015 I znów mamy zdjęcia z domu Marcinka: Quote
Romka Posted September 23, 2015 Author Posted September 23, 2015 Marcin pozdrawia i cieszy się,że już minęły upały,które bardzo dały mu się w tym roku we znaki. Quote
Romka Posted January 6, 2016 Author Posted January 6, 2016 W ostatni dzień roku Marcin odszedł za Tęczowy Most. Jeszcze w dzień przed Wigilią dostałam zdjęcia i informacje,że u Marcina wszystko dobrze.Kilka dni później otrzymałam wiadomość,że odszedł.Od rana czuł się żle,szczekał patrząc przed siebie.Na drugi dzień miał pojechać do lekarza ,ale już się nie obudził...odszedł we śnie. Żegnaj kochanie... Domkowi bardzo dziękujemy za kilka lat opieki nad Marcinem.Marcin znalazł dom i jak się okazało był bardzo chory a dodatkowo niemłody.Domek nie zrezygnował z opieki nad Marcinem i opiekował się nim do końca jego dni. Miałeś kochający dom psiaku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.