Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chyba nikt nie zauważył mojej "statystyki" :cool1:

Zauważylismy i faktycznie jest to mówiaca wiele statystyka.
Ale jak już mówimy o statystyce to oto statystyka z jedenj przychodni wet.
Pisze weterynarz na podstawie własnych doświadczeń. Wiec chyba nikt nie bedzie podważał i jest pare rzeczy które są sprzeczne z tym co pisze Cavisia

Otóz pierwszym początkowym i JEDYNYM objawem ropomacicza ( oczywiscie które sugeruje bo moze to byc zupełnie inna choroba )
Jest wzmożone picie i częste oddawanie moczu.
Czasami suka traci apetyt i staje się osowiała, ale wtedy już objawy są bardzo późne kiedy choroba jest już zaawansowana.

Niekiedy ropomacicze moze rozwiajac sie przez kilka tygodni, a nawet miesiecy nie dajac wyraźnych objawów.


Statystyka na podstawie analizy z czterech lat 1999-2002 najczestsze przypadki chorobowe z tej lecznicy:
- na pierwszym miejscu - choroby skóry
- na drugim choroby jelit i żołądka
- trzecie miejsce patologie narzadu rodnego - ropomacicze

http://www.leczymy.com/

  • Replies 179
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Statystyki można prowadzić na dużej ilości przypadków. Za miarodajną próbę uznaje się przynajmniej ponad 1000 przypadków. To jest wiarygodna próba statytyczna. 8 suk - domniemywam, ze nie były to super zadbane i prowadzone suki, a suki po jakichś przejściach.
Ropomacicze owszem leczy się ciężko. Ale chyba się nie zrozumiałyśmy - ja pisałam, aby nie demonizować ropomacicza, a co za tym idzie nie kastrować profilaktycznie. Owszem suki, które nigdy w przyszłości rodzić nie będą - powinny zostać w takim przypadku (kiedy zachorują) wykastrowane . Suki, które będą mieć w przyszłości szczenięta można próbować leczyć - nie jest to sprawa prosta, wymaga doświadczenia lekarza przede wszystkim, poza tym szczęscia po prostu. I oczywiście suka po wyleczeniu powinna być przy najbliższej cieczce bezwględnie kryta.
Problem psów schroniskowych to zupełnie inna sprawa. Trudno je uznać także za próbę statystyczną - to są jednak inne warunki bytowe niż domowe. Poza tym wybiera się w tym przypadku po prostu mniejsze zło -czyli zamiast szczeniąt - kastrację.

Posted

[quote name='LALUNA']Czyli typujemy grupy psów które powinny byc sterylizowane i kastrowane bez wzgledu na problemy z moczem
Oczywiście! Dlaczego niby okaleczać zwierzęta, jeśli nie jest to z uzasadnionych powodów niezbędne?

Suki i psy adoptowane ze schroniska - nie podlega dyskusji

Nie adoptowane ze schroniska, tylko przebywające w schronisku!
suki, psy na wsi trzymane przy budzie, na łańcuchu ???

Byłoby bardzo wskazane, tylko niestety nikt tego nie realizuje.
rasowe bez rodowodu wziete z rozmnazalni ???chociazby z powodu róznych sytuacjach życiowych mogą trafić do pseudohodowcy który zacznie je rozmnazac - czy to wystarczajacy powód?

Oczywiście, że nie - to jest argument typu "żeby się nie przewrócić, to lepiej się zawczasu położyć".
psy ze wskazań zdrowotnych - zaburzenia cieczki, stan chorobowy ropomaciecze a suka nie hodowlana, nowotwory listwy mlecznej, ciąze urojone.

Tak, z tym, ze uważam, iż sukę "hodowlaną" też należy wysterylizować, jeśli ropomacicze zagraża jej życiu.

Niestety w Polsce jeszcze samo słowo kastracja czy sterylizacja budzi oburzenie i tu zaczyna sie porównywac do człowieka, ale tych samych ludzi jakos nie wzrusza gdy chca rozmnożyć psa z dysplazja, albo kryć suke bo ma ciaze urojona i tak bardzo chce szczeniaczka.

Znów stawiasz za przykład głupich właścicieli, których owszem, niestety nie brakuje, ale szczęśliwie istnieją i ci normalni.

Tu jest seriwis weterynaryjny stworzony przez weterynarzy. Oprócz zalet sa takze podane wady. Nic nie ukrywaja i wszystko można sobie poczytać.
http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html


No i znowu odsyłasz do Vetserwisu - przed chwilą o tym pisałam. Cenię dra Wyparta jako chirurga, lecz nie jest dla mnie jedynym, niepodważalnym autorytetem. Dr Wypart swoją wiedzę czerpie z wielu pobytów w USA, a tam jak wiadomo stosunek do sterylizacji opiera na priorytecie wygody właściciela. Podejście europejskich weterynarzy jest zgoła inne - mam bieżący kontakt z wetką w Niemczech.

Ale w wielu wypadkach pomoze w jej opanowaniu. W zależnosci od podłoża agresji. I o tym pisze wielu bahawiorystów jak i lekarzy na podstawie doświadczenia z psami trudnymi.

Jeszcze bardziej skuteczne byłoby usunięcie zębów - też polecasz? (przy okazji zapobiegnie chorobom przyzębia).

Dalsza dyskusja nie ma sensu - jesteś fanatyczną zwolenniczką kastracji i żadne kontrargumenty do Ciebie nie docierają. Własnie takie skutki wywołuje ta szerząca się obecnie bezkrytyczna propaganda.

Guest Mrzewinska
Posted

Niczego na mojej suce nie probowalam udowadniac, podalam jeden konkretny przypadek.
I pytalam o statystyke.

Gdybym miala cos udowadniac, to podalabym raczej fakt, ze w psim hotelu w Kanadzie mialam pod opieka okolo 80 wysterylizowanych suk.
Problemy z nietrzymaniem moczu miala jedna, dobermanka wycieta w wieku 3 miesiecy.

W tej samej Kanadzie, w organizacji ratowniczej, z ktora mialam bliskie kontakty, pracowaly wylacznie wysterylizowane suki. Zadna nie miala problemu z nietrzymaniem moczu. Ani z otyloscia.

Nikt nikogo do sterylki nie zmusza - ale obledna nadprodukcja szczeniat w naszym kraju dowodzi moim zdaniem tego, ze nalezy uznac sterylke za podstawowy srodek do walki z bezdomnoscia zwierzat. I jako taki popularyzowac.

Zofia

Posted

Ja czegoś nie rozumiem -czemu mam kastrować swoją sukę, która nie będzie miała szczeniąt? Już wiadomo, że nie dla jej zdrowia - bo wady zdrowotne ten zabieg ma. A jakoś nie widzę powiązania pomiędzy moją suką a szczeniakami w schronisku - może ktoś mi wytłumaczy?

Pani Zofio, na kontynencie amerykańskim podejście do zwierząt jest zgoła inne niż u nas. Tam zwierzę ma nie sprawiać właścicielowi kłopotu, takie typowe konformistyczne podejście.
Poza tym u psów pracujących kastracja też jest podyktowana wygodą - nie ma problemu cieczek, ale czy to dobre dla zwierzęcia?
Chyba nikt jeszcze nie zrobił badań jaki wpływ ma kastracja na zwierzę - myślę, że za parę lat trend się odwróci, jak to z każdą modą bywa.
I jeszcze raz powtarzam - ktoś kto nie potrafi upilnować psa/suki przed niekontrolowanym rozrodem, nie powinien nigdy mieć psa.I tak jak napisałam Belga, usuńmy zęby, pazury, ogony, uszy itd. Profilaktycznie, na wszelki wypadek, bo przecież robicie to dla dobra zwierząt, czyż nie?

Posted

[quote name='Mrzewinska']
Gdybym miala cos udowadniac, to podalabym raczej fakt, ze w psim hotelu w Kanadzie mialam pod opieka okolo 80 wysterylizowanych suk.
Problemy z nietrzymaniem moczu miala jedna, dobermanka wycieta w wieku 3 miesiecy.
Bo to nie jest tak, ze suka chodzi i leje po nogach, więc w hotelu trudno to zauważyć. A propos - Vetserwis (czyli dr Wypart) zaleca wczesną sterylizację, twierdząc, że nie powoduje żadnych ujemnych skutków!

Nikt nikogo do sterylki nie zmusza - ale obledna nadprodukcja szczeniat w naszym kraju dowodzi moim zdaniem tego, ze nalezy uznac sterylke za podstawowy srodek do walki z bezdomnoscia zwierzat. I jako taki popularyzowac.
Zofia

Tylko, że do tej bezdomności doprowadza ludzka ciemnota i podłość - a akurat do tej części ludzkiej populacji nigdy nie trafią argumenty, że kastracja jest korzystna dla zdrowia, bo wiadomo, gdzie ta hołota ma psie zdrowie. Ci "ludzie" nie czytają gazet, książek o psiej tematyce, ani dogomanii. Tak więc niestety popularyzacja trafia pod niewłaściwy adres.

Posted

Nie adoptowane ze schroniska, tylko przebywające w schronisku!

Jest bardzo niewiele schronisk które maja fundusze na sterylizacje i kastracje, stad umowa jedynie moze to regulować, chociaz niestety nie zawsze znajduje się to w umowie. Zreszta według tego co piszesz to jezeli sterylizacja byłaby w schronie to własnie te adoptowane ze schronu byłyby wyłącznie sterylizowane.

Byłoby bardzo wskazane, tylko niestety nikt tego nie realizuje.

A szkoda i jak widzisz znowu mamy cel wyższy.

Oczywiście, że nie - to jest argument typu "żeby się nie przewrócić, to lepiej się zawczasu położyć".

A jednak ten argument obowiazuje w schronach i nawet o ile nie sterylizuje sie kazdego psa, to te "rasowe" idą niejako z urzędu, aby nie dostały się do kogoś kto chce rozmnożyc. To tak na wszelki wypadek.

Znów stawiasz za przykład głupich właścicieli, których owszem, niestety nie brakuje, ale szczęśliwie istnieją i ci normalni.


Ale ja cały czas o tym pisze, tylko trzeba umiec czytać. Ze sa ludzie do których nie dotrze normalna argumentacja aby nie kryc. Co powiesz kobiecie która lata po parku w poszukiwaniu partnera do krycia bo jej sunia ma ciaze urojona i ona słyszała ze dla zdrowia musi miec szczeniaczki. Jej sunia to mix spanielka i boi sie duzych psów wiec kandydat musi byc mały i koniecznie klapniete uszka, stojacego boksera odrzuciła bo miał stojace. Wybrała sobie innego kandydata i polecieli w krzaczki. Czy myslisz ze do takich coś trafi co nie jest podyktowane zdrowiem ukochanej suczki? Sa sytuacje wyjatkowe i niekiedy nie da rady inaczej. I o takich pisałam.

No i znowu odsyłasz do Vetserwisu - przed chwilą o tym pisałam. Cenię dra Wyparta jako chirurga, lecz nie jest dla mnie jedynym, niepodważalnym autorytetem.

Przecież na tej stronie jest 7 weterynarzy skad wiesz kto co pisał.
Zreszta te informacje mozna przeczytac na różnych stronach weterynaryjnych.

Jeszcze bardziej skuteczne byłoby usunięcie zębów - też polecasz? (przy okazji zapobiegnie chorobom przyzębia).

No i znowu czytasz bez zrozumienia. Sa sytuacje i agresje gdzie kastracja moze pomóc jako wspomagajaca terapia wraz ze szkoleniem. I kazdy przypadek trzeba z osobna rozwazyć. Jednak wszystkie te psy które znam i które miały olbrzymi problem z agresja i dostały wskazania kastracji była to poparta konsultacja ze szkoleniowcem i lekarzem, to wszystkie te psy zmieniły zachowanie na lepsze. Oczywiscie własciciele musieli dalej pracować nad posłuszeństwem. A ostatni przypadek to golden który kilka razy pogryzł dzieci we własnym domu. Była to ostatnia szansa bo inaczej pies byłby uspiony od czasu kastracji spotulniał a minał juz rok od zabiegu i nie było ani jedengo ataku.
Dalsza dyskusja nie ma sensu - jesteś fanatyczną zwolenniczką kastracji i żadne kontrargumenty do Ciebie nie docierają. Własnie takie skutki wywołuje ta szerząca się obecnie bezkrytyczna propaganda.


Moge to twierdzenie odwócic. Jestes tak zacietrzewiona w swoich racjach, ze kazdy kto osmieli się dopuszczac kastracje nawet chociażby w okreslonych sytuacjach jest dla ciebie osoba która trzeba zaatakować ze jest fanatykiem. Chyba jasno wyraziłam jakie grupy według mnie powinny rozwazac sterylke i mimo iż z wiekszoscia sie zgodziłaś uwazasz ze jestem za bezwgledna sterylka. Proponuje czytac uwazniej i bez takich zbednych emocji, bo za mało wiesz o moich poglądach aby okreslac mnie fanatykiem w jakiejs dziedzinie.

Posted

Ja czegoś nie rozumiem -czemu mam kastrować swoją sukę, która nie będzie miała szczeniąt? Już wiadomo, że nie dla jej zdrowia - bo wady zdrowotne ten zabieg ma. A jakoś nie widzę powiązania pomiędzy moją suką a szczeniakami w schronisku - może ktoś mi wytłumaczy?


Cavisia a gdzie wyczytałas w tym temacie że ktoś Ci kaze suke sterylizować ? :crazyeye: To raczej Ty naleciałaś na Fridaoo ze wysterylizowała swoja suke. Ja nikogo nie potepiam za to ze nie sterylizuje suki czy nie kastruje psa. Ale jak dopuszcza do niepotrzebnego rozmnazania, nie panuje nad psem który sie włóczy samopas po dzielnicy to wtedy zaczyna mi przeszkadzac. Jednak w przeciwieństwie do Ciebie i Belgi nie nalatuje na ludzi którzy z jakis pobudek zdecydowali sie sterylizowac czy kastrowac psa. I cała ta dyskusja zaczeła się od tego. Od nalecenia na Fridaoo za to ze zdecydowała się wysterylizowac suke.

Posted

Cavisiu, zapomniałaś jeszcze o strunach głosowych, które amerykanie tekże chętnie usuwają!
Ostatnio włączyłam się do dyskusji na forum molosów, w wątku "Czy ciąć uszy i ogony u azjatów". Otrzymałam taką oto argumentację:

Belga, uważam, że uparta kontynuacja tego tematu jest bez sensu, bo i tak jedna strona drugiej nie przekona do swojego gustu... a czy jesteś w stanie zrozumieć to, że np. mi się podobają cięte psy i właściwie tylko dlatego chcę mieć cięte? pewnie powiesz, że to egoistyczne i zwyrodniałe, ale mi to wisi...i to nie żadna moja ideologia, tylko taki mam gust i basta.
Im bardziej chcecie mnie przekonać do azjatów (kiedyś ktoś chciał też do CC) w wersji Bio, tym bardziej ja chcę ciętego
__________________
www.zieloni2004.pl

Warto zwrocić uwagę na podpis!
No i o czym my rozmawiamy?

Posted

Laluna - jestem i bedę przeciwniczką pochopnej kastracji, kiedy jedynym prawdziwym motywem jest wygoda własciciela. Wiele osób czytając argumenty o profilaktyce zdrowotnej, chętnie z tego korzysta, więc jestem przeciwna takiej propagandzie, tym bardziej, że nie informuje się o stronie ujemnej.

Nigdy nie twierdziłam, że przeciwstawiam się kastracji zawsze i bez względu na powód, a przeciwnie, uważam, że CZASAMI jest to najlepsze rozwiązanie.

Na Fridaoo nie naskakiwałam dlatego, że wykastrowała swoją suczkę, a tylko próbowałam ją nakłonić do skonsultowania się z innym wetem, bo być może źle przeprowadzono zabieg.

Moim osobistym zdaniem propagowanie kastracji nic dobrego nie daje, bo nie trafia pod właściwy adres. Do sprawców psiej bezdomności przemówiłaby wyłącznie DOTKLIWA KARA (najlepiej finansowa)! Zatem za priorytetowe uważam dążenie do obowiązkowej rejastracji WSZYSTKICH psów, poprzez czipowanie.

I to by było na tyle!

Posted

No i o czym my rozmawiamy?

No własnie czy zastanowiłas sie o czym wogole rozmawiamy?
Ani ja ani Zosia ani nikt tu z obecnych nie kaze Wam sterylizować suk i nikt na Was nie naskoczy za to ze są niesterylizowane. Chodzi bardziej o to abyscie nie naskakiwali na ludzi ze zdecydowali sie na kastracje czy sterylizacje.
Jak to zrozumiecie to bedziecie wiedzieć o czy mówimy.

I nie podawaj tu przykład podcinania strun głosowych, bo nie sadze abys znalazła tu zwolennika tego zabiegu jakbys chciała zasugerowac znowu komuś fanatyzm.

Posted

Cavisia- a co powiesz na taką sytuację;cały czas powtarzasz, że ludzie którzy nie są w stanie upilnować swoich suki( w cieczce)- nigdy nie powinni mieć psów.Mówię tu o dorosłych ludziach- a co jeśli w rodzinie sąTAKŻE dzieci, które również wychodzą z psami na dwór bo np. rodzice są w pracy? I co wtedy, jeśli dziecko wyjdzie z suką w cieczce, a tu milion adoratorów, często bardzo nachalnych, a suka ma gdzieś, to co do niej w danym momencie mówisz- bo jest tak zaabsorbowana psami i dostaje wścieku....I co to biedne dziecko ma zrobić, jeśli już dochodzi do takiej sytuacji(wiemy jakiej)? No co? Czy taka suka w czasie cieczki ma 8,9,godzin siedzieć w domu- bo dorosłych nie ma?Tak?Wiesz podałam taki przykład, bo ja osobiście brałam to także pod uwagę, wiedząc,że np. córka moja może nie opanować tej sytuacji, i co? Mam oddać psa- bo moje dziecko jest nieopdpowiedzialne?Dałam przykład, nie zawsze mówię, że tak ma być, ale MOŻE się to zdarzyć, prawda? Sama mam doświadczenie z dzieciństwa, dokładnie takie jakie opisałam. Sama jako dziecko nie potrafiłam sobie poradzić- skutek?-ciąża.Ja tylko byłam dzieckiem- może wtedy bez wyobraźni, ale większość dzieciaków takich jest.
Dlatego też nie zgadzam się z tobą w tej sprawie. Są też inne przypadki, kiedy suka zachodzi w tzw. niechcianą ciążę, i to nie dlatego że właścicele są nieodpowiedzialni- pewnie, są i takie przypadki, gdzie faktycznie dorośli zachowują się tak jakby wogóle nie zdawali sobie sprawy, ale są i takie,gdzie naprawdę jest to czasami ponad to.
Wiesz, łatwo jest upilnować sukę, kiedy siedzisz w domu non stop.Wtedy owszem, zgadzam się- bo wtedy jest to możliwe, ale niestety ludzie pracują, mają też dzieci- których obowiązkiem jest wyprowadzanie psów. Zaraz może mi napiszesz, że jeśli nie ma mnie w domu przez cały dzień=- to WOGÓLE nie powinnam mieć psa, tak? No bo po co mi pies skoro i tak pani nie ma w domu? Tylko widzisz, gdyby ludzie mieli takie podejście to wogóle większość z nich nie cieszyła by się z posiadania czworonoga, prawda? A może jak nie sukę- to powinnam kupić sobie psa? No bo psy nie mają cieczek i nie ma takiego problemu. Może.
Ja nie czuję się jako nieodpowiedzialnA osoba-wręcz przeciwnie, która ot tak kupiła sobie pieska dla wygody, bo gdyby tak było, to już dawno nie miałabym Fridy- bądź co bądź-podejrzewam, że nie jeden człowiek w mojej sytuacji, po przejściach z psem dawno by sobie dał z nim spokój. Tak by było, I czy moje postępowanie jest jakby nieodpowiedzialne?

Guest Mrzewinska
Posted

Ja naprawde wiem, o czym pisze. I wiem, na czym polega nietrzymanie moczu. Wszystkie psy w hotelu, o ktorym pisalam, mieszkaly wewnatrz budynku, na kocykach, miekkich materacach, na kanapach i fotelach, niektore w osobnych minipokoikach umeblowanych jak w domu.
Wiec musialoby sie zauwazyc absolutnie kazdy fakt nietrzymania moczu - dla fizjologii psy byly wyprowadzanie 4 razy dziennie na wybiegi.

Ale prosze, nie mowcie mi, ze u nas wiekszosc wlascicieli potrafi kontrolowac swoje zwierzeta. Nie w kraju, w ktorym dziesiatki, jesli nie setki tysiecy psow co roku ginie w azylach..
Moim zdaniem przekonanie do sterylizacji kogos, kto pozwala by suka rodzila dwa razy w roku, a szczeniaki, ktorych nie moze sie pozbyc zabija - jest czynem dla dobra zwierzat.

Jesli zwierze wykastrowane potrafi bez zadnych problemow sprostac pracy w ratownictwie do 11, 12 roku zycia - to dla mnie dowodzi, ze jednak szkody przez kastracje nie doznalo. Fizycznej ani psychicznej.

Nikogo nie zmuszalabym przepisami, ale chetnie widzialabym przepisy zachecajace do sterylek np. przez zwolnienie tylko takich psow z podatku.

I absolutnie obowiazkowe sterylki wobec zwierzat porzuconych, bezdomnych, schroniskowych. Jako warunek wydania, lub przed wydaniem.

Zofia

Posted

Na Fridaoo nie naskakiwałam dlatego, że wykastrowała swoją suczkę, a tylko próbowałam ją nakłonić do skonsultowania się z innym wetem, bo być może źle przeprowadzono zabieg.

Naleciała Cavisia po co sterylizowała suke, Ty tylko napisałas ze Cavisia ma rozsadne podejscie. Całosc odebrałam tak jak wiekszosc potepienie Fridaoo za sterylke suki.
Propoganda jest wtedy kiedy nie mówi sie wszystkiego, a materiały wet. które zostały tu przedstawione omawiały zarówno wady jak i zalety. Wiec to tez nie na miejscu wywalac taki zarzut.
Jednak tylko ja przedstawiłam i wady i zalety sterylki. Ani Cavisia ani Ty nie podałyscie wad leczenia ropomacicza, jak i również ze wiekszosc przypadków tego koronnego argumentu jakim było "nietrzymanie moczu" jest uleczalne jednorazowa terapia. I to bym nazwała nie podawanie wszystkich faktów

Posted

A wracając ro tematu mojego wątku- to rana Fridy goi się, zostało jeszcze gdzieś 2,5 cm długości na 1 cm szerokości. Już mniej kuleje, ale srom dalej ma nabrzmiały. A wogólę to jeśli chodzi o jej kondycję to kruchutko, oj kruchutko. Na spacerkach szybko się męczy, dyszy- no i to gorąco, ale wogóle widać,że te 26 dni to dały się we znaki. Mam nadziję, że jak już jej ściągnę ten kołnierz to będzie bardziej "zadowolona" z życia, niż teraz.
W końcu już tyle wytrzymała, to i te parę dni jeszcze wytrzyma.Moja sunia- tyle się wycierpiała.Ale mamy jechać nad morze-to jej wszystko wynagrodzę, przynajmniej postaram się. Na dodatek dostaje mniej jedzonka- co by się za bardzo nie upasła, bo ten bezruch widać u niej gołym okiem. Mam nadzieję, że już ŻADNYCH nieprzewidzianych i przykrych niespodzianek już nie będzie.
pozdrawiam

Posted

[quote name='Mrzewinska']
Moim zdaniem przekonanie do sterylizacji kogos, kto pozwala by suka rodzila dwa razy w roku, a szczeniaki, ktorych nie moze sie pozbyc zabija - jest czynem dla dobra zwierzat.
A czy udało się Pani kiedykolwiek przekonać TAKĄ osobę, bo mnie niestety nie (chociaż próbowałam). Trudno jest przekonać podłego kretyna!

Nikogo nie zmuszalabym przepisami, ale chetnie widzialabym przepisy zachecajace do sterylek np. przez zwolnienie tylko takich psow z podatku.

A widziała Pani by ktoś na wsi płacił podatek za psa?

Powtarzam - zadziałać mogą tylko kary dotkliwe i nieuchronnie egzekwowane kary, bo takie mamy społeczeństwo. Niestety nikt nie ma ochoty tych kar egzekwować.

Tu, gdzie mieszkam od pewnego czasu "cudownie" zniknął problem psów wypuszczanych bez nadzoru. Stało się tak po wlepieniu przez policję paru 200-złotowych mandatów. Jakimś cudem psy, których przedtem "nie można było upilnować" - teraz przestały "same uciekać". Takie oto mamy mądre psy!

Posted

Fridaoo, ja odnoszę możliwość nieopanowania suki w cieczce, do możliwości nieopanowania psiej agresji. Nie wiem czy masz dużego, czy małego psa, ale pomyśl co może się stać, jak pozwalasz dziecku wyprowadzać psa. Jak on się jakiemuś psu nie spodoba, tamten zaatakuje, to co? Pomyślałaś o tym? Nie wiem w jakim wieku masz dziecko, niemniej ja pamiętam, że mnie do wieku 14 lat nie wolno było wyjść z psem z mieszkania na spacer. Zawsze wychodzili dorośli. To taka dygresja.

Belga ma też rację, że propagowanie kastracji i tak trafia nie tam, gdzie leży problem. Odpowiedzialny właściciel wie, że szczenięta (nieważne rasowe czy nie) to odpowiedzialność, obowiązki i kłopot po prostu.
Typowy rozmnażacz wie po co ma suki i dla niego kastracja jest totalną głupotą.
Natomiast uważam, że najlepszą drogą i najuczciwszą jest informowanie właścicieli psów i kotów o możliwości wykonania kastracji. Informowanie o wadach i zaletach. Nie można mówić tylko o zaletach, a wady zbywać - rzadko się zdarzają, u "Pani napewno sie to nie zdarzy". Pomyślcie co się stanie np. jeśli u suki wystąpi nietrzymanie moczu - nie sądzicie że część właścicieli takiej suki będzie się chciało jej tak czy inaczej pozbyć po prostu?

Posted

[quote name='LALUNA']Jednak tylko ja przedstawiłam i wady i zalety sterylki. Ani Cavisia ani Ty nie podałyscie wad leczenia ropomacicza, jak i również ze wiekszosc przypadków tego koronnego argumentu jakim było "nietrzymanie moczu" jest uleczalne jednorazowa terapia. I to bym nazwała nie podawanie wszystkich faktów
Pisałam o tym już dawno w wątku "Wady i zalety kastracji"

02-06-2007, 15:15 #35 Belga vbmenu_register("postmenu_5826166", true);


Zarejestrowany: Jan 2005
Postów: 169



Tym, ktorzy maja zamiar wykastrować swojego psa lub suczkę serdecznie polecam artykul pt. "Mity kastracji" w MP Nr 3/2007 - można go jeszcze przeczytać tu: http://www.psy.pl/?O=5289
Nareszcie rzetelny artykuł opisujący nie tylko zalety, lecz i wady tego zabiegu!

Nie trzymanie moczu, to akurat najmniejszy problem zdrowotny z wymienionych w tym artykule.

Posted

[quote name='Cavisia']Fridaoo, ja odnoszę możliwość nieopanowania suki w cieczce, do możliwości nieopanowania psiej agresji. Nie wiem czy masz dużego, czy małego psa, ale pomyśl co może się stać, jak pozwalasz dziecku wyprowadzać psa. Jak on się jakiemuś psu nie spodoba, tamten zaatakuje, to co? Pomyślałaś o tym? Nie wiem w jakim wieku masz dziecko, niemniej ja pamiętam, że mnie do wieku 14 lat nie wolno było wyjść z psem z mieszkania na spacer. Zawsze wychodzili dorośli. To taka dygresja.


Cavisia- wiesz, decyzję o zakupie psa trwała u nas kilka dobrych lat, min. ze względu na wiek Oli(12 lat). I to w dużej, jak nie w 100%, podjęta decyzja była ze względu właśnie na nią. Myślę, że 12 lat jest odpowiednim momentem do tego , żeby dziecko nauczyć odpowiedzialności i rozwagi. Mamy labradorkę- ale myślę że jaka by to nie była rasa to zawsze jest jakiejś ryzyko. Wiesz, Ola moja od maleńkiego wychodziła z nią, jak dotąd nie zdazyło się coś przykrego, co nie znaczy,że nic się nie zdarzy, ale to nie ma nic wspólnego z jej wyprowadzaniem psa . Jest wystarczająco duża dziewczynka, i czy ma 12 lat czy będzie mieć 18 to i tak coś może się stać. Natomiast w czasie cieczki- niestety- powiem Ci że drżałabym, czy czasem nie pokrył ją jakiś pies na dworze. Ale nie wyobrażam sobie,że by suka siedziała pod naszą nieobecność w domu. Dlatego też- tak jak pisałam wcześniej- brałam TO TEŻ w dużej mierze pod uwagę, decydując się na sterylkę. Wierz mi, dla mnie to też nie była łatwa decyzja- biłam się z myślami i to nie raz, naprawdę. Podjęłam tą decyzję nie ot tak, zdaję sobie sprawę z pewnych za i przeciw- ale tak postąpiłam i mimo tych komplikacji- pewnie postąpiłabym tak samo.

Posted

Troszkę off - nie obawiasz się naprawdę 12 letniego dziecka puszczać samego z psem? A jak pies rzuci się na waszą suczkę, a twoje dziecko stanie mu na drodze?
A jak wyrwie smycz, ucieknie na ulicę, a twoje dziecko poleci za nią? I nie daj Bóg, ale wpadnie pod samochód?
Może to trochę czarne scenariusze, ale...

Guest Mrzewinska
Posted

Belga napisał(a):
A czy udało się Pani kiedykolwiek przekonać TAKĄ osobę, bo mnie niestety nie (chociaż próbowałam). Trudno jest przekonać podłego kretyna!


Owszem, udalo mi sie, tyle ze nie nazywalysmy w trakcie przekonywania wlascicielki podla kretynka. Traktowalysmy ja z szacunkiem - jak czlowieka, ktorego mozna sensownymi argumentami do czegos przekonac.

Przepisy pozwalaja trzymac w gospodarstwie jednego psa bez ponoszenia oplat. Wiec tzw. wies nie musi placic za jednego psa. Dlatego wolalabym, aby ten przepis brzmial - wysterylizowany pies zwolniony jest z oplat. W miescie i na wsi takze.


Zofia

Posted

Przepisy pozwalaja trzymac w gospodarstwie jednego psa bez ponoszenia oplat. Wiec tzw. wies nie musi placic za jednego psa. Dlatego wolalabym, aby ten przepis brzmial - wysterylizowany pies zwolniony jest z oplat. W miescie i na wsi takze.

I ja tez jestem za takim rozwiazaniem;)

Posted

[quote name='Mrzewinska']Owszem, udalo mi sie, tyle ze nie nazywalysmy w trakcie przekonywania wlascicielki podla kretynka. Traktowalysmy ja z szacunkiem - jak czlowieka, ktorego mozna sensownymi argumentami do czegos przekonac.
Ja nie posiadam szacunku dla"człowieka", który rozmnaża sukę co pół roku i topi szczenięta w wiadrze, chociaż oczywiście nie nazywam go w trakcie przekonywania podłym kretynem. A dla podłego kretyna nie ma sensownych argumentów - widocznie mówimy o różnych przypadkach.

Przepisy pozwalaja trzymac w gospodarstwie jednego psa bez ponoszenia oplat. Wiec tzw. wies nie musi placic za jednego psa. Dlatego wolalabym, aby ten przepis brzmial - wysterylizowany pies zwolniony jest z oplat. W miescie i na wsi takze.


Ale ja nie mówie o przepisach (znam je), tylko o rzeczywistości. Płacąc podatek za psa corocznie wywołuję duże zaskoczenie sołtysa, jako chlubny wyjątek - przy czym sołtys sam namawia mnie na załacenie tylko za jednego psa, a nie za trzy.
Powtarzam - na wsi nikt nie płaci podatków za psy, bo nikt tego nie egzekwuje. I dobrze, bo inaczej większość wolałaby uśmiercić psy niż wydać na nie pieniądze.

Guest Mrzewinska
Posted

Wole wychodzic z zalozenia, ze czlowiek jest, lub przynajmniej zawsze jeszcze moze stac sie czlowiekiem.

A gdyby przepisy dopuszczaly nieplacenie podatkow tylko od psow sterylizowanych, i gdyby to polaczyc z akcja darmowych sterylek, to moze wreszcie zmniejszylaby sie ilosc psow w schroniskach.

Wiec w imie ograniczenia rozrodu w kazdym przypadku, gdy ludzie z jakichkolwiek powodow nie radza sobie z opanowaniem problemu - bede uwazac, ze sterylka jest konieczna, ze jest zdecydowanie mniejszym zlem, i ze lepiej ryzykowac ewentualne komplikacje po zabiegu, niz pewne nastepne mioty zwierzat, dla ktorych nie ma domow.
Tyle w temacie ode mnie.

Zofia

Posted

[quote name='Mrzewinska']Wole wychodzic z zalozenia, ze czlowiek jest, lub przynajmniej zawsze jeszcze moze stac sie czlowiekiem.
Niestety to tylko założenie.

A gdyby przepisy dopuszczaly nieplacenie podatkow tylko od psow sterylizowanych, i gdyby to polaczyc z akcja darmowych sterylek, to moze wreszcie zmniejszylaby sie ilosc psow w schroniskach.

Przepisy nie dopuszczają niepłacenia podatków, a i tak prawie nikt ich nie płaci, więc na co komu zwolnienia z czegoś, czego nie ma?

Wiec w imie ograniczenia rozrodu w kazdym przypadku, gdy ludzie z jakichkolwiek powodow nie radza sobie z opanowaniem problemu - bede uwazac, ze sterylka jest konieczna, ze jest zdecydowanie mniejszym zlem, i ze lepiej ryzykowac ewentualne komplikacje po zabiegu, niz pewne nastepne mioty zwierzat, dla ktorych nie ma domow.

Bardzo się cieszę, że się zgadzamy! Własnie o to mi chodzi - sterylizacja jest mniejszym złem, a nie cudownym środkiem profilaktycznym!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...