Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zgodziłam się na przypilnowanie 6 miesiecznej suczki owczarka niemieckiego na 2 tyg.
Zgodziłam się bo nie wiedziałam że nie zna psina nawet podstawowych komend, do tego absolutnie nie sygnalizuje potrzeby zalatwienia sie. Zachowuje sie jak pies wziety ze schronu.
Teraz pytanie - mniemam iż powinnam z nia postepowac jak z szczeniakiem - obserwowac jej zachowanie, szybko reagowac, chwalic wylewnie kiedy cokolwiek na dworze zrobi. Tylko zachodze w glowe jak nauczyc ja (chce siku,kupe wyjdz ze mna juz teraz!)
Czy jest sens uczenia jej - za wlasciciela jakichkolwiek komend?

Wiem,nie naprawie swiata...ale az mi zal psiny...
Mam doswiadczenie z psami,ale zabil mnie wiek suki i jej...niewychowanie...

Do tego 2 tygodnie trzeba bedzie z nia wytrzymac ;) i boje sie ze sie zakocham i nie oddam :P

Za wszelkie uwagi,propozycje bede wieeelce wdzieczna.

Posted (edited)

Widze że nie wiele macie do powiedzenia. Trudno...
Nie mam pojecia co wlascicielka wyrabiala z suką,ale ona wstanie i kupe pod siebie robi,potrafi narobic nawet kolo miski...
Nie wierze,4 osoby w domu i pies nie wychowany....

3 spacer 3 godzinny za nami...suka boi sie samochodow, trzaskow,ludzi - nadepnela sama na galaz i ze skowytem zaczela uciekac, podnioslam ramie - aby ja odplatac ze smyczy,skulila sie i przypadajac do ziemi,ciagle skacze, jak nie skacze na mnie to przywiera do ziemi,ogolnie wyglada jak wyploszony szczur...w domu sie odpreza,nabiera wigoru,szaleje z synem.
Ogolnie z nami jest ok...ale nie daje sygnalow ze musi kupe czy siku....
Sama musze wyczuwac.

Ogolnie jestem nie zadowolona z tego co pies mi pokazuje...to nie jest normalne zachowanie zdrowo wychowywanego psa - psychika...

Edited by Bajaderka
Posted

nie wiem czy jeszcze to przeczytasz,ale tak jak sama napisałaś-postępuj jak ze szczeniakiem-spacery co 2 godz,po kazdym posiłku,zabawie itd...oczywiście jeśli jest łasy na nagrody to oczywiście gęsto,często,moim zdaniem -choc nie jestem expertem o zachowań i wychowań psów-masz duzo do nadrobienia u tej suni nawet jeśli to tylko 2 tyg.myślę że ten pies zył gdzies w ciemnym,odludnym kojcu z 0 bodzców.moim zdaniem powinnas na spokojnie,małymi krokami,nawet jeśli spacery miałyby sie odbywać 5 x dz pkazac co to samochód,trzaskajaca gałąż itd.ale pomału nie "od razu na głeboka wodę".pozdrawiam

Posted

Pies z ogromnymi problemami wynikającymi chyba z braku jakiegokolwiek kontaktu ze światem. 2 tygodnie to niedużo ale można zacząć psa socjalizować. Pytanie tylko czy masz do tego serce i czas. Tak naprawdę to obowiązek właściciela. Jeżeli właścicielka przez 6 m-cy nic dla wychowania nie zrobiła to pytanie czy Twoje wysiłki nie zostaną zmarnowane gdy odbierze psa.
Serce się kraja bo szkoda tego pieska.
To co mogę Ci poradzić to:
- częste spacery i nagradzanie po każdym siusianiu,
- spokojne poznawanie świata zewnętrznego tzn. dawkowanie bodźców (ludzie, samochody, hałasy...),
- spotkania z innymi psami (tylko tymi nastawionymi przyjacielsko aby nie wyrobić urazu u psiaka),

A przede wszystkim dużo opanowania z Twojej strony. Nerwy (choć czasem uzasadnione) tylko zaszkodzą.
To tyle co mogę Ci poradzić z mojego doświadczenia (wychowane 4 psy).
Powodzenia!

Posted

Suka jest wychowywana w domu. Kupiona bodajze za to ze syn wlascicielki 5 dostal z jakiegos przedmiotu. Dzieci dorosle praktycznie 19-20 lat.
Co do kontaktów z innymi psami jest bardzo agresywna jak na szczeniaka,lub plochliwa,moze ujada i jezy się ze strachu. Rece mi opadają już dosłownie,ale cóż. Podjęłam się pilnowania i tyle.
Nie jest łasa na smakołyki,kombinowałam ze wszystkim,ale nię będę psa kiełbasą karmić.
Nie dam rady w przeciągu 2 tyg. czegokolwiek zmienić. W domu to jest anioł nie pies. Na dworze furia z tornadem i strachem w oczach. Nawet na smyczy nie potrafi chodzić,ciągnie gdzie chce,a już i tak ma wiele siły...boję sie że włascicielka odda ją jak pies podrośnie. Nie miała nigdy do czynienia ze szczeniakami ( znam ja to moja szwagierka), miała kiedyś suke onka,ale już wychowaną,ułożona,dostała ją jako 5 letniego psa.

Szkoda mi psiaka...mysle ze zle zrobila biorac psa,bo ja to przerasta. Widac to po zachowaniu suni.

Dziękuje za wszelkie porady.

Posted

Często problemem są szczeniaki kupione z hodowli, która ma w zwyczaju trzymać psy w kojcach. Są one wówczas praktycznie pozbawione kontaktu ze światem. Ja miałem to szczęście, że zawsze trafiałem na psy trzymane w domach i na kanapach. Problemem było ewentualne rozpieszczanie, które trzeba było potem korygować.
Ale jest jasna strona - zachowanie suczki w domu. Jeśli w domu jest aniołem, to myślę, że jest nadzieja na oswojenie ze światem zewnętrznym. Tylko czy będzie ktoś miał tyle czasu...
Miło, że się odezwałaś. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...