Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 176
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Udało mi się dodzwonić do właścicieli Pussi
Sunia wczoraj i dzisiaj była bardzo grzeczna ,
Państwo postanowili dać jej jeszcze jedną szanse,
dowiedzieli się jak mają reagować na jej agresywne zachowanie i mają nadzieję że będzie dobrze.

Posted

Ta maleńka Pusia okazała się nie lada dominantem, trafiła do domu łagodnych ludzi i dlatego stało się tak jak się stało. Pusia będzie w tym miesiącu albo na początku października wysterylizowana, właściciele pouczeni jak mają postępować z maluchą i będzie dobrze. Pusia w sposób niezauważalny dla swoich opiekunów poczuła się przewodnikiem stada ..... w czasie ich nieobecności zaczęła się wylegiwać w łóżkach i potem pędziła "intruzów" kiedy chcieli te jej łóżka zająć. Nieraz to pędzenie było bolesne bo dotkliwie gryzła Bogu ducha winnych ludzi, którzy po raz pierwszy w życiu spotkali psa z takim charakterkiem. Pusia reaguje na podniesiony głos .... czołga się do stóp i przeprasza więc nie powinno być problemów z jej wyprostowaniem. Gdyby jednak to się nie udało /odpukać/ trzeba będzie poszukać jej nowego domu. Jestem przekonana, że się uda trzymajcie kciuki !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Nie mam już siły,cztery razy pisałam post i mi go wcięlo.Powiem tym razem tylko tyle-uśpić to by pasowało niekompetentnych weterynarzy,którzy problem rozwiązali by uśpieniem psa.Jest nieżle,ale jeszcze droga daleka.Dziękuję za wsparcie,mój post był wołaniem o pomoc i rady.Cóż,nie miałam dotąd psa z takim charakterkiem.:shake:

Posted

Kundzia na wyprowadzenie psiny potrzeba trochę czasu, ale i konsekwencji.
Trzymam za was bardzo mocno kciuki!
Mam nadzieje, że wkrótce Pussi zrozumie, kto dowodzi waszym stadem.

Posted

Jutro mam wolny dzień,będę więc ustalać termin.Aż dziw,jak kilka dni może zmienić psa.Nigdy bym nie sądziła,że trzeba czasem "przylać":mad: psu,żeby słuchał.Nigdy nie uderzyłam psa ani nikt z mojej rodziny,staraliśmy się dotrzeć do niej łagodnością.Nie minął tydzień,a pies jakby nie ten.Szkoda tylko,że nie znosi jazdy samochodem,jeżdziłaby z nami na wycieczki za miasto.Czy są na to jakie sposoby?poradzcie.

Posted

Kundziu, moja poprzednia psinka ( Pierwsza w banerku) nie znosiła jazdy samochodem. Powodem była nie tylko choroba lokomocyjna ( na to akurat można podać tabletki) , ale klaustrofobia. Niestety, nie mogła nigdzie podróżować, na to nie było sposobu.

Posted

Wczoraj został ustalony termin styrylki Pusi.Dopiero na 28 września na 9.00.Nie można było wcześniej,bo brała lekarstwa i od zakończenia kuracji musi upłynąć conajmniej dwa tygodnie.Dobre rady spowodowały,że bardzo szybko wróciła do normy,a te drobne mankamenty z czasem miną.Weterynarz poradził co podawać,by znosiła jazdę samochodem,już przeszła test,bez ubrudzenia w samochodzie.:lol:

Posted

Minął już tydzień po styrylce Pusi.Jest wszystko ok.Ale Pusia nadal próbuje rozrabiać,nadal gryzie wszystkich na około,są dni ,że jest spokojna,a w inne dni nawet nie da się pogłaskać,warczy i gryzie.Zachowuje się jak autystyczne dziecko.Choć ogólnie jest bardzo fajna,nauczyła się już spokojnych spacerów,i bardzo je lubi.Tak,że sądzimy,że powoli się dostosuje.Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt.

  • 1 month later...
Posted

W nocy z 10 na 11 listopada spaliło się mieszkanie Kundzi, powodem pożaru było przepięcie elektryczne w telewizorze. Domownicy spali nie czuli trującego dymu ale Pusia wyczuła niebezpieczeństwo i wyciem, skakaniem na łóżka obudziła wszystkich .......dzięki temu udalo im się uciec przez okno. Pusia miala łapki "wtopione" w rozgrzane gumoleum na szczęście strażacy przy pomocy jakiegoś specyfiku uwolnili ją z tej pułapki. Kundzia z rodziną zostali w tym co mieli na sobie czyli w pidżamach, mieszkanie socjalne im nie przysługuje bo spaliło się mieszkanie własnościowe. dzisiaj córki Kundzi zostały przewiezione ze szkoly do szpitala z powodu zatrucia dymem.

Posted

Właśnie rozmawiałam z Kundzią ,tak jak napisała Barbara Maria stracili wszystko.
Pussi przebywa u krewnych Kundzi i ma się lepiej ,niestety w tym momencie nie ma kto z nią iść do lekarza,ale jak tylko się wszystko unormuje pies zostanie zabrany do lecznicy.Fundacja Niechciane i Zapomniane pokryje koszt.
Szukamy kogoś z Tarnowa kto mógłby pomóc i zabrać pieska do weterynarza już teraz!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...