Tigraa Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Kinguś, trzymamy z całych sił. Ja też mam nadzieję, że to tylko zwykłe zatrucie, może coś pożarł na spacerku. Quote
reksio50 Posted July 4, 2007 Author Posted July 4, 2007 No to ciąg dalszy – odcinek II Byliśmy z Tosiowatym na pobraniu krwi u naszego weta, operacja pobrania przebiegła baaaardzo sprawnie, trochę szarpania było, jednak po rozmowie z Tosiem ten udostępnił swoją przednia lewą łapkę, najpierw do wygolenia, potem już do właściwej czynności ;) Podczas pobierania, okazało się, że chłopak ma bardzo gęstą i lepką krew, weterynarz nieco się zaniepokoiła, bo może to świadczyć o niewielkim odwodnieniu(choć nie zauważyliśmy by Tosiek jakoś nienaturalnie mało pił). Potem profilaktyczny zastrzyk z antybiotyku, no przy tym to Tosiowaty panikował już jak szalony, ale znów rozmowa i dał sobie go zrobić. Dzielnie pojechaliśmy z próbówkami i karteczką, co trzeba zrobić do laboratorium i tu panienka nas zaskoczyła, bo powiedziała, że przebadanie krwi na to wszystko to koszt 90zł, no nic Toś ważniejszy, a my z tej okazji odstawiamy wszelkie jedzenie, do 10, bo już ani grosza nam nie zostało. Jutro jedziemy po wyniki. A poza tym dziś Tosiek już inny pies jest, biega, skacze, macha swoim ogonkiem jak szalony, ogólnie bardzo dobrze się czuje(bynajmniej tak wygląda), choć jeszcze ma dietkę, a jutro jak wyniki na to pozwolą wracamy do standardowego kurczaka z ryżem. Aniu wielkie dzięki, ze zaglądasz na ten wątek :) i ogromne uściski za trzymanie kciuków za Tosia :buzi: , jeszcze do jutra jak dasz radę potrzymaj przydadzą się na pewno. Quote
Tigraa Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Kinga ja czytam wątki moich podopiecznych z zapartym tchem, a Tośka i Juranda ze szczególną radością. Dwaj Radomianie, teraz już Siedlczanie-mieli niewiarygodne szczęście trafić na tak wspaniałych Ludzi. Nadal moooocno trzymam kciuki za Tośka. Będzie dobrze. Dziękuję Wam za Wasze serducha. Jak dobrze spotkać prawdziwych Ludzi... Kinga :buzi: Piotrek :Rose: Tosiu :loveu: Quote
reksio50 Posted July 4, 2007 Author Posted July 4, 2007 [quote name='Ania-tygrysiczka']Kinga ja czytam wątki moich podopiecznych z zapartym tchem, a Tośka i Juranda ze szczególną radością. Dwaj Radomianie, teraz już Siedlczanie-mieli niewiarygodne szczęście trafić na tak wspaniałych Ludzi. Nadal moooocno trzymam kciuki za Tośka. Będzie dobrze. Dziękuję Wam za Wasze serducha. Jak dobrze spotkać prawdziwych Ludzi... Kinga :buzi: Piotrek :Rose: Tosiu :loveu: Wielkie dzięki Aniu za tyle miłych słów :) A my czekamy i mamy nadzieje że jak będziesz gdzieś w okolicy to wpadniesz do nas i Tośka obejrzysz :) i Tomka (gallegro) zabierzesz ze sobą :cool3: To my Ci powinniśmy dziękować, bo zyskaliśmy wspaniałego nowego domownika i przyjaciela i Ciebie poznaliśmy co pozwoliło nam wierzyć że są jeszcze na świecie wspaniali ludzie :lol: No i mnóstwo super ludzi poznaliśmy dzięki Tobie!! :calus: PS List dotarł?? Quote
Tigraa Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Kinguś list dotarł dziś. No i ciotka tygrysiczka się pobeczała, jak obejrzała fotki Tośka :loveu::loveu::loveu: Ależ to w czepku urodzony psiak! Farciarz jakich mało :lol: Następnym razem gdy będę w okolicy Siedlec, obiecuję Was odwiedzić. Może wpadniemy z Tomkiem :lol: Quote
reksio50 Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 Aniu zapraszamy, zapraszamy :) :buzi: Tosiowe wieści - III część Mamy wyniki, kiepsko jest. Toś ma podejrzenie przewlekłego zapalenia wątroby(z utrzymującym się ciągłym stanem zapalnym) + początek odwodnienia :sad:. Na szczęście mamy cudownych weterynarzy którzy leczą nam zwierzyny za darmo, dziś dostaliśmy mnóstwo prze najróżniejszych leków i zaczynam kurację Tosiowatego. Dodatkowo dieta, nabiał, marchewki w ilościach ekstremalnych, glukoza w proszku, w razie jakichkolwiek wymiotów Toś ma natychmiast znaleźć się u weterynarzy na zastrzyku z silnego antybiotyku. W tej chwili antybiotyk też będzie dostawał. Oczywiście krwinki białe w ogromnych ilościach są co świadczy o zapaleniu. I tak : AST 50 Białko całkowite 7,7 Bilirubina całkowita 2,93 Glukoza 43 Wszystkie inne wyniki są w normie. Dokładne wyniki Tofika Krwinki białe WBC- 18.8 Krwinki czerwone RBC – 7.4 Hemoglobina HGB – 16.8 g/dl Hematokrty HCT – 54.1 % Śr. Objętość krwinki czerwonej MCV – 73.1 fl Śr. Masa hem. W krwince czerwonej MCH -22.7 pg Śr. Stężenie hem. W erytrocycie MCHC – 31.1 g/dl Płytki krwi 300 LYMPH 84.6 % LYMPH 15.9 RDW-SD 38.1 fl RDW-CV 13.4 % PDW 12.3 fl MPV 9.9 fl P-LCR 25.6 % ALT 43 U/l AST 50 U/l Białko całk 7.7 g/dl Bilirubina całk 2.93 mg/dl Glukoza 43 mg/dl Kreatynina 0.70 mg/dl Mocznik 37 mg/dl Amylaza 531 IU/L Lipaza 29 IU/L GGTP 12 IU/L ALP 47 IU/L Quote
Tigraa Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Kiepsko :-( biedny Toś. Martwi mnie maluszek. Kinguś ja jednak wierzę, że w Waszych kochających rękach Tosiek wróci do zdrówka. Gdyby został tu, na ulicy, nie miałby takiej szansy... Kochani jesteście. Jutro pokażę pani, pod której płotkiem znalazł schronienie, jego foteczki. Quote
reksio50 Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 Aniu ja wierzę że damy radę! I że Toś da radę, jest młody i ma naprawdę silne ciałko ;) My się łatwo nie poddajemy, Toś na szczęście szybko ma postawioną diagnozę, organizm jeszcze młodziutki a wątroba się regeneruje, teraz tylko musimy opanować sytuację, od dziś zaczynam i tak: Kolacja- kurczak z małą ilością ryżu, a ogromną gotowanych marchewek, do całości 2mlSilivet, potem 1/2 tabletki Megavit, i ½ tabletki antybiotyku a do popicia 250ml wody z ½ łyżeczki glukozy. Nie wiem jak on to wszystko zje i wypije ale będzie musiał ;) A rano kawał twarogu chudego z niewielką ilością suchej karmy :D A za tydzień jedziemy na powtórzenie badań krwi(o qrcze znów pobieranie :smhair2:) No to chyba zmienimy tytuł wątku, żeby więcej właścicieli psów dowiedziało się że niewinne wymioty mogą być jednak czymś o wiele poważniejszym, bo niestety jak się okazało na przykładzie Maniunia(który miał kilku stałych weterynarzy, dopiero ostatni do którego trafiliśmy rok przed jego śmiercią postawił diagnozę, po prostu go osłuchał, na co inni nawet nie wpadli (sic) ), diagnozowanie psów w naszym kraju wciąż pozostawia wiele do życzenia. Quote
reksio50 Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 Dzisiejsza zabawa w parku, po raz pierwszys Toś biegał bez smyczy :) i ślicznie wracał. Chłopak ma nieograniczone pokłady energii Quote
Tigraa Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 reksio50 napisał(a):Dzisiejsza zabawa w parku, po raz pierwszys Toś biegał bez smyczy :) i ślicznie wracał. Kingusia, a gdzie mu lepiej będzie? Mądry, mądry Toś. Buziaki dla całej Waszej wspaniałej trójki. Quote
reksio50 Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Toś stał się w sobotę najprawdziwszym działkowcem ;) A po wszystkich szaleństwach przyszedł czas na kąpiel, choć i ona nie przeszkodziła w zabawie juz w domu Na początek obowiązkowe wycieranie : A potem już tylko zabawa, do rana :evil_lol: PS Zdrówko Tosia ma się lepiej, teraz musimy go odrobaczyć, a decyzją jego weterynarza następne badania krwi będą około 23(dwa tyg. od zakończenia podawania antybiotyku), to da jako taki obraz Tosikowych problemów, czy ustąpiły, czy trochę się poprawiło, czy dalej szukać przyczyny. Jak na razie da się zauważyć, że Tosiowaty dostał dwa razy więcej energii, nie ma reakcji bólowych w okolicach brzuszka, sierść się tak błyszczy, że przechodnie na ulicy pytają, co my z tym psem robimy, mimo że usuniecie kłów zostało przełożone zapach z pyszczka ustąpił. Więc z zewnątrz się poprawia, zobaczymy w następnym tyg. jak badania krwi mają sie do tej zewnętrznej poprawy. Quote
gallegro Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Cudny psiak i wspaniali opiekunowie... normalnie zazdroszczę Wam Tośka ;). W Sevr mógłby służyć za wzorzec "psa szczęśliwego" :lol:. Już widzę jak Ania się ucieszy... Quote
Tigraa Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Ania sobie popłakuje z radości... Kochani, nawet nie wiecie, co ja czuję oglądając zdjęcia szczęśliwego Tosia... Pamiętam go smutnego, z podkulonym ogonkiem, śpiącego pod płotkiem, kulącego się na deszczu... a teraz-uśmiech na pysiu, sierściucha błyszczy... cudo, nie pies :loveu: Dzięki Wam za to co dla niego zrobiliście. Tosiek dostał dar najcenniejszy na świecie-ludzkie kochające serca. Tomku, a Ty nie zazdrość, bo nasz Jurand to też radomianin i on jest szczęściarzem nie mniejszym od Tośka :iloveyou: Quote
gallegro Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Aniu, czy nie masz wrażenia, że na wklejonej przeze mnie fotce, Tosiek jest bardzo podobny do Juranda?... szczególnie pyszczydło ;). Gdyby białe wstawki prysnąć czarnym spray'em, istny Jurand... nawet ten uśmiech... Quote
Tigraa Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Jest bardzo podobny do Juranda. Nawet gabaryty te same. Dwóch radomskich szczęściarzy w Siedlcach. Koniecznie musimy ich poznać ze sobą. Quote
reksio50 Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 [quote name='gallegro']Aniu, czy nie masz wrażenia, że na wklejonej przeze mnie fotce, Tosiek jest bardzo podobny do Juranda?... szczególnie pyszczydło ;). Gdyby białe wstawki prysnąć czarnym spray'em, istny Jurand... nawet ten uśmiech... Nie oddamy białych wstawek ;) na nich są bardzo eleganckie czarne ciapki ;) A dzięki białej końcówce ogona można nawet w nocy zlokalizować Tosiowe ciałko :evil_lol: Aż dzielnie otworzyliśmy wątek Juranda i rzeczywiście chłopaki nawet podobni, widać, że obaj rasowi radomianie :lol: Quote
reksio50 Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Ania-tygrysiczka napisał(a):Jest bardzo podobny do Juranda. Nawet gabaryty te same. Dwóch radomskich szczęściarzy w Siedlcach. Koniecznie musimy ich poznać ze sobą. Aniu koniecznie, koniecznie! Zapraszamy wszystkich :lol: Quote
reksio50 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 Tofkowe wieści Mamy jednego kła mniej :) nikt nie wie jak to się stało, wczoraj to zauważyliśmy, nawet kropli krwi nie było, a już wczoraj dziąsełko wyglądało jakby nigdy tam dodatkowego kła nie było. Więc został jeszcze jeden ponadprogramowy(liczymy, że sam go straci, bo narkoza nas przeraża). A dziś Toś popisał się w parku, oj popisał. Jakiś chłopak poprosił mnie o papierosa, ja oczywiście nie odmawiam, więc gdy tylko się zbliżył obcy facet, tak Toś postanowił stanąć w mojej obronie. Oj się działo. Rozwścieczył się jakby chciał zamordować:mad: . A co najzabawniejsze Tosiowaty nie reaguje tak na wszystkich facetów, to jego pierwsza tak gwałtowna i ostra reakcja. Tosiek nie duży, ale silny strasznie :painting:, ja sama, chłopak się boi, a psicho szaleje, dobrze, że Tosiowaty posłuszny, poszedł ze mną, spokojnie, ale długo nie mógł sobie darować i co chwilę odwracał się i jeszcze poszczekiwał. Małe odważne diablisko się z niego robi :saeek: I powiem wam ze nie spodziewałam się że z tego słodkiego maluszka może taki diabeł momentami wyleźć. Quote
Tigraa Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Broni swojej Pani, która oddała mu serce i uratowała życie. Być może ma też złe wspomnienia. Pani, pod której posesją koczował mówiła, że czasami młodzi ludzie skopali Tośka...:angryy: dlatego on boi się mężczyzn. Kocha tylko Piotrka. Tośku, dzielny z Ciebie psiaczek. I mądry. Ciotka tygrysiczka jest z Ciebie dumna. Quote
gallegro Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 [quote name='reksio50']...A dziś Toś popisał się w parku, oj popisał. Jakiś chłopak poprosił mnie o papierosa, ja oczywiście nie odmawiam, więc gdy tylko się zbliżył obcy facet, tak Toś postanowił stanąć w mojej obronie. Oj się działo. Rozwścieczył się jakby chciał zamordować:mad: ... Eee tam, zaraz stanął w obronie... chytry jest i tyle :razz:. Kiedy przed moją posesją zatrzymał się podchmielony sąsiad, w celu pożyczenia kilku złotych, moje chytrusy zareagowały podobnie :evil_lol:. Quote
reksio50 Posted July 23, 2007 Author Posted July 23, 2007 Ania-tygrysiczka napisał(a):Broni swojej Pani, która oddała mu serce i uratowała życie. Być może ma też złe wspomnienia. Pani, pod której posesją koczował mówiła, że czasami młodzi ludzie skopali Tośka...:angryy: dlatego on boi się mężczyzn. Kocha tylko Piotrka. Tośku, dzielny z Ciebie psiaczek. I mądry. Ciotka tygrysiczka jest z Ciebie dumna. Aniu całkiem możliwe ze chodzi o dawne przeżycia. Ale tak jak pisałam on nigdy tak na nikogo jeszcze nie zareagował, a poznał już mnóstwo facetów, może się bać, nie dać się pogłaskać, ale nie biegnie z tymi swoimi zębichami. A Piotrka kocha baaaaaardzo. To on się z nim godzinami potrafi bawić, już nie rozpacza jak ja zniknę z pola widzenia a Piotrek jest. Słodko wygląda jak Piotrek z pracy wróci i kładzie się spać, wtedy Tosiek całym organizmem swoim ;) go odpycha tak żeby pół łóżka było dla niego i się tuli. Quote
reksio50 Posted July 23, 2007 Author Posted July 23, 2007 gallegro napisał(a):Eee tam, zaraz stanął w obronie... chytry jest i tyle :razz:. Kiedy przed moją posesją zatrzymał się podchmielony sąsiad, w celu pożyczenia kilku złotych, moje chytrusy zareagowały podobnie :evil_lol:. To ja nie wiem jak on zareaguje jak ktoś pieniądze będzie chciał pożyczyć ;) chyba musimy się liczyć z obgryzieniem jakiejś kończyny takiemu delikwentowi :evil_lol: Quote
reksio50 Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 A gdy jest zimno to śpimy: Najlepiej parami :evil_lol: Quote
reksio50 Posted July 31, 2007 Author Posted July 31, 2007 To dziś chyba będzie u nas wróżka zębuszka ;) Dzięki skarpecie pozbyliśmy się w nieoczekiwany sposób wszelkich zębowych gratisów. Pierwszego utraciliśmy w niewyjaśnionych okolicznościach jakiś tydzień temu, drugiego przed chwilą. Skarpeta go naderwała, reszta była w rękach Piotrka, bo zębicho wisiał jeszcze na dziąsełku, szybkie przechwycenie i lekkie szarpnięcie i trofeum było nasze. Toś jakby nigdy nic biega, trochę krwawi, więc z tej okazji Tosiowaty wylizuje przednią łapkę z przekonaniem, że znów to ona krwawi(trochę pokrwawiła, gdy miał pobieraną krew), a chłopak panikował wtedy strasznie :D Wątroba Tosiowatego też dochodzi do siebie, już mamy 10kilo psa :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.