*Magda* Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Do gołąbków polecam kapustę włoską, a nie zwykłą :) Szybciej się robi :) Quote
Pani Profesor Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 ja mam szybkowar, w nim nawet kamień szybko zmięknie :loveu: a gołąbków nienawidzę zawijać, zero wprawy, zawsze mi się rozwalają i ogólnie dno, a jeść uwielbiam :eviltong: w nagrodę za trudy dzisiejszego dnia jednak robię sobie te naleśniki :eviltong: Quote
Baski_Kropka Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 Angi napisał(a):ugh, myslalam ze razem sie zabawimy :p zabawimy powiadasz... :evil_lol: Wesel teraz od groma... Pani Profesor napisał(a):ja mam szybkowar, w nim nawet kamień szybko zmięknie :loveu: a gołąbków nienawidzę zawijać, zero wprawy, zawsze mi się rozwalają i ogólnie dno, a jeść uwielbiam :eviltong: w nagrodę za trudy dzisiejszego dnia jednak robię sobie te naleśniki :eviltong: EEe poza oparzaniem kapusty i obieraniem jej z liści nawet zawijanie poszło super sprawnie. Były pyszne! Ale mało popieprzony sos zrobiłam... magdabroy napisał(a):Do gołąbków polecam kapustę włoską, a nie zwykłą :) Szybciej się robi :) Robiłam z młodej kapustki... były pyszne <3 Tzn mam jeszcze dwa... ale obżarliśmy się jak.... zjedliśmy po trzy... Quote
ewaal1982 Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Gołąbki to cholernie dużo roboty. Z takich co dużo roboty,a jeść lubię to sa pieeeroooooogi :D Quote
Pani Profesor Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 a ja nie lubię pierogów :diabloti: chyba że mocno podsmażone... sos do gołąbków jaki robicie? ja śmietana 18% + koncentrat pomidorowy, zaciągnięte mąką Quote
*Monia* Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Wczoraj zajrzałam - jedzenie, dzisiaj zaglądam a Wy nadal jecie :evil_lol: Nie lubię gotować, ale jeść bardzo chętnie :p Quote
Pani Profesor Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 jedzenie :loveu: tż właśnie robi lasagne :diabloti: Quote
Baski_Kropka Posted June 11, 2014 Author Posted June 11, 2014 Hejka! SOs robie jak napisałaś, ale na koste rosołowej z liściem laurowym zielem angielskim i ząbkiem czosnku a do tego posolony i popieprzony odpowiednio :P A my z Dexem właśnie jedziemy nad wodę z Rashelkową... nie wiem jak wrócimy... masakra bedzie :P Quote
Molowe Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 oo to fajnie bo dzisiaj idealna pogoda na kąpiele a gdzie się wybrałyście? :) Quote
Baski_Kropka Posted June 11, 2014 Author Posted June 11, 2014 W parku Lisiniec byłyśmy. 8 godzina okazała się idealna! Nikogo w sumie nie było jeszcze. Można było spokojnie psy puścić popływały poszalały sama się pomoczyłam w wodzie aż żałowałam, że nie miałam stroju :P Następnym razem zabiorę i będę pływała :D Dex się chyba wścieknie, że popływam bez niego.. bo on dalej nie wejdzie jak gruntu pod nogami nie czuje :P Dzisiaj go na drożdżówkę przekupywałam...ale co tam pokusił się a potem i tak nie chciał włazić dalej :P Złamałyśmy dzisiaj też świety zakaz!! Wlazłyśmy do Parku pod jasną górę z psami :P I nawet siedziałyśmy chwile koło fontanny na kocu haha :D Quote
Naklejka Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 Uciekniesz mi stąd? :-( Zazdroszczę wypadu nad wodę! Jak będziesz pływała, to on może się przekonać, ja tak Arnika nauczyłam pływać, a on nawet łap nie chciał kiedyś pomoczyć. Quote
rashelek Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 E tam, Monika tak straszy a wcale nigdzie nie jedzie :eviltong: Wypad dzisiaj był prześwietny, pies mi padł i obudził się dopiero na wieczór :loveu: Wstawiaj fotki, bo Cię zamęczą! Quote
Pani Profesor Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 foooooooootki! a ja Patryka nauczyłam wchodzenia do wody rzucając do niej aport :diabloti: kijacha albo piłkę, która się unosi - leci z płaczem czasami, kiedy nie może długo znaleźć albo ogólnie za długo przebywa w wodzie i szuka jak najszybciej wyjścia, a mimo tego następny raz wskakuje zadowolony na bombę i po chwili znowu jęczy ;) to chyba emocje, a nie strach, bo nie unika zbiorników. Quote
zmierzchnica Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 A na moje psy nic nie działa :( Hera się kąpnie, jak jest gorąco, przepłynie kółeczko i koniec. Na Frotka nie ma mocnych, ani aport, ani pańcia w wodzie, ani pływający psi kumple... A umie pływać doskonale! Jak go wzięłam na ręce, weszłam do wody i puściłam to niesamowicie sprawnie płynął. Ale tak samemu to neee :shake: Suczek nawet nie próbuję, bo by poszły na dno :diabloti: No, na fotki czekamy! :) Quote
Baski_Kropka Posted June 12, 2014 Author Posted June 12, 2014 Wodna sarninka :D Utopie ją... Dex wpadł na żubra i... upadł :D Pływanko na parówkę :D Namierzył jakiś wieśniaków... Moje uluione foto Kopanie synchroniczne.... widzicie uśmiech Miczki? :P Quote
Baski_Kropka Posted June 12, 2014 Author Posted June 12, 2014 Mój dostojny obserwator :D No cóż...:P Mikulińska ze swoją piłką... Naszą gardziła... Hopsa za piłką W wiadrze na głowie :) Nie podobałą się Dexowi święta fontanna w świętym parku pod Jasną dziurą :D Huczała syczała i jakoś niezbyt... Przystojniak mój <3 Quote
Pani Profesor Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 synchroniczne kopanie :loveu: ale ekstra zdjęcia, a poza tym piłka w wodzie to najlepsza zabawa, też to przerabiam :eviltong: co do kopania, to mój pies tego nie robił nigdy, aż tu nagle pojechaliśmy na wieś i tż sobie usiadł z Patem w trawie, zaczął go nakręcać KOP KOP KOP i jakimś cudem magicznym piesek zrozumiał komendę ;) teraz na KOP KOP KOP drapie w dywan/trawę/cokolwiek :) spodobało się, dobrze że nie mam ogródka :diabloti: Dexowi 'do twarzy' w niebieskim tak poza tym :D Quote
agutka Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 ale fajnie macie.... ja miałam już tydzień temu nad jeziorko wyjechać ale zawsze coś :roll: w dodatku u nas pogoda strasznie mieszana ni to ciepło ni to zimno Quote
Baski_Kropka Posted June 12, 2014 Author Posted June 12, 2014 Pani Profesor napisał(a):synchroniczne kopanie :loveu: ale ekstra zdjęcia, a poza tym piłka w wodzie to najlepsza zabawa, też to przerabiam :eviltong: co do kopania, to mój pies tego nie robił nigdy, aż tu nagle pojechaliśmy na wieś i tż sobie usiadł z Patem w trawie, zaczął go nakręcać KOP KOP KOP i jakimś cudem magicznym piesek zrozumiał komendę ;) teraz na KOP KOP KOP drapie w dywan/trawę/cokolwiek :) spodobało się, dobrze że nie mam ogródka :diabloti: Dexowi 'do twarzy' w niebieskim tak poza tym :D Moje psy jakoś od zawsze znały KOP KOP KOP zawsze nogą szuram po ziemi i mówie kop kop to kopią :D Dexter jest w tym wypadku najśmieszniejszy, bo on się zaczyna tak ekscytować mocno, zaczyna warczeć na ten piasek/ziemię kopać na zmiane łapkami albo doma na raz gryzie te miejsce wykopane i tarza się w nim :P A tarzanie to też z nim jesthistoria... bo on się uwielbia tarzać w trawie szczególnie, a najlepiej w mchu! A najchętniej robi to z górki jak może się tarzać i zjeżdżać po tej trawie :D Wtedy też warczy i burczy na trawę tudzież mech :D Muszę to kiedyś nagrać :D Co do zabawy, to Dex zna umiar on nie będzie wiecznie jak wariat aportował zabawki :P No i z pływaniem jeszcze jest kłopot ale może to się zmieni. Na razie włazi do wody do momentu jak czuje grunt pod łapkami :P agutka napisał(a):ale fajnie macie.... ja miałam już tydzień temu nad jeziorko wyjechać ale zawsze coś :roll: w dodatku u nas pogoda strasznie mieszana ni to ciepło ni to zimno Nawet nie wiesz, jak ja żałowałam, że nie zabrałam stroju!!! Zabrałam tylko taki topik biustonosz ala plażowy... A woda była boska <3 Psy się wyszalały, bo mojemu największą frajdę sprawia bieganie i rozchlapywanie wody... pływać się boi jeszcze... ale może się przełamie kiedyś jak i aport stanie się sensem istnienia :D Quote
Pani Profesor Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 przeca to wygwizdów jakiś, trzeba było się rozbierać do rosołu i wskakiwać na bombę :diabloti: i wrzucić nam zdjęcia :evil_lol: co do aportowania, to Pat akurat może do upadłego...dosłownie - walnie się na ziemię, posapie i zaraz od nowa rundka, czemu nie :D a z kopaniem jest śmiesznie, bo większość psów kopie tak jak piszesz, że robi to Dex, agresywnie, emocjonuje się, macha łapami w ziemi - Patryk metodycznie wygrzebuje ziemię łapkami, a na końcu je zagina na kształt chochelki :D mamy taki polew z tego, że też muszę to udokumentować, posługuje się łapami jak wiewiórka, wyciąga te kawałki ziemi względnie spokojnie i odkłada na boczek :D hit! Quote
Baski_Kropka Posted June 12, 2014 Author Posted June 12, 2014 Ooo wcale nie takie wygwizdowie... gdyby tam była sama Marta ze mną to bym sie rozebrała... ale miałam majtki niewyjśiowe w sensie za dużo tyłka bym musiała pokazać, chociaż same w sobie bielizna całkiem ładna :P Było tam poza tym kilku gimbusów... nie dała bym im tej uciechy popatrzenia na mój tyłek :P Quote
agutka Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 Baski a ty myślisz że ja zawsze mam strój? wiele razy jechaliśmy w las woda wspaniała a ja tylko stanik mam i stringi .... pozostaje mi gicze tylko pomoczyć:placz: Sagat też lubi rozchlapywać wodę ;) pływać potrafi ale nie lubi? boi się? Quote
Pani Profesor Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 agutka, GICZE :grin: nie no, faktycznie - gacie których bardziej nie ma, niż są, to jednak przeszkoda w takim pływaniu na dziko :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.