Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Pani Profesor']grafika jest super :cool3: na technicznej uczelni, czy artystycznej?
Na technicznej, ale malarstwo rysunek rzeźbę i wszystkie artystyczne techniki graficzne też przeszłam :D
Ze mnie żadna artystka, więc musiałam przebrnąć xD
[quote name='Alicja']Przystojniak Ci się trafił :cool2: jest super
Wiem :D Ale dzisiaj mi podpadł... o tym jednak potem...
[quote name='kalyna']Ja studiuję zarządzanie :diabloti:

A jaką karmę ma Dex? Brit Care dla psów aktywnych jest bardzo fajna wymiarowo ;)
kostki sera żółtego... albo suszone mięsko np. filety z kurczaka.. tyle się można poświęcić :evil_lol:
Bo gotowe ciastka psie to nie polecam :lol:
Dex jadł Husse, ale musiałam mu kupić tańszą bo się kasowo nie zamknęłam i chwilowo ma boscha. Ale wykończymy ten worek i wracamy do husse spowrotem.

[quote name='marta1624']Ja logistykę ;) Terminy 0 mam już od miesiąca,zobaczymy ile terminów 1 będzie potrzebne ;)
O ja mam tytuł technik logistyk :D Ale zniechęciłam się bardzo w szkole średniej, nuda jak diabli :P Ale praca dobrze płatna jak się dobrze poszuka :)

[quote name='rashelek']Sama mu upiecz ciastka, jak ja robię psom pasztetowe to Adrian im wyjada :diabloti: Nie będziesz miała tego odruchu i świadomości, że to dla psa ;)

Ja od tego tygodnia zaczęłam zaliczenia, kolosy, projekty... A to dopiero początek, od poniedziałku runda druga. Na szczęście przysiadłyśmy we 3 z kumpelami i większość notatek już zrobiona, pozostaje tylko wydrukować. No i się nauczyć :lol:
Upiekę :D Ale na razie kupiłam mu masę gotowych bo byłam w zoologiku i wzięłam różne na próbę. A wiecie co jest najlepsze? Ze mój pies po dwóch dniach ryżu z kurczaczkiem i marchewką spowodowały, że aż się trząsł na widok suchej karmy... DZIWNE!!

[quote name='kalyna']mnie tym bardziej odrzuca jak upiekę psie ciastka.. :roll:

ja nie mam problemu z notatkami, a nauczeniem się
Ja nie mam problemu z notatkami bo nie musze nic notować :D Ale projekty zajmują mi czasu od zarąbania! :/
[quote name='rashelek']To co Ty im dajesz do tych ciastek, że się sama brzydzisz?
Ja sobie upiekę takie, żeby mi samej smakowały :cool3:

[quote name='kalyna']no to co jest w przepisie...
ale ja mam zasadę, to co ja ugotuję/upiekę to jest bleeee
Ja też tak mam, że czasami to co zrobie innym smakuje, a ja jakoś nie bardzo.. najadam się i zniechęcam przy samym gotowaniu :P

[quote name='Aleksandra95']Super na czarnym takie kolorki wyglądają

https://lh6.googleusercontent.com/-Jf3Uu7uQYjI/U4ccLls4jpI/AAAAAAAAB5k/mWqEAtF0DS4/w270-h480-no/DSC01820.jpg
Noooo a jakie wzbudzamy zainteresowanie! Ile ludzi sie mnie dzisiaj pytało gdzie kupiłam takie cuda :D
[quote name='Naklejka']Kiedyś robiłam ciastka serowe i były mega smaczne. Kaśka je zawsze wyżerała
Tarty żółty ser, mąka, olej albo jajko to było, jeszcze można dać czosnek. Na blachę i do piekarnika.
OO takie mogą być dobre :D
[quote name='Aleksandra95']Też robiłam Dorze i spróbowałam-smaczne były
Ja też na to licze, że będą smaczne. Ale dzisiaj ćwiczyłam dzisiaj kontakt bez plucia, on to łyka jak pelikan, szybko kuma :)
Dawałam z saszetki smaki :)

[quote name='marta1624']Chyba muszę upiec moim takie ciasteczka Tylko że ja anty talent jestem Macie sprawdzone przepisy?
W necie jest ich dużo :) Baskiemu kiedyś robiłam wątróbkowe, ale nie wiem gdzie ten przepis mam :)

[quote name='Panna Cotta']Czołem melduje sie, troche obejrzałam, troche nawet poczytałam :D

Dex fajny pies, wytulałabym Bedziemy zaglądać!
Ciesze się, że się podoba :D My do was też będziemy zaglądać, bota twoja uchata czarnucha jest urocza <3

[quote name='Pani Profesor']a mnie nie brzydzi psie żarcie ani surowe mięso ja jestem zawsze od próbowania czy dobre, przed upieczeniem/usmażeniem

za to surowego ciasta nie spróbuję za cholerę, prędzej mi się wywinie buzia na lewą stronę
Fle ja surowego nie spróbuje. Tzn włożę palec czy posolone i w ogóle bo mam tendencje do niedosolenia :P




A dzisiaj Dex sobie przesrał na całej linii. Wiem, że to nie do końca jego wina, ale mnie zaszokował!
Ukradł Kropce kość a miał swoją... chciałam mu wziąć tą nadprogramową i na mnie zaburczał :mad: Pierwszy raz mu się zdarzyło...
A potem jescze użarł Kropkę... Bo poszła sprawdzić czy coś tam jeszcze nie zostało.
Nigdy taki nie był. Fakt, powinnam mu dać coś na wymianę, ale nigdy takich akcji nie odstawiał.
Musze go w tym temacie z resocjalizować i znaleźć sposób, żeby oddawał bez spiny i bez poczucia straty :)
Przez te stresy i mieszkanie z Kropką (ona bywa nachalna i mega rozszczekana) się rozdziadowił...
Ale zaczynamy od nowa podawanie posiłków z ręki i tylko i wyłącznie za coś. No i będę z nim ćwiczyć wymianę i poszanowanie do mojej ręki :)

Posted

Karma to nie to samo co kość.
Jetsu miskę mi odda (tylko mi), kości już nie. Tylko ja temat olałam, bo mu kości zawsze daję w nocy i żre je w ogródku.

Polecam trzymać kość w reku, gdy ją obgryza. Możesz też wymieniać kość na coś lepszego, większego.

Jak Arnik się na mnie zburczał, przy odbieraniu kości, to dostał w łeb i się skończyło :diabloti:

Posted

Mi się najlepiej pluje sercami, mają w miarę dobrą ciężkość :razz: . Za to najgorszym koszmarem było plucie dziczyzną vel. Bambim (a i jeszcze nerkami, ale to tylko raz bo to już było naprawdę obleśne), bo to nie dość że obrzydliwe to jeszcze jakieś takie bezkształtne i fafluniaste :shake: .

Z tą kością to w sumie, jeśli on na codzień nie mieszka z innym psem, zwłaszcza nachalnym, to wcale mu się nie dziwę, że jest zmierzły i ma tendencję do mocniejszych reakcji. Tak jak Naklejka pisze, moim zdaniem kość i miska to nie to samo dla wielu psów ;) .

Posted

U mnie kość to też była rzecz święta. Do czasu :diabloti: Lucek dostał w łeb, bo straciłam chęć na wymianę po ponad miesiącu. Szybko się nauczył :D Za to w relacje pies-pies nie wchodzę, jak sobie odbiorą to trudno ;) Z tym że na warczeniu się kończy ;)

Posted

Naklejka napisał(a):
Karma to nie to samo co kość.
Jetsu miskę mi odda (tylko mi), kości już nie. Tylko ja temat olałam, bo mu kości zawsze daję w nocy i żre je w ogródku.

Polecam trzymać kość w reku, gdy ją obgryza. Możesz też wymieniać kość na coś lepszego, większego.

Jak Arnik się na mnie zburczał, przy odbieraniu kości, to dostał w łeb i się skończyło :diabloti:

Pierwsza reakcja i myśl, też było w łeb go... ale to nie skutkuje i nie da mi pozytywnego efektu. Chce mu skojarzyć że to, że mu zabieram coś pysznego, to nie koniec świata.
Nie chce się z nim wdawać w pojedynki ani do tego doprowadzić. Z góry jestem na przegranej pozycji i wiecej mogę popsuć niż tym zyskać.
Jak już się z nim kością wymieniłam, to potem mu właśnie dałam, żeby obgryzał kiedy trzymam to w ręce :)
Dex jest specyficznym psem i trzeba na każdą sytuacje znaleźć wyjście jakieś indywidualnie pasujące do niego.
Posiłek/karmę znowu dostaje z ręki. To dobry czas na przypomnienie podstawowych komend i cwiczenie kontaktu :)

gato napisał(a):
Mi się najlepiej pluje sercami, mają w miarę dobrą ciężkość :razz: . Za to najgorszym koszmarem było plucie dziczyzną vel. Bambim (a i jeszcze nerkami, ale to tylko raz bo to już było naprawdę obleśne), bo to nie dość że obrzydliwe to jeszcze jakieś takie bezkształtne i fafluniaste :shake: .

Z tą kością to w sumie, jeśli on na codzień nie mieszka z innym psem, zwłaszcza nachalnym, to wcale mu się nie dziwę, że jest zmierzły i ma tendencję do mocniejszych reakcji. Tak jak Naklejka pisze, moim zdaniem kość i miska to nie to samo dla wielu psów ;) .


Plucie u nas lekko odpada bo... bo ja nie potrafię wycelować tymi smaczkami o nieregularnych kształtach, a nawet jak wyceluje to Dex kiepsko łapie (raz dostał w oko a w większości odbija mu się od nosa podczas łapania) więc pluje naprzemiennie z podawaniem z ręki w proporcjach 2 z ręki do 1 z buzi ;P Reaguje już na "Patrz".
Saszetkę mam z tyłu, żeby nie widział, ręce swobodnie i nagradzam i zaznaczam tak jak przy każdym innym ćwiczeniu, słowem Dobrzeee! i daje smaczka.
Szybko łapie Dexownik na prawdę <3

Co do Kropki, Kropka sama potrafi na niego nawarczeć, łącznie z tymże ta dupa wołowa jej miskę zostawia, więc przy penisie się postawił i zagarnął swój i jej :)
marta1624 napisał(a):
U mnie kość to też była rzecz święta. Do czasu :diabloti: Lucek dostał w łeb, bo straciłam chęć na wymianę po ponad miesiącu. Szybko się nauczył :D Za to w relacje pies-pies nie wchodzę, jak sobie odbiorą to trudno ;) Z tym że na warczeniu się kończy ;)

O dawaniu w łeb już napisałam :D
A co do relacji pies-pies, muszę sprawować piecze bo kropka jest o wiele mniejsza od Dexa. Dex 27kg a Kropka 4,5kg :)

magdabroy napisał(a):
A moja Tora odda mi wszystko :eviltong: Mogę jej nawet z gardła żarcie wyciągać :D

Baski też oddawał wszystko, mogłam mu grzebać w misce w paszczy... u Dexa sprawa ma się in progres :D


Haha dzisiaj Dex miał przystosowanie do życia ze szczeniakiem :D On zielnego pojęcia nie ma co z gównażerią można robić i co to w ogóle jest.
Sąsiadka ma niespełna 3 miesięcznego flata, boooże jaki on rozkoszny <3
Skakał po Dexie łapał go za uszy lizał po faflach, robił lodzika, no wszystko byle by się przypodobać. Dex tylko piszczał z frustracji i przechodził z prawej strony na lewą z lewej na prawą :P Jak się tylko dzieciakiem zainteresował to został obskoczony i wylizany.
Niech się uczy bo może, będzie musiał sprostać hihi

Posted

dOgLoV napisał(a):
Hejka ;)

Ja Neronowi też mogę wyciągnąć żarcie z pyska ale Qwendi bym nie radziła :shake:

Kropka, też czasem zaburczy.. ale małe to, to kto by się przejmował... :P

Posted

[quote name='Baski_Kropka']
Haha dzisiaj Dex miał przystosowanie do życia ze szczeniakiem :D On zielnego pojęcia nie ma co z gównażerią można robić i co to w ogóle jest.
Sąsiadka ma niespełna 3 miesięcznego flata, boooże jaki on rozkoszny <3
Skakał po Dexie łapał go za uszy lizał po faflach, robił lodzika, no wszystko byle by się przypodobać. Dex tylko piszczał z frustracji i przechodził z prawej strony na lewą z lewej na prawą :P Jak się tylko dzieciakiem zainteresował to został obskoczony i wylizany.
Niech się uczy bo może, będzie musiał sprostać hihi

:roflt::roflt::roflt::roflt::diabloti:

Posted

magdabroy napisał(a):
:roflt::roflt::roflt::roflt::diabloti:

No co... Kropka też mu czasem robi..a on tylko nieśmiało noge unosi... :roll:
dOgLoV napisał(a):
małe zawsze nadrabia "głosem" :diabloti:

Ona nadrabia za trzech.... niestety, Dexter czasami jej wturuje :/ Małpuje głupie nawyki...

Posted

Mój Sagat od zawsze kości, surowiznę bardzo pilnował, do dziś burczy jak mu grzebie ale na tym się kończy... inna bajka jak dwa kundle obok jedzą... albo białą złodziejkę i prowokatorkę afer koperkowych zwiążę albo któryś w łeb laczkiem wyłapie dla wyrównania równowagi :diabloti:

Posted

Mój nie ma problemów z oddawaniem czegokolwiek. Od początku wie, że nie może burczeć i już, oddaje choć czasem mało chętnie i mi trochę kombinuje byleby nie oddać. Jednak moje "oddaj" głosem niższym i oddaje skruszony ^^
Bo faceci to doopy jeśli chodzi o szczeniaki. Mój też pozwala Stefie na wszystko, innym szczylom też :lol:

Posted

Nie no ja to sobie nie wyobrażam, że będzie na mnie burczał :P
Wolała bym, żeby w kwestiach jedzeniowych był bezproblemowych i nikogo nie chciał ugryźć :)


A ja zaraz wrzucę Kropkę ćwiczącą ze mną. Taka jest zajarana, że ciężko ją ogarnąć... jakość z kamerki internetowej :D
Trochę nam nie szło z łapkami/stópkami bo z rozpędu czasem robi...:P
OoO ale przed tym!
Nasz kochany Baguś
[*] myjący Kropeczkę<3
Jaaaa nie wiedziałam, że mam to jeszcze gdzieś zapisane... poryczałam się...
Jakość kiepska ale sobie rzućcie okiem <3
[video=youtube;2ANLPdR1zg8]https://www.youtube.com/watch?v=2ANLPdR1zg8[/video]

Posted

Baski_Kropka napisał(a):


O dawaniu w łeb już napisałam :D
A co do relacji pies-pies, muszę sprawować piecze bo kropka jest o wiele mniejsza od Dexa. Dex 27kg a Kropka 4,5kg :)


Ja mam owczarkę 31kg i jamnika 10, nie musisz mi o tym mówić :D Ale i tak się nie wtrącam, mały sobie sam radzi ;)

Posted

rashelek napisał(a):
Borze jak ona to wszystko szybko robi :lol:
Następnym razem na spacerze Was nakręcę jak pracujecie, z Dexem też :grins:

Koniecznie, Dex mi się rozjeżdża na panelach i w domu kiepsko nam się ćwiczy bo finalnie i tak się kładzie :(
Ale melduję, że coraz lepiej łapie komendę obejdź, patrz, zaczęliśmy ósemkę między nogami :)

magdabroy napisał(a):
Ja mam psa 30kg i kota 5kg ;) Kto rządzi? Oczywiście, że kot :diabloti:

U nas też kot rządził, rozstawiał towarzystwo :D
Kropkę wywalał na łoptki i wgryzał się jej w gardło, a potem mył nerwowo.
Baskiego za to, zaczepiał, chował się pod stół między krzesła i polował na niego, jak ten tylko łeb zanurzył żeby obczaić gdzie kocisko się podziało :D

Okazało się, że mój bratanek ma identyczne kolory kurtki co Dex kompleciku. Obłędnie wyglądali kiedy mały prowadził Dexiaka :D
Ma taką turkusową kurtkę pikowaną z kapturem i zielonymi neonowymi zamkami :D

Posted

https://lh5.googleusercontent.com/-J83VtwtPe7w/U3u87XQFFkI/AAAAAAAAByc/f0oGLV8S6XM/w640-h361-no/WP_20140519_028.jpg
Każdy zna swoje miejsce :evil_lol:

Wielopsie foty od Naklejki cudowne :loveu: Dex faktycznie jest wyjątkowo urodziwy, ale całe takie stadko jest mega :)

Niewiele czytam, tylko fotki przeglądam, bo mnie studia zjadają :roll: Metodologia nauk przyrodniczych i takie tam bzdety... Także do pierwszego tygodnia lipca mam wesoło, ble :diabloti:

Posted

A ja mam sesje a projekty w dupie... w sensie..wszystko dopiero się robi...
Także spoko.. zajmuje sie wszystkim tylko nie studiowaniem :/
Za dużo mam czasu i nie potrafię rozplanować sobie pracy odpowiednio...dla tego nie robię prawie nic :P

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
A ja mam sesje a projekty w dupie... w sensie..wszystko dopiero się robi...
Także spoko.. zajmuje sie wszystkim tylko nie studiowaniem :/
Za dużo mam czasu i nie potrafię rozplanować sobie pracy odpowiednio...dla tego nie robię prawie nic :P


Taaa, też tak mam. A magisterka leży i kwiczy. Najgorsze, że promotor mi tylko oględnie powiedział, czego wymaga. W sumie literatury, w sumie mam ogarnąć jakiś program, mam coś mniej więcej wiedzieć. I przez to nie umiem się zebrać do roboty, bo to takie ogólniki i nie bardzo wiem, w co ręce włożyć ;) Nadal jestem z tematem zupełnie nieobyta, ale co siadam do tego, to nie wiem, co robić :evil_lol: (A mam takiego uroczego promotora, że obniża oceny za wszelką pomoc :diabloti:).

Posted

Ja gdybym normalnie poszła na studia też bym sie do magisterki szykowała, a tak jeszcze dwa lata przede mną :P
Na razie mam mega zagwozdkę jaką specjalizację wybrać... Zastanawiam się czy iść na łatwiznę i wybrać grafikę warsztatową i sobie dłubać i wspinać się na swoje wyżyny plastycznego talentu, czy jednak pocisnąć w grafikę reklamową i mieć perspektywy na zarabianie pieniędzy :D

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
Ja gdybym normalnie poszła na studia też bym sie do magisterki szykowała, a tak jeszcze dwa lata przede mną :P
Na razie mam mega zagwozdkę jaką specjalizację wybrać... Zastanawiam się czy iść na łatwiznę i wybrać grafikę warsztatową i sobie dłubać i wspinać się na swoje wyżyny plastycznego talentu, czy jednak pocisnąć w grafikę reklamową i mieć perspektywy na zarabianie pieniędzy :D


Pieniądze, pieniądze :evil_lol: Będziesz sobie pluć w brodę za ambicję, wierz mi :diabloti:

No, ja mam rok w tyłek, gdybym nie zrezygnowała z jednych studiów, to teraz bym się broniła - a tak jeszcze rok przede mną :roll: Z wieeelkim trudem to znoszę, mam dość studiowania :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...