Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dOgLoV napisał(a):
Hejka ;)

przyznaje od razu że nie jestem w stanie nadrobić tego wątku ale teraz postaram się być na bieżąco :lol:

Psiak cudny :loveu:


Przecież to tylko 32 strony :cool3:

Dobra, to ja mam pytanie, jakie ćwiczenia zaproponujecie mi na naukę/poprawę kontaktu wzrokowego z psem. Chciała bym aby mój pies tego chciał i żeby się we mnie patrzył jak w obrazek kiedy trzeba :P

Posted

Klickerowo mi średnio idzie... więć to warunkowanie to raczej nie dla mnie...
Wyczytałam, że można nagradzać psa "plując" mu parówką z buzi :D Podobno działa, ciekawe.. muszę kupić dobre parówki, żeby się nie zrzygać xD
No i muszę upychać parówki w buzi jak nie widzi buahaha.. już nawet spróbowałam przed chwilą i się uśmiałam bo czasami ud ami się trafić do paszczy a czasami żarcie leciało daleko odbijając się od psiego nosa xD

Posted

marta1624 napisał(a):
Moja na mnie patrzy jak mam coś interesującego ;)


To wtedy moja też :D

Baski_Kropka napisał(a):
Klickerowo mi średnio idzie... więć to warunkowanie to raczej nie dla mnie...
Wyczytałam, że można nagradzać psa "plując" mu parówką z buzi :D Podobno działa, ciekawe.. muszę kupić dobre parówki, żeby się nie zrzygać xD
No i muszę upychać parówki w buzi jak nie widzi buahaha.. już nawet spróbowałam przed chwilą i się uśmiałam bo czasami ud ami się trafić do paszczy a czasami żarcie leciało daleko odbijając się od psiego nosa xD


Chciałabym Cię zobaczyć z buzią wypchaną parówką :diabloti:

Posted

Ej no bez przesady po 3-4 kawałki sobie wkładam, takie nie duże plasterki :P
Ale jak już przejde z ćwiczniami z domu na dwór to będzie koskos xD
Wariatka pluje w psa jedzeniem :shake::evil_lol:
Wydaje mi się to sensowne, podobno Zofia Mrzewińska tak uczy kontaktu swoje psy już od szczeniaka, a przy okazji do poszanowania facjaty człowieka :P

Posted

Plucie jest spoko, ale ja Ci powiem, że najbardziej pomaga wzmocnienie zaufania psa do Ciebie. U mnie problemów z kontaktem nie ma odkąd... no właśnie nie wiem. Kiedy zaczęłam pracować nad zwiększeniem psiej pewności siebie, kiedy robiłam z nim durne sztuczki i dawałam nagrody "za nic" (bo M. lubi jak coś mi sprawia radość, a durne sztuczki właśnie wywołują u mnie uśmiech na twarzy), kiedy po prostu ogólnie lepiej się zrozumieliśmy i więcej pracowaliśmy... zauważyłam, że pies chętniej na mnie patrzy, więc wyłapywałam klikerem i samo tak wyszło :lol:

Posted

Ej ja pluję jedzeniem na treningach i Gazikowi i Sonii, oczywiście nie zawsze są to parówki :diabloti: sucha karma też nie jest najgorsza :lol:

Ale ja robię np. do mnie czy inne i dopiero nagradzam jak pies spojrzy na mnie. Gorzej jest z chodzeniem na kontakcie, bo narazie na smakach łazimy :evil_lol:
I jak ma się pełną buzię to klikanie pomaga :siara:


I później dochodzą utrudnienia, jak smak w ręce a pies ma patrzeć na Ciebie.

Posted

to Majkowska Ci pewnie dosadniej wyjaśni, bo ona pracuje ze szkoleniowcem pod kątem kontaktu wzrokowego z psem.
ja mam o tyle dobrze, że Pat szuka okazji gdzie tylko może i każdego słowa słucha z uwagą, bo może to oznacza jakąś formę piłki albo żarcia.
każda końcówka "-eczka" (wiecie, od marcheweczka, piłeczka, kosteczka :cool3:) owocuje od razu gapieniem się w oczy i podniesionymi uszami, więc z tym nie pomogę, bo ten dureń reaguje na modulację głosu i od razu szuka szczęścia :diabloti:

Majkowska robi tak, że czeka,czeka, aż pies spojrzy w oczy - wtedy daje klik i smaka, ale dokładniej nie wiem, musisz dopytać:)

Posted

Ja pluję Arnikowi :evil_lol: Bo zepsuł nam się kontakt i po paru takich sesjach, Arnik wpatruje się we mnie, nawet jak nie mam ciekawego żarcia i nie jest jakoś mega nakręcony.
Parówkami nie pluję, raczej serem, sporadycznie suchą karmą(trzymam ją ustami, tak by nie mieć jej w gębie i nie czuć jej smaku okropnego). Wegetarianka ma problem :diabloti:

Drugi sposób to zabawki trzymane pod brodą. Nie praktykuję, u mnie nie działa.

Aaa i jak chcesz uczyć chodzenia przy nodze na kontakcie. To najpierw przyzwyczaj go może do pozycji, z ręki dawaj smaczki, tak by unosił łeb. Potem polecam pluć smaczkami.
Z czasem kontakt sam się wyrabia, przy takich codziennych czynnościach, bez komendy. Zresztą chyba widziałaś Arnika jak się na mnie gaaaapi. Kiedyś tak nie było i miał mnie w dupie. Praca, zaufanie itd. Nam dużo czasu zajęło złapanie dobrego kontaktu, dobrej współpracy. Teraz się rozumiemy super, ale początki były dla mnie mega trudne, zupełnie się z nim nie dogadywałam. Czasem jeszcze zdarza nam się regres, po prostu za mało czasu mu poświęcam.

Posted

marta1624 napisał(a):
Już sobie ciebie wyobraziłam :D

Ja się już nawet widziałam :D

Ty$ka napisał(a):
Plucie jest spoko, ale ja Ci powiem, że najbardziej pomaga wzmocnienie zaufania psa do Ciebie. U mnie problemów z kontaktem nie ma odkąd... no właśnie nie wiem. Kiedy zaczęłam pracować nad zwiększeniem psiej pewności siebie, kiedy robiłam z nim durne sztuczki i dawałam nagrody "za nic" (bo M. lubi jak coś mi sprawia radość, a durne sztuczki właśnie wywołują u mnie uśmiech na twarzy), kiedy po prostu ogólnie lepiej się zrozumieliśmy i więcej pracowaliśmy... zauważyłam, że pies chętniej na mnie patrzy, więc wyłapywałam klikerem i samo tak wyszło :lol:

Sztuczkowanie jak najbardziej. Ćwiczymy na razie proste rzeczy, żeby się nie zniechęcał i radził sobie z wyzwaniem :)
Ale on nie ma nawyku patrzenia się naczłowieka. Fakt, że czasami się patrzy na mnie upewniając się, że robi dobrze. Ale kontakt leży zupełnie. A bez tego ciężko wiele rzeczy wyćwiczyć :)
kalyna napisał(a):
Ej ja pluję jedzeniem na treningach i Gazikowi i Sonii, oczywiście nie zawsze są to parówki :diabloti: sucha karma też nie jest najgorsza :lol:

Ale ja robię np. do mnie czy inne i dopiero nagradzam jak pies spojrzy na mnie. Gorzej jest z chodzeniem na kontakcie, bo narazie na smakach łazimy :evil_lol:
I jak ma się pełną buzię to klikanie pomaga :siara:


I później dochodzą utrudnienia, jak smak w ręce a pies ma patrzeć na Ciebie.

Ja to bym chętnie na szkolenie poszła z psem, bo ja to tępak jestem i trudnomi przyzwyczajenia pewne zmienić :P
Ale u nas nie wiele Częstochowa na do zaoferowania w tym temacie :)

Pani Profesor napisał(a):
to Majkowska Ci pewnie dosadniej wyjaśni, bo ona pracuje ze szkoleniowcem pod kątem kontaktu wzrokowego z psem.
ja mam o tyle dobrze, że Pat szuka okazji gdzie tylko może i każdego słowa słucha z uwagą, bo może to oznacza jakąś formę piłki albo żarcia.
każda końcówka "-eczka" (wiecie, od marcheweczka, piłeczka, kosteczka :cool3:) owocuje od razu gapieniem się w oczy i podniesionymi uszami, więc z tym nie pomogę, bo ten dureń reaguje na modulację głosu i od razu szuka szczęścia :diabloti:

Majkowska robi tak, że czeka,czeka, aż pies spojrzy w oczy - wtedy daje klik i smaka, ale dokładniej nie wiem, musisz dopytać:)

Taaak ja już czytałam sobie troche w sieci na ten temat. Musze iść po klickera do zoologa bo z domu swojego nie zabrałam a postaram się coś w tym kierunku też porobić :)

Naklejka napisał(a):
Ja pluję Arnikowi :evil_lol: Bo zepsuł nam się kontakt i po paru takich sesjach, Arnik wpatruje się we mnie, nawet jak nie mam ciekawego żarcia i nie jest jakoś mega nakręcony.
Parówkami nie pluję, raczej serem, sporadycznie suchą karmą(trzymam ją ustami, tak by nie mieć jej w gębie i nie czuć jej smaku okropnego). Wegetarianka ma problem :diabloti:

Drugi sposób to zabawki trzymane pod brodą. Nie praktykuję, u mnie nie działa.

Aaa i jak chcesz uczyć chodzenia przy nodze na kontakcie. To najpierw przyzwyczaj go może do pozycji, z ręki dawaj smaczki, tak by unosił łeb. Potem polecam pluć smaczkami.
Z czasem kontakt sam się wyrabia, przy takich codziennych czynnościach, bez komendy. Zresztą chyba widziałaś Arnika jak się na mnie gaaaapi. Kiedyś tak nie było i miał mnie w dupie. Praca, zaufanie itd. Nam dużo czasu zajęło złapanie dobrego kontaktu, dobrej współpracy. Teraz się rozumiemy super, ale początki były dla mnie mega trudne, zupełnie się z nim nie dogadywałam. Czasem jeszcze zdarza nam się regres, po prostu za mało czasu mu poświęcam.

Następna niejedząca mięsa :P Dobrze,ze drożdżówki kupiłam a nie zrobiłam bułek z szynką ostatnio :P

Musze kupić coś co przecierpię w ustach i mu pluć :D Wczoraj nam szło całkiem fajnie :)

Posted

Paczka już jest u Ciebie! Czekaj na listonosza i koniecznie pochwal się zdjęciami, jak Dex wygląda :grins:
Co do kontaktu, to nie pomogę, bo u nas jakoś tak samo to przyszło - nie pracowałam nad tym, a wręcz przeciwnie, olałam system całkowicie ;)

Posted

Naklejka napisał(a):
Jak to następna? Masz jakiś problem? :diabloti:

Nie nie, wręcz przeciwnie. Podziwiam! Ja mam takie fazy niejedzenia mięsa ale róznie to potem wychodzi... Mam ubogie menu i jestem mało kreatywna co do przygotowywania posiłków.
Muszę się lepiej wykwalifikować.
Nie jeść mięsa jestem w stanie dłuugo, ale żeby być weganką to nie wiem co by się musiało stać :P A znam takich...

rashelek napisał(a):
Paczka już jest u Ciebie! Czekaj na listonosza i koniecznie pochwal się zdjęciami, jak Dex wygląda :grins:
Co do kontaktu, to nie pomogę, bo u nas jakoś tak samo to przyszło - nie pracowałam nad tym, a wręcz przeciwnie, olałam system całkowicie ;)

Jesooooo jak dorwe tą paczkę to się poskręcamz radości :D Taka wyczekiwana.. gorzej jak coś sknociłyśmy z mierzeniem i przyjdzie coś nie halo to się wścieknę :P Bo ja to mam szczęście do takich akcji :D
marta1624 napisał(a):
O czekam na zdjęcia Dexa ;)

Czekajcie czekajcie :D Sama jestem ciekawa :D

EDIT!
W tym czasie kiedy skrobałąm tą odpowiedź, przyszła paczuszka <3
Zdjęcia już wrzucampóki gorące.. chociaż nei najlepszej jakości bo ciasno tu u mamy i ponure światło do domu z dworu wpada.

Posted

Od listopada nie jem i jakoś sie trzymam, nie ciągnie mnie do mięsa ;)
Ja sobie gotuję, kombinuję, szukam przepisów, a że zjem prawie wszystko, to nie mam problemu z urozmaiceniem diety.
Tylko na weganizm się nie zdecyduję, zbyt trudne to, unikanie większości produktów, szukanie zamienników. Zresztą, ja sobie nie wyobrażam życia bez nabiału i jaj :P

Widziałam na fejsbuczku! Ładnie, a szeleczki chyba dobrze dopasowane :)

Posted

Hello my friends <3










Obróżka i smycz przepinana :)


Szelki :) Wyszedł śmiesznie bo mu się obróżka na kleszcze podciągnęła prawie pod gardło, ale jak się pogoda poprawi to zrobię lepsze :)
Zresztą Naklejka się oferowała z sesyjką :D

Posted

Dex -jamnik:evil_lol: https://lh3.googleusercontent.com/-_SlcXJ9dO5Q/U4cboedAgiI/AAAAAAAAB1c/8AHlJvAf1aM/w640-h360-no/DSC01769.jpg

te kolory kompleciku są niesamowicie piękne :loveu: widzę w tym moją białą lecz nie bardzo ufam wytrzymałością wolę jednak sprawdzone solidne wyroby ;)

moja mimo że o kontakt z nią ciężko wyuczyłam gapienia się w oczy gdy kaxałam siadać i czekać na nagrodę. Widząc że zaraz coś powinno paść jej ciemne ślepia aż wbijały mi się w moje oczy , z prośbą no daj te mięso.... no daj ;) Mnie na seminarium uczono że gdy pies siada czy wykonuje jakieś polecenie powinien oczekiwać i gdy tylko spojrzy szybko nagrodzić wtedy z czasem pies zacznie kojarzyć jak ważny jest kontakt

Posted

Agutka, te akcesoria od DS są bardzo mocne. Nasze szele mają 3 lata ;) Tora w nich ciągnie rower, chodzi na spacery i nigdzie nie widać na nich nawet przetarcia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...