Molowe Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 Ale fajnie Cię słucha :loveu: Hahah kochany jest :lol: Quote
rashelek Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 Ładnie tam u Was na tym polu :D I Dexter baaardzo mi się podoba, figurkę ma zacną, chociaż faktycznie ciutkę za szczupłą :loveu: Quote
Baski_Kropka Posted January 27, 2014 Author Posted January 27, 2014 Odwołanie w 99% działa nie ma co narzekać, ale ten 1% trzeba dopracować. Na smyczy jest skutecznosc 100% :P na linie nie co wieksza swoboda wiec i wiecej rozproszeń ale fajnie mu idzie. Strasznie mnie kusi, żeby go puscic luzem, ale jeszcze nie czas no i poczekam na lubego żeby byl przy tym bo by mu bylo smutno gdyby go to ominęło :D i gdyby cos poszlo nie tak byla by bura :P Quote
sunshine Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Fajny jest jak szczeniak trochę się zachowuje :D Ciekawe jakie miał wcześniej życie Quote
Baski_Kropka Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 Sun, prawdopodobnie w większości schroniskowe, pies ma około 3 lat... Viva przejęła Korabiewice ponad półtorej roku temu...a pies juz tam byl...Dex nie potrafi sie bawic zabawkami... A przecież gdyby zyl blisko czlowieka to by pamiętał jak sie to robi, nie znal zasad życia w mieszkaniu, ciezko mu zakumac ze na stopy blaty w kuchni czy komorę sie nie włazi...szybko przywyknął do ruchu ulicznego...ale to jedyne co pozwala mi przypuszczać ze.moze ktoś go kochał kiedyś... Zobaczymy co dzisiaj zmajstrował koleżka, bo wczoraj zanurkował do kosza i opakowanie po kosci i butelke z dziurkami do kulania żeby smaczki wypadały rozwalił w drobny mak na posłaniu, zabral ze sobą także miski, ale to pewnie ze złości ze sie woda skonczyla... Chic i tu nie mogę byc pewna bo mógl rozlać :P a na ogrzewanej podlodze szybko nie zostaje po niej ani śladu :P Quote
rashelek Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Haha pierwsze spuszczenie to jak pierwszy krok u dziecka, nie możesz lubemu odebrać tego widoku! ;) Quote
Baski_Kropka Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 Po tym jak się dzisiaj na sarny na polach napalił, to tak prędko nie nastąpi... Musieliśmy zmienić kierunek spaceru, wyciszyć się trochę (tzn Dex musiał się wyciszyć). Dzisiaj wieczorem tak szalał jak szliśmy do końca naszej drogi i spowrotem, że kilka razy wypuściłam go z liną bo bym została ze smyczą i głową na obroży, a reszta pobiegła by dalej... Wariatunio z niego... a szybki jest jak strzała i robi zawrotne zwroty :P Quote
Molowe Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 To musicie ćwiczyć przywoływanie żeby jak już Ukochany wróci móc się pochwalić a potem powolutku zacząć spuszczać.:lol: Fajnie,że z Niego taki mały wariat lepiej tak niż jakby miał być nadmiernie spokojny i wiecznie przestraszony :loveu: Quote
rashelek Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Jak mu wyćwiczysz przywołanie i stawanie na komendę, to żadne sarny Wam nie straszne :) Tylko trzeba poćwiczyć jeszcze widocznie. Wybiegać się chłopak potrzebuje, może go energia rozpiernicza. Ale zabawkami jeszcze się nie bawi, nie? Quote
Baski_Kropka Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 No właśnie nie bawi się :( Ale w piątek robie przymiarkę do roweru, będę go wyżywać na rowerze na razie... Nasza jedyna zabawa to ja uciekam on goni... :P Ale te sarny i bażanty to teraz będzie moja zmora coś czuje... stój nigdy nie uczyłam.. a coś czuje, że będzie to musiała być komenda bezwarunkowa... bo on po prostu jakieś instynkty ma :P Musze zmienić trasę spacerów na razie...bo jak jest śnieg to zwierzyna podchodzi pod domostwa bo im ludzie żarcie dają... I ćwiczyć przywołanie ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć.... i te stój.. też muszę wprowadzić.... Baski potrafił stój, ale przy drodze przed światłami itp :P A Cekin albo Mika gonią zwierzynę?? U nas jest ich troszkę... tzn sarenek zajęcy i bażantów...:/ Quote
rashelek Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 My też chcemy w tym roku rowerować więcej, ale jednak poczekamy na wiosnę :) Jak on lubi ganiać, to może przywiąż do kija jakąś zabawkę, pluszaka czy szarpak, i machaj tym, żeby musiał poganiać? A nuż mu się spodoba :D Zdarza im się wystrzelić za zwierzyną. Bażantów czy kuropatw boję się najmniej, bo jednak ptak to szybko odleci i psy wracają od razu. Ostatnio na polach napadły nas króliki, z 5 ich było. Cekin był zapięty, a Mika na potrójne "stój" czekała aż do niej podejdę i zapnę. Naprawdę, to stawanie jest super w takich sytuacjach, bo jednak jak się pies napali to ciężko, żeby od razu przyszedł. No i "stój" jest krótsze, szybciej się krzyczy :lol: Quote
kalyna Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Witamy się u Was :) Przepiękny pies, aż dziw bierze, ze takie perełki są w schronach :( aaa jestem nim zachwycona, przypomina mi ONa :loveu: Jak się lubi przeciągać to przekieruj go na zabawkę typu szarpak polarowy albo mopa :lol: Będziemy do Was wpadać ;) Quote
Molowe Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Przy instynkcie i pogoni za zwierzakami przynajmniej u nas bardzo pomocna jest zabawka mój pies jest mega nakręcony na piłki i jak tylko zobaczy to od razu przylatuje i rezygnuje z sarenki :lol: Wiem,że póki co Dex nie bawi się zabawkami ale tak na przyszłość możesz z jakieś zabawki,którą polubi najbardziej :piłki,piszczałki,pluszaka zrobić zabawkę-nagrodę taką,której nie ma na co dzień którą bawicie się w ramach pochwały za dobre zachowanie to przynajmniej działa na mojego psiaka lepiej niż jakiekolwiek smaczki (nawet parówki) :mdrmed: Tyle,że przy Molce jest trudniej bo to pies typowo myśliwski nawet naśladuje dźwięki np odgłos karetki,chociaż na polowaniu nigdy nie była :evil_lol: Więc u nas było bardzo ciężko z pogonią i nie ukrywam,że nie zawsze udaje mi się ją w momencie odwołać cały czas trzeba ćwiczyć. No ale póki co podstawą u Was jest przywoływanie i stawanie na komendę.:lol: Quote
sunshine Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Ej jak on taki zwrotny i szybki to pomyśl o Agility :D a może frisbee jakieś :D Quote
Baski_Kropka Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 (edited) On się dopiero uczy, że zabawka to coś równie fajnego jak buty i kurtka Pani... kurcze no.. nie wiem jak to wytłumaczyć. On w ogóle nie kuma istoty bawienia się z człowiekiem poza siłowaniem się i skakaniem po mnie i łapaniem za ubranie... a są to rzeczy surowo zabronione, OK czasami ale BARDZO rzadko uda mi się go nakręcić na przeciąganie,zrobiłam mu z mojej wyspanej koszulki taki szarpak, zawiązałam ją na supeł... i czasami się daje nakręcić... ale różnie to bywa...wiem jak powinnam go uczyć bawienia się ale póki co mam mało czasu przez w weekend zaliczenia a ja jestem w malinach, albo jak kto woli w głębokiej dupie :P Chwała Bogu, ze przynajmniej jedzenie jest dobrym motywatorem u nas. Sucha to nie koniecznie, ale akurat na spacerach mam w saszetce gotowane podroby serduszka czy żołądki itp ;) Wiecie co... zastanawia mnie u niego jedna rzecz. On notorycznie znosi moje rzeczy a najlepiej kapcie do legowiska... ma taki nawyk czy potrzebę.. do tego stopnia, że potrafi na moich oczach wziąć i wynieść mój kapeć... może z kupie sobie nowe kapcie a te przeznaczę jako motywator na spacerach hahaha xD Nie no nie jest to dobry pomysł bo buty mają podobny zapach i potem wszystkie skończą w tej wielkiej paszczy :P A kolejny dziwny nawyk Dexa, to właśnie łapanie za ubranie jak się czegoś domaga to łapie za bluze albo nogawkę i nie chce puścić przy czymnie jest to jakaś wsciekla upartość po prostu łapie wybałusza białka z miną interesuj się mną dalej ^^ Twardo rozwieram mu paszczę i mówie, nie wolno... ale wiecie... nie zawsze mnie to śmieszy... odkąd z ferworu jego szaleństwa mam dziurawą kurtkę to mnie wkurza :P Ah no i on czasami iska... jak go łaszczę, szczotkuje albo rozmasowuje i otrzepuje łapki bolące od soli. Chyba też zaopatrzymy się w maść do łapek... Wiem rozkminiam może i rozmieniam sobie na drobne, ale on będzie z nami kilka/nascie kolejnych lat z nami... i wszystko co wypracujemy teraz będzie procentować w przyszłości. Przy Baskim czułam się specjalistą, był tak ogarnięty z wszystkimi sytuacjami nawet potencjalnie nowymi...i był tak różny od Dexa, że czuje przed sobą to wyzwanie ^^ A wiecie jak to jest, niby młoda jestem :P :D :D ale za jakiś czas za parę lat, może dojrzeję do powiększenia rodziny i wtedy nie będzie już miejsca na naprawianie błędów wychowawczych u psa, inaczej... będzie trudniej hihi... :P (nie wierze, że to napisałam :P) WITAMY KALYNA!! My też idziemy zajrzeć do Was :) Dex z pyska wbrew pozorom jest mocno w typie ON, fafle ma takie ONkowante i uchole :) Chociaż na fotach tego nie widać... ale przednie łapy też nosi tak specyficznie hihi :) To taka zdrobniona wersja czarnego owczarka :) Musi chłopak nabrać mocy, ciałka już troszkę przybrał tak go dzisiaj wymacałam porządnie, już nie widać wszystkich żeberek, nie można też sobie połamać palców o kości miednicy :) Edited January 29, 2014 by Baski_Kropka Quote
kalyna Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 [quote name='Baski_Kropka']WITAMY KALYNA!! My też idziemy zajrzeć do Was :) Dex z pyska wbrew pozorom jest mocno w typie ON, fafle ma takie ONkowante i uchole :) Chociaż na fotach tego nie widać... ale przednie łapy też nosi tak specyficznie hihi :) To taka zdrobniona wersja czarnego owczarka :) Musi chłopak nabrać mocy, ciałka już troszkę przybrał tak go dzisiaj wymacałam porządnie, już nie widać wszystkich żeberek, nie można też sobie połamać palców o kości miednicy :)[/QUOTE] :) Jak patrzę na jego fotki to na serio ja widzę ONa, czarnuszka w typie użytkowym. Pewnie jest w typie tej rasy, ale to już zbliżony punkt odniesienia, co do wymagań.... ja już mam jakieś zboczenie z tymi Owczarami :roll: Quote
*Magda* Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 Witamy się i my u czarnucha :) [quote name='kalyna'] Jak się lubi przeciągać to przekieruj go na zabawkę typu szarpak polarowy albo mopa :lol:[/QUOTE] To samo chciałam napisać ;) [quote name='kalyna']:) Jak patrzę na jego fotki to na serio ja widzę ONa, czarnuszka w typie użytkowym. Pewnie jest w typie tej rasy, ale to już zbliżony punkt odniesienia, co do wymagań.... ja już mam jakieś zboczenie z tymi Owczarami :roll:[/QUOTE] To ja też mam jakieś zboczenie, bo też widzę wypisz wymaluj ONka :p Quote
Molowe Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 Z tym znoszenie przedmiotów do legowiska to coś jest na rzeczy bo z tego co opisujesz pies mojej cioci (przygarnięty z ulicy) robi dokładnie to samo szczególnie kiedy jest sam w domu kapcie,ubrania wszystko co jest cioci i znajduje się w zasięgu jego wzorku ląduje na leżysku :mdrmed: http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/34/jn87.jpg ucholki :loveu: Quote
rashelek Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 Jak zaczyna po Tobie skakać i szarpać za ciuchy, to musisz do odsuwać od siebie "nie wolno" i pokazywać szarpak, może załapie ;) A za piłkami też nie chce ganiać? Jak żarełko jest fajnym motywatorem to korzystaj z tego. U nas zabawki na dworze działają super, ale jest inny problem - Miczka traci przy nich rozum, zwłaszcza przy piłce ;) Haha jak jest w typie ON, to bardzo Ci współczuję :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Baski_Kropka Posted January 30, 2014 Author Posted January 30, 2014 Dex zdecydowanie jest w typie ON, ale ma miejscami posiwienia, na pysku, na lopatce i końcówki lapek tj palce ma lekko posiwiałe i koncowke siusiaka, czasem sie zastanawiam jaka byla matka a jaki byl ojciec. Jedno bylo onkowate a drugie kundliszcze musialo byc czarne z bialym... Tak to sobie wymyśliłam :P Dzisiaj na spacerze bylo trochę lepiej na lakach chociaz widzialam za plecami jak sarny spiepszaja, ale gałgan nie zobaczyl i nie wyczul :P chodze na większej czujnosci jeśli go odwołuje a widzę ze jest problem to przydeptuje line i wraca aż w podskokach ze zdziwieniem w oczach "no co ty wolalas mnie?" :P. Juz ja mu wyrobie bezwarunkowy odruch na slowa DO MNIE :P Ma ktoś sprawdzona maść do lap która da trochę ulgi od soli na chodnikach? Strachnie go lapy pala nawet na krótkiej trasie posolonym chodnikiem... Quote
sunshine Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 Nie wazelina! Ona reaguje z solą i tworzy taki "płaszcz solny" na łapie... Najlepiej to się chyba buciki sprawdzają szczerze mówiąc... lub zwykły bandaż elastyczny :) (w LIDLU były ostatnio bardzo fajne, psioodporne, polecane przez "sportowców" :P) No a co do chwytania za rękawy...po prostu nikt za szczeniaka go tego nie oduczył i jest teraz duzym chłopem ze złym nawykiem;) Czyli praca praca praca z nim i nie ma rady :P A co do znoszenia Twoich kapci. Zostaje na nich bardzo silny zapach. A Ty mu się kojarzysz z bezpieczeństwem. Jest psiakiem z dużym serduchem a życie najwyraźniej spędził w samotności. Twoje kapcie, miski i gdyby je miał - ulubione zabawki znosi do swojej "nory" - legowiska bo dają mu poczucie bezpieczeństwa;). Prawdopodobnie mu to z czasem minie, kiedy poczuje się bezpieczny w 100%:) Quote
Baski_Kropka Posted January 30, 2014 Author Posted January 30, 2014 Z tym znoszeniem to właśnie tak przypuszczam. Na początku dostał moja koszulkę w której spałam, i było OK. Ale z czasem zapach wywietrzał i zaczął znosić laczki :) Ale najlepsze jest to, że on w ogóle nie śpi w tym legowisku jak nas nie ma, kapcie sobie zniesie a potem i tak śpi na kanapie :P Wszystko wiem bo nagrywam!:D Ale nie piszczy nie skacze po drzwiach i nie wyje, a na początku mu się zdarzało. Teraz przywyknął, no i dostaje trudne do rozpracowania gryzaki i kong ^^ Kanapa to miejsce strategiczne oraz środek salonu ^^ Robiłam test łóżka, na łóżko nie włazi...a to tam powinno najmocniej mną pachnieć, Baski spał na łóżku namiętnie przez co musiałam co dwa trzy dni pościel zmieniać :P Cieszy mnie, ze już spokojnie przechodi koło ludzi, nie skacze jak dziki na smyczy, tylko przechodzi beznamiętnie, a niektórych nawet wita..ma określony typ osób które dobrze mu się kojarzą, o dziwo w tym zacnym gronie znajdują się moherowe babcie ^^ Bucików nei ma szans mu założyc... fruwał by po ścianach, a na razie emocjonalnie jest na takim niecierpliwym etapie... :) Nie ma co próbować bo wiem jak to się skończy. Staram się omijać takie posolone miejsca, ale nie da się tego robić cały czas, dla tego pytam o takie maści. Husse ma taką maść która rzekomo chroni i pielęgnuje... http://www.husse.pl/karma-dla-psow/pielegnacja-psow/?produkt=77 zastanawiam się czy nei kupić na spróbowanie, jak już mi jutro karmę przywiozą to może i maść od razu ;) nie zaszkodzi a może pomoże? ;) Quote
Bejti Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 Witam, Witam :) Czytam sobie właśnie o tych kapcioszkach co to Dexter lubi sobie do posłanka zanosić...Moja Arianna na przykład, uwielbia skarpetki, koloru każdego,rozmiaru też ;] Potrafi sobie ta nasza Arianka, wejść pod suszarkę na pranie i powybierać tylko skarpetki spośród całego innego prania ;] Pozrzuca sobie je na ziemię i później owe skarpetki pakuje do paszczy, czasami trzy sztuki, czasami pięć. Zapakuje do paszczy co chce i frunie na swoje posłanie :D wypluje i wygodnie się na nich ułoży :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.