Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dOgLoV napisał(a):
No to niezłego stracha musiał Ci napędzić ;)

Napędził... najpierw spanikowałam, że się dławi, a potem się okazało, że mu się szczęka obluzowała. Mariusza postawiłam na równe nogi z drzemki i już na dyżur dzwoniłam do wetki :P Ale podczas rozmowy sie naprawił... :roll:
magdabroy napisał(a):
Do niemcowni pewnie będą szły z tydzień :roll:

Dobrze, że szczęka "nastawiona" ;)

A no tak do niemcowni pewnie jakiś czas pójdą.
Magda, a jak wygląda sprawa, gdybym chciała suplement Zylkene z niemcowni zamówić? Była by szansa żebys sie dowiedziała ile tam np 10 lub 60 sztuk kosztuje 450mg? :P

marta1624 napisał(a):
Ale Dex umie nastraszyć ;) Dobrze że już ok ;)

No potrafi... wiecznie coś... to jest jednak typ psa autodestruktywnego... :P


A na agility tak się najarał na skakanie bawienie się że o jeju. A zabawkę jak pokochał <3 Nie no pies torpeda. Brzydko napisze, ale on ma ogień w doopie i czasami nie nadążam...
Mam problemy z dobrym prowadzeniem go po torku... ale co tam nadrobie ^^

Posted

To Dexter ma cos wspólnego z moją teściowa , tez często jej się szczeka zacina :evil_lol: i też w tym przypadku niestety sama jej sie odblokowuje :roll::evil_lol: nie musimy dzwonic do weta :lol:

Posted

makabra z tą szczęką :crazyeye: ja raz też się najadłam strachu, Pat żarł mięsną płaską kość cielęcą i...zblokowała mu się w ryju :roll:, mamlał, mamlał, pomagał sobie łapami, no a przecież on za bardzo nie da sobie wyjąć takiej zdobyczy z ryja bez wojny... początkowo warknął, więc myślę sobie - wal się, durniu, sam się męcz :diabloti: ale jednak po chwili widziałam, że mocno z tym walczy i trzeba mu pomóc, zrozumiał, że jestem jego ostatnią nadzieją:D no i wygrzebaliśmy wspólnymi siłami, wlazła mu kość między zęby i chyba sam by sobie nie poradził :eviltong:

Posted

dOgLoV miszczu :ylsuper:

Onomato-Peja napisał(a):
Ja pierdziele, przegiął z tą szczęką, ja bym go za to walnęła. :eviltong:


i wtedy od razu sama naprawiłaby się :loveu:

Dex vel. latająca szczęka :evil_lol:

Posted

[quote name='magdabroy']Proszę, to są ceny: http://www.ebay.de/sch/i.html?_from=R40&_sacat=0&LH_BIN=1&_sop=2&_nkw=Zylkene+450&rt=nc&LH_PrefLoc=1
Dzięki! Bardziej się opłaca niż u weta... ale z przesyłką to już nie koniecznie :P
[quote name='dOgLoV']To Dexter ma cos wspólnego z moją teściowa , tez często jej się szczeka zacina :evil_lol: i też w tym przypadku niestety sama jej sie odblokowuje :roll::evil_lol: nie musimy dzwonic do weta :lol:
Nie wiem czy byłby Dex szczęśliwy z porównania do teściowej :evil_lol:
[quote name='Robokalipsa']Doglov masz mistrza :D

Ja bym zeszła szybciej na zawał niż zadzwoniła ,masakra.
Może go zadrutuj w razie wu ? :diabloti::D :D
Na szczęście to jednorazowy wybryk, ale kto wie czy się nie powtórzy :)
Dobrze, że ma takie samonaprawcze instynkty :P
[quote name='Pani Profesor']makabra z tą szczęką :crazyeye: ja raz też się najadłam strachu, Pat żarł mięsną płaską kość cielęcą i...zblokowała mu się w ryju :roll:, mamlał, mamlał, pomagał sobie łapami, no a przecież on za bardzo nie da sobie wyjąć takiej zdobyczy z ryja bez wojny... początkowo warknął, więc myślę sobie - wal się, durniu, sam się męcz :diabloti: ale jednak po chwili widziałam, że mocno z tym walczy i trzeba mu pomóc, zrozumiał, że jestem jego ostatnią nadzieją:D no i wygrzebaliśmy wspólnymi siłami, wlazła mu kość między zęby i chyba sam by sobie nie poradził :eviltong:
Ja też z początku myślałam, że się zadławił albo mu coś gdzieś stanęło...
Dobrze, że Pat skapitulował i dął sobie pomóc :)

[quote name='Onomato-Peja']Ja pierdziele, przegiął z tą szczęką, ja bym go za to walnęła. :eviltong:
Taaa walneła... posrana byłam nie miałam czasu na walenie dzwoniłam do weta i budziłam TZ :evil_lol:
[quote name='kalyna']dOgLoV miszczu :ylsuper:



i wtedy od razu sama naprawiłaby się :loveu:

Dex vel. latająca szczęka :evil_lol:
Śmiejcie się śmiejcie... to poważna sprawa... jedyny zwierzecy ortopeda w Czewie to meżczyzna... co wiązało by sie już samo w sobie z problemami a na dodatek musiała by ta szczena być nastawiana pod narkozą a w tym dniu już jadł i było wykluczone, żeby taki zabieg przeprowadzić...
[quote name='Molowe']Jaka historia :grins: takiego przeżycia nie zazdroszczę ale przynajmniej sie z Dexem nie nudzicie xD
No nie nudzimy się... Dex to chodząca autodestrukcja... Jak łapy nie rozetnie to mu szczenka wypadnie... na agility jak szaleju dostał z psami biegał, to myślałam, że torek w drobny mak rozniesie :P
[quote name='rashelek']Umarłaś czy zapomniałaś o dogo? :evil_lol:
Prawie umarłam...
Leżałam jak zwłoki od piątku jakieś grypsko mnie dopadło!! :(
[quote name='marta1624']Umarła :evil_lol:
Ku waszemu rozczarowaniu wróciłam :P
[quote name='dOgLoV']:oops: :evil_lol:


Hejka ;)
Hejoszka :D


Wczoraj miałam prawie 40C gorączki... cały dzień wieczorem już prawie echałam na dyżur bo miałam ciezko.. a luby se na zlocie motocyklowym siedział od piątku...:mad:
A ty kobieto zdychej cierp... :P

Posted

apropos narkozy i jedzenia - mi wetka nie powiedziała (zakładała, że wiem, bo często mi coś tłumaczy a ja już odpowiadam, że dawno to wyczytałam w necie ;) ) no i się nie dogadałyśmy a mi nawet przez myśl nie przeszło, żeby nie karmić psa przed zabiegiem... zeżarł kurzą dupę pół godziny przed przyjazdem wetki :roll:

powiedziała, że najwyżej się porzyga przed albo po narkozie, ale uwaga - nie zrobił tego :cool3: i wet mówiła, że to jej pierwszy przypadek kiedy pies nie haftuje po znieczuleniu ogólnym. nic a nic, siedziałam z nim do 3 w nocy, tylko się zlał parę razy.

czy mogą być jakieś gorsze konsekwencje tego, że pies jadł i ma narkozę, prócz porzygania się? pytam na przyszłość

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
Dzięki! Bardziej się opłaca niż u weta... ale z przesyłką to już nie koniecznie :P


Wysyłka, tak około 7 euro do Polski ;)

Pani Profesor napisał(a):
apropos narkozy i jedzenia - mi wetka nie powiedziała (zakładała, że wiem, bo często mi coś tłumaczy a ja już odpowiadam, że dawno to wyczytałam w necie ;) ) no i się nie dogadałyśmy a mi nawet przez myśl nie przeszło, żeby nie karmić psa przed zabiegiem... zeżarł kurzą dupę pół godziny przed przyjazdem wetki :roll:

powiedziała, że najwyżej się porzyga przed albo po narkozie, ale uwaga - nie zrobił tego :cool3: i wet mówiła, że to jej pierwszy przypadek kiedy pies nie haftuje po znieczuleniu ogólnym. nic a nic, siedziałam z nim do 3 w nocy, tylko się zlał parę razy.

czy mogą być jakieś gorsze konsekwencje tego, że pies jadł i ma narkozę, prócz porzygania się? pytam na przyszłość


Z tego co wiem, to tylko chodzi o rzyganie ;)

Pocieszę Cię, że przy kolejnej narkozie, Pat może się porzygać ;)
Miałam taką sukę, która 2 narkozy zniosła w różny sposób :D

Posted

W Czewie to ortopedów jednak jest trochę więcej, na pewno część klinik również zajmuje się nastawianiem ;) Ale fakt, ten najlepszy to facet.
To wracaj do zdrowia szybko! :D A Mariusz okropnik tak Cię porzucił w cierpieniu, jak mógł...

Posted

Niektórzy może już czytali na FB ale... ]:->

Czym więcej stymuluje Dexowy rozumek, i więcej rozwojowych zabaw wprowadzam tym częściej coś wymyśla. Wczoraj skorzystal ze swoich umiejętności węchowych. Zabawki to dobro, którym wyłącznie ja dysponuje i na codzien zabawki na ziemi nie leżą, bo on sie nimi potem bawic nie chce.
Podejrzewam, ze Dex robil obchód po mieszkaniu w poszukiwaniu dóbr ukrytych, po rozpracowaniu konga i gryzaka. Zwietrzyl w powietrzu swoja pierwsza zabawkową milość - waniliową piłke. A ze lezala ona na parapecie w zamknietym plecaku to on sobie plecak ściągnął, zaniosl w jedyne sluszne miejsce - na poslanko. Po rozpinal wszystkie zameczki elegancko, wydobyl co chcial. Jednak zafrapowało go cos jeszcze. Tajemniczy twardy przedmiot w materialowej siatce ukryty na samym dnie plecaka. Pewnie byl juz w fazie takej euforii zwiazenej ze swoim geniuszem, ze siatki otworzyć nie potrafil wiec postanowił to cos pogryźć. Bo jak nie mozna otworzyć to mozna zniszczyc, i tak sie dostanie do skarbu! Tym oto sposobem zabespieczyl sie przed komarami, bo przegryzł aerozol! Na szczęście siatka z materialu ochronila go przed tym atakiem poczym czmychnal spac na kanapę.


Jestem pelna podziwu. Bede bardziej perfekcyjna niż Gosia Rozenek. Juz i tak mam dzięki niemu w mieszkaniu taki lad i porzadek jakiego nigdy nie mialam ale jak widać jeszcze nie dorastam geniuszowi mego psa do pięt :P

Guest wolfheart
Posted

siemka :) oj Dexiu,niegrzeczny chłopiec:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...