Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Fotki jeszcze gorące! :D


Zwiedzamy włości nieśmiało ^^

Tu też... średnio lubi się fotografować :P

Kolejna słit focia :P Wyszłam jak jakiś facet :/ :P

Uchole <3

Brama moja ^^


Generalne mieliśmy dzisiaj super spacer, mega socjalizacyny ^^
Poszłyśmy na centrum, skorzystałam z okazji, że miałam jeszcze masę kurczaka w saszetce i weszliśmy do lecznicy! :D
Wybraliśmy Cztery Łapy na Sobieskiego(?) wszyscy nasi sąsiedzi tam chodzą i sobie chwalą :)
Żeby tam wejść, nie było łatwo, trzy kroki do przodu, dwa kroki w tył.. ale udało się! Na kurczaczka dąło radę :)
Najpierw borok caaaały się trząsł... potem troszkę się ogarnął, na pokuszenie wlazł na wagę waży 24,880 :P Czyli docelowo około 30 będzie ważył :)
Potem się uspokoił, ciekawość wzięła górą i splądrował co mógł :)
Pani wet super fajna, wiedziała o czym rozmawiamy i z czym się zmagamy, ponadto okazało się, że bywamy na tych samych psich imprezach - dogtrekkingach! I lubimy jeździć w góry :)
Dex ją polubił, machał nawet ogonkiem, ogon wylazł z między łap i był swobodny, bardzo mnie to cieszy, w poniedziałek zrobimy kolejne podejście. Tym razem wezmę kaskę i kupie tabletki na robale, bo wypadało by powtórzyć po schronie jeszcze raz.

Kiedy wracaliśmy przed wiaduktem Bochaterów Monte Cassino spotkaliśmy Pana ze spanielem :) Pies na początku na nas wrzeszczał, Pan się spiął, ale małymi kroczkami i psy się zakumplowały. Okazało się, że Pan też wcale taki nie zielony, chwilę pogadaliśmy i poszliśmy do domu.

Na ogrodzie jak widać, Dex trochę połaził, pozwiedzał i jak się rozszalał z zabawą to prawie podarł mi kurtkę, porozwiązywał buty i w ogóle nie chciał się od moich spodni odczepić. Trzeba było stanowczo zabawę zakończyć.... Trudno ukierunkować jego zabawę na zabawkę... nasze ubrania są super do łapania :/

Generalnie mogę powiedzieć, że Dex naprawdę ma fajne podejście do psów... jak na razie podoba mi się to co widzę...
Co najważniejsze! Nie boi się już przechodzić koło ludzi nawet jak jest to więcej niż jeden człowiek :)
A jeszcze ważniejszy jest fakt, że lubi dzieci, merda do napotkanych dzieciaków ogonem i chciał by się witać! <3

Edited by Baski_Kropka
Posted

Z ćwiczeniami to jest tak, bardzo wzmacniają więź i zaufanie, ale też muszę uważać, bo on ma tendencję do nadmiernego przywiązywania się, dla tego w domu mamy chłodne stosunki niestety :(
Nie mogę miziać i przytulać i wciągać na kanapę...

Fajnie, że nam kibicujecie :D

Posted

Przyjdzie jeszcze moment, gdy będziesz mogła miziać Czarnuszka do woli :lol: Kibicuję i trzymam kciuki, żeby ten czas nadszedł jak najszybciej. Chłopak zaufa, poczuje się pewnie, i wtedy ... hulaj dusza :evil_lol:

Posted

On miziaki przytulaki uwielbia... tylko takie ciucianie źle na niego wpływa, bardzo sie boję lęku separacyjnego :P mam nadzieje, że to się naprostuje wszystko :D
Yoana, macie jakiś swój wątek? :P

Posted

[quote name='Baski_Kropka']On miziaki przytulaki uwielbia... tylko takie ciucianie źle na niego wpływa, bardzo sie boję lęku separacyjnego :P mam nadzieje, że to się naprostuje wszystko :D
Yoana, macie jakiś swój wątek? :P

Nie, za mało systematyczna jestem :evil_lol: Łażę po cudzych, jak czas pozwala :lol:

A z lękiem sobie poradzisz, poczuje się Chłopak pewniej i tak naprawdę u siebie to i lęki miną.

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
Z ćwiczeniami to jest tak, bardzo wzmacniają więź i zaufanie, ale też muszę uważać, bo on ma tendencję do nadmiernego przywiązywania się, dla tego w domu mamy chłodne stosunki niestety :(
Nie mogę miziać i przytulać i wciągać na kanapę...

Fajnie, że nam kibicujecie :D


Wiadomo trzeba uważać żeby albo tak jak piszesz nadmiernie się nie przywiązał albo nie zniechęcił do ćwiczeń z Tobą,dlatego najlepiej tak jak robicie małymi kroczkami do przodu. :D
Za jakiś czas wszystko się unormuje.
:loveu:

Posted

Sun, tego na fotkach nie widać, ale on jest strasznie chudy, żeberka mu można policzyć jak tak sobie stoi...o kręgach to nie wspomnę... on bardzo dużo spala przez sam stres (teraz już znacznie mniejszy).
A w schronisku wiadomo, że mu ich nie brakowało. Poza tym, te jego kg do nadrobienia to nie tylko fecik ale i mięśnie, a wiadomo, że te ważą więcej :P

Zresztą no zobaczymy. Ciężko tak szacować ile mu ostatecznie wyjdzie, ale jak osiągnie wygląd taki jak powinien to będziemy trzymać odpowiednią dietę już. Teraz dostaje połowę większą porcję :)

Posted (edited)

Nie widać, bo się czarna plama robi :P

Dex już się przyzwyczaił do ciepełka i dzisiaj mu zimno w łapki było... jakiegoś skurczu czy coś z zimna dostał w łapie, musiałam rozmasować i wygrzebać z miedzy paluchów śnieg zbity :P

Rashelek, byliśmy daleko :P na centrum zmarzłam jak ja pierdziu... palce myślałam, że mi odpadną, ale musieliśmy iść do lecznicy po tabletki na odrobaczenie bo musiałam go odrobaczyć drugi raz po schronisku, no i kupiłam mu witaminki na skórę i sierść bo ma lekki łupież i w dalszym ciągu matową sierść...
Jednak zmiana miejsca, diety i tyle nowych rzeczy.. i temperatura o wiele przyjemniejsza niż na dworze :D

Edited by Baski_Kropka
Posted

O kulki ze śniegu to jest nasza prawdziwa zmora jak tylko idziemy na dłuższy spacer to Molce się wielkie robią i jak idzie po chodniku to stuka jak na szpilkach :evil_lol: Pomaga nasmarowanie wazeliną ale to też nie na długo.

Posted

Haha a na Północy śniegu praktycznie nie ma, to się chociaż kule nie robią :D
To ja Was podziwiam, my dzisiaj z Miczką dałyśmy radę 30min połazić, bo obie już chciałyśmy do domu ;) Zobaczymy, ile teraz nam się uda przejść, bo za chwilę pora na spacer.
Pewnie sierść poprawi mu się jak już się zaaklimatyzuje, jednak dużo miał zmian w życiu ostatnio ;)

Posted

Zastanawiałam się kiedyś nad kupieniem takiej maści ale myślałam,że efekt będzie podobny jak przy wazelinie ale skoro mówisz,że faktycznie pomagają to może kupimy jakąś. :)

Posted

Tych maści jest dużo i są przeróżne... one dodatkowo pielęgnują :)
z Husse można zamówić... będę niedługo robiła zamówienie na karmę to gdyby Ci odpowiadała to się możesz podłączyć to mi przywiozą :)

Posted

Przychodzę z wątku Baskiego...
Baski_Kropka, czyli tak!
Smutek to teraz Dexter. :loveu:
Zresztą, co z Niego teraz za smutek... ;)
Piękny jest.
Życzę Wam wielu szczęśliwych lat razem. :smile:

Posted (edited)

Chuuuudy chudy jest, i łupież się pojawił :/ Ale dostaliśmy preparat na skórę i sierść więc będzie OK. :)

Dex robi specjalizacje, w załażeniu za skórę i próbach zwracania na siebie uwagi ^^ Szczwana bestyja...
Dobrze, że haszczy upór przez lata uodpornił mnie na takie wybryki :->

Zaraz będą świeże fotki i filmik ze spaceru króciutki :)

Edited by Baski_Kropka
Posted

[video=youtube;8O3vmvKkxFw]http://www.youtube.com/watch?v=8O3vmvKkxFw[/video]
Tu macie ciotki Dextera na "polowaniu" i mój denerwujący głosik :P

A tu macie fotki :)





Niuchamy ^^


Jak zwykle zachwyca mnie natura a aparatu poza telefonem nie mam :(


Lataaaaaaaam :)

Niucham se dalej :)


Jak będe już miała mojego M. spowrotem w domu to poproszę żeby nakręcił jak Dex fajnie się uczy i jaki jest zaangażowany... czasami aż napalony co przeszkadza... ale cóż trzeba nad tym popracować :)

W ogóle, jaka radość w psie! Wlazł w krzaki, i wrócił nie tą stroną drzewa co trzeba :) Wiecie jaki był szczęśliwy kiedy udało mu się wykombinować, że jednak drzewo należy obejść? Raaaany z takim bananem to go jeszcze nie widziałam :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...