Moriaaa Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Wczoraj na poszukiwaniach zaginonej Azy (która mam nadzieję się znajdzie), poza wieściami odnośnie poszukiwanej, znalazłyśmy 6-cio letniego rottka. Pies został najprawdopodobniej wywalony na osiedlu w KAGAŃCU!!!:angryy: Z opowieści osiedlowych "psiarzy", błąkał się po tym osiedlu od wczesnego rana, gdzie był wczesniej trudno stwierdzić. Pies wyglądał masakrycznie, jest wycieńczony, brudny, wygłodniały, zataczał się na nogach, nie miał siły iść:( Zabrałam do weta, napoiłam, nakarmiłam i zawiozłam do hotelu. Teraz już bezpieczny, dochodzi do siebie. Popołudniu jedziemy na kolejny zastrzyk. Psiur przesympatyczny, wyjątkowo spragniony pieszcot, kładł co chwila ten swój wielki łeb na moich kolanach i błagał o dotyk. Quote
Ulka18 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Kolejny rociak :placz: i to w takim stanie :shake: Quote
Tigraa Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Właściciel zasłużył na to, żeby go w kagańcu do drzewa w lesie przywiązać:angryy::angryy::angryy::angryy: W takich chwilach wściekłość miesza się z bezsilnością. Napiszcie do dziewczyn z Krakowa, może by miały jakiś dom dla tego biedaka. Quote
Moriaaa Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Jak tylko go znaleźliśmy, zadzwoniłam do Marty z Rottki. Mam nadzieję że dziewczyny jakoś pomogą. Aha i jeszcze jedno, psiak ma czipa...tylko co z tego skoro nie ma ogólnopolskiej bazy...nic po czipie nie znajdziemy:( Mam zamiar obdzownić wszystkie łódzkie lecznice czipujące psy..może to coś pomoże...choć sądząc po stanie psa...szuakmy właściciela aby go pociągnąć do konsekwencji wyrzucenia psa, niż właściciela któremu pies zaginął. Cecha charakterystyczna to brak palca u lewej przedniej łapki. Quote
Tigraa Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Oddać psa nie można. Co to za właściciel, który psa wyrzucił i to w kagańcu. Nie bardzo wierzę, żeby psiak uciekł. Quote
mar.gajko Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Moriaaa napisał(a): Psiur przesympatyczny, wyjątkowo spragniony pieszcot, kładł co chwila ten swój wielki łeb na moich kolanach i błagał o dotyk. To niekoniecznie świadczy o chęci pieszczot:diabloti: ; lepiej gdyby się wykładał:eviltong: Quote
saskia Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 A może jednak uciekł komuś?:roll: Ja wciąż naiwnie wierzę w ludzi...no bo jeżeli komuś chciało się psa czipować, to chyba nie zależało mu na jego powolnej agonii. Może go ktos np ukradł, a potem wyrzucił? ALe psiak miał szczęście, ze na Was trafił:loveu: Quote
olgaj Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Powinnyscie miec kategoryczny zakaz wychodzenia z domu, bo inaczej zawsze cos zlapiecie.:diabloti: Wczoraj wieczorem Niewiasta, na wieczornych poszukiwaniach ganiala kolejnego psa. Juz myslalam, ze bedziemy jechac do domu z kolejnym, ale na szczescie jej sie nie udalo, bo nie wiem co by bylo dalej.:evil_lol: Quote
Moriaaa Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Może i nie świadczy, ale jak w przypadku reszty psiaków które przeze mnei przeszły(poza paroma jamnikami:crazyeye::evil_lol:), nie okazał ŻADNYCH objawów agresji...czy też chęci dominowania...bo zapewne o tym piszesz. Psiak jest wykończony do granić, w lecznicy dał przy sobie zrobić wszystko nawet bez mruknięcia...i pomimo swojego stanu, cały czas podawał łapki ;) Oczywiście nie mam zielonego pojęcia co z cielaczka wyjdzie jak dojdzie do siebie, ale wierzę, że to taki kochany cielaczek... Ciotka nie strasz mnie, bo dzisiaj znowu do niego jadę i wolałabym aby mnie nie zeżarł...ja w jamnikach gustuje...no ale co miałam zrobić jak to ciele mi na drodze stanęło???;) Quote
mar.gajko Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 To najśmieszniejsze, że wykończony, ale łeb na kolana pcha... skurczybyk. Pwnie słodki jest, one w większości kochane, ale pieszczoty łbowo-kolanowe ograniczyć :). Quote
Tigraa Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Często właśnie te groźne z wglądu psiaki okazują się miłymi cielaczkami do głaskania. Moriaaa, napisz jak wrócisz co u psiaka. A może jakieś fotki? Quote
Moriaaa Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 saskia napisał(a):..no bo jeżeli komuś chciało się psa czipować, to chyba nie zależało mu na jego powolnej agonii. Może go ktos np ukradł, a potem wyrzucił? Psiak jest ogólnie zaniedbany...więc jeśli miał właściciela...to dlaczego do jasnej cholery doprowadził psa do takiego stanu??? :( Czipować mógł, bo np. chciał wyjechać z psem za granice...czip to nie jest dowód na posiadanie odpowiedzniego właściciela...popatrz ile takich zaczipowanych...a nawet wytatuowanych siedzi w schroniskowych boksach. Oczywiście pójdą ogłoszenia...ale właściciel będzie musiał miec dobre wytłumaczenie:mad: Quote
doddy Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Ja Wam chipa mogę sprawdzić w największej bazie chipów jak chcecie tylko na pw poprosiłabym numerki. Quote
Moriaaa Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 doddy napisał(a):Ja Wam chipa mogę sprawdzić w największej bazie chipów jak chcecie tylko na pw poprosiłabym numerki. Już wysyłam. Sprawdziłam na www.identyfikacja.pl, ale tam nie ma:( Quote
doddy Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 W merialowskiej bazie chłopak nie jest zgłoszony. Quote
Moriaaa Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 katya napisał(a):Trzeba mu jakoś dać na imię póki co... Dokładnie...jakieś pomysły??? Imie musi być dostojne ;) Quote
Moriaaa Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 No i nikt się naszą bidą nawet nie zachwyci???:( Quote
annibal Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 HASSAN jest super :) Kaja zadzwoniła do mnie 10 min po tym jak na niego trafiły, to mają ciotki szczęście, albo Hassan je ma ;) Już kombinuję co by tu z nim... KTO WEŹMIE HASSANKA DO DOMU TYMCZASOWEGO?? POMORSKA FUNDACJA ROTTKA POMOŻE W JEGO UTRZYMANIU!! Marta Pogorzelska Pomorska Fundacja ROTTKA Quote
Koperek Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 I ja też się zachwycam!:loveu: A ile latek chłopak sobie liczy, bo jak mnie oczy nie mylą to lekkie przyprószenie widzę. No chyba, że mnie mylą:eviltong: Quote
Moriaaa Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Koperek napisał(a):I ja też się zachwycam!:loveu: A ile latek chłopak sobie liczy, bo jak mnie oczy nie mylą to lekkie przyprószenie widzę. No chyba, że mnie mylą:eviltong: W lecznicy oceniono go na 6-7 lat :) Faktycznie pychol lekko posiwiały, ale cholera wie co on w życiu przeszedł. Witamy Marte na wątku Hassana...no i sorki, że tak od razu Cię (a właściwie Twojego TZta bo tylko do niego numer miałam:oops:)bombardowałam telefonami, ale jakoś się "niepewnie" czułam przy tym cielaku kochanym:eviltong: i troszku w panikę wpadłam ;) Quote
mar.gajko Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 A zachwycam się zachwycam. Pięknościowaty chlopak. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.